Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Pią Lip 09, 2010 12:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



----------------------------------------
Edrill, Osten
Kowal poczęstował Edrila samogonem. Przyjął ofiarowane pieniądze, wyraźnie nabierając do was zaufania - widząc że zbieracie się już do wyjścia dodał:
- Ta suka? Jak wyglądała? Ano miała kruczo czarne...
W tym momencie do chaty kowala wpadł sigmaryta - zastając waszą trójkę w kilkusekundowym zaskoczeniu.

Na twarzy kowala pojawił się grymas nienawiści i przerażenia jednocześnie. Kilka sekund ciszy upłynęło zanim ktokolwiek coś zdołał powiedzieć, w końcu kowal wydusił z siebie dziwnym, niskim i wręcz szaleńczym głosem:
- Zdradziliście mnie... mości panowie... to zasadzka... obiecywałeś że Sigmarita da mi spokój, że... - mówiąc to kowal cały czas cofał się w kierunku ściany i komody - ... odkupiłem swoje winy... wyrzekłem się ukochanego syna... to wy zabiliście Wernera... to wasza nienawiść do ludzi wybitnych, szukających wiedzy, zmusiła Wernera do opuszczenia wsi... tylko on mi pozostał po śmierci Astrid... tylko on! - kowal zaczął podnosić głos, dygocąc na całym ciele i pocąc się na twarzy - Zabraliście mi go!... Kazaliście wyrzec się pierworodnego syna!!... A teraz jeszcze wam mało!! Chcecie i mnie poświęcić waszym chędożonym zabobonom!!! - to wykrzykując wyciągnął gdzieś nagle zza sterty mebli kowalski młot i rzucił się z krzykiem na Edrilla - który jeszcze trzymał w ręce flaszkę samogonu...
----------------------------------------

----------------------------------------
Albrecht Pył Grunewald
Jagoda ochoczo wskazała ci kierunek do kuźni. Po kilkudziesięciu krokach stanąłeś przed drzwiami chaty kowala i bez zastanowienia wszedłeś do środka zastając w środku troje ludzi. Jeden umięśniony i zarośnięty człowiek - zapewne kowal - oraz dwójkę ludzi których widziałeś chyba wcześniej w gospodzie - jakiś skryba z butelką gorzały w ręce - oraz łowczy nerwowo przestępujący z nogi na nogę w kącie izby - wygląda jakby nie miał pojęcia co tu właściwie robi. Twoją uwagę przykuwa jednak głownie kowal - który chwilę po twoim przybyciu z przerażeniem i krzykami łapie właśnie za młot i szarżuje na skrybę.
----------------------------------------

----------------------------------------
Gatz
Założywszy opancerzenie, czujnie zagłębiasz się w wąwóz. Już po kilkudziesięciu krokach zauważasz na trakcie uszkodzony, pusty wóz kupiecki w połowie przysypany śniegiem. Przed wozem, pokryte starym śniegiem leżą truchła dwóch koni. Przyglądasz się badawczo zamarzniętym ciałom zwierząt i zauważasz że są nadjedzone przez jakieś zwierzęta, po wielkości nadgryzień mięsa - szacujesz że musiały to być wilki. Nie dziwi cie to - ostra zima z pewnością przyciąga watahy coraz bliżej ludzkich sadyb.

Ruszasz dalej w głąb wąwozu i nagle po zimnych skalistych ścianach dociera do ciebie odgłos palącego się gdzieś przed tobą ogniska. Z zaułku zauważasz przed sobą tuż za załamaniem skalnym blask płomieni i trzask płonących drewien. Przy ognisku rozpalonym tuż przy trakcie, pod skalną półką - siedzi skulona i owinięta kocem osoba drobnej postury. Jest obrócona plecami do ciebie - nic nie wskazuje na to żeby zauważyła twoją obecność.
----------------------------------------


Durak spojrzał na Orzada - i rzekł:
- Znakomicie, twój młot z pewnością przekuje naszą wyprawę w sukces. Jak tylko wrócą człeczyny - będziemy zbierać się do wymarszu - proponuję posilić się czymś ciepłym jeszcze, bo niebawem ruszamy.



