Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Nippon - Kansai
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Gru 13, 2008 13:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HAKKARD

Walczyliście jeszcze całe kilkanaście minut. Jak się okazało, Keiji nie jest taki szybki. Podczas upadku musiał użyć impetu i siły by zwiększyć szybkość... albo ty go po prostu zignorowałeś.

Jak się okazało, Keiji ma niezwykłą odporność. Nie ma zbyt mocnego pancerza i był wiele razy raniony, jednak nic sobie z tego nie robił.

W końcu zmusiłeś go do kapitulacji swoimi sztuczkami i magią. Maeda Keiji zadeklarował, że klan Maeda i ziemia Kaga będą wasalami Toyotomi, po czym opuścił wraz z armią pole bitwy.

Zamek jest wasz. W tym czasie generałowie podbili forty, odparto również atak na wasz główny obóz.

Wkrótce, uderzyliście na wojska Shibata i główny obóz. W pojedynku Shibata Katsuie został zabity nie przez Hideyoshiego lub któregokolwiek z was, tylko przez tego najemnika - Kaina, który pojawił się niespodziewanie.

Próbowano go potem wyeliminować, co prawie się udało. Nikt nie przetrwałby takich ran, lecz on wstał na nogi, cudownie ozdrowiał i uciekł. Tym razem bogowie się do niego uśmiechnęli... ale następnym razem nie będzie miał tyle szczęścia.

Po zwycięstwie pod Shizugatake, resztki Shibata zostały wcielone do sił Toyotomi.

Toyotomi Hideyoshi dał ci w posiadanie wcześniej ustalonych wojowników i spytał, czy nie zechciałbyś wesprzeć Toyotomi w walce z ostatnim uzurpatorem - Tokugawa Ieyasu, w zamian za kolejne nagrody.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Gru 13, 2008 21:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Wesprę Toyotomi jeśli zaoferujesz mi coś co ma dla mnie jakąś wartość. Ludzi godnych do stąpania obok mnie, lub informacje o takim człowieku. Teraz porozmawiajmy o twoim przeciwniku. Kim on jest? Wiedz, że nie lubię regularnych potyczek. Powiedz kogo mam wyeliminować, a ta osoba dłużej nie będzie zaprzątała twoich myśli. Wiedz jednak, że twoja zapłata musi być równie.... - oblizuję wargi - ...kusząca. Tak swoją drogą gdzie jest Ginchiyo?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HAKKARD

- Nie wiem gdzie jest Ginchiyo. To chyba ty powinieneś wiedzieć, gaijin. Co do nagrody... mam jeszcze kilku ludzi lub wiedzę o takowych. Jeśli zwyciężymy, dostaniesz to wszystko i będziesz mógł wrócić do Tachibana.

Hideyoshi zaczął iść w stronę jakiejś grupy oficerów stojących nad mapą.

- Zastanów się. Ja muszę zająć się sprawami armii.

SADAHARU

Dni upływają na obserwowaniu mozolnych prac oraz na ciężkich treningach w sztuce ninjutsu.

W końcu przybyli gońcy od Sassa Narimasa i Hattori Hanzo. Ten drugi wzywa klan Murai by stawił się pod Komaki-Nagakute na bitwę z Toyotomi. Ten pierwszy pisze, że zachowuje neutralność i będzie bronił ziem Kii przed kimkolwiek.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 08:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nippończycy jak zwykle konkretni. Przypomina mi to Prawdziwą Mowę szamanów z Czarnego Lądu. Bez kłamstw, bez dwuznaczności...

- Masz moje usługi - rzucam za nim - Władco tej wyspy

Zebrać jak najwięcej ludzi. Może Ginchiyo też będzie chciała mnie wesprzeć swoim Voodoo. W zasadzie niewiele ją tu trzyma. Zerwały się nici przeszłości. Została tylko jedna... najsilniejsza nić. Zemsta. W dotkaniu jej mogę pomóc...

