Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Nippon - Oshu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Paź 07, 2008 19:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TASAI

Kanetsugu siłą woli zmusił się do obrzucenia siebie Błogosławieństwami i jakimiś prostszymi czarami leczącymi.

- Zabierzcie mnie do Kasuga. Kapłani pomogą mi stanąć na nogi. Dołączę do was, przekonam by Kenshin przydzielił mnie na twoje skrzydło.

Zgodnie z jego prośbą przetransportowaliście go noszami do kaplicy zamkowej. Tam dzięki magii bardzo szybko wrócił do pełni sił i dostał zezwolenie na bycie jednym z oficerów na waszym skrzydle.

WSZYSCY

Rankiem następnego dnia armia Uesugi została postawiona na nogi - oto bowiem przed świtem przybyły wojska Date. Rozłożyły obóz i formację.

Przekazywane są rozkazy przez gońców. Wyraźnie dostrzegacie siebie nawzajem - stojące blisko pierwszych szeregów, wyróżniające się z tłumu postacie oficerów.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Paź 15, 2008 20:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Pamiętajcie o swoim zadaniu, osłaniamy tylko lewe skrzydło, jesteśmy oddziałem posiłkowym - rzekłem. - Mimo to, chcę poznać wasz zapał.

Sprawdzam ostatni raz czy wszyscy znajdują się tam gdzie być powinni. Obserwuję dokładnie działania wrogów, zwłaszcza na lewej flance.

Podczas samej walki staram się uderzać na oddziały wroga w zaskakującym momencie. Standardowo w skupisa ludzi wroga uderzam pierwej Podmuchem, a następnie Nawałnicą. Później przechodzę do Błyskawic.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Paź 16, 2008 22:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Zajmuję swoje miejsce w szeregach, zapewne blisko Kanetsugu... milczę, jak zawsze przed bitwą nie jestem mówcą więc nie ma potrzeby się odzywać.

Dokonuję ostatnich oględzin oręża: sprawdzam naciąg cięciwy, liczę strzały w kołczanie i poprawiam katanę. Jestem skupiony, moja twarz nie wyraża żadnych uczuć.

Czekam na rozkazy. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Paź 21, 2008 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

VENDOM/TASAI

Po krwawej bitwie o podgrodzie i groble prowadzące ku bramom, siły Date rozpoczęły oblężenie Kasuga. Obie strony poniosły spore straty, szczególnie triumwirat rodzin Okuni-Naoe-Takanashi oraz rodzina Katakura od Date.

W nocy rozpoczęły się walki o ujście fosy. Kanetsugu z garstką swoich Praworządnych kapłanów obronił je i uwolnił rzekę, wypełniając fosę wodą.

Katakura Kojuro wykorzystał pomysł Vendoma, zatruwając fosę - lecz Uesugi częściowo ją odtruli i zaczęli wykorzystywać swoje rezerwy oraz podziemne, skalne źródła - gdyż Kasuga stoi na sporej, skalnej górze.

W ciągu tygodniowego oblężenia, udało się na pewien czas zdobyć prawą i lewą bramę oraz okoliczne fragmenty murów. W walkach został całkowicie zniszczony klan fanatyków Jimbo, a ich Daimyo zginął w pojedynku z Kenshinem. Potem, Kanetsugu, Kenshin i Tasai poprowadzili kontratak, odbijając bramy i mury - lecz nie dali rady odbić grobli ani podgrodzia i ponieśli spore straty.

W końcu, widząc beznadzieję sytuacji oraz coraz poważniejszą "Wojnę Handlową" Date Masamune uległ namowom Katakura Kojuro by rozpocząć z ich strony starania o pokój.

Uesugi Kenshin ochoczo zgodził się na wstępne zawieszenie broni. Wojska Date zwinęły obóz i wycofały się spod Kasugayama, kierując się z powrotem przez ziemie Echigo do ziem Matsu i miasta Sendai.

Natomiast Uesugi odzyskali ziemie wokół Kasuga i rozpoczęli pospieszną odbudowę.

Wkrótce potem został zawarty rozejm między klanami, a Uesugi skupili swoją linię obrony na ziemiach graniczących z Hojo i Oda. Kenshin planuje kampanię przeciwko Oda, mającą na celu odzyskanie ziemi Etchu na zachodzie.

Natomiast Date postanowił wykorzystać swoje wciąż wielkie armie oraz potężną flotę i uderzyć na siły Gildii Westlandzkiej i Gildii Królewskich Kupców Estalii na ziemiach pozostałych portów Nanban-gaijin - ziemiach klanów Oda i Shimazu, którzy również zostali uwikłani w "Wojnę Handlową".

