Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Nippon - Kansai
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Wrz 19, 2008 09:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Słowa Shingena wywołały uśmiech na twarzy wojownika. Choć jego nowy "zleceniodawca" ma opinię surowego, to takie poczucie humoru mile go zaskoczyło. W końcu skinął lekko głową i zarzuciwszy kaptur na głowę wyszedł. Ruszył do karczmy lub czegoś co ją przypomina i zamówił piwo oraz coś ciepłego do jedzenia.
Zamówiwszy piwko, lub inny trunek który jest dostępny oraz jakąś ciepłą strawę - może być ryba wraz z gotowanym ryżem wojownik - wojownik przyciągnął do siebie karczmarza i powiedział półszeptem >

- Przybyła tu nie dawno kobieta. Przybyła ze Starego Świata, nazywa się Kessler, gdzie można ją znaleźć ? - pytam się

< Gdy się dowiem i spożyje podany posiłek udaję się w miejsce pobytu KEssler. Być może to co wiem pomoże jej, tym bardziej że może być interesującą personą...
Jak myślisz przyjacielu, co może z tego wyniknąć - pytam się sam siebie w myślach >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Pią Wrz 19, 2008 22:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pojawiam sie pośród cieni kwatery Nobunagi bez słowa. Zapewne juz obmyslił plan działania. Zostala już tylko realizacja.

Kiedy zobaczyłem jego postać raz jeszcze wezbrała we mnie złość. Nie zapomne mu kary która mi wymierzyl.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pią Wrz 19, 2008 23:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU

Nobunaga w swoim obozie zwołał naradę.

Stawili się praktycznie wszyscy ważni lordowie, oprócz Maeda Keiji i Niwa Nagahide, którzy walczą w Yamashiro i Kii z buntami.

Akechi Mitsuhide, Shibata Katsuie, Hashiba Hideyoshi, Maeda Toshiie, Murai Sadaharu, Fujibayashi Nagato - to główni goście.

Nobunaga rozpoczął.

- Pierwszy miesiąc wiosny niósł nam zagładę, lecz moja wizja i wasza nadzieja poprowadziły nas ku zwycięstwu na wielu frontach. Zamach na me życie został zdemaskowany, spiskowcy zginęli w Kyoto. Mimo utraty sojuszników wśród Mori, obroniliśmy Usayama i odparliśmy ofensywę Azai-Asakura. W Zatoce Osaka zmiażdżyliśmy potęgę Mori i zepchnęliśmy sekciarzy raz na zawsze na południe. Zdrajcy zostali zmiażdżeni, a władza w całości należy do mnie. Unicestwiliśmy Asakura i zadaliśmy potężne straty Azai pod Anegawa. I teraz, zagoniliśmy Nagamasę do jego ostatniej nory, Odani. Nasze zwycięstwo jest blisko. Przed oblężeniem wydał nam swoje córki i żonę, moją siostrę - chciał uniknąć ich śmierci. Bardzo dobrze, jego życzenie spełnię, a jego kobiety posłużą klanowi Oda. Katsuie! Po śmierci Nagamasy, ponownie poślubisz moją siostrę.

Niedźwiedzi samuraj wstał i padł na twarz przed Nobunagą.

- Dziękuję o wielki Daimyo... Shogunie! Twoja dobroć jest nieskończona!

- Siadaj i oszczędź mi słodów! Ale co do jednego masz rację. Jestem... "doradcą" i "zastępcą" Shoguna oraz Cesarza. Władza w Nipponie formalnie należy do mnie. Jestem pierwszym, który rozpoczął jednoczenie i ja je doprowadzę do końca! Jak wiecie, Shingen z rodu Takeda chce mnie obalić i zaprowadzić własną formę rządów. W swoim czasie się nim zajmiemy. Pozostają zaś inne kwestie.

Rozłożył mapy na stole.

- Jeden z pomniejszych klanów poparł zdrajców, lecz za późno. Złapałem braci Daimyo w pułapkę. Sprawą miał zająć się Mitsuhide, jednakże był on na tyle... niekompetentny że zamiast zgładzić wroga, chciał traktatu pokojowego, zabezpieczonego oddaniem własnej matki w zakład za braci. -tutaj, Mitsuhide zwiesił głowę. Siedziałeś blisko niego, więc mogłeś zobaczyć jak zaciska ręce i powieki- Oczywiście nie mogłem na coś takiego pozwolić. Zdradę karze się śmiercią! Nakazałem zabić braci, a wrogi Daimyo zamordował matkę Mitsuhide. Wyraziłem już co do tego swoje kondolencje i wespół z Akechi zmiażdżyłem zdrajców. Niech to będzie kolejnym, ostatnim przykładem na to co się dzieje jak ktoś nie wypełnia rozkazów albo mnie zdradza.

