Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
L'Anguille
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Lip 13, 2007 20:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<`Światłości daj mi sił, bym ocalił to dziecko...`>
<Zamykam oczy i po chwili otwieram, patrząc na świat 'wiedźmim wzrokiem'>
- Nie bądź śmieszny... - zaczynam spokojnie i niegłośno.
<Przyglądam się zawirowaniom różnokolorowej energii w tej komnacie>
- Albo zabijesz to dziecko i zginiesz z naszych rąk... - zaczynam mówić głośniej, tak aby nie było wątpliwości czy mnie usłyszał.
<Nakazuję błękitnym wstęgom zbliżyć się do nekromanty>
- Albo dziecko przeżyje, a ty nie skończysz rytuału... i zginiesz za zło, którego już dokonałeś. W rękach Światłości jedynie, jak długo będziesz cierpiał...
<Zamieniam wstęgi znajdujące się na wysokości oczu czarnoksiężnika w nagły błysk światła. Jak tylko odwrócę tym jego uwagę oplatam kilkoma wstęgami dziecko i siłą woli pozwalam mu powoli opaść na podłogę>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pią Lip 13, 2007 22:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli akcja Annubiego się uda, celuję bardzo dokładnie pistoletem (tak by nie było nawet cienia szansy że drasnę dziecko, w razie czego ustawiam się pod innym kątem) i strzelam w oszołomionego magusa, po czym z dobytą szablą biegnę po schodach sprintem, zdecydowany sieknąć nekromantę ostrzem między oczy.

Jeśli akcja Annubiego się nie uda, wyszarpuję szablę z pochwy i biegnę na piętro nekromanty z tym samym zamiarem-zabić go zanim zabije dziecko.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dragomir
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 143

PostWysłany: Nie Lip 15, 2007 13:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wykonuję kilka nieznacznych gestów dłonią, w trakcie których mamroczę kilka słów i mam nadzieję, że efekty będą zadawalające. Jeśli tak pędzę na górę. Dziecko musi przeżyć, potem niech się dzieje co chce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Beherit
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 152

PostWysłany: Pon Lip 16, 2007 22:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Oglądam całą tą sytuacje, próbując wymyśleć coś co pomoże. Jako że wojownik ze mnie żaden stoje i patrzę co zrobią inni bardziej przydatni w tej sytuacji>
_________________
#Estalia - w poszukiwaniu Prawdy: Sirius
#Bretonia - Czas nadziei: Sagoth
#Przyjaciel czy Wróg?: Garrett The Brox
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1607

PostWysłany: Wto Lip 17, 2007 10:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Twa sytuacja nie jest najlepsza,a możesz ją jedynie pogorszyć.I co ci da zabicie tego dziecka.

<Jeśli Annubiemu się uda ruszam z lewej na nekromantę chcąc mu zdzielić młotem w bok lub w głowę.Mierzę jednak tak by nic się nie stało dziecku.Modlę się do Urlyka o powodzeniu tej beznadziejnej sytuacji.
Jeśli Annubiemu się nie uda wówczas również ruszam jak najszybciej tylko umiem i staram się odbić dzieciaka nokautując nekromantę z główki i odpychając dziecko.>
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Aidan
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: Ze wsząd

PostWysłany: Sro Lip 18, 2007 17:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

patrze na tego skurwysyna,po czym odsuwam się na tył,szukając sposobności jakby tu sukinsyna ubić,czekam na moment gdy będzie zdezorientowany i powoli zachodze go od strony dzieciaka...
_________________
,,Za chwałe Slaneesha Pana Przyjemności i Rozpusty''