Wypróbować ich przy niszczeniu demonicznych Hojo... Tak. Tylko najsilniejsi przeżyją. Możliwe, że znowu tylko ja. To będzie oznaczać, że ten kraj nie ma mi nic więcej do zaoferowania. Jeśli jednak wygramy. Jeśli uda się doprowadzić do upadku Hojo w zaledwie kilka osób... Będą o nas krążyć legendy. To będą narodziny prawdziwych legend.
Hojo... nic bardziej nie cieszy jak wzbudzenie strachu w samym jego siewcy. Zadanie cierpienia okrutnikowi. Zadanie bólu duszy, która nie istnieje. Sprawię że zaczną się bać o to, czego stracić nie mogą.

I muszę znaleźć godne mojego ciała serce... zbliża się czas.

Dołączam do generałów Toyotomi.

- Pozwólcie mi wejść do obozu nieprzyjaciela. Zasieję tam strach. W nocy będą słuchać krzyków bólu swoich przyjaciół. Gdy zabłyśnie ogień pochodni, odnajdą jedynie ich zwłoki. Nic tak nie podkopie morale, jak nienazwana śmierć, która będzie się powtarzać. A noc jest długa...
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 22:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzywam do siebie Nagato.

-Hatori Hanzo wezwał nas byśmy stawili się na polu bitwy z Toyotomi. Ty jednak zostaniesz tutaj z dziesiątką Bitewnych. Nie pozwol by ktokolwiek chocby zbliżył sie do monastyru, a jesli Tokugawa przegra... Wspomoż Sassa, przyda im sie ktoś o twoich talentach.

Zostawiam swemu zastępcy pięciu bardzo dobrych Bitewnych i tyle samo poczatkujacych.
Na czele pięciu dziesiątek swych ludzi wyruszam walczyć u boku Hatoriego w nadchodzącej bitwie. Czeka mnie sława lub śmierć.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 01:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU/HAKKARD

Bitwa pod Komaki-Nagakute była stosunkowo krótka - jeśli odliczyć od tego miesięczne czekanie na nią...

W bitwie zginął Oda Nobukatsu, ostatni dziedzic klanu Oda. Raz na zawsze fioletowo-złoty ród został zniszczony.

Siły Tokugawa wróciły do swych ziem, a Toyotomi w okolice Kyoto.

Hideyoshi ustanowił siedzibę Toyotomi na zamku w Osace. Udaliście się tam wszyscy w orszaku zwyciężców i pokonanych.

Na formalnej audiencji u Hideyoshiego na zamku, Ieyasu przysiągł nigdy już nie stawać przeciwko jemu. Stał się jego wasalem.

Wkrótce potem przybyli gońcy z klanów Mori i Uesugi, oferując przyłączenie do "Drugiego Zjednoczyciela Nipponu". Hideyoshi nie okazał zaskoczenia i zgodził się na poddaństwo obu klanów, zyskując bez ani kropli wylanej krwi ziemie Oshu i Chugoku. Zaraz potem, ziemia Kii z Sassa Narimasa na czele została zwasalizowana.

Jedynie Date, Hojo i Shimazu odmawiają przyłączenia się do państwa Toyotomi. Za namową Tachibana Ginchiyo, nowego wasala Hideyoshiego, wielka armia Toyotomi uderzy w klan Shimazu na Kyushu.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 16:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wygląda na to że znowu nie mam wyjścia jak służyć Toyotomi... Ale tym razem będę walczył moim sposobem...

Zakładam, że Shimazu może mieć swoich szpiegów wszędzie, więc nie powiadamiam nikogo o swoim planie. Po prostu ruszam którejś ciemnej nocy w podróż na Kyushu. W końcu będę mógł normalnie zapolować. Żyję ciemną nocą, w dzień odpoczywam. Unikam ludzi. Patrole eliminuję. Z co drugiego napotkanego, pozostawiam przy życiu jednego nippończyka, który zaniesie wieść swoim władcom o demonie, który nawiedził Kyushu. Demonie, który zabija bez litości i pozostawia poćwiartowane zwłoki. Demona, którego szaleńczy śmiech w nocy zwiastuje śmierć kolejnej ofiary. Demona, którego nikt nie widział na oczy (ci których zostawię przy życiu, a będą mnie widzieli... obcinam im język i wydłubuję oczy) Niech ta wiadomość się rozniesie. Potem przejdę w bardziej cywilizowane rejony. Straszyć żołnierzy Shimazu wewnątrz fortec i zamków. Nie poluję na razie na nikogo ważnego. Po prostu chcę wzbudzić strach...
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 20:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prosze Toyotomi o audiencję. Jesli trzeba czekam kilka dni. Kiedy pozwoli na spotkanie, przychodze na nie bezzwlocznie.