Jednocześnie, Masamune planuje szeroko zakrojoną kampanię inwazyjną przeciwko ziemiom Hojo.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Paź 22, 2008 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy powrócimy do Sendai proszę o spotkanie z Date. Po wejściu do pomieszczenia, w którym on się znajduje kłaniam się. Po skłonie, podpierając się laską, podchodzę bliżej.

- Chciałbym o coś poprosić - powiedziałem bez zbędnego tonu błagającego. - Nie chcę się angażować w wojnę handlową, dlatego chciałbym wyruszyć na wyspę Hokkaido. Mam tutaj bardzo ważną misję do spełnienia, dla mnie i moich rodaków, zresztą... Wspominałem o tym

Czekam na odpowiedź.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Paź 22, 2008 20:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Połowiczne zwycięstwo, ale tak to już jest na wojnie, dyplomacja... trudno ja zrozumieć.

Po zakończeniu oblężenia wyruszam wraz z Kanetsugu i częścią wojsk na ziemie graniczne z Hojo i Oda, to najrozsądniejsze posuniecie gdyż będę miał szansę po raz kolejny wykazać się w bitwie. Brat zostaje tutaj, a potem pewnie wróci do rezydencji...

Wiele rozmyślam podczas wędrówki i pierwszych dni w obozie. W szczególności zastawiam się nad tym co wniesie koneksja trzech rodów którą planuje mój brat... będę musiał zadecydować czy zmienić nazwisko, czy pozostać przy starym stając się za razem roninem.

Rozpoczynam także nową fazę treningów - ćwiczę sprawność drugiej reki aby później móc walczyć efektywnie dwoma mieczami. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sro Paź 22, 2008 21:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

VENDOM

- Niech będzie, zgadzam się. Weźmiesz swoich karabinierów na drogę, oraz to.

Przywołał sługusów, a ci przynieśli podarki - lekka zbroja podobna do tych którą noszą samurai-ji oraz Ashigaru, nóż Tanto oraz komplet mieczy Daisho - wakizashi i katana.

- Od dziś jesteś etatowym służebnikiem klanu Date, samurai-ji, niskim samurajem. Nie jesteś gaijin ani Ashigaru. Jeśli udowodnisz swoją lojalność i przydatność dla klanu, staniesz się pełnoprawnym samurajem bardzo niedługo. A teraz ruszaj.

Wziąłeś podarki, zebrałeś ludzi i ruszyłeś.

Przez blisko rok poszukiwałeś informacji o Imperatorze na ziemiach Hokkaido a później na ziemiach Oshu - a dokładniej Date i Uesugi (prowincje Matsu i Echigo). Dowiedziałeś się, iż niedługo po osiągnięciu pełnoletności, syn Shiro Vollingera i Amelii z rodu Imperatorskiego, opuścił Imperium z garstką swoich oddanych wasali związanych z rodem Imperatorów. Zebrał kolejnych ludzi wśród przyjaciół dawnego bretońskiego rodu z którego pochodził jego ojciec i wykupił podróż do Cathayu.

Tam, zebrał kolejnych przychylnych mu popleczników - Cathayczyków, krasnoludy z Gór Kitsevara, ostatnie Morskie Elfy oraz resztki dawnego klanu Ninja Giniro Yama (Srebrna Góra po nippońsku), którym kiedyś przewodził jego ojciec. Klan ten został w większości rozbity przez wojska Czerwonego Khana podczas wspólnego powstania z krasnoludami przeciwko Khanatowi w górach Kitsevara.

Po zebraniu tegoż, odtworzył on Giniro Yama - tym razem nie jako klan ninja, a jako społeczność wojowników i podróżników. Udał się do Nipponu, na Hokkaido. Tam, walczył z najazdami Mrocznych Elfów, zakusami klanów oraz dzikimi ludźmi Ainu.

Wkrótce potem opuścił Hokkaido, zebrawszy spore rzesze przychylnych mu Nippończyków i przewędrował przez pomniejsze wyspy oraz największą, Honshu, zbierając tak popleczników jak i wrogów.

Tu ślady się kończą, i wiesz że tutaj więcej informacji już nie znajdziesz.

