Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Ghrond
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Ziemie Chłodu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Lis 03, 2010 15:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiję się z rozkoszy, czerpiąc z tego jak największą przyjemność. Oddaję się jej całkowicie do momentu aż skończy. Wtedy odsuwam ją od mego przyrodzenia a następnie kładę na łóżku. Zaczynam sam pieścić jej ciało, powoli i czule. Co jakiś czas całuję ją w usta delikatnie przegryzając wargi.
Dłońmi pieszczę jej piersi, gładzę uda. I znów schodzę niżej. Pieszczę ją i pozwalam jej w końcu dojść.. potem spoglądam na nią i mówię tylko:

- Pokaż teraz na co Cię stać - uśmiecham się łobuzersko a zarazem wyzywająco
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Nie Lis 14, 2010 18:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xynthos

Zamieniliście się rolami. Upajałeś się jej kobiecymi kształtami, ciesząc oko i chuć. Zacząłeś swoimi gestami i pieszczotami pobudzać ją, sprawiać jej przyjemność i prostą drogą doprowadzając do orgazmu.

Wydałeś jej polecenie, a ona usłuchała i z zapałem wzięła się do "pracy", dosiadając Ciebie jak rasowego ogiera. Musiała być niewyżytą i w dodatku doświadczoną nimfomanką, gdyż robiła z Tobą co chciała, a Ty nigdy nie miałeś takiej kobiety (po prawdzie, to zbyt wiele kobiet w życiu nie miałeś) w swojej łożnicy.

Zmieniliście pozycję. Tym razem przejąłeś inicjatywę. Pieprzyliście się na różne sposoby - od boku, od tyłu, klasycznie i z jej nogami na Twoich barkach. Trwało to długo. Zgraliście się doskonale. Poczułeś ten rytm, który wytwarza się między kobietą a mężczyzną i poddaliście się mu oboje w całości, rzucając na szalę swoje spełnienie i świadomość.

Trwało to bardzo długo. Neira doskonale wiedziała jak pobudzić mężczyznę, jak zregenerować jego chęci, jak zmusić go do dalszych zabaw. Wykorzystała to do granic możliwości, czerpiąc z tego przyjemność - próbując zaspokoić swój wieczny głód seksualnego spełnienia. W pewnych momentach przerażało to Ciebie, odczuwałeś niepokój czy sprostasz takiemu wampowi. Wyglądało jednak na to, że ona bawi się daleko bardziej niż powinna zwykła prostytutka, że wyciska z waszej wspólnej nocy wszystko co się tylko da. Wyciska z Ciebie i z siebie.

Wreszcie jednak opadliście z sił, tuż przed świtem. Masz jednak nieodparte wrażenie, że nadal było jej mało.

Zbudziłeś się jakąś godzinę po poranku. Nie było jej. Znikła jak czar nocy, zostawiając po sobie jedynie gorzką świadomość, że to już koniec oraz zapach kobiety i dzikiego seksu który przyjemnie drażnił Twe nozdrza.

Odziałeś się i, narzekając na obolałe lędźwie, udałeś się na dół. Wkrótce przybył Sym, również nieźle wymęczony przez parę czarnowłosych. Udaliście się do waszego baraku w garnizonie. Zauważyłeś już w środku, że szlachcic wyszedł z lazaretu, skutecznie połatany przez tamtejszych medyków i leczącą alchemię.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Lis 25, 2010 15:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pobudka, poranne wstanie mimo iż samotne należało do przyjemnych. Samo wspomnienie nocy sprawiało iż odnajdywałem w sobie nowe siły i energię, której dużą część pozostawiłem w tym leżu. Podniosłem się z leża i ubrałem a gdy już Sym dotarł do mnie ruszyliśmy ku barakom. Nim dotarliśmy rzekłem tylko:

- Tak, teraz można iść przelewać krew - złowieszczy uśmiech pojawił się na mojej twarzy


