Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
L'Anguille
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 27, 28, 29  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madnecromaster
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 58
Skąd: Z Zaświatów

PostWysłany: Sro Lut 28, 2007 08:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PRzetrząsam dłuższy czas kieszenie, po czym wyciągam z nich dwie korony, o których nie miałem nawet pojęcia, ze się tam uchowały. Jak mnie już wpuści idę do jakiegoś składu rybnego i tam szukam kotka. Jak już jakiegoś znajdę to zaczynam szeleścić ubraniem, wyciągam rękę w przywołującym geście i wołam:

- Kici kici!
_________________
Tzeentch widzi... Tzeentch wie...

SESJE:
Gmachy Gildii - Tomasz Cierniokrzew; człowiek
Bretonnia - Czas Nadziei - Rudolf Steinkopf, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Sro Lut 28, 2007 21:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<odwracam się by zobaczyć kto to. Bez względu na to kim ta osoba jest odpowiadam>
-Prosze bardzo, prosze sie dosiąśc.
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Mar 01, 2007 13:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

cicho mówie do Ghorgina
- Jasne cywilizowane... oni chyba jeszcz w zyciu miasta nie widzieli... a co dopierego jego cywilizowanej odmiany spluwam na ziemie, rogladam się sie za wskazaną nam karczmą o nazwie 'Biały Lis', jesli nie widze jej w pobliżu pytam sie jakiegos przechodnia o wskazanie drogi.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Czw Mar 01, 2007 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak,tak te ludzkie miasta nie są cywilizowane.Nasze to dopiero jest to.
ide sobie powoli...
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 15:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Berthold
Mistrz spojrzał na ciebie z zainteresowaniem…
- A ty co byś zrobił aby w kraju zapanował spokój ? Co byłbyś wstanie poświęcić, aby kraj zyskał prawowitego władcę ? – zadaje pytania, i bardzo uważnie waży twe słowa

Annubi
Dotarłeś do karczmy….drzwi były wyważone. Widzisz w środku sporą liczbę gości. Wszedłeś i od razu uderzyło cię coś dziwnego w tej karczmie….rozglądasz się, ale nie znajdujesz nic niepokojącego. Chyba naprawdę dawno cię tu nie było. Przepychasz się w końcu do lady…Karczmarz patrzy na ciebie
- Co podać ? – pyta. Widać że ma pełne ręce roboty

Quendelen El’dyn
Na strażniku nie zrobił ten symbol żadnego wrażenia. W końcu przepuszcza cię...rozglądasz się i twą uwagę przyciąga latarnia. Słyszałeś o niej legendy, lecz po raz pierwszy widzisz ją na własne oczy. Jesteś w południowej części miasta…zastanawiasz się od czego by tu zacząć. Możliwości masz kilka…..

Zamir
Do karczmy wszedł nowy gość, przyglądasz mu się przez chwilę…a potem wracasz do piwska swego. Karczmarz mówi ściszonym głosem
- Jak szukasz pracy, zatrudnij się u jednego z domów szlacheckich bądź kupieckich. Ci ciągle potrzebują różnych usług. A ty czym się parasz, może cię gdzie zarekomenduje – mówiąc to , pokazuje lekki gest ręką – pomoże ci ale za odpowiednią opłatą

Sagoth
Strażnicy cię przepuszczają, chyba cię rozpoznali – domyślają się kim jesteś. Spoglądają na ciebie z szacunkiem – ale zrodzonym raczej ze strachu niż dlatego, że jesteś kim jesteś. Zauważasz dwóch krasnoludów, koło siebie. Oni też przechodzą przez punkt graniczny. wyglądają na to że czegoś szukają - podobnie jak ty

Ghorgin / Ragnar
Rozglądacie się dookoła, koło was idzie spokojnym krokiem mężczyzna w białej szacie..opierający się na długim dębowym kiju. On też czegoś szuka. Ta część miasta wydaję się o wiele bardziej zadbana niż tamta. Pełna jest też długich acz wąskich uliczek. Wasz wzrok utknął na latarni. Choć nie krasnoludka emanuje wspaniałą siła, nawet na was wywarła wrażenie….W oddali widzicie koszary……Na ulicach raczej pustki…