Chcąc czy nie chcąc, zostałeś zmuszony przez okoliczności do wzięcia udziału w Wojnie Handlowej. Odbyliście wyprawy na ziemie Oda, gdzie objęliście patronat nad resztkami dawnych wrogów Daimyo Nobunagi i próbowaliście zgładzić tamtejsze Gildie gaijin oraz zmusić Oda do oddania uprawnień handlu Nanban.

Mimo iż udało wam się rozbić tamtejszą obecność Gildii, to zainscenizowane przez was powstanie dawnych wrogów Oda okazało się sromotną klęską, mimo wsparcia ze strony Date i mnichów Ikko-Ikki. Siły Oda zgniotły was dzięki dowodzeniu niejakiego Sassa Narimasa.

Oda pozyskali pełnię władzy nad handlem Nanban na ziemiach Kansai. Shikoku i Chugoku, zmuszając was do podpisania rozejmu i udania się w ostatnie miejsce gdzie Gildie wciąż istniały - Kyushu.

Tamże, zgnietliście resztki Gildi oraz sympatyzujących z nimi resztek klanów Ochi, Otomi i Amago. I tutaj jednak zostaliście pobici przez lokalnych władców, klan Shimazu. Sytuacja była identyczna. Wróciliście do Sendai ze stratami, odnosząc praktycznie zerowe zwycięstwa - choć jedno okazało się ważne. Wojna Handlowa zakończyła się, a obie Gildie gaijin zostały zniszczone. Resztki Estalijczyków zebrały się do kupy i utworzyły nową Gildię Estalijską która osiadła w Cathayu, tworząc faktorię w mieście Makau.

Ledwo wróciliście do Matsu, kiedy Hojo zaatakowali was zdradziecko wsparci przez ninja Fuma i Chaos. W bitwie pod Sendaigawa, rzeką Sendai obok stolicy, odnieśliście wielkie zwycięstwo i odparliście wroga.

Nadszedł czas na kampanię przeciwko Hojo. Uderzyliście, gromiąc cały wrogi triumwirat Chaosiarzy i zdobywając pełnię władzy nad bogatą, północną prowincją ziem Kanto - Musashi.

Nie mieliście już sił na więcej walk. Klan Date wykrwawił się znakomicie, zginął jeden z lepszych generałów - Rusu Masakage. Zadowalając się zdobyczami i osłabieniem Hojo, Masamune zgodził się na traktat pokojowy.

Na ziemiach Kanto pozyskałeś jedynie garść dalszych informacji o Imperatorze - otóż przez cały czas od odtworzenia Giniro Yama, walczył on z powodzeniem przeciwko Chaosowi oraz Skavenom i miał zamiar oczyścić Nippon raz na zawsze z ich wpływów.

TASAI

Przez następne pięć lat, ziemie Echigo zostały odbudowane. Na drodze dyplomacji, udało się także od Takeda zyskać dość zamożną, położoną na południowy zachód prowincję Shinano, słynną z jakości stadnin końskich. Tam też stoczono pięć bitew o Kawanakajima.

Ostatecznie, bez dalszego rozlewu krwi, zwyciężyliście nad Takeda pokojem, nie wojną. Shinano jest wasze.

Przez te lata trenowałeś, przebywałeś w Kasuga, rodzinnej rezydencji oraz w nowo pozyskanej prowincji. Walczyłeś także u boku Kagekatsu i Kanetsugu z bandami bandytów nasłanych przez Oda i Hojo.

Klany Naoe, Okuni i Takanashi połączyły się w jeden nowy, Nihonto. Twój brat zdecydował się na zmianę nazwiska, natomiast Kanetsugu zachował własne i został "roninem w służbie" Uesugi Kenshina.

Wasz Daimyo, znany z celibatu jaki wymagany jest przez stan mnicha Vimtao, wziął drugiego przyrodniego syna. Oczywiście, spowodowało to cichą wojnę między Kagekatsu a tym drugim, młodszym i bardziej zawistnym. Kanetsugu wyjawił ci w sekrecie, że jeśli i kiedy Kenshin umrze, nastąpi tu wojna domowa. Chce by była jak najkrótsza, i byś pomógł mu wynieść Kagekatsu na tron Daimyo.

Słyszałeś również inne wieści - między innymi o wzlotach i upadkach waszego sąsiada i niedawnego wroga, Date. Mimo pokoju, niechęć jaką mają wobec siebie oba klany nie osłabła...

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Nie Paź 26, 2008 13:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wolny czas spędzam na treningu. Otrzymane prezenty od Masamune przydadzą mi się, a bez umiejętności wole nie używać tego oręża. Zatem trenuje... Trenuje bardzo intensywnie. Marzę o sytuacji kiedy miecz współgra z magią, więc próbuję taką kombinacją stworzyć, ale nie na siłę. Jesli nie wychodzi mi to, po prostu zaniecham tego.