Wskazał na mapę.

- Koniec Azai jest blisko. Nagamasa walczy tylko bo honor mu nakazuje. Czas zająć się wizją, planami dalszego jednoczenia. Prawie połowa prowincji Nipponu jest pod władzą lub wasalizacją klanu Oda. Lecz nadal są wrogowie. Sekty z południa. Wiecie, że Saiga-Ikki zdradzili Oda pod Zatoką Osaka? Gdyby nie nadejście posiłków, Mitsuhide zostałby przez nich zmiażdżony, tak samo przez tych zdrajców z Mori. Po Azai, ruszymy na południe. Ikko-Ikki posiadają trzy fortece w Kii, ich główne bastiony. Góra Hiei, Ishiyama-Hongan-Ji oraz Ise Nagashima. Jak pamiętacie tą ostatnią twierdzę-monastyr dwa razy bezskutecznie oblegał klan Maeda. Tym razem zmiażdżymy wroga. Planowałem również... przykładnie ukarać Saika Magoichi. Moi ludzie zlokalizowali jego wioskę...

Hideyoshi zbladł i zerwał się z miejsca.

- Mój panie... czy to naprawdę konieczne? Ja...

- Siądź Hashiba. Tak. Magoichi zdradził MNIE więc musi umrzeć. Niewielu jednak wie, że jesteś jego przyjacielem, co nie?

Inni spojrzeli na Hideyoshi. Ten opuścił głowę i siadł ciężko. Szydercze lub obojętne spojrzenia bombardują go przez chwilę. Jedynie Mitsuhide nie zwraca uwagi, wpatrzony w jakiś niewidoczny punkt na mapach.

- Więc, kiedy mój szwagier zginie, ruszymy na południe i wspomożemy Niwa Nagahide. Do tego czasu dołączy do nas Maeda Keiji. Co do podziału ról - zastanowię się jeszcze nad tym. Wiem, że zaraz po zagładzie Ikki, zajmiemy się zagrożeniem z Takeda. Tokugawa zostaną przedtem wsparci przez ninja Murai i ich sensei, Sadaharu.

Spojrzał na ciebie przenikliwym wzrokiem. Niemal wypowiedział jego "pytanie-motto", które wibruje ci w głowie...

Czego tak naprawdę pragniesz?

Zdjął wzrok z ciebie, a ciężar znikł. Wrócił do studiowania map.

- Czy ktoś ma jakieś pytania? Jeśli nie, to zajmiemy się podziałem ról w nadchodzącym szturmie na Odani. Dość już czekam w tym przeklętym obozie.

KAIN

W lokalnej stołówce prowadzonej przez kupców i rzemieślników z "doczepki" obozowej, zamówiłeś niezbyt jakościowy, lecz tani posiłek.

Po jadle, rozmówiłeś się z karczmarzem. Za garść miedziaków dał ci informacje o Marianne Kessler. Przebywa ona w jednym z namiotów samotnie, studiując swoją dziwną magię z Zachodu.

Takeda Shingen nakazał ją obserwować. Nie robi nic podejrzanego, lecz na razie Tygrys z Kai jest nieufny...

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Wrz 19, 2008 23:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Mężczyzna założył kaptur na głowę i ruszył w stronę namiotu. Jednocześnie nakazał "przyjacielowi" usunięcie się w cień, jak najbardziej to możliwe. Podążam powoli, jednocześnie obserwując to co się dzieje dookoła. Rozglądam się uważnie, broń jest schowana w pochwie.Gdy już podejdę do namiotu mówię dość głośno >

- Panno Kessler, czy zechciała by mnie Pani przyjąć - mówię to w staroświatowym

< Czekam aż Czarodziejka wyrazi zgodę. Jeżeli jest zajęta pytam się kiedy może mnie przyjąć, a jeżeli pyta czego chcę to mówię iż od wielu lat nie odwiedziłem Starego Lądu i chciałbym dowiedzieć się co tam się dzieje. Jeżeli nie ma zamiaru się ze mną spotkać oznajmiam jej iż mi przykro z tego powodu, gdyż myślałem iż oboje możemy sobie pomóc.... >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 09:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Stoje niczym kamienny posąg nie dajac po sobie poznac jak zadziałał wzrok Nobunagi na mnie. Nie wiem jeszcze jak potocza sie nasze dalsze losy, ale mysle ze od mej decyzji zalezy zycie i jego, i moje.

