Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Imperium - Averland i Góry Krańca Świata
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 21, 22, 23  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 10:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twoi ludzie, opętani szałem, ruszyli na nich, podjudzeni rozkazem. Chodziło ci o obronę, nie o atak... ale jakoś wierzysz, że tego szału się nie dało odeprzeć.

Klękasz i starasz się przelać szał w swoje ciało. Z wielkim trudem zaczyna ci się to udawać. Zmęczenie ustępuje, wielka siła wtłacza się w twoje członki.

Ale jak wezwałeś Malala by ci w tym dopomógł, o mało co nie grzmotnąłeś na kamienną posadzkę muru. Musiałeś wszystko od nowa zaczynać. Przezornie nie wezwałeś tym razem Malala i udało się. Umysł masz czysty, a ciało potężne.

Widzisz że podobnie zrobił Rikkit, gdyż kroi bandy Slaaneshytów i Tzeentchian aż miło. Wali kosturem i szablą potężnie, acz mądrze. Obok niego walczą jego demony.

Ruszasz na krasnoludzkiego kapłana Hashuta. Zmiatasz z potężną siłą krasnoludzkie mendy które stoją ci na drodze. Jesteś zadziwiony swoją siłą. Urywasz ręce, głowy, nogi, całe torsy. Miażdżysz zbroje, łamiesz bronie. Wreszcie starłeś się z klechą. Z marszu próbował cię trzasnąć młotem. Coś mu nie wyszło-miałeś tyle trzeźwości by uniknąć ataku. Niestety, szybko obrócił młot i przyrżnął ci w klatę resztką impetu. Nawet taki lekki cios pozostawił potężne zniszczenia na twoim kirysie. Napierśnik zwyczajnie nadtopił się, spalił, pordzewiał i rozpadł się w proch. Widzisz że jedna runa na młocie Hashutowca się zalśniła. Runy...

Wyprowadzasz szybko swój własny cios. Wróg jest zbyt powolny by go uniknąć. Połamałeś mu obie nogi, a ten zwalił się na klepisko, wyrzucając młot za blanki muru. Dobijasz skurwiela i rozglądasz się. Twoi przyboczni rozerwali na strzępy krasnali i nurglistów z ich szefem, ale zostało ich ledwo trzech. A ciągle dochodzą nowi wojownicy Chaosu. Jesteście spychani z murów.

Przynajmniej Rikkit wyciął Slaaneshytów i Tzeentchian. Pozostawił swoje demony by pilnowały schodów i czmychnął na środek fortecy. Zaczął walić zielonymi grzmotami, spopielając kolejnych Chaosytów. Zaczął wodzić wzrokiem po murach i zatrzymał się na twojej osobie. Zrobił szybki, dramatyczny gest w twoją stronę-"Chodź".

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 13:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Otrząśnijcie się i przestańcie myśleć o bogach wierzcie teraz we mnie i we własny rozum !!! Biegiem za mną !!! I niech lepiej nikt nie stanie na naszej drodze !

<Puszczam się pędem w kierunku Rikiego wymachując młynki dookoła. Staram się chronić moich pozostałych elitarnych ... Jeśli mam racje Riki wie jak się przenieść do miejsca tej mocy>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 13:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wnosząc okrzyk, spędziłeś sen z powiek najbliższym wojownikom. Oni ponieśli twój rozkaz dalej. Wreszcie, większość Malalitów, opętana bądź nie, kieruje się w stronę schodów, broniąc się przed atakami Khornistów, wyznawców Obscurasa, Zuvassina oraz pomniejszych bożków. Mury zajmują trzymające się do tej pory na uboczu bandy spod sztandaru Niepodzielnego Chaosu.

Dzięki pomocy Szczurzych Demonów i Spaczmagii Rikkita, udało wam się zebrał w obronny krąg wokół niego. Stanąłeś u boku Szarego Proroka, a ten odezwał się syczącym, zmęczonym głosem:

- Spod Wezendorfu działają mroczne moce. Wszelkie objawy religii wzmacniają szał.

Uniósł łapska w górę, trzymając kostur i szablę w zaciśniętych pięściach. Ryknął głosem wzmocnionym przez magię:

- Malalici! Niepodzielni Chaosyci! Porzućcie fanatyzm! Odrzućcie na czas bitwy religię! Wybijcie wrogów! Wykorzystajcie swój umysł i zdolności, by odeprzeć szaleńców! Chaos jest z wami!

