Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Akasha
Szabrownik
Szabrownik


Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 12
Skąd: Mielec

PostWysłany: Sro Lip 14, 2010 09:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wstałam od ogniska.

- To nie tak jak myślisz... - Mieszkam, mieszkałam... z bratem pół stajania od Pokrzyczy, może dlatego ktoś mnie nie rozpoznał, ale zaopatrujemy się czasem we wsi, zapytaj starą Verę, albo łowczych - Andreas, Boris - oni potwierdzą... Sprzedajemy im skóry. Ja i Werner utrzymujemy się z polowań i mieszkamy na uboczu...
- Naprawdę - robię niepewnie krok w kierunku Gatza - nie mam złych intencji - ja po prostu potrzebuję pomocy... - choć staram sie opanować -rozpłakuję się
- Tylko jego mam w życiu, a teraz zniknął i nie wiem co się z nim dzieje...

Po chwili dodaję - Próbowałam się wspiąć na tą skarpę żeby coś więcej zobaczyć na rozpadlinę - pokazuję do góry - ale nie dam chyba rady, tam dalej na zachód jest zaś kilka jaskiń, muszę się spieszyć, bo jeśli leży gdzieś ranny - zamarznie...

- Jeśli nie zamierzasz mi pomóc - trudno - posiliłam się i ogrzałam nieco więc zaraz ruszam na dalsze poszukiwania brata - ocierając łzy odwracam się i zaczynam pakować swoje leżące przy ognisku przedmioty.
_________________
Gdy jesteś daleko to z tęsknoty płaczę, boję się, że więcej już Cie nie zobaczę

#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager - Sybilla
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3927
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lip 14, 2010 11:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Może mówi prawdę, może jest świetną aktorką. Mało ważne. Cokolwiek nas czeka i czuję , że poprowadzi nas do rozlewu krwii. Napewno coś lub kogoś spotkamy...>

-Skoro wiesz dokąd poszli , prowadź Sybilla czy jak tam masz na imię. Jeśli twój brat naprawdę został uprowadzony, uwolnimy go. Jeśli są niedaleko napewno wiedzą , że nadchodzimy.

<A może sama im powiedziałaś , że nadchodzę..>
<Ona pójdzie przodem a ja za nią. Może jest z jednej z tych wyrodnych rodzin w których rodzeństwo spółkuje ze sobą w jednym legowisku. Wolałbym, żeby okazała się poprostu czarownicą... Nie trace czujności>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 15:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ten tego...

Co to za szaleniec? Na bogów dobrych, znowu pech, znowu krew...

- Edrill potrzebuje medyka... I paru kubeczków ognistej wody. Zresztą ja też. Spotkajmy się w karczmie, panie. Chyba że czas nagli to proszę na nas nie czekać.

Skinąłem głową.

Prawdę mówiąc ni w ząb mi łażenie z tą chodzącą wadą wymowy. Przeraża mnie on i "kowal", a sądzę że ich ścieżki splotły się kiedyś tam.

Oby rzekł, że się spieszy.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 15:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co za głupcy... Rany cielesne są niczym w porównaniu z tym co ten chłopak może zrobić z ich duszami. Ignorancja jest prostą drogą do śmierci. Nie mam czasu na wyjaśnianie że czarne jest czarne...

Kręcę lekko głową.


- Słuchajcie. Nie ędę oofiadał fszystkiego. Trzea zaić czarnoksiężnika. A fy omożecie słudze Sigaara. Czyż nie? owcie co ofiedział. To oże yć istotne.

Nie ruszam się z przejścia. Cały czas opieram się na Toporze Sigmara.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 16:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Gatz, Sybilla
Ruszacie dalej badając wąwóz. Teraz olbrzymie pęknięcie we wzgórzu rozgałęzia się i łączy po kilkunastu metrach, pojawiają się drobne rozwidlenia prowadzące do załomów skalnych i ślepych uliczek, niektóre z nich przypominają małe jaskinie.
Nagle oczom Gatza na ułamek sekundy ukazał się w oddali przemykający cień. Jakby przebiegające po śniegu zwierze i szybko chowające się gdzieś za jedną ze skalnych ścian. Sybilla idzie nadal przodem i nie zauważyła ruchu w oddali.
----------------------------------------

Durka wstał, splunął i warknął.
- Sram to! Parzą się czy jak z tym kowalem? - Wstał i krzyknął:
- Panowie! - i ty szlachetna pani - dodał ciszej w kierunku Judit - Zbieramy manele i ruszamy na trakt, bo słońce już wysoko.
Durak odwrócił się do dwójki ludzi z którymi przyszedł i wydał im jakieś polecenie - po czym ci szybko wyszli z gospody - krasnolud sam zaś poprawił ubranie, plecak i topór, stanął na środku i zaczął obserwować z niesmakiem jak drużyna śmiałków zbiera się do kupy i okulbacza sprzętem.

