Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Sie 17, 2010 15:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ujmuję tarczę i topór. Lekko pochylony ruszam do przodu. Ignoruję but. Pewnie właścicielka już nie żyje. Wchodzę powoli do jaskini przyzwyczajając wzrok do ciemności. Uważam by się nie potknąć.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3927
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Sie 17, 2010 20:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Skoro to jaskinia napewno są występy skalne. Mniejsze lub większe ale napewno mogą posłużyć jako ostrze ostatniej deski ratunku. Jeśli namacam swój oręż wtedy będę jeszcze bardziej zadowolony. PAmiętam, że kiedy upadałem w tył nadal trzymałem go w ręce. A może leży tam gdzie upadłem... Tak czy inaczej staram się zuważyć lub wymacać coś ostrego. Nasłuchuję czy jest tu ktoś jeszcze, jestem czujny. Jest ciemno ale oczy mam jeszcze zdrowe i światło dnia wpada kędyś.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Sie 17, 2010 21:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Orzad zaraz po opuszczeniu roztarł zdrętwiałe dłonie i założył na nie swoje rękawice. Z pleców zdjął swój potężny, dwuręczny młot krasnoludzkiej roboty i ruszył za Brokkiem, trzymając się nieco z tyłu, po jego prawicy. Młot trzymał głownią z tejże właśnie strony, bokiem. Ewentualnemu przeciwnikowi zasadziłby szybki wymach po poziomie, prosto w bok, by zgnieść narządy albo pogruchotać żebra tudzież rękę. Rozglądał się uważnie, sprawdzając jeszcze, czy hełm dobrze leżał mu na łbie.

W razie walki z większą grupą, miał zamiar szarżować i walić w miarę możliwości z góry. Ktokolwiek nie uniknąłby takiego ciosu, wzmocnionego potężnym ciążeniem młota, pisał się do królestwa Morra.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Sie 18, 2010 00:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- No jak tak stać będą to nie będę miał dobrego pola do strzału... Edril miej baczenie na nasze flanki, mogą szykować jakąś zasadzkę. W sumie nie zdziwi mnie to...

< nasłuchuję i wypatruje znaków obecności wrogów. Jeśli wszyscy nasi sojusznicy wejdą do jaskini odczekuję chwilę, jeśli nic się nie dzieje sam zaczynam się szykować do zejścia na półkę. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sro Sie 18, 2010 11:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Gatz
Starasz się obszukiwać ścianę, szukając jakiejś ostrej skały. Od razu zdajesz sobie sprawę że pomieszczenie jest naturalną grotą. Co zastanawiające na skalistej ziemi gdzieniegdzie znajdują się spore ilości starej zlepionej sierści zwierząt. Liczne załamania i wystające głazy, utrudniają ci poruszanie się w ciemności. W końcu natrafiłeś na odpowiednio ostry głaz i wielokrotnie pocierając węzły udało ci się oswobodzić ręce. Przemieszczając się dalej wzdłuż ściany groty potknąłeś się o coś miękkiego prawie się przewracając. Przybliżasz twarz do leżącego ciała i rozpoznajesz w nim Sybillę. Po kilku sekundach nasłuchiwania ust udaje ci się wyczuć płytki oddech. Dziewczyna żyje jest jednak nieprzytomna. Podczas przemierzania groty wydaje cię że jedna ze ścian wykrzywiała się w stromy korytarz biegnący gdzieś do góry skąd dochodziło światło.