Czego tak naprawde chce? Czas znaleść odpowiedź na to pytanie.

Chwilowo jednak poddaje sie rozkazom Daimyo. Ruszam tam gdzie zostałem wysłany.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 12:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU

Nikt nie miał więcej pytań, zatem Nobunaga kontynuował.

- Obóz mamy tutaj. -wskazał północno-zachodni róg mapy rejonu Odani- Stacjonuję tam ja, moja obstawa i rezerwowe wojska. Zaraz za zapasową, południową bramą są siły klanu Murai - tak ninja, jak i samurajów i ashigaru. Dowodzi nim wódz rodziny Murai i przyszywany ojciec Sadaharu, Murai Ryutaro. Jeszcze nie zdecydowałem gdzie Murai uderzą, gdyż traktuję ich jako rezerwę. Dalej...

Machnął ręką na południe, na trakt odchodzący od obozu Oda. Dochodzi on aż do pierwszej z części fortecy i wioski zamkowej rozchodzącej się na całym południowym krańcu mapy.

- To jest część Kingo. Pierwsza z części zamku Odani. Za nią rozpościera się wieś. Obie te lokacje zdobędą siły Shibata Katsuie.

Przeniósł wskaźnik ponownie na obóz Oda i pojechał nieco na zachód, w stronę zamku (bowiem atakujecie ze wschodu). Wskazał na trakt prowadzący aż do kolejnych zabudowań obronnych zamku.

- To jest północny fragment Mniejszej części. Południowy fragment zaś kończy umocnienia wioski i części Kingo. Zadanie oczyszczenia drogi do północnego fragmentu i zdobycia go powierzam wojskom Akechi.

Zjechał nieco dalej, na południe, do jakiegoś drugiego (oprócz Odaniyama) szczytu górskiego, Yamadayama. Jest on usytuowany teoretycznie zaraz pod sercem twierdzy.

- To jest garnizon Yamada. Moja straż przednia zdobyła już go i wytrzymała pierwszy kontratak. Siły Hashiba wkroczą tam i przypilnują, by żadna wycieczka nie pokrzyżowała nam planów. Potem, kiedy wróg utraci części Mniejsze, wioskę i Kingo, zostanie stamtąd poprowadzony atak.

Wskazał wielki szczyt Odaniyama i wielki zamek na nim stojący.

- To jest Główna część. Serce zamku oraz klanu Azai. Tam przebywa Nagamasa ze swoją elitą. Tą część zostawimy sobie na koniec.

Ostatnią rzeczą jaką wskazał były środkowe zabudowania fortecy do których zbiegały się ścieżki z części Mniejszych, wioski, Kingo i Yamada.

- To jest miejsce głównej bitwy. Obszerne, potężne i dobrze obsadzone umocnienia części Wewnętrznej. To tutaj siedzi znakomita większość klanu Azai i jeśli zdobędziemy to miejsce, Nagamasa zostanie przyparty do muru a jego klan przestanie istnieć, nawet jeśli jakimś cudem by jeszcze zwyciężył tę bitwę. Z tego miejsca też zaatakujemy kasztel.

Odstawił mapy i wskaźnik.

- Macie swoje rozkazy, zatem do roboty.

Narada się zakończyła, a wy zajęliście odpowiednie pozycje. Rozpoczął się szturm Oda i pierwsze walki. Mitsuhide starł się w połowie drogi do północnej Mniejszej części z czekającymi siłami Azai. Katsuie zapędził się daleko na południe, zaraz przy Kingo, jednakże zaatakowała go od tyłu banda obrońców w zasadzce, a z Kingo wyszła na niego wycieczka. Jest w potrzasku. Hideyoshi zażarcie broni garnizonu Yamada.

Przybyły "posiłki" - resztki wojsk Niwa Nagahide. Okazuje się, że poniósł on sromotną klęskę w Kii, lecz udało mu się zepchnąć Ikko-Ikki do ich bastionów. Mimo niesmaku po przegranej bitwie, Nobunaga postanowił dołączyć Nagahide i jego wojska do rezerwy czekającej w obozie.