Wieczorami uczę się tutejszego języka i spisuje nowe karty mej książki - pamiętnika. Zawieram tam własne przemyślenia na temat upadku Imperium, Ligi Odnowy Imperium, omyłkom Volkera i bezsensownej walce możnych.

Obserwując wieczorne niebo piszę listy do Marianne Kessler. Oprócz opisywania mych działań, które mają na celu odszukanie Imperatora, w listach zawieram cieplejsze słowa. Piszę, iż poznaliśmy się w bardzo złych okolicznościach, a start naszych znajomości był zły przez mój niewyparzony (wówczas) jęzor, wszystko obracam w żarty, by list nie był aż tak poważny.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pon Paź 27, 2008 17:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Ja podobnie jak Kanetsugu nie porzuciłem swojego nazwiska, dopóki żyję będę swoimi czynami pisał ostatni rozdział historii klanu Takanashi. Nie znaczy to jednak, że jestem lub byłem przeciwny koneksji rodzin, po prostu wybrałem ścieżkę, która mi odpowiadała i pozwalała mi skupić się na tym co stanowi sens mojego życia czyli na treningach i walce.

Wydarzenia ostatnich mnie ucieszyły i uspokoiły - sukcesy przywódcy są także sukcesami sługi. To co zyskaliśmy i odbudowaliśmy pozwoli nam utrzymać wysoką pozycje i w razie potrzebny bronić się przed atakiem, a kto wie może nawet sięgnąć kiedyś po władzę... ale to nie moje decyzje, jestem tylko mieczem w ręku klanu Uesugi... w niemal dosłownym tego słowa znaczeniu. A wojna domowa przyjdzie najwcześniej za kilka lat więc nie zaprzątam sobie nią głowy, jak na razie.

Podążam tam gdzie mnie posyłają, wykonuję zlecone prace. Powracam czasem do rezydencji, jako gość i przyjaciel rodziny - tak tez uczyniłem kilka dni temu czekając na kolejne zadanie. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Paź 28, 2008 20:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

VENDOM

Zdołałeś wysłać ostatni list jeszcze przed nastaniem Nowego Roku. Odpowiedź przyszła krótka - panna Kessler blisko rok temu już wyjechała z Nipponu z powrotem na Zachód. Z tego co wiadomo - do Imperium skutego lodami Wiecznej Zimy.

Dlaczego wróciła i siedzi tam już tak długo? Czyżby zginęła? Niemożliwe...

TASAI

Twoje życie staje się bardzo szybko rutyną. Żadnych konkretnych bitew, jedynie okazyjne starcia z byle zwiadowcami i rekrutami - słowem, obdartusami - na granicach z Hojo i Oda. Treningi, odwiedziny w Nihonto i Kasuga...

Aż w końcu, podczas niedawnego pobytu w rodzinnej rezydencji, przybył zdrożony Kanetsugu.

Coś złego działo się z Daimyo. Niezwłocznie ruszyłeś razem z bratem do Kasuga, gdzie okazało się, że Daimyo został otruty.

Trucizna została dostarczona przez doskonale zamaskowanego Shinobi i dodana do jedzenia które Daimyo spożył na obiad. Testerzy nie wykryli jej i nie otruli się - gdyż trucizna nie zadziałała sama.

Dopiero po wypiciu rytualnej czarki sake, reakcja w żołądku zmogła Uesugi Kenshina.

Na szczęście dzięki obecności medyków, zielarzy i kapłanów, udało się odtruć Kenshina i uratować jego życie. Shinobi zbiegł i zatarł za sobą ślady.

Pozostaje teraz pytanie - kto? Date? Hojo? Oda? Dysydencki dziedzic Uesugi? Czy też może kto inny?

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Paź 29, 2008 13:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zadziwiłem się tą informacją. Czego ona może tam teraz szukać? Mogli chociaż uwzględnić powód jej powrotu.
Ten list obniżył moje morale. Ilu nas, magów i innych ludzi szukających Imperatora, pozostało w tym kraju? Obym nie pozostał sam.

Aby nie pogrążać się w negatywnych myślach, czas zajmuje sobie intensywnym treningem. Narazie odłożyłem na bok pisanie książki i nauke języka, w pełni oddaje się treningowi.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Paź 29, 2008 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze, gdyby Uesugi Kenshin opuścił nas teraz mielibyśmy wojnę domową na karku.. a Hojo i Oda takze nie przepuściły by takiej okazji.