Nagle gdzieś z góry z miejsca gdzie wcześniej widziałeś przebijające się nikłe światło usłyszałeś jakieś poruszenie. Poruszenie zaczyna narastać potęgowane echem skał, zupełnie jakby ktoś przesuwał coś po skale w jakimś górnym korytarzu kompleksu jaskiń. Coś bardzo dużego...
----------------------------------------

----------------------------------------
Brokk
Nie czekając na resztę towarzyszy ostrożnie zanurzasz się w ciemność jaskini, która okazuje się długim wydrążonym korytarzem. W momencie gdy światło dzienne za twoimi plecami zaczyna już nie wystarczać aby oświetlić korytarz przed tobą do twoich uszu dobiega, dziwny nasilający się dźwięk. Ktoś lub coś toczy się lub przesuwa po skałach wewnątrz jaskini. Dźwięk przybiera tak mocno na sile że wręcz dezorientuje. Źródło łomoczącego dźwięku zbliża się do ciebie z każdą sekundą.
----------------------------------------


_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3927
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Sie 18, 2010 20:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Coś lub ktoś nadchodzi. Muszę się przyczaić. Może nie mam broni ale przylać nadal umiem. Dziewczyna niech leży. Macam jakąś kryjówkę, zakręt, dziurę , dużą skałę , za któą można się schować a która jest wystarczająco blisko abym widział choć zarys leżacego ciała. Nadal szukam po ciemku broni...>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Sie 19, 2010 22:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na słowa krasnoluda zaczynam rozglądać się kładąc przy moich rzeczach wcześniej notatnik. Nasłuchuję uważnie czy ktoś się zbliża. Choć trzęsą mi się delikatnie dłonie, to próbuję skupić swoją uwagę na odgłosach. Krasnolud zaprawdę wygląda na doświadczonego w bojach tak więc warto się go słuchać. Jeżeli wcześniej nie zgubiłem sztyletu, wyjmuję go z plecaka. Choć to słaba broń zawsze można coś nią zdziałać w razie zagrożenia..
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Sie 24, 2010 15:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Do tyłu - syczę wycofując się krok za krokiem - dajcie jakąś pochodnię.

Jeśli nie zdążę wyjść, a dźwięk będzie już blisko, klękam na prawym kolanie i zasłaniam się tarczą. Jeśli zaś uda mi się wyjść, to kryję się tuż za wejściem do jaskini.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Pią Sie 27, 2010 13:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Brokk
Wycofujesz się czujnie do towarzyszy czekających tuż przy wejściu do korytarza. Ciemność ziejąca z wnętrza tunelu zdaje się być nieprzenikniona, ale wydaje ci się że gdzieś przed tobą zauważyłeś jakieś poruszenie. Dźwięk, który zdaje się zbliżył się już na odległość kilkudziesięciu kroków, nagle ucichł. Ciągle się wycofując próbujesz złapać jakiekolwiek dźwięki z mrocznego korytarza które nakierowały by cię, czego możesz się spodziewać po przeciwniku. Gdy dotarłeś już prawie do wlotu korytarza powietrze przesiąknął niezwykły zapach ozonu, przez sekundę pomyślałeś jeszcze że na tle jasnego otworu jaskini stanowisz zapewne znakomity cel dla potencjalnego wroga zaczajonego w ciemnościach.

Dziwny syk i niski gwizd jakiejś niepojętej machiny wypełnił otoczenie, poczułeś nienaturalną suchość w gardle, a zapach ozonu lub jakiegoś innego gazu którego nie znasz nazwy stał się nie do wytrzymania.
----------------------------------------


----------------------------------------
Orzad, Osten, Judit, Albrecht Pył Grunewald, Gottri Gortengrot
Widzicie jak chwilę po tym gdy Brokk zanurzył się w ciemność korytarza teraz wraca . Przenikliwy dźwięk który przez ostatnie kilkanaście sekund dobiegał z korytarza teraz umilkł. Poczuliście niezwykłą suchość w gardłach a powietrze wypełnił dziwny nienaturalny zapach.

