Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
L'Anguille
Idź do strony 1, 2, 3 ... 27, 28, 29  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 19:00    Temat postu: L'Anguille Odpowiedz z cytatem

L’Anguille jedno z nielicznych miast w Bretoni, których fala chaosu dotknęła najmniej.
Nadmorskie miasto, słynące z potężnej latarni, która oświetlała morze potężnym blaskiem, by statki bezpiecznie dobijały do portów. Część handlowa szybko pozbierała się, i handel na nowo rozkwitł. Głowna forteca powoli powstaje od nowa, i tam nie wielka grupa Rycerzy Gralla ma swoją siedzibę. Południowa część miasta, nadal pozostaje w ruinie, spalone domy, ta część żyje własnym życiem – przemoc, korupcja to codzienność tam.

Od kiedy król umarł, władza podzielona jest pomiędzy szlachtę i tak też jest tutaj. Miasto podzieliło się na strefy wpływów, a szlachta toczy bezustanną walkę o poszerzenie swojej władzy w mieście. Jedni zawierają przymierza, inni wynajmują skrytobójców i przejmują ich „domy”. Do miasta napływają kupcy, najemnicy……wszyscy ci, którzy widzą okazję do interesów.

Ralf Bauer

W pogoni za zarobkiem dotarłeś do L’Anguille. Miasto rozkwita, więc stwierdziłeś „Czemu Nie”. Zatrzymałeś się w podrzędnej karczmie o wdzięcznej nazwie „Rajski Pałac” w południowej części miasta. Wynająłeś pokój już kilka dni temu, ale nic specjalnego się nie działo. Obecnie siedzisz w ciemnym rogu sali, większą część swoich rzeczy pozostawiłeś w pokoju. Popijasz piwo i obserwujesz ruch panujący w karczmie. Twój wzrok przyciągnęła jakaś kłótnia pomiędzy krasnoludem a jakimś dworakiem….Nagle słyszysz głos, słodkiej niziutkiej brunetki z obfitym biustem
- Podać coś do piwa, proszę pana – jej wielkie brązowe oczy patrzą na ciebie pytająco

Ragnar

Dotarłeś do miasta, zmęczony podróżą postanowiłeś wynająć jakąś kwaterę. Strażnik stojący przy bramie miasta polecił ci byś zatrzymał się w karczmie w południowej części miasta. Wychwalał ją, aż miło. Bez problemu ją odnalazłeś. Stoisz przed drzwiami. Trzymają się one ledwo w zawiasach wyrwanej framugi. Farba już dawno zeszła, a drewno było spróchniale i pełne wgięć, zadrapań lub śladów po jakiś wgnieceniach. Okno zastąpiono kratami i przykryte od wewnątrz jakimś spleśniałym płótnem. Chyba karczmarz nie zamierzał więcej inwestować w okna. Nad drzwiami wisiała na jednym haku tabliczka „Rajski Pałac” Ze środka słychać było jakieś krzyki i nim zdążyłeś przysłuchać się, o co biega drzwi zostały wywarzone. Wpadły wprost na ciebie a na nich jakiś lezący krasnolud……

Ghorgin

Po wielu tygodniach podróży dotarłeś do L’Anguille. Zmęczony postanowiłeś odpocząć, napić się zimnego piwa i tak trafiłeś jakiejś obskurnej karczmy, choć piwo było lepsze niż towarzystwo cię otaczające. Wdałeś się nawet w dysputę z jakimś dostojnikiem, lecz krótka wymania zdań zamieniła się w awanturę .Wyrżnąłeś go pięścią w twarz, i skopałeś jak psa, lecz jakiś dwóch mężczyzn odciągnęło cię. I tu się sytuacja diametralnie zmieniła. Dwóch rosłych ochroniarzy, szybko doprowadziło cię do pionu za pomocą metalowych prętów. W końcu wyrzucili cię przez drzwi. Wyleciałeś z karczmy wraz z nimi, lecz coś a raczej ktoś pod tobą

Zamir/ Rudolf Steinkopf

Dotarliście do L’Anguille, po długich oczekiwaniach strażnicy wydali wam przepustki i wpuścili do środka. Długie kręte uliczki, na których panuje tłok….Z oddali widać potężna i majestatyczną sylwetkę latanii. Dostaliście krótką informacje o najważniejszych punktach w mieście.
Stoicie, w pewnej odległości od siebie przeciskając się przez tłum ludzi….