,,wiele jest za mną i jeszcze sporo przede mną''
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Lip 18, 2007 18:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Annubi twoje wstęgi magii zaczęły się unosić, i gdy miały już zabłysnąc poczułeś dziwne ukłucie. Ujrzałeś jak na twoje wstęgi, nachodzą inne – ciemne, mroczne. A potem nastąpiła eksplozja...twoje ciało z impetem uderzyło w ścianę, a ty leżysz na ziemi. Widzisz przed oczami śmierć milionów osób – niewinnych, bezbronny. Widzisz jak ich zarzynają niczym świnie na targu. Złapałeś się za głowę a potem nastąpiła kolejna fala: widzisz siebie jak byłeś mały, twoją rodzinę którą mordują. Matka jest gwałcona przez jakieś maszkary....Ból jest coraz silniejszy, widzisz siebie jako dorosłego, swoich obecnych towarzyszy – jak umierają. Postać w czerwonej zbroii morduje ich, ścinając ich głowy. Obrazy jakie nachodzą twe głowę są spełnieniem twych obaw, lęków, i koszmarów – choć może teraz wolałbyś im stawić czoła, bo ten ból jest coraz silniejszy i silniejszy

Reszta
Oślepiło was światło nagle, zasłoniliście oczy gdyż blask, był nie do wytrzymania. Gdy odsłonęliście oczy, ujrzeliście martwe dziecko z przeciętą szyją. ....a mag zaczyna coś mamrotać i gestykulować.....
Elza/Timur
Ruszyliśćie schodami na nekromante. Gniew w was wezbrał i postanowliście nie bacząc na wszystko zniszczyć to plugastwo....
Gdy byliście już dwa schody od nie go...mag skończył recytację i poczuliście jakby wiatr musnął wasze ciała
Dobiegliście do góry i zaatakowaliście jednocześnie. Szabla i młot.....Jego twarz znalazła się na posadzce...lecz miał dziwny wyraz....”zaskoczenia, czy tryumfu” Puste oczodoły wpatrywały się w was jak by coś chciały powiedzieć...Martwe ciało leży bezwładnie u waszych stóp – pokonaliście bestie, ale dwójka dzieci leży martwa na stole ofiarnym....
Wtedy ujrzeliście że po waszych ciałach spływa krew...jakby ktoś kolcem zrobił dziury na waszym ciele....Czujecie się zmęczenie

Reszta
Ujrzeliście jak mag coś gestykuluje,a Timur i kapłanka ruszyli na niego....Gdy już byli blisko mag zrobił ruch ręką w waszą stronę....Poczuliście pierw jakby wiatr powiał, lecz sekunde po tym wasze ciała przeszedł spazm bółu. Z waszych ciał trysnęła krew....poczuliście jakby „coś małego przechodziło przez wasze ciała i rozszarpywało je od środka. Jak by coś było wewnątrz was i chciało wyjśc na zewnątrz.”. Upadliście na ziemie, ból przeszedł was, i przez chwile leżeliście w szoku.

Rozejrzeliście się po sobie, Ghorgin leży na ziemi martwy..z jego oczów spływa krew, a ciało wygląda starsznie....mnóstwo małych ranek z których wypływa krew, twarz pokiereszowana... Ta noc okazała się dla niego ostatnią. Zginął dzielnie......Oby jego śmierć nie poszła na marne
Annubi przestał się trząść, zaczyna powoli dochodzić do siebie, choć twarz ma w łzach a znosu kapie mu krew

< Wszystcy>
Noc okazała się fatalna także dla Khorla, zginął od ciosu w głowę. Przeżyło tylko troje dzieci, ale chłopi i tak wam podziękowali jak mogli. Rannni zostali opatrzeni,- Sagoth też udzielił wam takiej pomocy na jaką go było stać. dostaliście ciepły posiłek przed snem. Usnęliście... Zmęczenie dało we znaki gdyż wstaliście późnym popołudniem. Pochowaliście zmarłych towarzyszy, oddając im hołd i cześć. Mieszkańcy wioski podziękowali wam raz jeszcze, i zaopatrzyli w prowiant, wodę na kilka dni. Jesteście wypoczęci. Ruszyliście do Mousillon.[color=orange]
[/color]
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Bretonia - Czas Nadziei Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29
Strona 29 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.