Nagle z głębi korytarza wydobył się zielonkawy błysk, przez ułamek sekundy oświetlając całą jaskinię i ukazując kilkanaście człekokształtnych, skulonych postaci z pyskami szczurów zamiast twarzy... Ten ułamek sekundy wystarczył aby część waszych towarzyszy rozpoznała szczuroludzi. Skaveny przyczajone w korytarzu częściowo schowane są za jakąś diabelską machiną przypominającą działo na kołach z dołączonym mnóstwem rurek i pojemników, która właśnie wypaliła salwę zielonkawego światła w waszym kierunku. Po tej małej sekundzie, która wydawało się trwała całe wieki - światło dotarło do szczytu sklepienia wlotu korytarza zalewając wszystko wokół ogromnym hukiem i gradem kamieni.
Siła wybuchu prawie zmiotła was z półki skalnej na której się znajdujecie. Osten, który stał najbliżej krawędzi spadł z półki lecz w ostatniej chwili złapał się wiszącego uschniętego konaru tuż przy krawędzi półki. Gdy tylko wstaliście z ziemi po wybuchu, zza opadającego pyłu dostrzegacie zbliżające się sylwetki biegnących na was uzbrojonych w krótkie, szerokie miecze Skavenów.
----------------------------------------

----------------------------------------
Edrill, Judit
Zauważyliście to już nieco wcześniej ale teraz oboje jesteście pewni. Z wnętrza korytarza wylewa się, stopniowo narastając silny wiatr Dhar. W momencie zbliżania się skavenów wzrósł wasz niepokój, wyczuwacie silną magię wydobywającą się gdzieś z wnętrza skał.
----------------------------------------

----------------------------------------
Ragnar, Edrill
W pewnym momencie zauważacie że Brokk wraca nerwowo z powrotem na półkę skalną a chwilę potem wąwóz wypełnia huk eksplozji potęgowany echem - zasypując waszych towarzyszy skalnym gruzem i pyłem. Widzicie jak Osten prawie spadł z urwiska, w ostatniej chwili łapiąc się konaru. Po chwili z opadającego pyłu na skalną półkę z korytarza wybiegają człekokształtne postacie. Edrill bez trudu, choć z niedowierzaniem rozpoznaje w nich Szczuroludzi.
----------------------------------------

----------------------------------------
Gatz
Zaczaiłeś się za małym załomem skalnym. W miejscu z którego dobiegało delikatne światło teraz pojawił się jakiś ruch. Dźwięk toczącego się obiektu ucichł aby chwilę później zamienić się w przeraźliwy świst i huk eksplozji połączony z nienaturalnym zielonkawym błyskiem światła.
Przez sekundę widzisz oświetlony korytarz dołączony do drugiego w którym kilkunastu skavenów obróconych teraz plecami do ciebie i twojego korytarza obsługuje jakąś machinę. Po wystrzale większość ze skavenów rusza gdzieś do przodu z wyciągniętą bronią, przy machinie pozostało dwóch szczuroludzi, którzy zajęli się ustawianiem jakichś przełączników i pokręteł. Możesz ich teraz dostrzec dzięki zielonkawej poświacie jaka wydobywa się z przewodów i urządzeń dołączonych do dziwnego działa, a która pozostała na machinie po wystrzale, niczym rozżarzony metal po wyjęciu z pieca.
----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Sie 27, 2010 14:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczy me szeroko się otwarły na widok dostrzeżonego "zjawiska", a ręce kurczowo zacisnęły w pięść. Zrobiłem kilka kroków w tył i spojrzałem na krasnoluda i jąkając się zacząłem dukać:

- Sssczzzurrryy ... ppprrrrzzzeeecieeeżżż tooo tylllkooo bajjjkkiii - rzucam się pędem do plecaka szukając jakiegoś sztyletu

Gdy przerzucam rzeczy w moim tobołku spoglądam na krasnoluda i mówię histerycznie:

- Zginiemy!!! Sigmarze ratuj!!!! - spoglądam na krasnoluda w nadziei że powie coś co mnie pokrzepi..