Annubi

Wydaje ci się że minęły wieki od kiedy byłeś tutaj ostatni raz. Postanowiłeś odwiedzić swojego starego przyjaciela, lecz w miejscu gdzie stał jego dom są tylko zgliszcza. Jacyś ludzie przepychają się koło ciebie, dziś panuje spory ruch….Nagle jakaś dłoń łapie cię za bark
- Annubi to ty – przed tobą stoi szczupła kobieta. Jej długie krucze włosy opadają jej na ramiona.
Jest ubrana w długą błękitną suknie, dość drogą i błękitną. Parę kroków z tyłu stoi dwóch mężczyzn, w koszulkach kolczoch. Długie miecze wiszą im przy pasach. Spoglądają na ciebie niepewnie.


Berthold

Dziś mijają 3 lata, od kiedy zatrzymałeś a raczej ukryłeś się w tym mieście. Zasiliłeś szeregi Rycerzy Gralla pomagając im budować nową potęgę miasta. Codzienne prace przy odbudowie fortecy, zadumy, ćwiczenie fechtunku z nowo co przyjętymi…Wciąż uciekasz przed samym sobą…..Stoisz w swojej komnacie, przygotowany do porannego treningu., spoglądasz przez okno i obserwujesz z niepokojem miasto….Twe zadumanie przerywa pukanie do drzwi twej komnaty…
- Panie Berthold – słyszysz głos stajennego – jesteś tam ?

Sagoth

Stoisz przed bramą miasta. Przed tobą stoi uzbrojony strażnik, spogląda na ciebie niepewnie. W końcu po długim czasie doczekałeś się swojej kolejki. Miasto przyciąga uwagę wszelkiego rodzaju ludzi : najemników, przemytników, żołnierzy…patrzysz na nich z odrazą. Są tym czym gardzisz. a w najlepszym wypadku nie pochwalasz.
- Te panie, długo tak będziesz dumał – nawołuje cię zniecierpliwiony strażnik.
Godność, cel podróży, na jak długo chcesz zatrzymać się w naszym szanownym mieście – słyszysz nawałnice pytań

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
madnecromaster
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 58
Skąd: Z Zaświatów

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 19:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzdycham i nie zwracając się w zasadzie do kogokolwiek konkretnego mówię:

- Ponoć kiedyś było tu miasto elfów... Tor Alessi, czy jakoś tak. ALe zostało zniszczone i teraz jest to... - omiatam wzrokiem ulicę.
_________________
Tzeentch widzi... Tzeentch wie...

SESJE:
Gmachy Gildii - Tomasz Cierniokrzew; człowiek
Bretonnia - Czas Nadziei - Rudolf Steinkopf, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wstaje i omiatam się z brudu,następnie Sprawdzam czy aby nic mi nie zgineło.Po tym przedsięwzięciu patrze tam gdzie upadłem i śmieje się na cały głos po czym podaje ręke temu komkuś na kogo spadłem.

-Wstawaj chłopie.Jak sam widzisz ta karczma nie nalezy do zbyt przyjemnych.

Patrze wnikliwie na tego kogoś.
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Beherit
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 152

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 19:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chcąc za długo sterczęć w bramie odpowiadam:

- Zwę się Sagoth, przybyłem aby zjeść coś w karczmie i uzupełnić zapasy w sklepie, pozostanę tu aż kupie wszystko co mnię interesuje
czyli możesz uznać że czas nieokreślony.