[/url]
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3927
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 17:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zwiadowca, mówię do siebie. A więc już wiedzą gdzie jesteśmy. Nie kręcę się ani nie wzdrygam. Zachowuję się tak jakbym nic nie zauważył. Bacznie obserwuję dalej otoczenie i czasem się oglądam za siebie. Broń mam w pogotowiu, konia też aby zawrócić lub pogalopować naprzód. Wykopali dół, zrzucą kamień lub siatkę a może poprostu wybiegną ze wszystkich stron. Ciekawe ilu jest tych porywaczy. Od czasu do czasu rzucam pojedyncze spojrzenie na Sybillę. >
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 18:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wstaję od stołu i wpycham kciuk prawej ręki za pas, w lewej trzymając torbę. W takiej pozycji właśnie czekam na pozostałych. Chociaż, z tego co widzę, pobratymcy byli już gotowi wcześniej.

- Chodźmy. Tylko załóżcie coś cieplejszego na grzbiet. Może słońce i wysoko stoi, ale pewnie piździawa na zewnątrz. Chorzy więcej wódki spijają - dodaję gwoli wytłumaczenia.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Lip 15, 2010 20:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dobrze powiedziane. Ruszmy tyłki i zaróbmy na życie.

< zbieram swoje rzeczy i kieruję się ku drzwiom. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 09:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoglądam na fanatyka Sigmara zamglonymi oczami i mówię ledwo słyszalnym głosem:

- Waszmość wybaczy.. kowal miał mi coś powiedzieć lecz Twoje przyjście przeszkodziło, więc jedyne co wiemy to że miał syna co sobie polazł za dupą... która nota bene przesłoniła mu cały świat. Lecz kim owa sucz jest nie wydał się bowiem... pojawiłeś się Ty


Szkoda że Ci ludzie czasem nie pomyślą, nie poczekają tylko "Sigmar to", "Sigmar tamto", "ogień i płomień". Jak tacy ludzie dożywają starości...
Choć moje rany nie są aż tak poważne, noga zachwiała mi się i moje ciało "ruszyło" w dół, jakby miało zaraz upaść.. Podtrzymuję się jednak na Ostenie. Spoglądam na niego prosto mu w oczy, niech Sigmarita zrozumie powagę sytuacji:

- Waszmość teraz łaskaw zejść z drogi bo jeśli chcesz porozmawiać to warto było by mieć z kim bowiem trupy, kurwa nie gadają a jak Pan nie zauważył krwawię - podniosłem głos z gniewu, złości i przerażenia widząc krew na moim ciele i czując przenikliwy ból...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 09:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Gatz, Sybilla
Nie zatrzymując się brniecie dalej w czeluść wąwozu, Sybilla nieco z przodu pieszo, Gatz wierzchem z tyłu.
Przeszywające zimno wyostrza wasze zmysły.
Tym razem oboje zauważyliście ruch.
Zwierze zatrzymało się na wysokości skalnego załomu, kończącego lekki zakręt ścieżki.
Wilk stoi tuż przed wami na środku traktu, przyglądając się wam bez ruchu.
Jest stosunkowo duży, ale wychudzony przeciągającą się zimą.
Nagle z gdzieś z tyłu usłyszeliście pomruk kolejnego zwierzęcia - kolejny wilk powoli wyłania się zza skalnej ściany, przyglądając się wam i szczerząc połyskujące kły.
Kolejny wilk, i jeszcze jeden... Naliczyliście w sumie 6 zwierząt, które teraz stoją w bezruchu otaczając was z obu stron i powarkując głodno.
Wilki stoją w miejscu, w odległości kilkunastu metrów z każdej stron ścieżki czekając na wasz ruch, lub jakiś sygnał...

Koń Gatza zarżał, przestępując w miejscu, robi się coraz bardziej niespokojny, nie jesteś pewien czy za chwilę cię nie poniesie w panicznej ucieczce...
----------------------------------------

Durak smarknął i wyszedł przed karczmę.
Ruszyliście na zachód. Dwaj miejscowi, z którymi przed chwilą krasnolud o czymś rozmawiał - teraz dołączyli do was - ciągnąc za sobą 2 chude szkapy. Przepakowaliście część prowiantu i bagaży na konie i ruszyliście piechotą w kierunku wąwozu.
Durak przechodząc obok chaty kowala, skręcił nico w tę stronę - zauważywszy że Sigmaryta, który zapowiedział się że pójdzie z resztą, stoi w drzwiach do chaty kowala.