Gdy tylko przekroczyłem prób rozejrzałem się bacznie po pomieszczeniu, sprawdzając czy na pewno wszyscy są już. Gdy napotkałem wzrok szlachcica pozostałem niewzruszony, gdyż to on poniósł klęskę ale chełpienie się tym nie przyniesie nic dobrego. Oddać trzeba mu to że w walce na broń przerobił by mnie na pokarm dla mantikory. Uśmiechnąłem się, lecz w tym uśmiechu nie było nic dobrego. Po prostu wiedziałem że czas próby nadszedł. Rzekłem tylko:

- Dobra, dzieci Khaine'a przygotować się. Wyruszamy wkrótce - rzekłem i wyszedłem. Udałem się do swojej kwatery, by się porządnie przygotować. Zbroja, broń, przypomnieć sobie modlitwy.

Czas wymarszu i próby nadszedł...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sro Gru 01, 2010 02:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xynthos

Twoi Druchii byli już gotowi. Odziani w swe skórznie, brygantyny i lekkie kolczugi. Każdy dzierżył swój oręż pozatykany za pasy, spoczywający w pochwach. Vidanel ze swymi różnistymi nożami, sztyletami i gwiazdkami oraz pistoletową kuszą i szpetnie wyglądającym kukri. Ludzki berserker Khorne'a z tęgim nadziakiem i jednostronnym, brodatym toporem. Ogr z potężną, nabijaną żelaznymi guzami, dwuręczną maczugą - za pasem dzierżył zaś pokaźny tasak. Szlachcic, ze swą jadowicie zębatą, postrzępionym rapierem i solidnym lewakiem. Woj, z najeżoną kolcami, czarną tarczą pokrytą misternymi rytami i barwami oraz włócznią o długim, szarpanym grocie - Drannach, za pasem zaś miał krótki miecz piechoty. No i wreszcie Sym, dzierżący w rękach dwie krótkie repetujące kusze zaopatrzone w bagnety. Za pasem nosił dwie korsarskie szablice.

Tak wyposażeni i uzbrojeni, opuściliście swe koszary. Kiedy nadszedł czas zbiórki, udaliście się na plac defiladowy. Odbyliście musztrę, wysłuchaliście krótkiej mowy Sekara Miażdżypięści i opuściliście to miasto jako jedni z wielu.

Potężna, idąca w setki, tysiące Druchii armia marszowym krokiem opuściła potężne, gotyckie wrota Ghrond. Nad setkami pawęży i setkami włóczni o grotach tak zajadle pogiętych, że przypominały język demona, powiewały purpurowe i granatowe sztandary, łopoczące na ostrym północnym wichrze.

Szereg za szeregiem, chrzęszcząc pancerzami, armia Druchii wylewała się zza potężnych murów i bram z czarnego żelaza. Nad miarowym gwarem wznosiły się gardłowe pokrzykiwania oficerów i czysty dźwięk sygnałowych rogów.

Kiedy większość piechoty wyszła z fortecy, rozległy się dźwięki bębnów, wybijających sukcesywny, silny rytm wibrujący w uszach, sercach i brzuchach wszystkich, którzy go słyszeli.

Wzdłuż wielkiej kolumny wojsk pędzili gońcy i zwiadowcy na Czarnych Wierzchowcach. Nieco z tyłu szły leniwie dziesiątki Zimnych, bojowych jaszczurów na których jechali Rycerze, elitarna formacja. Chorągiew za chorągwią, rota za rotą, wszyscy w dobrym humorze, wrzeszczący, pohukujący i śmiejący się charkotliwie, ku wtórze syków i ryków ich morderczych rumaków.

Na niebie unosiły się bestie. Harpie, Mantikory i Czarne Pegazy. Niewiele ich, bo Ghrond to miasto żołnierzy a nie dziwadeł. Ale są, i wydatnie wspomogą Druchii w boju.

Sekar jechał dość blisko centrum kolumny, na swoim starym, opancerzonym Zimnym. Obok niego muzykant z potężną, pogiętą trąbą oraz chorąży, dzierżący wielki, pionowy sztandar armii. Magiczną flagę, imagifier, vexilię, która jest z tym miastem od niepamiętnych wieków i mileniów. Sztandar który przeżył dziesiątki tysięcy wrogów i sojuszników, przeżył bitwy, klęski i zwycięstwa. Przeżył i przeżyje także i was, i wszystko inne. A na pewno waszych wrogów.