Murai Ryutaro, ledwo kilka lat starszy od ciebie, nie posiada doświadczenia jako wojskowy. Dlatego postanowił, że to ty obierzesz kierunek natarcia który macie wspomóc. Oczywiście, to że ty masz dowodzić jest całkowicie nieoficjalne... Nobunaga dał wam wolność wyboru, więc możecie wesprzeć Hideyoshiego, Katsuie lub Mitsuhide.

KAIN

Marianne była dość zdziwiona pojawieniem się człowieka Zachodu w jej namiocie. W tej chwili była w trakcie eksperymentów z magią, więc nakazała ci stawić się później.

Kiedy zakończyła eksperymenty godzinę później, wróciłeś. Zadała to zasadnicze pytanie i przyjęła do wiadomości odpowiedź. Badawczym wzrokiem obserwuje ciebie, wskazując ci skrzynię na którą siąść możesz. Wygląda na to, że wyczuła twoją "odmienność" już, więc cały czas jest gotowa na wszystko.

- Wydaje mi się, że znacie moje imię. Teraz... czy ja mogłabym poznać wasze? I co was konkretnie interesuje?

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 13:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Gdy tylko przekroczyłem próg jej namiotu, mężczyzna zdjął kaptur zasłaniający twarz i kobieta mogła ujrzeć czarne blizny na mojej twarzy, usłyszałem wewnętrzny głos:

"No to znowu nas wpakowałeś durniu, choć jak widzę nadal masz gust"

Usiadłem spokojnie, choć gdy przypomniała mi żem się nie przedstawił wstałem i lekko skłoniłem się, choć jeśli pozwoli to całuję ją w rękę, i dokonuje w końcu auto prezencji >

- Ach wybacz mą opieszałość, cham czasem ze mnie. Zwą mnie Kain, obecnie służę Dayimo Shingen Takeda. Chciałem dowiedzieć się cóż słychać w Imperium, i czy to prawda co mówią o tym co tam się dzieje ? - pytam

< Na razie nie zwracam uwagi na jej odczucia. Siadam wygodnie i proszę o jakieś wino, lub inny trunek którym może mnie poczęstować.
Jeżeli zapyta się mnie czego dokładnie od niej chcę, mówię jej że słyszałem o jej poszukiwaniach, i czy może mi coś więcej powiedzieć bo być może wiem coś co może się jej przydać.
Głos wewnętrzny jak na razie umilkł, choć czuję że za chwilę znowu odedzwie się nie proszony >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 16:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Nagato! Weź wszystkich poza ninja i idź z odsieczą Hideyoshiemu. Poslij gońca do Nagahidy by wspomógł Katsuie.

Później odwracam sie do swych ludzi:

-Bitewni za mną!

Ide na pomoc Hideyoshiemu - jednak okrążam aktualna bitwe i staram sie przypuscic atak na flanke. Korzystajac z ukształtowania terenu i zamieszania spowodowanego przez nadejscie Nagato atakuje z zaskoczenia. Moim celem jest wprowadzenie chaosu w szeregi wrogów i złamanie ich szyków, by moi samurajowie mieli łatwiejsze zadanie.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 16:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KAIN

Zaintrygowana lekko twoją butą i pewnością siebie... oraz tym co siedzi w środku ciebie, zgodziła się spełnić twoje prośby.

Przez blisko dwie godziny opowiadała ci o wszystkich wydarzeniach w Imperium i Starym Świecie dość skrótowo - od momentu kiedy weszła w termin u maga Ognia, Volkera von Schaffer.

Zakończyła opowieść na zjednoczeniu Imperium po wojnie domowej, nadejściu Wiecznej Zimy i Exodiusie ludności Imperium do trzech miejsc: Złych Ziem, Sundenburgu i Nowego Świata.

- To tak ogółem. Ciężkie czasy... ale, za darmo tego nie opowiedziałam. Powiedzcie mi coś o sobie, panie Kain. Coś tak długiego jak ta historia którą opowiedziałam.

SADAHARU

Nagato wyszedł przodem i wsparł Hideyoshiego. Wysłałeś gońca do obozu. Nobunaga zgodził się na odsiecz dla Katsuie i wysłał tam Nagahide ze swymi siłami. Sam przygotowuje właśnie kolejną rezerwę, wojska Maeda Toshie.