Podczas rozmowy z bratem i Kanestsugu mówię. >

- To jest właśnie ta wasza polityka, zabójcy i szpiedzy bez honoru panoszą się po Nipponie i tylko czekają dobrze płatne zlecenie. < kładę rękę na rękojeści katany> Tacy ludzie zasługują tylko na śmierć, a ich zleceniodawcy też. W tej konkretnej sprawie powiem tylko tyle, ograniczmy zaufanie do ludzi z otoczenia naszego Daimyo i zastanówmy się nad przydzieleniem specjalnej ochrony - skoro nie udało się otrucie to na pewno spróbują nasłać jakiegoś ninja.

< ostre słowa ale taki już jestem. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sro Paź 29, 2008 21:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TASAI

- Sam zostanę przy Daimyo. Dobiorę też paru najlepszych ludzi. Ty zostajesz z nami. Musimy zadbać o naszego...

Słychać jakieś krzyki. "Zdrada!"

Papierowo-drewniane ścianki sąsiedniej sali rozerwały się. Wypadł przez nie jakiś dworzanin, zalany krwią.

Do środka wszedł drugi przyrodni syn Kenshina i przyrodni brat Kagekatsu.

- Zakończę to, co zaczął Shinobi z Murai.

W sali zaroiło się od jego ludzi. Zielarze, medycy i kapłani wyjęli swe proste bronie i rzucili się do rozpaczliwej walki. Kilku ochroniarzy Kenshina otoczyło nieprzytomnego władcę i dobyło katan.

Z wami jest kilku żołnierzy Uesugi i Nihonto.

- Więc zdrajca zrzucił maskę, co? Ty bezbożne, bezprawne ścierwo! Oto chcesz zabić ojca, boś paktował z Królem Demonów? Hańba! -krzyknął Kanetsugu.

- Zginiecie razem z nim...

- Nie sądzę. Niech nasze ostrza przemówią... bracie. Zawsze chciałem być jedynakiem. -powiedział to Kagekatsu, który wszedł do sali z kilkoma kolejnymi żołnierzami Uesugi.

Bracia starli się w pojedynku, a na was rzucają się żołnierze zdrajcy. Jest ich coraz więcej i więcej. Cyrulicy zostali szybko wycięci w pień.

- Chronić Daimyo! -krzyknął Kanetsugu kolejny raz.

Żołnierze i ochroniarze utworzyli okrąg wokół łóżka Kenshina.

VENDOM

Przez następny tydzień niewiele się zmieniło. Skupiłeś się głównie na trenowaniu kenjutsu oraz studiach nad nippońskimi militariami.

Otrzymałeś właśnie przez te noce aż pięć krótkich wizji. Niektóre dotyczą teraźniejszości, inne bliskiej przeszłości - co jest dość dziwne.

_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Paź 29, 2008 22:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Shigata ga nai [nic się nie poradzi] niech przemówią ostrza!

< " Zdrajca się ujawnił... a zdrada w rodzinie boli najbardziej. Ale przynajmniej zdjęli z naszej głowy problem szukania sprawcy. " Z lekkim uśmiechem dobywam katany. >

- Śmierć zdrajcom krwi i honoru! < ostrzem wskazując sobie wroga ruszam do ataku, zadaję błyskawiczne ciecie od prawej strony na wysokości brzucha, korzystając z jego szybkości, nawet po zablokowaniu, zawijam ostrzem nad głową i zadaję drugie ciecie tym razem kesagiri - od prawego ramienia po skosie w dół. Następnie dobywam lewą rękę wakizashi i atakuję prostym pchnięciem innego przeciwnika. Szybko analizuję sytuację i jeśli trzeba przechodzę do defensywy, jeśli nie to kontynuuję atak.>
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Czw Paź 30, 2008 20:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wizje odebrałem z niemałym zdziwieniem... Moja moc rośnie, wrażliwość na wiatry z Północy stale się powiększa.

Po dojściu do siebie natychmiast ruszam do Date i proszę o audiencje, przy czym mówię służącemu, iż sprawa jest bardzo poważna i proszę o jak najszybsze spotanie się z wodzem.

Wykładam mu spokojnie wizje, które miałem. Opowiadam o nich w jak najmniejszych szczegółach. Wspomniałem także o pannie Kessler i jej znalezisku.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Vae Victis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.