----------------------------------------
Albrecht Pył Grunewald
Zauważasz kątem oka, że grupa pięciu krasnoludów i trójki ludzi ciągnących 2 objuczone konie zmierza w twoim kierunku. Wprost do chaty w której na podłodze leży martwy kowal, którego imienia nawet nie zdążyłeś poznać. Rosnąca kałuża krwi oblepia brudną podłogę izby.
----------------------------------------


_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 10:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co za krnąbrny głupiec. Dobrze chce iść ostro to idziemy.

- Zate srafe stafiacie tak. Jak nie edziecie fspółracofac to ja usze donieść o orderstfie kofala... Sutne że go zaordofaliście. Nie zdążyłem go uratofać.

Ściskam Topór oburącz i robię pierwszy krok w tył. Niby się wycofując. Gaduła doskonale zda sobie sprawę że bez mojego wstawiennictwa już są martwi. Tylko pytanie czy pojmie to wystarczająco szybko.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spuściłem głowę lekko i powiedziałem tylko:

- Tak masz rację zabiliśmy go w obronie własnej, a skoro chcesz iść do władz to zgoda w takim razie.. tylko czy przysięgniesz na symbol Młota, święty symbol Sigmara żem go zamordowali kłamiąc bowiem widziałeś że na twój widok.. TWÓJ widok...poderwał się i zaatakował mnie wpadając w szał. Tak więc to była obrona konieczna a nie morderstwo jak twierdzisz chyba że jesteś skłonny skłamać na symbol i imię swojego Boga któremu służysz i w którego imieniu działasz?? Jestem Edrill swoją drogą. A teraz wybacz muszę do medyka.. Ostenie proszę zaprowadź mnie do niego...

Czekam spokojnie na odpowiedź...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 11:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prycham kpiąco na słowa Edrila.

-Cel uśfięca środki. Ferena jest od rawa. Sigaar od działania. Niszczyć chaos. To jest cel. Najfażniejszy cel...

Robię kolejny krok wstecz. Dając im do zrozumienia że to ostatnia szansa na wsparcie mnie w walce z czarnoksiężnikiem.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 11:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnąłem się tylko pod nosem i rzekłem:

- Zgoda.. prowadź do strażników mnie. Ostena zostaw w spokoju, niczemu nie zawadził... Tak więc krzywoprzysięstwo dla Ciebie to nie zbrodnia.. ciekawe?? - rzekłem to bardziej sam do siebie - ale to Sigmar rozliczy Cię z twych uczynków, słów i wiary... choć ciekawe co powiedzą Twoi bracia i przełożeni że oskarżyłeś niewinną istotę, wierzącą w prawo i sprawiedliwość, wierzącą w Sigmara bo tak nakazał Ci duma.. dobrze. Wiedz że mój Pan nie zapomni o tym..

Idę spokojnie za fanatykiem, a dokładniej powłóczywszy nogami człapię za nim. Trzymam tylko przy sobie mój podręczny tobołek..
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3927
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 11:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Klepie stanowczo konia po karku uspokajając ją. Szukam wzrokiem największego lub najzdrowiej wyglądającego przywódcy grupy. Mówie głośno do Sybilli obniżając głos aby brzmiał bardziej groźnie i charkliwie, niczym warczenie. >

-Jeśli masz łuk użyj go , jeśli nie, weź stanowczo kawał obroku z mojej sakwy , podpal go. Trzymaj się przy głowie konia.Zachowuj się tak jakby to były komary , które trzeba odpędzić dymem. Jeśli zobaczą twoje wahanie lub strach będziesz mieć kłopoty.

<Mocno obejmuje konia udami i trzymam wodze jedną ręką , drugą ręką oscentacyjnie , pokazowo wyciągam miecz. Młot dwuręczny jest za cieżki na walke konno przeciw wilkom. Dopóki siedzę na koniu będą atakowały tylko nogi , któymi koń może je zdeptać, za atak wyżej zapłacą śmiercią od miecza. Koń będzię wieżgał i kopał. Jednak koń musi wiedzieć , że jestem i wiem co robię. Moja pewnośc siebie udzieli się klaczce dzięki czemu strach będzie mniejszy. Sam załatwił bym je bez problemu ale jeśli zejde z konia zwierzę ucieknie, a one właśnie tego chcą, mojego konia. Są zdesperowane skoro atakują ludzi, chyba że ta dziewucha krwawi. Wystarczy pokazać wilkom, że zdobycz jest zbyt trudna i odejdą. To raczej trudna sytuacja niż niebezpieczna. Czekam w gotowości na atak. >
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 11 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.