Wkroczyliście do garnizonu Yamada i ścieracie się właśnie z hordami Azai którzy sforsowali obie bramy i wdzierają się mimo starań sił Hashiba i Nagato.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 17:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dobrze Panno Kessler, a właściwie jak brzmi twoje imię - pytam się

< Gdy już się przedstawi, wyjąłem duży i grubo zawinięty liść tytoniu który zapaliłem. Zaciągam się mocno i również taki dym z moich ust wylatuje.

"Milcz głupcze, zabijesz nas.. choć kilka chwil z nią w łożu będzie zbawieniem co?" - znowu ten dziwny głos z wewnątrz mnie

Broń położyłem na ziemi tuż przy nodze, by mi nie przeszkadzała. Gdy mężczyzna zdjął płaszcz, czarodziejka dostrzegła dobrze zbudowane ciało mężczyzny. Miał na sobie tylko koszule z krótkim rękawem, dzięki czemu jego muskularnie zdobione ramiona można było "podziwiać". Na nadgarstku miał on dziwny, jakże "żywy" tatuaż, przedstawiający twarz jakiegoś stwora.
Mężczyzna zaciągnął się i zaczął opowieść >

- A więc Pani chce coś wiedzieć o mnie... No więc urodziłem się w Starym Świecie, choć większość życia to głównie podróże. Zwiedziłem Estalię i Tileę, byłem nawet na wyspie Piratów - Sartosa. Potem nogi poniosły mnie do Arabii, by tam zaciągnąć się do armii Sułtana Turanshaka aż w końcu wylądować w Cathayu skąd przybyłem tutaj. Moje życie to ciągła wędrówka, dzięki czemu poznaje różnych ludzi, kultury, wierzenia, spotykam magów choć nigdy tak uroczych jak Pani - tutaj śmieję się. Widziałem jak powstają i upadają imperia, cesarstwa, miasta.. i wiem że wojna zawsze będzie naszym żywiołem. Tak jak ogień jest Pani żywiołem tak wojna moją domeną.

< Opowiadam jej jeśli jest zainteresowana cóż widziałem w Arabii, Cathay'u.... A gdy już zakończę dodaje >

- I powiem Pani jedno czego się nauczyłem każdy z nas ma Ciemną stronę, coś jakby demona, lecz nie każdy umie z tym żyć, nie każdy umie go odnaleźć.... lecz gdy to się zrobi i się go poskromi to można wtedy nazwać Panem Samego Siebie. A tak będziemy zawsze więźniami własnych lęków i obaw... A Pani czego się boi - gdy zadaje to pytanie pochylam się tak by nasze twarze znalazły się na przeciw siebie

< Robię to oczywiście wtedy gdy czarodziejka nie leży tylko siedzi na przeciw mnie >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Sob Wrz 20, 2008 20:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prowadze atak na tyły szturmujących wrogów. Staram sie zrobic wiele szumu - niech wszyscy z wrogów wiedza o tym kontrataku, zwlaszcza dowódcy. Beda musieli przeznaczyc czesc sil i uwage na jego odparcie, co da troche czasu Nagato i Hideyoshiemu.

Miedzy zadawanymi ciosami staram sie wypatrywac oficerow i pozbywac sie ich mieczem czy tez shurikenami.

Kiedy sytuacja bedzie ciezka dla moich ninja zarzadzam odwrót. W ten sposob odciagne czesc nieprzyjaciol i uratuje swych ludzi.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Nie Wrz 21, 2008 00:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KAIN

Wypytywała o różne szczegóły. Czasem nawet bardzo dziwne, jakby badała ciebie.

- Demona... tak, dobrze powiedziane.

Kiedy zbliżyłeś się, nie odsunęła się. Bije od niej dość mocne, nienaturalne gorąco. W zasadzie po co ma się odsuwać? I tak jest za ciepło na jakieś głupstwa.

Spojrzała gdzieś w niewidoczny punkt za tobą. Odpowiedziała pól-szeptem, dopiero po długiej chwili:

- Ja? Klęski...

SADAHARU

Nie udało ci się w ogóle wyjść z Yamada - tak was cisną. Przeciwnicy pchają się oboma bramami i nawet uderzenie całego klanu Murai niewiele dało.

