Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Jakie macie wspomnienia?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Martwe Ziemie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
th3mon
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 67
Skąd: Ruda Śląska

PostWysłany: Pią Lis 18, 2005 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmm... Interesujące.

Pamiętam me spotkanie z nieumarłym ścierwem do dziś.
Druga moja w życiu i ulubiona postać - krasnolud inżynier, który był trochę nietypowy jak z resztą większość mych postaci Razz.

To była tylko jedna noc w karczmie. A o co chodzi. Chodzi o to, że moja postać i jej drużyna wpakowała się do przydrożnej karczmy, jak to bywa na trakcie. W środku wypas żarcie. Tanie i dobre. Piwa nie żałowano, a nawet ziomków krasnali tam spotkałem.

Nie pamiętam jak do tego doszło, ale zabezpieczaliśmy karczmę przed "czymś" złym. Wszuscy bez wyjątku pracowali. Myśleliśmy, że nie ma dziury przez którą zło się przeciśnie. Jednak było. Piwnica miała gruntową podłogę. Tamtędy to nieumarłe ścierwo wparowało. A potem była dłuuuuga walka o życie.
Aż w pewnym momencie wszystkie zdechlaki się cofnęły pod ściany sali, w której toczyła się batalia. Staliśmy w kole. Ci co przeżyli. Ja, przyjaciółka elfia, której nigdy nie zapomnę, złodziej, na którego wszyscy w naszej bandzie mówili "Złodziej" Razz i Natsu, którego imię pamiętam i o mało sukin... chaos raz o mało nie wciągnął, ale to inna historia.
Naraz truposze się z jednej strony trochę przerzedzali. Każdy z nas zauważył, ze coś idzie między nimi. To był nekromanta. Natsu nawet się nie zastanawiał i rzucił się na gnidę. A my mu w miarę wolnego placu robili. Gdy tu nagle zaczło świtać. Pamiętam to do dziś. Jeden promień padł na szubrawego maga i spalił mu ciupek twarzy. Umarlaki jakieś słabsze się wydali. Ja chyba to wydałem rozkaz "Chodu!" i my z karczmy uciekli cali. Potem na wszelki wypadek żeśmy karczmę spalili.
_________________
Aaaaaaaaa!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Lut 10, 2006 23:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przpomniało mi się jeszcze jedna rzecz....było to dawno grałem wtedy po raz pierwszy. Moja postać to był chyba Łowca Nagród...była noc nudziło mi się i poszedłem na cmentarz (nie wiem nawet czego tam szukałe. w dodatku. Nawet MG był zdziwiony) Szukałęm chyba kłopotow i je znalazłem. Wszedłem do jakiegos grobowca czy coś w tym stylu i natknąłęm się na nekromante...wynik był prosty umarłem...ale jak: zabił mnie moim własnym mieczem...Od tamtej pory mój bohater mial paniczny strach przed cmentarzami..
Osobiście jako MG uwielbiam wprowadzac nieumarłych w tło różnych historii czy jako przeszkadzajki. Chyba sobie kiedyś zagram wampirem czy nekrusiem:)
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Brujah
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Sylvania - Zamek Drakenhof

PostWysłany: Sob Lut 11, 2006 02:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja miałem kilka bardziej i mniej efektowniejszych spotkań z wampirami i zdechlakami.

1. Moja 2 sesja w życiu. Stary zamek 5 osobowa ekipa wpada do mojej celi gdzie byłem więziony. Wypuszczają mnie. Znajduje broń, pancerz, prawie wszystko. Ide z nimi, eksplorujemy pokoje. Patrzymy, koleś leży sobie na takim niby ołtarzu. Miecz ma wbity w serce. Podchodze ja z moim kompanem, wyjmujemy miecz. Jak koleś nie rozpizdgał się to mojego brata druida złapał i zaczął mu krew z żył żłopać, zanim ktoś cokolwiek zczaił. Przy********łem temu wampirowi w potylice rękojeścią miecza a ten tylko "Ghhrrr!!". Odrzucił mojego brata w ściane (a silny był skurwiel), i rzucił się na nas. Ale było nas 6 to daliśmy mu rade.

