Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 00:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Trochę zdziwiło mnie zachowanie młodej dziewczyny. Albo przestraszyła się nowych gości albo nie zależy jej na bracie tak jak mówiła. Mogła też wymyśleć tę historię ,tylko po co?? >

-Widocznie panienka się rozmyśliła < rzuciłem do siedzącego obok>

<Jeśli czuje się najedzony biorę moje tobołki i idę szukać pokoju do którego dostałem klucz. Jeśli nie, zamawiam więcej jedzenia i dopiero po odegnaniu głodu udaje się na poszukiwania pokoju...Rzadko kiedy moża spokojnie spać. Trzeba to wykorzystać.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 09:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



----------------------------------------
Gatz, Osten
Dziewczyna która jeszcze przed chwilą prosiła was o pomoc, teraz zerwała się przestraszona i zniknęła gdzieś na piętrze gospody. Sybilla tak szybko postanowiła opuścić wasze towarzystwo że zostawiła nawet na stole przed chwilą rozsypane monety i pusty po nich mieszek.
Gatz - czujesz że posiliłeś się już wystarczająco.
----------------------------------------

----------------------------------------
Edrill
Podchodząc do szynkwasu, kątem oka dostrzegasz jeszcze wchodzącą na piętro Sybillę, która tuż przed zniknięciem w korytarzu odwraca się i posyła ci przestraszone spojrzenie - jakby upewniając się czy aby na pewno jej nie zauważyłeś.
Szynkwas jest pusty. Karczmarz od razu podsuwa ci klucz z błękitną wstążką i informuje że strawa zaraz będzie - jednocześnie wyciągając dłoń po srebrnika.
Wszystkie ławy nadal są pozajmowane - najmniej zasiedlone są 2 ławy na środku - jedna z 3 krasnoludami, druga z 2 ludźmi.
----------------------------------------

----------------------------------------
Judit
Karczmarz wręczył ci klucz z brudną, zieloną wstążką. Przyglądając się jej przez chwilę w czasie gdy Olaf przelicza zamówienie - jesteś prawie pewna że są na niej ślady krwi.
Szyling, pięć pensów - burknął gospodarz wyrywając się z zamyślenia - Na dziczyznę cza będzie nieco poczekać, proszę spocząć, zaraz przyniesiem miodzik. - Po czym wymownie otwartą dłonią wskazuje ci salę.
Odwracasz się i kierujesz powoli na salę, rozglądasz się zdając sobie sprawę że nie ma obecnie całkowicie wolnych ław i będziesz musiała się do kogoś dosiąść. Nagle twoje zamyślenie przerywa olbrzymi klaps jaki otrzymałaś w tyłek, który prawie cię przewrócił. Salę wypełnił potężny rechot szóstki drwali z stolika obok którego przechodziłaś. Nieliczne zęby błyskają żółtym nalotem na rozbawionych, pijanych mordach drwali.
----------------------------------------

Jakby tego było mało w drzwiach wejściowych pojawił się właśnie starszy mężczyzna, dość bogato odziany. Po zdjęciu kapoty, na zamszowej karmazynowej kamizelce błysnął jakiś złoty przedmiot zawieszony na łańcuszku.
- Otto Österzweingolden! - zawołał z usilnie wymuszoną radością Durak, wstał i przywołał nowoprzybyłego gościa do stolika krasnoludów - Zapraszamy do nas, panie Otto.


_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 10:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Nie czekając zgarnąłem rozsypane monety do mieszka z którego zostały wysypane i schowałem. Wstałem od ławy , zabrałem swoje tobołki i ruszyłem szukać pokoju do którego pasował będzię klucz z czerwoną wstążką. Chociaż człowiek , który właśnie wszedł napewno ma lub sprawia innym kłopoty zająłem się jedną sprawą i trzeba ją skończyć. Mam nadzieje , że pokój będzie czysty...>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 11:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sięgnąłem niechętnie do kieszeni i wyjąłem potrzebną sumę kładąc ją w dłoń karczmarza. Dostrzegłszy tylko dwie możliwości wybieram ławę tam gdzie siedzą ludzie. Podnoszę plecak z ziemi i kieruję wolnym krokiem ku nim. Gdy podchodzę skłaniam się grzecznie, trzymając kurczowo plecak i pytam się:

- Czy można się przysiąść drodzy Panowie ? - oczy moje badawczo patrzą na owych mężczyzn

"Ah Sigmarze aleś mnie pokarał. Nie dość że Twoja wola skierowała mnie do zapomnianej wsi, zabitej dechami gdzie pewnie ktoś mi w mordę da. Ale cóż niezbadane są Twoje wyroki, chociaż mam nadzieję że przypilnujesz swojego sługę i nie pozwolisz by mu pod żebra nóż wbito" - dziwne czasem myśli mnie nachodzą, i chyba dobrze że nikt nie umie czytać w nich
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 13:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Najwidoczniej nie wpadliśmy jej w oko - powiedziałem z żartem na ustach.

Kiedy Gatz wstał od stołu rzuciłem mu dobrej nocy.

Pewnie ta dziewczyna nienormalna jakaś, jeno zgrabnie się porusza, ot co.