"Kurwa mać. Dhar. Znów ścieżki losu wrzuciły na moją drogę zło. Jednak to nie ono mnie tu sprowadziło. Gdyby oni mogli wiedzieć.. tak lecz znam swoją powinność. Trudno... Niech Sigmar decyduje, poza tym jest z nimi ten popierdoleniec, może sczeźnie. " - rzucam do siebie w myślach

Czy znajdę czy nie znajdę patrzę co zdecyduje krasnolud...
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Sie 27, 2010 15:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Klnę w khazalidzie podnosząc się z ziemi. Wszystkiego się spodziewałem na końcu tunelu, ale nie szczurzego działa! Bogowie nade mną czuwają, skoro jeszcze dycham.

Próbuję skupić wzrok na nadbiegających. Nigdy z nimi nie walczyłem. Słyszałem jedynie opowieści. Czas wzbogacić doświadczenie o kilka szczurzych trupów.

Staję pewniej na swoim miejscu. Przyjmuję pierwsze uderzenie na tarczę, tak by ostrze zjechało po mojej lewej stronie. Wykonuję następnie kontrę za pomocą topora, uderzając w bok przeciwnika.

Staram się ocenić liczebność szczurzego pomiotu.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Sie 27, 2010 18:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Otwieram szeroko oczy... spoglądam na szczury, na pisarza i znowu na szczury... >

- Cisza! Muszę się skupić! Chyba nie chcesz aby przypadkiem odstrzelił któregoś z naszych przez Twoje krzyki, prawda??!! Patrzałki otwarte, jak nie masz swojej broni trzymaj < rzucam mu pod nogi mój własny sztylet. > bywałem w gorszych sytuacjach jeśli nie postradamy głowy to wyjdziemy z tego żywi...

< ' no może nie wszyscy, ale niektórzy z nas na pewno... ' dodaje w myślach.

' Szczury ? Szczuroludzie ??! Co to za plugastwo ? Jakieś inne zwierzoludzie ?! Nie ważne... '[\i] - biorę głęboki oddech na uspokojenie - [i] ' co krwawi to zginie, nie ważne jak wygląda i jak się nazywa. '

Skupiam wzrok na przeciwnikach, ilu ich jest ? Czy jest widoczny jakiś przywódca ? To on powinien być moim celem. Jeśli nie ma takowego wybieram sobie za cel takiego przeciwnika aby przypadkiem nie postrzelić któregoś ze swoich towarzyszy. Celuję dłuższą chwilę przed wystrzałem. Po co ryzykować postrzał swoich kompanów. Jak długo mnie nie widzą mam czas. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pią Sie 27, 2010 23:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Orzad był oszołomiony przez nagły odpał szczurzego działa. Kiedy powstał, przyjrzał mu się wyraźnie. Zastanawiał się, czy było to te powszechne u szczuroludzi działo walące spacz-piorunami, czy też jakiś inszy złom.

Zresztą, nie było to teraz ważne. Zanim zakończą rychtować kolejny strzał, oni zetrą na miazgę resztę śmierdzieli.

Skaveni. Nawet tu, tak daleko... ale to prawda. Nory tych zdradzieckich pokrak rozpościerały się pod całym Starym Światem, jak nie dalej. Orzad jeszcze jako wojownik podziemny, zielony rekrut i laik, tłukł się z nimi prawie codziennie. Potem doszły ekspedycje. Walczył ze Skavenami przez te parę lat, owszem. Nie tak często jak z zielonoskórymi, ale jednak.

Warknął wściekle, chwytając pewnie swój młot jedną ręką gdzieś w trzech czwartych drzewca w stronę głowicy. Drugą chwycił znacznie bliżej głowni młota, prawie że ocierając o nią kostkami kciuka. Teraz liczyła się szybkość. Krótkie, mocne ciosy pochodzące z samej, surowej siły mięśni. Nie z wymachów, zamachów, obrotów. Na to nie było miejsca, ni czasu.