_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lip 09, 2010 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zostawiłem za sobą wóz i truchła. Nie bawią się w sprzatanie, więcej przeszkód dla karawan...

Ten przede mną musiałby spać lub być martwym żeby mnie nie usłyszeć. Mam dobry słuch ale skoro słychać trzaskanie ognia to tupot kopyt mojego wierzchowca także słychać. Może to jeden z porywaczy czeka ażpodjade a wtedy rzuca się na mnie ze wszystkich stron. Powoli podjeżdżając oglądam się za siebie , potem patrze w górę i po ścianach. Zatrzymuję się dobre dziesieć metrów od postaci jeśli nie zauważyłęm wcześniej jakiegoś podstępu. >

-Hej Ty! Kim jesteś? I czego sam tu siedzisz?

<Broń w pogotowiu, ciało napięte ,gotowe pognać konia naprzód i zaatakować, lub wycofać się unikając ataku.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Pią Lip 09, 2010 15:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Sybilla
Minęły już dwie godziny odkąd czekasz przy rozpalonym ognisku. Ciągle nie jesteś pewna czy rozpalenie ognia w wąwozie było dobrym pomysłem - ale jest tak zimno, że chęć choć chwilowego ogrzania się wygrała z troską o bezpieczeństwo. Nagle czyjś głos wyrwał cię z zamyślenia - odwracasz się - i widzisz człowieka z którym rozmawiałaś w karczmie. Gatz - tak się przedstawił - zdaje się że przybył do wąwozu spełnić twoją prośbę.
----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Akasha
Szabrownik
Szabrownik


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 12
Skąd: Mielec

PostWysłany: Pią Lip 09, 2010 21:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- To ja SYbilla.
Uśmiecham się na widok Gatza, w końcu jakiś promyk nadziei. Nie wstając od ognia przywołuję go ręką.
- Ciesze się że jednak zdecydowałeś sie mi pomoc dobry człowieku, zapraszam - ogrzej się przy ogniu.
- Postanowiłam na własną rękę odszukać mojego ukochanego i jeszcze o zmroku ruszyłam do wąwozu. Niestety nie spotkałam nikogo ani niczego do tej pory, jedynie jakiś stary wóz kupiecki przy wejściu do wąwozu.
Opatulam się mocniej kocem i dodajem - Ależ tu jest cholernie zimno...
_________________
Gdy jesteś daleko to z tęsknoty płaczę, boję się, że więcej już Cie nie zobaczę

#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager - Sybilla
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Lip 10, 2010 10:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Nie schodzę z konia, cały czas jestem czujny. Mam Cię sama się odsłoniłaś...>

-Okłamałaś mnie, w wiosce nikt nie słyszał o Sybilli a przynajmniej nie przyznają się do Ciebie. Jak naprawdę masz na imię , bo napewno mieszkasz gdzieś blisko i ciebie znają. Może jesteś czarownicą.

<Zapala się we mnie nadzieja , że może naprawdę jest czarownicą i warto było by ją zatłuc.>

-Więc chodzi o twojego kochanka , a nie o brata. Jaka jest prawda, mów wszystko albo to twoje ciało będą szarpały wilki jeszcze dziś...

<Jeśli tylko uznam za stosowne zabiję ją na miejscu bez mrugnięcia okiem. Nauczyłem się przez te wszystkie lata, że nawet dzieci mogą chcieć nas zabić.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Pon Lip 12, 2010 12:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pon Lip 12, 2010 12:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy kowal ruszył na mnie z młotem rzuciłem w niego ze strachu flaszką krzycząc:

- Ostenie ratuj!!! - krzyk mój dosięgł z pewnością uszów nowo przybyłem

Sam wywróciłem się ze strachu do tyłu upadając na plecy, jednocześnie kopiąc zydel tak by kowal miał utrudniony dostęp do mnie. Może przy odrobinie szczęście trafię kowala tak że się przewróci o ile rzucona flaszka nie trafiła go...