2. Mieliśmy własną posiadłość, na której mieszkał wampir. Konkretniej- na strychu do którego NIBY nie było wejścia. Wejście znaleźliśmy, było okryte iluzją. Weszliśmy, patrzymy, koleś w bryle lodu. Bryła się roztapia... Koleś wychodzi. Wampir sprytnie znikał i się pojawiał atakuąc znienacka. Gdyby nie odważny elf skrytobójca i kapłan Solkana nie zabilibyśmy wampirka. Napizdgaliśmy mu, spowrotem pojawił się w bryle lodu. Załatwiliśmy u Teologonisty Sigmara (ma się znajomości Laughing ) trumnę ze srebra. Włożyliśmy tam pajaca by spoczywał tam na wieki...

3. Moja PIERWSZA sesja. W starej kopalni spotkaliśmy licha. Było nas 6 więc wszystkie szkielety jakie przyzwał rozwaliliśmy my, albo same sie powybijały. Lich był najtrudniejszy, Nie dość, że 2 z nas wymiękło gdy go zobaczył to miał przeklęty miecz (Mój kompan złapał tą broń i po chwili zaczął wymachiwać nim W NAS). Ostatecznie całą walkę przerwało wielkie pierdyknięcie (Magiczny przedmiot styknął się z magicznym przedmiotem o takich samych właściwościach).
_________________
#Altdorf - Brujah, tak jakby człowiek Wink
#Dzielnica Kupiecka - MG Falandar Von Geldhaben (NPC)
#Pałac Mordu - Wolfram "Nachtmann"
#Przyjaciel czy Wróg? - Domarasc Ungardt "Marzyciel"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tzimisce
Mod Nekropolii
Mod Nekropolii


Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 101

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 12:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brujah napisał:
Załatwiliśmy u Teologonisty Sigmara (ma się znajomości Laughing ) trumnę ze srebra. Włożyliśmy tam pajaca by spoczywał tam na wieki...

Czy nie łatwiej było po prostu pajaca poćwiartować? Albo chciaż odciąć głowę? Zakołkować? To jednak są trochę tańsze sposoby niż trumna ze srebra... ale zawsze mogę się mylić... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Brujah
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Sylvania - Zamek Drakenhof

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 12:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To nie był zwykły wampir (krawężnik). O ile dobrze pamiętam był jakimś wodzem wampirów czy coś takiego. Kołki na niego nie działały. Tak to jest jak wampir posiądzie zbyt dużą moc...
_________________
#Altdorf - Brujah, tak jakby człowiek Wink
#Dzielnica Kupiecka - MG Falandar Von Geldhaben (NPC)
#Pałac Mordu - Wolfram "Nachtmann"
#Przyjaciel czy Wróg? - Domarasc Ungardt "Marzyciel"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tzimisce
Mod Nekropolii
Mod Nekropolii


Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 101

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet poćwiartowanie nie działało? oj to był chyba jakiś trzeciopokoleniowiec.... Wink albo Kain sam... Jak żeście go pokonali???
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Brujah
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Sylvania - Zamek Drakenhof

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Haha, nie ćwiartowaliśmy go bo sie nie dawał Very Happy Wierzgał się itp Very Happy

Jak go pokonaliśmy? Było nas wielu, troche wody święconej, troche sprytu, sił, odwagi i się udało... Muszę wspomnieć, że był też tam kapłan Solkana Twisted Evil
_________________
#Altdorf - Brujah, tak jakby człowiek Wink
#Dzielnica Kupiecka - MG Falandar Von Geldhaben (NPC)
#Pałac Mordu - Wolfram "Nachtmann"
#Przyjaciel czy Wróg? - Domarasc Ungardt "Marzyciel"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monstero
Starszy Prochowy
Starszy Prochowy


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 279
Skąd: z daleka

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 15:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trzeba było tego wampira spalić na dnie rzeki poświęconej przez kapłanów Morra... Od tego by się nie wywinął.

Co do wspomnień. Myśleliście kiedyś o pokonaniu licza używając tylko gołych pięści. Sytuacja następjąca: kilku BG, jeden licz. BG dobiegają do licza przyjmując liczowe zaklęcia "na przysłowiową klatę", łapią go za ręce, czaszkę etc i rozmontowywują na części w przeciągu 20 sekund (silni byli, nawet bardzo). A co później? Pamiętacie scenę z jednego z dramatów Szekspira. U nas wyglądało to bardzo podobnie, tylko czaszka odpowiadała...