Pokrzepieni tymi słowami, Malalici ściaśnili krąg i przyjęli pierwszą szarżę fanatyków. O dziwo-wytrzymali! Impet i ślepa furia fanatyków rozbija się o zwartą formację doskonale wyszkolonych Wojowników Chaosu...

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 13:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Nareszcie może teraz zaczną mnie słuchać...>
- Szyk musi przetrwać ! Nie raz walczyliśmy z psami Khorne'a Wiecie jak się furiatów za łeb łapie !!! Do dzieła i myślcie ! Każdy wasz cios ma być w jednym rytmie... Pamiętajcie jesteście jednym organem . Jeden cios i odrazu zastawa. Wojownik pilnuje wojownika przy sobie. Zacznijcie się poruszać w koło Rikita . Staniecie się dla nich czarną plamą stali niosącą śmierć.
<Sam stoję przy Proroku i obserwuje i synchronizuje poruszających się wojów gdy któryś padnie natychmiast zajmuje jego miejsce w linii>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szał całkiem minął. Malalici przywołali całą swoją dyscyplinę i nienawiść do tych śmieci co atakują was. Kroją jednego za drugim i szybko wypełniają dziury w szyku jak ktoś padnie.

Rikkit raz po raz krzyczy jakieś natchnione, demagogiczne sentencje, aż ochrypł. Splunął na ziemię i wyjął ze swej przepastnej torby małą kulkę ze szkła. Widzisz że jest wypełniona pięknym, zielonym dymem. Rikkit zaczął inkantować coś po szczurzemu i kolor kuli zmienił się na biały. Z całej siły cisnął kulą o ziemię. Rozbiła się i potężny, migoczący bielą i zielenią dym rozwiał się po waszych i wrogich szeregach. Dym jest niezwykle gęsty. Nic nie widzisz! Słyszysz tylko kolejne inkantacje Rikkita. Posłał jakieś pioruny w tą chmurę.

I nagle zdałeś sobie sprawę z tego, że widzisz przez tą mgłą. Wdychasz ją-wypełnia cię świeżością i nowymi siłami. Wrogowie kaszlą krwią i zataczają się oślepieni. Malalici szybko to wykorzystali i zmasakrowali ostatnich wrogów.

Dym rozwiewa się po chwili. Widzisz że z murów zleźli już Niepodzielni Chaosyci. Stoją w szyku, gotowi by na was zaszarżować i zmieść z powierzchni ziemi. Jeden z nich wystąpił. W jednym ręku niesie potężny sztandar, w drugim ma wielki miecz. Siedzi na okrytym pancerzem demonicznym rumaku. Podjeżdża do was.

- Pax! Pax! Dość! Kimże wy, że legliście pięć setek szalonych? Bogowie muszą mieć was w swej opiece. Jestem Ksvar, Diakon Chaosu! Kto tu dowodzi? Wystąp!

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 14:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Występuje z szeregu idę powoli w jego kierunku. Gdy podejdę na odpowiednią odległość. Zdejmuje hełm >

- Jam jest Lord Ichneumon Ten który przynosi światu nienawiść obecny właściciel Wezendorfu. A to jest moja Kohorta ...
<Rzucam okiem na to co z niej zostało...>

- Co was tu do milionów dusz uwięzionych przez Khaine'a przygnało !!! Cały chaos, zieloni, elita pokurczy ze wsparciem księstw granicznych ... I to wszyscy na raz ! Dawno tylu dobrych wojowników nie zabiłem...
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 14:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ksvar spojrzał na ciebie. Jego koń lekko zaszamotał się. Chaosyta szarpnął za cugle i odwrócił konia bokiem do ciebie, a ten prychnął ognistym wyziewem z nozdrzy.

- Ja i moja horda pochodzimy z północy, z ziem Kurganów. Wkroczyliśmy dawno na wojenną ścieżkę i ruszyliśmy na południe, przez Kislevską Dolganię i Mroczne Ziemie, paląc i mordując. Łupy jednak były znikome, a skalpów zebraliśmy niewiele. Wtedy odnaleźliśmy hordę Chaosytów różnych bóstw. Nie widziałem takiej zgodności między nimi od czasów Upadku Imperium słabych ludzi z południa! Zaoferowali nam łupy i mord-więc poszliśmy za nimi. Teraz wiem-to byli szaleńcy opętani nieczystą mocą. Przypłacili to swoim życiem, tak samo pokurcze i zielone ścierwo.