Stanęło naprzeciw ciebie kilkoro wrogów. Dwoje zwykłych, nawet pewnie nie szkolonych chłopów. Jeden ma włócznię, drugi miecz. Drżą ze strachu. Za nimi inny, tym razem odziany w skóry, futra i paski chłop z karabinem i nabijaną pałką. Wystrzelił, kula śmignęła obok ciebie.

- Nobunaga! Oddaj nam nasze domy! Nasze pola! Naszych pomordowanych krewnych! -krzyknął ten z karabinem.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Nie Wrz 21, 2008 09:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Nie odsuwam się, a mówię tylko również szeptem >

- Każdy kiedyś musi ponieść klęskę.. Nie ma ludzi nie zwyciężonych - i uśmiecham się do niej - jeśli chcesz coś więcej wiedzieć o mnie pytaj, nie bój się, nie baw się w podchody...

< Mężczyzna spokojnie wyciąga rękę ku niej, jeśli się nie odsuwa, odgarniam kosmyk jej włosów z twarzy bym spojrzeć w jej oczy

"Głupcze nie myśl tym na dole!!!!! Idiota, kretyn aby tak Cię złożyli na stosie inkwizycji, niech twoja matka będzie przeklęta i cały twój ród...Zgubisz nas... Zawsze jak jest fajna dupa to myślisz nie tą głową...."

I znowu mężczyzna usłyszał ten dziwny głos dobiegający go z wewnątrz, lecz nie zareagował, choć nie wiadomo dlaczego. Wiedział że igra z ogniem, dosłownie lecz bawiło go to w jakiś sposób ale nie dał tego po sobie poznać. Był jak skała... Widział już tyle, i nie znał strachu...>

- Marianne - rzekł nadal będąc pochylony - myślisz że odnajdziecie władcę ? Opowiedz mi coś więcej o nim, a może będę w stanie ci pomóc. Jak wygląda, w jakim może być wieku, może jakieś znaki szczególne.. chyba nie podążacie po omacku ?

< "Ha teraz już wiem... coś za coś ty bydlaku" - znowu ten głos, jak on czasem irytował mężczyznę w czerni, lecz to była jego kara, pokuta którą musiał znosić do końca swych długich dni..>
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Nie Wrz 21, 2008 10:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wedle życzenia... Błyskawicznym ruchem rzucam shurikenem w kierunku głowy 'karabiniera'. Po tym manewrze skacze do przodu. Ciosem ninja-to zbijam ewentualne pchnięcie włócznią. Wymierzam uderzenie łokciem w gardło pikiniera a potem charczącego spycham na ostrze kmiota z mieczem. Szybkim pchnięciem przebijam oba torsy, przekręcam ostrze w ranie i wyrywam.

Nic mnie nie obchodzi los chłopstwa, zwlaszcza kiedy zamierzają sie na mnie bronią.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Nie Wrz 21, 2008 12:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU

Twoi przeciwnicy próbowali cię uderzyć, jednakże byli zdjęci strachem i nie mieli żadnych umiejętności.

Shuriken naznaczył czoło chłopa. Zbiłeś w wyskoku cios włócznią i zastosowałeś sekwencję ciosów która spowodowała śmierć obu pozostałych.

- Dobrze się zabija niewinnych, ninja? -powiedział ktoś dalej.

Jakiś oficer z Yari, w płaszczu kimono, pod którym ma lekki napierśnik. Na głowie tradycyjna spiczasta czarna czapka. Atakuje cię włócznią. Na razie zbijasz lub unikasz ciosów, ale wróg jest bardzo szybki.

KAIN

Kiedy próbowałeś odgarnąć jej włosy, stanowczo odepchnęła od siebie twoją rękę a później ciebie.

- Zachowajcie takt, panie Kain. -powiedziała stanowczo.

- Nie wiem skąd wiesz, że szukam dziedzica tronu imperialnego... ale jeśli wiesz gdzie on jest to powiesz mi. I nie próbuj swoich sztuczek, demonie.

W jej rękach pojawiły się iskry Wysokiej Magii. Jednym ruchem jest w stanie wypalić skazę Chaosu na zawsze z ciebie... za cenę twojego życia.

- Jest to syn imperialnej arystokratki z rodziny Karla Franza I, niejakiej Amelii, i bretońsko-nippońskiego szlachcica, Shiro Vollingera. Był on wychowankiem a potem mistrzem nie istniejącej już grupy Ninja, Giniroyama.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 3 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.