Teoretycznie, przy dużej sile BG jest to możliwe prawda? Takie wspomnienia jak powyżej mają przynajmniej moi BG. Tym też chyba najbardziej mnie kiedykolwiek zaskoczyli...
_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tzimisce
Mod Nekropolii
Mod Nekropolii


Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 101

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 16:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spalić na dnie rzeki?! To chyba przenośnia, prawda?...
Jeśli chodzi o pokonanie licza gołymi rękami, to wydfaje mi się, że to jest możliwe... Pod warunkiem, że dożyjesz momentu w którym będziesz na tyle blisko by go dopaść...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Brujah
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Sylvania - Zamek Drakenhof

PostWysłany: Czw Mar 30, 2006 20:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A skąd ja bym Ci wziął rzekę poświęconą przez kapłanów Morra W ŚRODKU ALTDORFU?? Very Happy

Rozwalić lisza gołymi ręcoma Razz no no... A lisz ma aż tak silne zaklęcia, że podejść trudno? Jakoś jeszcze nie odczułem tego na sobie... Razz
_________________
#Altdorf - Brujah, tak jakby człowiek Wink
#Dzielnica Kupiecka - MG Falandar Von Geldhaben (NPC)
#Pałac Mordu - Wolfram "Nachtmann"
#Przyjaciel czy Wróg? - Domarasc Ungardt "Marzyciel"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tzimisce
Mod Nekropolii
Mod Nekropolii


Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 101

PostWysłany: Pią Mar 31, 2006 13:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Licze jednak bo najsłabszych nie należą... do tego jak mają w okół siebie armijkę ziomów-bez-mięcha to może być ciężko do nich dojść...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monstero
Starszy Prochowy
Starszy Prochowy


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 279
Skąd: z daleka

PostWysłany: Pią Mar 31, 2006 16:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żeby nie było niedomówień. Miejsca było mało, armmii trupów brak w pomieszczeniu. Dobiegli do licza w czasie 5 sekund... Niewiele zaklęć da się rzucić w takim czasie.

Nieżycie jest ciężkie...
_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tzimisce
Mod Nekropolii
Mod Nekropolii


Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 101

PostWysłany: Pią Mar 31, 2006 19:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wiesz, bo tacy panowie najczęściej mają bodyguardów... chyba żeście go NAPRAWDĘ zaskoczyli... no ale nie wiem czy da się takowego zaskoczyć. Licz to nie jakiś tam podrzędny umarlak. To elita naszego zgniłego ludu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Wto Kwi 25, 2006 15:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nom dokładnie - jesli sie nie myle to licza nie mozna zranic zwykla bronia, a tylko magiczna (co do "rozmontowania" to nic nie mowie Laughing ) A czary maja calkiem spoko - nawet najsilniejsze nekromanckie Twisted Evil Tylko zawsze mnie ciekawilo czy moze on uzywac "Życia po śmierci" Question (czy jak to sie zwie....)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monstero
Starszy Prochowy
Starszy Prochowy


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 279
Skąd: z daleka

PostWysłany: Sro Kwi 26, 2006 14:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zrzucając na lisza skałę o wadze tony rozłupujemy go na kawałki, niszczymu oczywiście tylko powłokę, dusza natomiast zostaje przywiązana do odłamków, które z jego ciała zostają.

Jeśliby teraz użyć siły do rozłożenia go na czynniki pierwsze, kostka po kostce. Dusza będzie przywiązana do nich nadal jednak działanie całego lisza będzie chyba przecież OGROMNIE ograniczone (jeśli wogóle możliwe).

Poza tym co stanie się jeśli lisz wpadłby do kadzi z kwasem/żołądka trolla/etc. Kwas magiczny nie jest ale lisz się przecież rozpuścić powinien (zakładając, że używamy ługu/kwasu zdolnego stare kości rozpuszczać).

Tyle odnośnie moich rozważań. Przepraszam z offtopic ale nie dawało mi to spokoju...
_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Martwe Ziemie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.