Ksvar zamruczał, zastanawiając się nad czymś. Obserwuje ciebie cały czas uważnie.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 14:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Robię gest tak jakbym się nad czymś zastanawiał i drapie się płytową rękawicą po nagiej czaszce... >

- A więc tak drogi Ksvarze mamy parę wyjść z tego ... bałaganu...
Możecie sie zabrać z powrotem na północ ... Jak dla mnie trochę nudna wersja...
Możemy zawalczyć starym prawem o przywództwo nad naszymi wojskami ... Ciekawe ale tylko my sie zabawimy...
Możemy zetrzeć się teraz w krwawej bitwie i powyrzynać się wzajemnie. To przyznam ciekawe by było tylko mało opłacalne...
No i ostatecznie możecie do nas dołączyć pod moją komendą znajdziecie ciekawego dowódcę i jeszcze ciekawsze masakry. Właściwie zaczynało mi się już trochę nudzić i planowałem parę interesujących przedsięwzięć podczas tego jak nas zaatakowaliście...

Pozostawiam Ci wybór wariantu odpowiedzi ...
<Rozpalam lekko płomień w moich oczach >
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 15:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzisz, że Ksvar się jeszcze bardziej zasępił. Wreszcie porwał za cugle i skierował konia ku swym oddziałom. Pomknął galopem. Po chwili wrócił, bez sztandaru oraz konia i zdjął hełm. Widzisz łysą, bladą twarz poznaczoną bliznami. Ma czerwone oczy. Mutacja o której słyszałeś-Albinos.

- Godzę się na to, byś przewodził mi. Wydajesz się być bożym palcem, zdobędę przy tobie łupy i chwałę. Masz mój miecz i ostrza moich wojowników. Ale pamiętaj-nie interesuje mnie twoje bóstwo ani ideały. Jestem z wami bo mam w tym honor i zapłatę. Jeśli otrzymam je, to moi ludzie będą przelewali krew za ciebie i twoją sprawę. Przysięgnij że nie zdradzisz mnie, a ja przysięgnę że nie zdradzę ciebie. Na krew!

Wyjął poświęcony Chaosem długi nóż i zdjął rękawicę. Najpierw podał nóż tobie... Rikkit kiwnął głową, uspokajając cię.

---

"No tak... mam nadzieję, że to symboliczne i że się nie obrazi jak zobaczy że nie mam krwi."-pomyślał Ichneumon.

Wybraniec Malala zdjął rękawicę i naciął sobie w rytualnym miejscu dłoń, oddając nóż Ksvarowi. Ten również naciął i zacisnął dłoń, a kilkanaście kropel krwi ściekło na ziemię. Obaj Chaosyci uścisnęli dłonie i założyli na powrót rękawice, a Ksvar schował nóż, zadowolony, i nałożył hełm na głowę.

- Tak Ksvarze... na Krew... -westchnął Ichneumon, a Ksvar kiwnął głową.

---

- Tak, na Krew. Moi ludzie są teraz twoimi sojusznikami, tak samo jak ja. Wydam im rozkazy. Pomogą twoim Malalitom uprzątnąć i naprawić fortecę.

To mówiąc, ruszył raźno do swoich ludzi i zaczął nimi dyrygować. Podszedł do ciebie zadowolony Rikkit.

- Dobre posunięcie. Zrekompensowałeś sobie straty. Wyczułem, że ta moc emanuje z podziemi i chwilowo wygasła. Wyczuwam, że ktoś próbuje ją znów zbudzić. Nakaż ludziom zająć się fortecą, rozstawię Demony by strzegły zejścia do podziemi. Ty, ja i Ksvar zejdziemy tam.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy


Ostatnio zmieniony przez Ethereal dnia Wto Wrz 18, 2007 15:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 15:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Panowie kolejna wygrana bitwa ! Teraz robota i przyjemność... Zebrać ciała ekwipunek na osobne stosy. Zebrać z tych psów krew do naczyń. Rozpocząć konserwacje zamku. Za niedługo wrócimy z podziemi.