Rudolf
Wszedłeś w dzielnicę portową, ominąłeś koszary, jakąś karczmę….spojrzałeś na latarnie ale wzdrygnąłeś się na jej widok. Dotarłeś do jakiejś uliczki, prowadzącej rzekomo do składu rybnego….twój wzrok utknął na małym zabrudzonym koteczku. Wyciągnąłeś rękę ku niemu a on postąpił dwa kroczki. Zachęcony przyklęknąłeś by wziąć go na ręce, a kotek zjeżył się. Chciałeś zrobić krok ku niemu ale poczułeś jak coś nagle szarpie cię do tyłu. Szarpnięcie było tak mocne że zakręciło tobą, gdy już byłeś odwrócony przed twoimi oczami ukazała się potężna pięść która wyrżnęła cię w szczękę. Upadłeś z hukiem na jakieś śmieci, chyba to kosze ze zgniłymi rybami…Ujrzałeś dwóch mężczyzn, ubranych w koszulki z krótkimi rękawami w czarne pasy. Jeden z nich trzyma w ręku łańcuch, a drugi przy pasie ma pałkę.
- Kogóż my tu mamy – jeden uśmiechnął się obnażając dwa złote zęby.
- Chyba to będzie szczęśliwy dzień – drugi rzekł
Krew spływa ci po wardze, czujesz jak zaczyna puchnąć. W głowie szumi ci….

Ralf Bauer
Mężczyzna, jest osobą w sile wieku. Długie brązowawe włosy opadają mu aż za barki. Kiwnął głową, i przysiadł się.
- Dziękuję…. – miał coś już zacząć ale na chwilę odwrócił się i spojrzał na nowo przybyłego przybysza, który udał się do baru. Wyglądał dość zwyczajnie .Odwraca się znowu – A tak na czym skończyłem…. Chciałem się przywitać z kimś tak sławnym jak pan, Panie Bauer a może „Nożyku”…
Spojrzałeś się w jego oczy i ujrzałeś coś co cię przeraziło…pewność siebie…chyba nikogo nie spotkałeś o takiej pewności siebie. Mężczyzna celowo przerwał, dając ci chwilę na przetrawienie tego co usłyszałeś
- Chcę cię zatrudnić…..- podaje ci kartkę papieru, prawie nie zauważalnym gestem

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 16:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zciszonym głosem rzecze do Ragnara...

Ty patrz jaki dziwak.Jeszcze nigdy nie widziałem ludzi w bieli.Ciekawe po co mu ten kijek,przecież tym nie da się nawet muchy skrzywdzić.

wychodze lekko przed Ragnara i rozglądam się w te i we wte,wyszukując jakiegoś elfa...
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 16:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Długo zastanawiam się nad odpowiedzią, zdaje sobie sprawe ze nie ma jednej wlasciwej....>

-Mistrzu, jestem zaledwie sługą Pani oraz Bretonii. Ja wykonuje rozkazy a nie podejmuje decyzje, ale zrobilbym wszystko co by ode mnie oczekiwano, lub co powinienem zrobic aby uratować ten kraj. Nie mam prawie nic ale gdybym musial poswiecilbym wszystko co mi pozostalo... Wszystko oprucz honoru.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Beherit
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 152

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 16:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie licząc na pierwszy ruch ze strony krasnoludów podchodzę i zaczynam mówić
-Khm szanowni... krasnoludowie... widze że jesteście równie zagubieni jak ja więc pomyśłałem że jeżeli razem poszukamy to przynajmniej to wielkie i dziwne miasto nie przytłoczy nas... Ja szukam karczmy "Biały lis", a wy panowie?