-Walczyłem w tej bitwie przeciw tobie i gdybym miał taką szanse - uśmierciłbym cie. Senior mego sojusznika został jednak pokonany, co sprawia ze wygrales rowniez ze mna. Oferuje ci układ. Pozostaw mi monastyr w ktorym zalozylem swoja siedzibe oraz tereny wokół, a w zamian przysięgne nigdy nie przypuścić zamachu na twój dwór oraz, kiedy bedzie to konieczne, wspomóc twe wojska w walce.

Nie mowie nic wiecej, jedynie w milczeniu czekam na odpowiedz.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 23:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HAKKARD

Zniknąłeś dość szybko z Osaki i skierowałeś się na wyspę Kyushu poprzez ziemię Chugoku.

Dotarcie do kanału między Honshu a Kyushu oraz później do samej dżungli zajęło ci blisko dwa tygodnie. Plotki słyszysz że blisko 200-tysięczna armia Toyotomi podąża twoimi śladami. Nie szukają ciebie. Szukają okazji by podbić wyspę.

Przygotowujesz przed nimi grunt, zasiewając strach i niepewność oraz zabijając coraz to kolejnych żołnierzy, coraz dalej w głąb...

SADAHARU

Toyotomi Hideyoshi przyjął oczywiście twoją propozycję i zezwolił ci na zachowanie autonomii całej prowincji Kii pod władzą twoją i Sassa Narimasa.

Wkrótce potem zebrał potężną armię Toyotomi złożoną ze swoich dawnych wojsk, Oda, Maeda, Shibata, Tsutsui, Mori, Tachibana, wyspy Shikoku oraz kontyngentów pomocniczych z Uesugi i Tokugawa. Liczy ona blisko dwieście tysięcy żołnierzy.

Na koniec dołączyłeś ty ze swoimi Ninja oraz kontyngent wysłany przez Sassa.

Zarządzono wymarsz z Osaki poprzez ziemie Chugoku - celem jest wyspa Kyushu.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Nie Gru 21, 2008 22:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pozostaje mi tylko podążać za główną armią. Klan Murai idzie nieco za resztą i w rozproszeniu. Zbiera sie dopiero przy kolejnych postajach.

Posyłam list do Nagato by kontynuowal rozbudowe monastyru i ze zachowalismy niezaleznosc.

Pozostaje mi teraz jedynie czekac na starcie z Hojo, ktore bedzie nieuniknione. Kazdej nocy na warcie stoi minimum dziesieciu Bitewnych wokol naszej czesci obozu. Fuma zapewne zwroci na nas swoje oczy.
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 16:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaszyty w gąszczu dżungli decyduję się eksperymentować ze swoim Voodoo i łaską Przodków.

Ryję nożem na dłoniach magiczne kręgi. Najpierw ogień na wewnętrznej części prawej dłoni. Jak już go wyryję, aktywuję magię, by wypalił rany i zostawił blizny. Na lewej dłoni robię to samo z symbolem magicznego paraliżu. Wypalam go ogniem, by blizny znaczyły symbol węża. Upewniam się, że symbol jest skierowany "od dłoni" i nie zaszkodzi mojej osobie.
Na klatce piersiowej i brzuchu ryję wzory bariery ochronnej. Wypalam lśniące od krwi znaki Przodków Czarnego Lądu.

Jeśli mi się uda... moje voodoo już nie będzie przywiązane do ziemi. Będzie zawsze tam gdzie ja.

Teraz ruszam dalej wgłąb. Mój śmiech zwiastuje teraz moje nadejście. Z mojej twarzy nie schodzi szaleńcze spojrzenie wytrzeszczonych oczu. Instynkt drapieżcy. Rozsądek myśliwego. Satysfakcja socjopaty. Napawam się bólem każdej ofiary. Każdy kolejny trup nakręca mnie coraz bardziej...

Czasami wychodzę z dżungli w stroju samuraja (ale bez barw - jako ronin). Słucham plotek. Napawam się każdym słowem traktującym o mnie.