Z potężnym rykiem, roznoszącym się echem po jaskini, rzucił się wprost na tych skurwieli szarżą, starając się zmieść pierwszego lepszego szczura rozpędem ciała, może zmiatając go przy okazji drzewcem. Drugiego z kolei miał zamiar trzasnąć w bok albo żebra. Dwa razy co najmniej, może trzy. Zgruchotać mu kości, rozpękać organy.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sob Sie 28, 2010 11:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Brokk, Orzad, Osten, Judit, Albrecht Pył Grunewald, Gottri Gortengrot, Edrill, Ragnar
13 skavenów wyskoczyło z otworu w skale wylatując niczym duchy z opadającego pyłu. Większość z was nigdy nie widziała prawdziwego szczuroczłeka, a już na pewno nie w dziennym świetle. Skaveny choć uzbrojone w identyczne krótkie, wygięte, szerokie miecze, nie wyglądają na szeregowych wojowników. Ich jedyne opancerzenie stanowią skórzane kaftany, dziwnie wycięte naramienniki i poowijane na przegubach szmaty materiału. Ich głowy przyozdabiają w większości skórzane misiurki z opadającymi, poszarpanymi pasami ochraniającymi kark.

Skaveny niezwykle sprawnie i szybko przyskoczyły do podnoszącej się z ziemi po wybuchu drużyny. Pierwszy, największy szczuroczłek wręcz jednym susem wskakując na skalną półkę, wyszukał najsłabszy cel w postaci drobnej Judit i wbił jej bezceremonialnie ostrze w bok, pozostałe
skaveny po wyjściu na światło dzienne na chwilę zatrzymały się jakby wystraszone ostrym światłem wstającego dnia, potęgowanym odbiciami w śniegu i lodzie wąwozu. Ale już sekundę później także one ruszyły do ataku. Dwójka z nich skierowała się od razu do wstającego Brokka, jeden już podnosił rękę z zamiarem wykonania silnego cięcia, gdy wąwóz wypełnił huk wypalonej rusznicy a skaven obracając sie raz w powietrzu poleciał gdzieś do tyłu porwany pociskiem Ragnara. Drugi skaven przy Brokku na sekundę zatrzymał się zdezorientowany patrząc co stało się jego towarzyszowi - po czym ponownie ruszył do ataku - napotkał już jednak na swojej drodze ostrze topora krasnoluda, które rozpłatało mu bok.

Pozostałe skaveny, w kilku susach dobiegły do reszty ludzi i krasnoludów.
Trzech na Orzada, trzech na Gottriego, dwóch na Albrechta, dwóch kolejnych wróciło do Brokka.
Jeden ze skavenów, który wbiegł pierwszy na zewnątrz i ugodził Judit, teraz zauważył wiszącego na urwisku półki i wdrapującego się po konarze Ostena i tam skierował swoje kroki.

Po pierwszym zwarciu Orzad krótkimi atakami ściągnął 2 szczuroludzi, a Gottri jednego przypłacając zwarcie kłutą raną w ramię jaką zadał mu jeden ze skavenów.
----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Sie 28, 2010 14:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Może i przerośnięte - krzyczę w reikspielu by dodać otuchy potrzebującym - ale to wciąż tylko szczury!

Spluwam na ziemię śliną zmieszaną z pyłem. Wykrzywiam wargi w krzywym uśmiechu. Pozwalam by pierwsze uderzenie spadło na tarczę i zaraz kontratakuję dwoma pewnymi uderzeniami kierując je na tego po prawej, bliżej ostrza mojego topora. Nie próbuję tym razem poświęcać większej uwagi na to, którą część ciała rozchlastam. Liczy się szybkość. Jeśli po pierwszym ciosie skaven nie zdechnie, upewniam się, by uczynił to po drugim ciosie. Następnie zajmuję się w podobny sposób kolejnym przeciwnikiem.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
Strona 16 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.