Staram się mówić jak najbardziej uprzejmnie. Staram się też ich jakoś nie zraźić wywyższaniem się więc stoje rozluźniony bez żadnych prób okazania słabości czy arogancji
_________________
#Estalia - w poszukiwaniu Prawdy: Sirius
#Bretonia - Czas nadziei: Sagoth
#Przyjaciel czy Wróg?: Garrett The Brox
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 17:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ceremonialnie spluwam na ziemie i lustruje tego jakża dziwacznego człowieka, po chwili mówie

- Czego szukamy jest naszą sprawą ... a pozatym to 'miasto' jest raczej kupą łajna... tylko ta latarnia, to dobra i porządna budowla w tym 'mieście'... aha ale o czym to ja mówiłem, ahh tak miałem na mysli to, że nie lubie widzieć cudzego nosa w moich sprawach!

ponownie obrzucam go wzrokiem, dajac mu wyraźny sygnał, że nie toleruje dziwaków w swoim otoczeniu.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 17:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozglądam się przez chwilę... Po podróży wiadomo - burczy mi w brzuchu i napił bym się dobrego wina. Rozglądam się ponownie tym razem poszukuje karczmy, jeżeli takowej nie wypatrzę zaczepiam któregoś z przechodniów.
- Hej przyjacielu! - Mówię dość głośno. - Pierwszy raz w mieście jestem, zdradź mi gdzie jest tutaj karczma. Byle dobra.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 19:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zawracam spowrotem do Ragnara i rzecze...

Mi tam wszystko jedno czy on pomoże nam czy też nie.Ważne abyśmy dotarli do oberży zwanej Biały Lis.

zwracam facjate w kierunku dziwaka i pytam się...

Dziwi mnie jeno jedno człeku czemu wyglądasz jak dziwak i po co ci ten kij?.

po tym zapytaniu odwracam się do Ragnara i mówie...

A tak przy okazji z samych nudów bym przed posiłkiem troche się rozgrzał.

wyciągam toporki i w trakcie drogi poczynam sobie nimi wymachiwać tak jak mnie uczono na treningach,czekając jednocześnie na odpowiedz dziwnego człowieka...
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Beherit
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 152

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 19:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pff co za ograniczone krasnoludy ale co mi tam
- Nie jestem dziwny tylko trochę inny. Większość ludzi czci pieniądz i drogie stroje. Ja hołduje naturze, strój nosze schludny a i broń jest mi zbędna gdyż staram się nie wadzić nikomu, a z pomocą przychodza mi zwierzęta. Widze że wasze osądy tego miasta są podobne do moich więc uważam że wzajemna pomoc, bynajmniej tymczasowa, nie będzie ani wadzić waszym sprawom ani moim...
Ehh ich sprawy przyziemne, nie mogą wiedziec ze natura cierpi przez mieszkanców takich miast jak te. Cóż jeżeli mi pomogą to dobrze, jeżeli nie to będe musiał poradzic sobie jakoś sam.
_________________
#Estalia - w poszukiwaniu Prawdy: Sirius
#Bretonia - Czas nadziei: Sagoth
#Przyjaciel czy Wróg?: Garrett The Brox
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 20:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale się madrala znalazł, kapłan jakiś czy co?.. ehh zresztą nie ważne.
- Niech ci kurwa będzia, zmeczonym jestem nie mam ochoty sie wykłócać na tych zasranych uliczkach, zjadźmy tą oberżę, napijmy sie i zjedzmy! Co do rozgrzewk to nie tutaj, i nie teraz... znajdziemy na to lepsze miejsce, pozatym jesteśmy w 'cywilizowanym mieście', jeszcze się strażnikom nie spodoba.

w powyższe słowa wkładam maksywalną dawkę ironii i sarkzmu, spluwam na ziemię. i odchodze za Ghorginem
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 21:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Kufel piwa, pół bochna chleba i jakieś zimne mięsiwo...
<Monety kładę na ladzie i odchodzę do pierwszego wolnego stolika. Cały bagaż kładę obok krzesła. Rozglądam się po karczmie, po gościach. Uświadamiam sobie, że miejsce to trochę podupadło. Czekam na dziewkę służebną>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dragomir
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 143

PostWysłany: Pią Mar 02, 2007 23:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Doceniam chęć pomocy, jednak obawiam się, że nie stać mnie na taką usługę.

Dokańczam piwo, chwilkę posiedzę i wychodzę z karczmy. Może ktoś mi poradzi, do którego z domów się udać. Ten karczmarz raczej juz nic nie powie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 27, 28, 29  Następny
Strona 3 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.