"Ja pierdolę zaraz umrę" - krótka myśl przemknęła mi w głowie
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Pon Lip 12, 2010 13:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I nadejszła pora na rzeczy typowo ludzkie - mordobicie, rozlew krwi podsycone intrygami i zagadkami, których mój wątły umysł nie ogarnia.

Wydobyłem dwa miecze z pochew i tym, trzymanym w lewej dłoni, starałem się zbić cios kowala. Celowałem w drzewo aby siła ciosu została przekierowana na lewo lub prawo (w zależności gdzie stoi Edril).

Ten człowiek wydał już na siebie wyrok i chciał zabić mojego kompana.

Kompana, łoch... Szybko zawyrokowałeś, Ostenie, o jego nowym przeznaczeniu.

Ostrzem trzymanym w prawej dłoni staram się dźgnąć kowala w brzuch.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Pon Lip 12, 2010 18:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<słysząc ponowne domaganie sie przez brzuch posiłku, szukam po sali kogos z obsługi gospody i wołam do niego>

-Co z moim jadłem i piwem, troche mi sie śpieszy.

<oby tylko kowal udostępnił mi swój piec, i jeszcze prowiant trza kupić, no i oczywiscie zapas napitku>
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pon Lip 12, 2010 21:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krasnolud znów pyknął ze swej fajki, roztaczając wokół siebie powiew lekko aromatycznego, mglistego dymu.

- Aye. Żech walił tymże młotem zielonoskórych i inszą padlinę parę lat. A bić z ludziem i innym elementem takoż mi przyszło, jako włóczęga i gladiator. - odparł na komentarz Duraka.

Czekał na wymarsz. Był już gotów. Obejrzał sobie za to dokładnie swojego rozmówcę oraz wszystkich nowych towarzyszy podróży.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Wto Lip 13, 2010 09:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Albrecht Pył Grunewald, Edrill, Osten
Kowal ze świstem spuścił swój młot na Edrilla, jego oczy wypełniała czysta nienawiść i długo wstrzymywany gniew. Gdyby nie upadek skryby, ciężkie narzędzie pracy Kowala roztrzaskałoby mu głowę, młot jednak sięgnął tylko ramienia i boku upadającego Edrilla - wypełniając izbę głuchym dźwiękiem uderzenia. Edrill pada na ziemię wijąc się z bólu, tępy ból promieniuje z lewego ramienia i boku, skryba ciężko łapie oddech, łapiąc się odruchowo za klatkę piersiową.

Gdyby tylko Osten był dwa kroki bliżej - być może udałoby mu się sparować cios kowalskiego młota. Teraz jednak gdy ciężar narzędzia na sekundę zatrzymał kowala z rękoma w dole po uderzeniu - Osten jednym długim pchnięciem zatopił swój miecz w brzuchu napastnika.

Kowal puścił trzonek młota, spojrzał na wystające żelazo z jego wnętrzności, a po wyciągnięciu miecza jeszcze kilka sekund przyglądał się jak strumień czerwieni zaczął wydobywać się z jego brzucha, po czym upadł ciężko przygniatając półprzytomnego z bólu Edrilla.
----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lip 13, 2010 11:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiwam głową z uznaniem. Podchodzę do kowala i zdejmuję go ze skryby. Chcę sprawdzić czy jeszcze mi coś powie.

Mówię do Ostena


- osci anowie chfali się karac luźnierce siercia... Ale to ochone ylo...

Po chwili zwracam się do kowala.


- synu unierasz ... odku sfe finy i opowiedz o synu ni unszesz...

Przykładam ucho do jego warg.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Wto Lip 13, 2010 13:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mimowolnie wykonałem parę kroków do tyłu. Nie lubię odbierać życia... To przypomina mi, że gdzieś w głębi serca jestem taki jak reszta ludzi.