Bo imperium Malekitha, Wiedźmiego Króla, jest wieczne i nie upadnie nigdy. Ziemie Chłodu zmrożą do cna serce każdego wroga. W sam raz pod młot, jakim jest armia elitarnych, żądnych krwi, fanatycznych i zdyscyplinowanych zawodowych wojów Naggaroth.

Jechaliście na wozach i Czarnych Wierzchowcach gdzieś w jednej trzeciej kolumny, u boku Czarownic z Konwentu oraz kilku Mistrzów Bestii z dalekiego Karond Kar, którzy prowadzili na uwięzi potężną Wojenną Hydrę która pluła się i miotała, wyczuwając nadchodzący rozlew krwi. Za wami ciągnięto spakowane machiny oblężnicze i ich obsługę, głównie repetujące miotacze włóczni typu Żniwiarz, lekkie i szybkie w transporcie.

Armia brnęła na wschód. Północny wschód. Na spotkanie szalejącej inwazji Hungów.

- Mój żywioł. - mruknął zadowolony woj z Twej grupy, obejmując ręką rozpościerający się wokół was obraz.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Gru 01, 2010 14:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Apostoł spokojnie rozejrzał się dookoła. Pierw na swych ludzi a potem na resztę Druchii. Ich siła, hart ducha, niezłomność woli i mistrzostwo walki znów zostało poddane próbie. Ktoś, Hungowie znów próbowali zburzyć porządek świata. Głupcy mamieni imieniem swego słabego boga, szli na swą zgubę. Xynthos pogłaskał prawie czule swego wierzchowca bowiem czuł że zwierzę tego potrzebuje. Słowa woja wprawiły go w jeszcze lepszy nastrój. Tak, serce waliło mu jak oszalałe. Oddech stawał się coraz bardziej cięższy a ciało przeszywał dreszcz podniecenia. Próba dla niego, jako wojownika, sługi Khaine'a, dowódcy. Zaczął mamrotać pod nosem powoli pierwsze formuły zaklęć ochronnych którymi obkładam towarzyszy a następnie rzucam na swoją broń Konsumpcja Czaru....

Gdy to zrobię podjeżdżam do Syma i mówię spokojnie:

- Trzymajcie się w miarę blisko mnie, ustępuję wam w boju lecz mogę zwiększać wasze możliwości bojowe i uzdrawiać.. a to w tym wypadku przydatna umiejętność - uśmiechnąłem się złowrogo


Sam już nie mogę doczekać się walki. Chcę skąpać się w krwi naszych wrogów. Chcę czuć jak ich dusze opuszczają martwe ciała..... Zaczynam się śmiać złowrogo...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Gru 04, 2010 17:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xynthos

- Jasna sprawa, szefie. - odparł raźno Sym - Staraj się tylko utrzymać nas przy życiu w trakcie bitwy, co nie? Martwi nie przydamy się nikomu.

Pozostali nie włączyli się do rozmowy, obserwując za to okolicę, ciągnący się pochód wojsk lub swój oręż.

Armia opuściła Ghrond. Bramy zawarły się za wami. Zdajesz sobie sprawę z tego, że do tego miasta możesz wrócić tylko jako zwycięzca... lub trup. Jeśli raczą zebrać ciała z pola bitwy by pochować je w katakumbach, na co nie ma zbytnich szans.

Sekar wytoczył z miasta większość wojsk zaciężnych i ochotniczych, jednakże zostawił za sobą całkiem spory garnizon "na wszelki wypadek".

Przyszłe wydarzenia pokazały, że była to rozważna decyzja. Jednak, owe zdarzenia nie dotyczyły Ciebie. Miałeś swoje własne problemy...


---

Sesja przeniesiona na WISE.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Ziemie Chłodu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.