Unikam większych oddziałów zbrojnych. Czujnie wypatruję zasadzek.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU

Idąc wraz ze swoim klanem oraz siłami Sassa, otrzymałeś odpowiedź od Nagato. Traktuje on o ukończeniu "fortyfikacji" murów klasztornych, rozpoczęciu prac nad przebudową monastyru i... zamachem na życie Tokugawa Ieyasu.

Otóż Fuma Kotaro i jego psy zaatakowali Daimyo w jego zamku-stolicy Hamamatsu w prowincji Mikawa. Od pewnej śmierci uratowali go Iga Ninja z Hattori Hanzo na czele. Kotaro został pokonany w pojedynku przez Hanzo i zbiegł.

Z tego co dowiedział się Hanzo (i co przekazał Nagato), Fuma przegrupowali się i będą chcieli wyeliminować Toyotomi Hideyoshi oraz... ciebie.

HAKKARD

Przeświadczony o swej potędze, rozpocząłeś rytuał mający na celu "przyszycie" magii voodoo do ciebie.

Wszystko poszło świetnie. Rytuał przeszedł bez najmniejszych usterek... oprócz jednej.

Jakimś cudem, fragment Chaosu dostał się do rytualnych blizn, wypełniając je energią Dhar.

Jak się szybko okazało, twoja arogancja sprawiła że otrzymałeś wielkie moce - i wielki kłopot.

W twoim ciele zagnieździł się demon. Już teraz czujesz jego obecność w swoim umyśle.

- Witaj śmiertelniku. Możesz na mnie mówić Khalid - gdyż jestem wieczny. Śledziłem twoje poczynania od kiedy zawitałeś do Arabii. I teraz mamy okazję się poznać... mamy możliwość współpracy.

Nagły ból w klatce piersiowej rzucił cię na kolana.

- To jak? Zagramy? Ja zawsze mogę wrócić w niebyt na kolejne kilkaset lat, a ty zginiesz wreszcie, malutki człowieczku. Zabawne, jak poprzez mroczne rytuały odrzucasz swoją śmierć na kolejne lata.

Demon westchnął teatralnie.

- Od razu mogę ci powiedzieć czego chcę... najpierw. Doprowadzisz do zjednoczenia Nipponu przez klan Toyotomi i znajdziesz dziedzica tronu Imperium. Zabijesz go i jego świtę, pożywisz się jego sercem by odegnać swoją śmierć. A co dalej... zobaczymy.

Demon już znikał z twojego umysłu, lecz przypomniał sobie o czymś:

- Nie martw się, na razie mutacje są niewskazane w twoim przypadku. Za to dam ci prezent. Cząstkę Magii Chaosu. Tylko wycinek z całego morza Dhar, ale myślę że ci się przyda. A teraz ruszaj... a ja będę cię obserwował.

Zniknął gdzieś w odmętach twojego jestestwa, jednak czujesz cały czas jego baczny wzrok na sobie.

Morale w siłach Shimazu nie spadło jakoś drastycznie z powodu twoich działań. Nie teraz, gdy wielka armia Toyotomi znalazła się już na brzegach Kyushu.

Shimazu i Toyotomi zbliżają się na pole bitwy - jest tam niewielki wulkan, system gorących gejzerów, dżungle, wzgórza, skały i rzeka w skalnym kanionie.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anubis
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 723

PostWysłany: Wto Gru 23, 2008 19:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po otrzymaniu informacji od Nagato zastanawiam sie kilka długich chwil co robić dalej. Toyotomi ma dwie setki tysiecy ludzi wokół siebie, Fuma zostana pewnie wykryci zanim do niego dotrą. Poza tym moze podstawić na swoje miejsce dublera....
Jestem w gorszej sytuacji. Hanzo pokonał Kotaro w pojedynku, ale je nie mam większych szans... jesli do takiego starcia dojdzie, bede musial liczyc na slepe szczescie. Ludzie z ktorymi nadejdzie bada zapewne lepsi od moich, wiec zginiemy wszyscy. Mogłbym teraz uciec i zwodzić sledzacego mnie wroga, ale to tylko przesunie w czasie nasza konfrontację.