Z myślą że uda mi sie tym samym zakończyć konwersacje czekam na
przepuszczenie. Jeżeli uda mi się przejść to rozglądam sie za jakąś porządniejszą karczmą aby obmyślić plan działania i od czego zacząć.
Jak sie nie uda go tym przekonać to czekam na następne pytania.
_________________
#Estalia - w poszukiwaniu Prawdy: Sirius
#Bretonia - Czas nadziei: Sagoth
#Przyjaciel czy Wróg?: Garrett The Brox
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 20:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

przyjmuje podaną dłoń krasnoluda przeglądając mu się przelotnie, wstaje otrzepuje się z kurzu sprawdzam stan ekwipunku, czy nic się nie uszkodziło, w końcu spoglądam na niego ponownie tym razem ieco uwarzniej. W końcu mówie

- Tak, masz racje niezbyt przeyjazna okolica, parszywa miasto nie sadzisz ? Jak cie zwą ? Ja jestem Ragnar... hmm... chociaż może lepiej porozmawiamy orzy kuflu dobrego piwa ? Jeśli cos takiego podają w tym mieście ... spluwam na ziemie i czekam na jego reakcję
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 22:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Kłaniam się przed kobietą>
- Pani...
<Prostuję się i patrzę jej w oczy>
- Bogowie widać postanowili sobie ze mnie zażartować i spowili moje myśli nieprzeniknioną ciemnością, bo, pomimo, że kogoś o Pani urodzie trudno się zapomina, to nie pomnę gdzie i w jakich okolicznościach się spotkaliśmy... Masz nade mną przewagę, znając me imię Pani.
<Uśmiecham się przyjaźnie... w końcu gdyby chcieli mi coś zrobić, już dawno bym miał ostrze w plecach>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Pią Lut 23, 2007 22:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nazywam się Ghorgin.Te miasto śmierdzi na kilkadziesiąt mil,ale cóż jak już tu dotarłem to troche zabawić tutaj nieomieszkam.Tak piwsko to jest to ...hmmm... myśle że w tej mieścinie jest jeszcze niejedna oberża,bo tutaj ja bynamniej nie zostane wpuszczony chyba że we 2 po naszemu wprosimy się na piwsko.A jeśli nie to idziemy dalej coś poszukać bo nie warto tu tak stać i bezużytecznie gały wypatrzać.A tak apropo skąd pochodzisz pobratymcu?

nasłuchuje odpowiedzi Ragnar-a z niecierpliwością.
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 00:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Słysząc swe imie przerywam zadume i w milczeniu odwracam głowe. Patrze na drzwi przez momęt.
Powoli kręce głową ale biore miecz i przypinam go do pasa, po czym podchodze do drzwi i niespiesznie je otwieram.>

-Tak... jestem. Nie kłopocz się następnym razem, doskonale pamiętam gdzie są sale treningowe. Chyba że nastąpiła jakaś zmiana planów?
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 00:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Karak Kadrin bracie! krzycze donośnym głosem Chwała naszym Bogom! Szczerze wątpiłem, że spotkam tu przyjazną duszę która mnie zrozumie! Wypijmy razem i pogwarzmy o przeszłości i przyszłości! Ale najpierw popytajmy ludzi o jakaś inną karczme ... tutaj wskazuje na lokal nie wejde, nawet jakby dopłacali szczerym złotem.

podchodze do najbliższego przechodnia i pytam się o jakąś 'składną' i znośną oberże.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 01:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<po chwili przyglądania się biustowi kelnerki, podnosze wzrok ku jej wielkim brązowym oczom i przemawiam do niej lekko ochrapinętym sciszonym głosem>
- Poprosze jeszcze jeden kufel i jakiś ciepły posiłek.
<kiedy odchodzi, dalej przyglądam się kłótni szepcząc do siebie>
- Ahhhhh... uroki miejskiego życia.
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 10:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karaz-a-Karak to jest dopiero raj na ziemi i stamtąd właśnie pochodze.Zróbmy jak rzeczesz Ragnarze.

podążam za Ragnarem i wnikliwie przyglądam się jego orężu.W międzyczasie odchrząkuje i spluwam na bok wydzieline.
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
madnecromaster
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 58
Skąd: Z Zaświatów

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 10:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Patrząc na tą nieszczęsną mapkę, którą dostałem, staram się dotrzeć do "Rajskiego Pałacu". Lepiej dla oberżysty, żeby szynk był godzien swojej nazwy...
_________________
Tzeentch widzi... Tzeentch wie...