<Ruszam z towarzyszami do podziemi... Pora na moc... >
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 15:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po chwili wyruszyliście w trzech-Rikkit, ty i Ksvar do podziemi. Demony przepuściły was i zagłębiliście się w oświetlone pochodniami i latarniami zejście.

Przeszliście prędko przez piwnice fortecy i podziemne tunele i doszliście do Poddrogi. To stąd emanuje moc.

Kiedy otworzyliście potężne, krasnoludzkie wrota ukazał wam się straszliwy widok. Masy sekciarzy, niewolników i różnego rodzaju mutantów, zwierzoludzi oraz szczuroludzi napierała na obronny łuk Malalitów z Dalekiego Wschodu, ludzi Shin Tana. Jego samego nie widać, a jego ludzie dzielnie odpierają ataki hołoty. Rikkit już chciał czarować, ale zaczął kląć i zwrócił się do ciebie:

- Załatw to z Ksvarem! Moja religia zabrania mi podnosić ręki na pobratymca Skavena w obronie "niższych ras"!

Ksvar ujął w jedną rękę miecz, w drugą brodaty topór i czekał na rozkazy. Malalici ze Wschodu kroili coraz to kolejnych śmieci za pomocą swoich egzotycznych broni. Mimo doskonałej jakości oręża oraz wielkiej mocy w walce, cofają się pod ich naporem. Wiesz też, że nie możesz wezwać posiłków-nie zmieszczą się tutaj.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- To nas wzmocnij Riki... Ksvar chętnie zobaczę twoją sprawność w boju...
<Czekam na jakieś zaklęcie Rikiego i ruszam w ciszy i spokoju na poczwary. Staram się jeden cios jeden trup... W tym szale nie powstrzyma ich strach... >
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skaven mruknął z odrazą i rzucił jakieś proste czary magii powszechnej. Bodajże dźwięki i rozbłyski, które odwróciły uwagę atakujących na tyle, by Malalici przystąpili do kontrataku.

- Nie proś o więcej Ichneumon... nie mam zamiaru zdychać dla was z ręki mojego bóstwa!

Ksvar rzucił się do walki, przepychając się między Malalitami. Zaczął siec toporem i mieczem, zmiatając kolejnych wrogów. Jest dość powolny w tej zbroi i z tą ciężką bronią, ale niezwykle silny i wytrzymały. Doskonały wojownik. Nawet jak mu rozwalili topór to wsadził ułamany trzonek jakiemuś Skavenowi w oko i zaczął bić i chwytać wolną ręką pozostałych oraz siec mieczem.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Staram się przepchać do przodu i włączyć do walki odsuwając najbardziej wycieńczonego Malalite. Zaczynam młócić bronią na połowie zasięgu żeby nie zrobić nikomu krzywdy >
- Gdzie jest Shintan ?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2007 18:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odsunąłeś jakiegoś zmęczonego wojownika a ten pobiegł osłaniać Rikkita ze słowami:

- Nikt nie wie gdzie on jest! Poszedł pierwszy i potem zaatakowali ci śmieciarze!

Ruszyłeś do walki. Razem z Ksvarem zmiatacie kolejnych wrogów i dajecie przykład Malalitom.

Rzucali się na was kupami, waląc czym popadnie. Rozerwali ci kolczugę i skórznię na torsie, spadł ci naplecznik, pocięli ci ubranie i poranili tors. Jeden mutant splunął ci kwasem w hełm, który momentalnie się przepalił. Poparzyłoby ci twarz gdyby nie to, że jej nie posiadasz. Zerwałeś prawie zniszczony hełm z głowy i roztrzaskałeś nim łeb mutanta, zostawiając resztki metalu w jego głowie. Ruszyłeś dalej, kopiąc, bijąc, rozpychając się, gniotąc, miażdżąc i ścinając wrogów. Tak samo Ksvar i Malalici. Wreszcie, wrogowie padli. Pięciu Malalitów nie wyrobiło ze zmęczenia i w toku walk zginęli.

Zaścieliliście korytarz ścierwami wrogów. Dobiliście ostatnich rannych. Przybył Rikkit i towarzyszący mu Malalita.

- Ichneumon... wydaj rozkazy Ludziom Wschodu by przypilnowali tej sali... wyczuwam, że moc jest bardzo blisko. I wyczuwam, że Shin Tan jest jeszcze bliżej.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 21, 22, 23  Następny
Strona 3 z 23

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.