No w końcu zabiłem go bez mrugnięcia okiem...

- Eee... Tak - pokiwałem głową.

Zabawnie mówi ten pan.

Pomogłem wstać Edrillowi z ziemi. Chiba skryba nie sfajdał się w gacie... Jeszcze chwila i ja bym się sfajdał...
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Wto Lip 13, 2010 16:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

----------------------------------------
Albrecht Pył Grunewald, Edrill, Osten

Kowal zamglonym wzrokiem zerknął na Albrechta i nagle w agonicznej wizji przyjrzał się jego twarzy cicho charcząc jakieś słowa:
- Grunnn... ewald - wydusił w końcu nienaturalnym gardłowym głosem, a strużka krwi spłynęła po jego brodzie. - Odkupić... winy?... Pomszcz... śmierć ojca... już... już niebawem... do zob... b... aczenia... Pyłku... - po czym wyzionął ducha.

Edrill wydostał się spod ciała kowala. Jego bok i ramię przeszywa ból, uderzenie młota mogło złamać jedno lub kilka żeber. Próbujesz poruszać lewą ręką ale jest to dość bolesne przeżycie. Pod skórą widzisz rosnące olbrzymie krwiaki i otarcia, uderzenie jednak nie spowodowało otwartych ran ani krwotoku. Ciężko łapiesz oddech.

Izbę wypełniła na moment grobowa cisza i wszechogarniające zimno.

----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lip 13, 2010 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ty nędzna kreaturo! Jak śmiesz grozić słudze Pana! Będziesz cierpiał... Czarnoksiężniku twoje dni są policzone... Tak spłoniesz w gniewie Sigmara...

Podchodzę do drzwi i zastawiam je swoją osobą. Nie chce aby moi towarzysze wyszli zanim z nimi porozmawiam.

- Słyszeliście co rzekł czarnoksiężnik rzez ciało sfego ojca...

- Ja jest yłem ego oga Sigaara... Karzącą ręką która iażdży heretykóf...

- Co zroicie f oliczu zesty czarnoksiężnika? Uciekniecie czy ruszycie by sełnić fole Sigara?

Stoję niewzruszony patrząc badawczo na obu mężczyzn. Jeśli będą próbowali wyjść odpycham ich i czekam na odpowiedź.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Lip 14, 2010 09:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy cios kowala spadł na moje ciało, poczułem jak targnął nim ból. Fala bólu momentalnie rozprzestrzeniła się po całym ciele dotykając każdego nerwu w nim. Skuliłem się na podłodze, zaciskając zęby i jedyne co zdołałem wydusić z siebie to:

- Kurwa mać!!!!! Ja pierdolę !!!!! - krzyknąłem z bólu i oszołomienia

Gdy tylko Osten podniósł mnie spojrzałem tępo na Sigmaritę. Nie mam nawet siły uśmiechnąć się czy przekląć go. Czuję jak moja lewa ręka drętwieje a oczy zachodzą mgłą. Gdy Sigmarita wypowiedział swoje słowa nie poruszyłem się lecz w mojej głowie pojawiły się myśli

"No nie, na Ulryka. Nie dość że Sigmarita to jeszcze taki co się sepleni. A w dodatku sądząc po jego zachowaniu to na pewno jakiś fanatyk, co go w dzieciństwie za wiele razy uderzyli w główkę"

Spuściłem głowę i rzekłem tylko, choć bardziej to przypominało jęk:

- Ja widzisz, Sigmarito nie dane mi dźwigać oręża ani stawać do boju z mrokiem i złem. Lecz wierzę że Twoje męstwo i wiara uratują nas przed zgubą. A teraz wybacz lecz mój druh powinien zanieść mnie do jakiegoś medyka co by mi rękę opatrzył, a i gacie chciałem zmienić bom prawie się sfajdał .... więc jak widzisz cała ta sprawa jest gówniana...

Spoglądam prosto w oczy Sigmarity. Czuję że ten to jakiś fanatyk czy jeszcze gorzej...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 10 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.