SESJE:
Gmachy Gildii - Tomasz Cierniokrzew; człowiek
Bretonnia - Czas Nadziei - Rudolf Steinkopf, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dragomir
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 143

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 16:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejne zapyziałe miasto... Ale tylko tu da się zarobic trochę grosza. Zanim jednak będę się zamartwiał o zarobek, trzeba dobrze wypocząć po trudach podróży. W tymże celu dowiaduję się od któregoś z mieszczan gdzie znajduje się całkiem niezła aczkolwiek tania karczma i udaje się pod wskazany adres.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 18:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamir

Zaczepiłeś jakiegoś pijaczynę który kazał udać ci się prosto do karczmy zwanej „Rajski Pałac” Przeciskając się w końcu dotarłeś ale nazwa nie ukazuje prawdziwej natury tego przybytku. Stoisz przed wyważonymi drzwiami.

Rudolf

Dotarłeś do karczmy, drzwi zostały lekko mówiąc usunięte. Może gospodarz postanowił ochłodzić atmosferę w karczmie, bo robiło się za gorąco. Dostrzegasz różnej rasy gości. Dość zgrabne kelnerki w pośpiechu obsługują gości. Trochę tłoczno….szukasz wzrokiem jakiegoś miejsca ale z miejsca w którym stoisz nie znajdujesz wolnego miejsca. Ale może warto jednak wejść, wszak mieszkaniec gorąco ci ją polecał

Ragnar/ Ghorgin

Zatrzymany przez was przechodzień poradził wam abyście udali się w kierunku portu, do północnej części miasta. Karczma nazywa się ponoć „Biały Lis”. Przeciskając się przez tłum dotarliście do, punktu kontrolnego pomiędzy częściami miasta. Oddział strażników zatrzymuje was
- A wy dokąd ? – spogląda na was uważnie. Strażnik stojący z tyłu nerwowo trzyma kusze. – I na co wy tutaj ?

Ralf Bauer

Kelnerka kłania się nisko, i po chwili przynosi piwo i grochówkę z kiełbasą. Widziałeś jak krasnolud wyleciał z hukiem z karczmy, a drzwi już nie ma. Ciekawie zaczął się dzień…
- Czegoś jeszcze pan sobie życzy ? Może sprowadzić panu jakąś damę by dotrzymała towarzystwa – mówi nieśmiało

Berethold

Otwierasz drzwi, widzisz młodego pazia…nawet nie pamiętasz jak ma na imię. Chłopiec patrzy ze strachem w oczach,. boi się że przeszkodził ci w czymś ważnym
- No nie…ten no….Mistrz Olbracht prosi cię do siebie, podobno sprawa nie cierpiąca zwłoki – mówi jąkając się, i ukłoniwszy się szybko odchodzi
Mistrz rzadko wzywał cię do siebie przez te lata….zaniepokoiło cię to…

Annubi

Kobieta lekko patrzy na ciebie zmieszana…
- Nie pamiętasz mnie, to ja Anna byłam służką na dworze…taka mała z piegami – czeka na twą reakcję
Anna, nagle ci się przypomniało : zawsze chodziła blisko ciebie. .nieśmiała, małomówna…dość przeciętna. A teraz prawdziwa z niej dama, przez te lata wypiękniała – uświadamiasz to sobie

Sagoth

Od momentu gdy przekroczyłeś bramy miasta, masz dziwne przeczucie że ktoś cię obserwuje…Choć nikogo nie zauważasz ruszasz przed siebie. Od ludzi dowiedziałeś się że w mieście warto zajrzeć do dwóch karczm „Rajskiego Pałacu” i „Białego Lisa”

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dragomir
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 143

PostWysłany: Sob Lut 24, 2007 19:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Heh, prawie jak w domu. Może piwo dobre jakieś mają - mówię pod nosem i wkraczam do środka pilnując sakiewki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 27, 28, 29  Następny
Strona 1 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.