W koncu postanawiam iść prosto do Toyotomi. Biegne do jego namiotu, poruszajac sie w mroku. Zatrzymuje sie dopiero przy namiocie 'Zjednoczyciela'. Gwardzistom mowie ze mam wieści dotyczące bezpieczeństwa Hiedyoshiego i moge przekazać mu je jedynie osobiście i w cztery oczy.

Jesli dowódca sie zgodzi i wpusci mnie do srodka - wchodze. Czekam az zostaniemy sami, wtedy, tak cicho by nie usłyszał nikt poza Toyotomi.

-Fuma Kotaro bedzie polował na nas obu. Ciężko mi ocenić którego z nas pierwszego weźmie za cel, mozliwe ze bedzie chcial to załatwić jednej nocy. Dlatego proponuje wspołprace miedzy twoimi Ninja a Murai.

Arrow Kyushu
_________________
Lily et Pique: Orderic du Limont
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Gru 24, 2008 01:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O Przodkowie...

- Demon! W moim ciele. Zobaczymy wieczna istoto kto będzie odczuwał gorsze katusze. Hahahahaha - wybucham szaleńczym śmiechem w środku dżungli - Mamy na razie wspólne cele. Twoje szczęście. Wiedz jednak, że nie bez powodu nazywali mnie Łowcą demonów. Mordercą wiecznych. Nie zawaham zadać sobie ból, a nawet śmierć, jeśli nie spodoba mi się Twoja obecność.

Smutek wywołany przez pojawienie się demona zastępuję zdecydowaniem. Mam teraz większą moc. Demon jest moim narzędziem. Widziałem już przypadki opętania. Ten się różni. Niech Khalid zgłębi tajemnice mojego umysłu. Niech gubi się na zakrętach półszaleństwa i niezrozumienia. Niech odnajduje drogę w tym labiryncie tylko po to by zauważyć, że umysłem Hakkarda nie można zawładnąć. Jeśli będzie próbował, znaczy że jest równie próżny co ja. Znaczy, że mam wreszcie godnego siebie przeciwnika. I dobrze...

Badam co to za cząstka... Dhar? którą mnie obdarzył w swojej 'dobroci' demon.

Analizuję teren bitwy. Nie dla mnie są starcia w tłumie. Mając więcej czasu zastawiłbym wszędzie pułapki. Nie mam jednak pewności, że nie wpadną w nie żołnierze Toyotomi. Interesujący jest wulkan. Może pora go obudzić? Zaglądam tam. Sprawdzam w jakim jest stanie. Patrzę w którą stronę będzie wyciekać ogień, jeśli wulkan się przebudzi.

Arrow Kyushu
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sob Gru 27, 2008 19:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SADAHARU/HAKKARD

Tydzień po zwycięskiej wyprawie na wyspę Kyushu, armia Toyotomi wróciła pod Kyoto w Kansai.

Posłyszeliście o wielkim zwycięstwie klanu Uesugi nad hordami Chaosu w prowincji Shinano.

Tokugawa Ieyasu przysłał gońca do Kyoto z wiadomością dla Toyotomi Hideyoshi.

Okazuje się, że zniszczona armia Chaosu znacznie osłabiła klan Hojo i jego stolicę - potężny zamek Odawara.

Hideyoshi nie czekał. Zmobilizował część swojej armii oraz siły Shimazu. Resztę rozesłał po kraju w formie garnizonów. Nakazał Tokugawie rozpocząć przygotowania do ataku na Odawara z niekonwencjonalnej w tym przypadku strony - od wschodu, z głębi ziem Kanto.

Hideyoshi chce zmylić wroga i uderzyć od strony jego własnych ziem, okrążając zamek.

Daimyo wysłał także gońca do Daimyo Date Masamune z żądaniem wasalizacji i stawienia się pod Odawara z armią. Roszczenia te poparli Uesugi - rywale Date.

Podobno Tokugawa zbiera do walki z Hojo wielką armię i będzie ona główną siłą koalicjantów. Plotki głoszą, że za zwycięstwo pod Odawara, Hideyoshi obiecał Ieyasu całe ziemie Kanto - w zamian za oddanie dawnych ziem Tokugawa.

Ziemie Kanto słyną z wielkiego bogactwa i potężnych zamków. Nawet utrata starych, rodzinnych ziem i krwawa bitwa z Hojo wydają się być niską ceną za taki przywilej...

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
Strona 16 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.