Otto Österzweingolden. To chyba o nim rozmawiały pokurcze. Trzeba by podsłuchać o czym prawić będzie z nimi i ewentualnie zaoferować swe nieskromne usługi.

Właśnie miałem wstawać... Kiedy nadszedł ten człowiek.

- Zostałem tylko ja. Wędrowiec poszedł na spoczynek więc proszę, śmiało. Pan się nie krępuje.

Dlaczego musiał podejść do mnie? Przecież mógł zjeść sobie pod ścianą...

Mam pecha. Zapewne przez kulawego psa, którego widziałem wczoraj.

Na pewno...
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< spoglądam z zaciekawieniem kto to będzie naszym pracodawcą >

- Chodźcie, chodźcie długo nas trzeba było czekać.

< opróżniam kufel i bekam. >

- Piwo nam się kończy zresztą.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 13:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Usiadłem spokojnie koło tego dziwnego mężczyzny, delikatnie się uśmiechając. Gdy już się usadowiłem wygodnie, plecak wcześniej położywszy na glebie a obok siebie na ławie położyłem moją torbę podręczną ze zwojami czystych papirusów, zdjąłem okulary. Płaszcz rozpiąłem i zarzuciłem delikatnie, by nie trącić bokiem "gospodarza ławy" i wyjąłem chusteczkę, którą począłem czyścić okulary.

Przerwałem jednak po chwili i wyciągnąłem dłoń ku nieznajomemu:

- Edrill Auerbach, miło mi szanownego Pana poznać - głos mam dość cichy aczkolwiek wesoły. Patrzę jak jest ubrany nieznajomy

"Kurcze głodny się robię. W mordę trolla cały dzień w podróży i człowiek może zgłodnieć.. Eh zjadłbym nawet konia.. chociaż fakt raz już jadłem i wypieczony dobrze smakuje całkiem całkiem. Hmm dziwny ten jegomość" - znów moją głowę wypełniają dziwne myśli
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 13:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O, pewno jakiś uczony! Do tego szkła na nosie trzyma więc pewnie przyślepawy jest. No z takim jeszcze dzisiaj nie siedziałem. Ciekawe kto będzie następny? Dziewka jakaś by się zdała!

- Osten - powiedziałem krótko i uścisnąłem mu dłoń.

Mam na sobie długą skórznie z kapturem, który - naturalnie - nie jest naciągnięty na głowę. Na stole leżą także rękawice, a obok krzesła dwa miecze, łuk i kołczan ze strzałami oraz tobołek.

Zaczesałem włosy do tyłu i związałem je kawałkiem rzemyka.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 13:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widząc bronie i ogólnie że ten mężczyzna to musi być jakiś twardziel eno. Kurcze troszkę się odsunąłem bom poczuł że jeszcze mu się nie spodobam to mi w mordę da. Jednak tak człowiek pozwolił mi usiąść koło siebie to wypadło by i coś powiedzieć:

- Panie Osten widzę że Pan to musi umieć się tym wszystkim posługiwać no - pokazuję na bronie - A wie Pan, ja to jestem taki tłumacz, choć ostatnio pisarz no i może Pan słyszał żeby tu coś ciekawego się działo. Szukam -na chwilę zamyśliłem się jakbym szukał słowa, jednocześnie wkładając okulary na nos - weny twórczej do mej powieści... albo może coś ciekawego Pan ostatnio przeżył. To by dało się opisać i może sławny by Pan został

Siadam troszkę wygodniej lecz nadal trzymam dystans. Jeszcze ten duży miecz rozłupie mi czaszkę.

"No Sigmarze aleś mnie pokarał. Przecież ta dziewoja sama chciała i miała wielką chuć. A to grzechem było by damy nie zaspokoić.. No dobrze damą to nie była.. to że dała to inna sprawa..ale miej litość" - znów.. i znów.. te myśli mnie wykończą
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 14:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wziął mnie za jakiegoś rzezimieszka i awanturnika, cudownie. Ach, może i tak wyglądam, ale przecież nim nie jestem.

- Potrafię aczkolwiek unikam walki z ludźmi - powiedziałem. - Jestem zwiadowcą i myśliwym, a przy okazyji teraz zarobku szukam...

Mam coś mu opowiedzieć? Hm, w gruncie rzeczy nie mam nic lepszego do roboty.

- Ano, wiem coś - zacząłem. - Raz polowałem na bażanty dla karczmarza z pewnego miasteczka w Talabeklandzie, tuż przy granicy gdzie kończą się wielkie lasy. Mężczyzna złotem śmierdział, a rzekł mi, że siedzą u niego jakieś ludzie co w takim mięsku się lubują. Przyjąłem zlecenie, w końcu pieniądze to ja lubię i zacząłem tropić. Łaziłem po lesie cały dzień od świtania aż w końcu musiałem rozbić mały obóz. Rozpaliłem ognisko i na wszelki wypadek zastawiłem parę pułapek co by mnie nic w nocy nie napadło i mego życia nieodebrało. Jakieś licho spać mi nie dawało więc wstałem by rozejrzeć się w koło i dojrzałem grupę kształtów, która gdzieś lezie. W środku lasu! Wyobrażasz pan sobie?
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 15:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobieta spojrzała tylko na owych jegomości, nieco krzywiąc się. Wiedziała, że nie będzie już tak milusio jak kiedyś. Nie mniej sięgnęła do cholewy buta po sztylet- tak na wszelki wypadek. Przecież jest tu samą "bezbronną" kobietą pośród napalonych samców. Po chwili, gdy już jej wrócił humor- skierowała się do jakiegoś stolika. Chyba będzie musiała z powrotem wrócić do uczonego- przynajmniej on nie jest zboczony. Wtedy spostrzegła jakiegoś chłopa. Hm.. co jej tam było. Uśmiechnęła się i podeszła do nich:

- Ufam, że panom nie będzie przeszkadzała moja niewinna osoba w tym towarzystwie...

Zwłaszcza podkreśliła słowo niewinna. Co prawda w tym prawdy było tyle, co w tym, że Imperator był wyznawcą Khorna, ale... no trzeba grać głupią, by potem w odpowiedni sposób zaskoczyć.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 15:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze rozcieram ręce po przymusowej wizycie poza karczmą.

- Tłoczno tutaj jakoś o tej porze roku. Ciągle ktoś wchodzi, ciągle ktoś wychodzi...

Rozglądam się po sali, a po wejściu wspomnianego Otta, na nim skupiam swoją uwagę.

- Zapraszamy - wtóruję towarzyszom - zapraszamy... a piwo Ragnarze... Piwo zawsze się znajdzie... ale - zawieszam głos i palec podniesiony ku górze - to za moment. Kolejny antałek nie ucieknie, a przecie tego jeszcze trochę jest...

Podnoszę naczynie by sprawdzić ile tam jeszcze chlupocze trunku i rozlewam do kufli.

- Karczmarzu! Czwarty kufel.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 15:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaciekawiony opowieścią Ostena słucham go uważnie. Moje oczy z każdą chwilą delikatnie się rozszerzają, licząc na jakiś kąsek. I gdy zadała mi pytanie to tylko rzekłem:

- No i co to było?? - lecz nim zdążył odpowiedzieć - wiem, wiem jacyś kultyści, prawda? - w mych oczach widać iskierki nadziei na coś naprawdę niesamowitego. Głos mam podekscytowany...

Gdy znów przyszła ta "dziewczyna" choć zdaje mi się że to raczej "przybłęda" co się ciągle za mną szwenda. Źrenice wróciły do normalności i tylko przytaknąłem głową i wróciłem do Ostena ponaglając gestem ręki by zadowolił mą ciekawość.
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jaki ciekawski. Kapłani twierdzą, że ciekawość to pierwszy stopień do piekieł, ale ja coś czuję, że oni nie chcą by ludzie wiedzieli dużo... Łatwiej nimi manipulować.

Ciekawe słowo - manipulować.

- Chciałem zobaczyć gdzie idą te postacie i dlaczego zignorowały mnie. Jestem prawie pewien, że pośród mroku zauważyły moje liche ognisko... No, ja bym zauważył. Doszli jeno do jakiegoś budynku wzniesionego z kamienia. Stara, zniszczona, porośnięta mchem budowla wyglądała jakby miała za chwilę legnąć w gruzach... Kiedy postacie weszły do budynku, ja pobiegłem pod okno i podsłuchiwałem co oni tam wyrabiają.

Zaśmiałem się.

- Myślałem, że tam chędożyć się będą. Raz, kiedyś w Talabheim pewien gościu mi opowiadał, że czasami łazi na takie schadzki i wszyscy chędożą! Rozumisz pan? No, mniejsza. Zakradłem się i oni coś tam recy...rec... recytowali po nie naszemu. Waść tłumacz to pewno by pojął w mik cóż oni tam burczeli pod nosem.

Wejrzałem na kobietę. Westchnąłem.

- No skoro pani musi... Proszę sobie usiąść.

Ależ się rozgadałem. Jak nigdy.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 17:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobieta skinęła głową i spoglądała na oblicze obu panów. Mężczyzna- uczony ją zdecydowanie nudził, co innego ten prosty człowiek, z którym on rozmawiał. Sól tej ziemi- nie ma co- pomyślała sobie wciąż się uśmiechając. Wysłuchiwała opowieści mężczyzny, jakby sama sobie odpowiadając na wiele pytań. Wszak wiedziała dość dużo na ten temat, ale wolała otwarcie o tym nie mówić- jeszcze się przestraszą. Odchrząknęła i dodała coś do słów człowieka:

- Nie wszystko tłumacz zrozumie, niech mi pan uwierzy. Są języki, które tylko nieliczne osoby znają- i całe szczęście- tylko one. Gdyby rozprzestrzeniły się one na całe Imperium- owe państwo legło by w gruzach.

Po tych słowach zamilkła- gdyby miała powiedzieć o co chodzi na prawdę, spotkała by się z niewygodnymi pytaniami, które prowadzą do podejrzeń. A te zazwyczaj kończą się śmiercią. Lecz z jej twarzy nie dało się odczytać tego, że miała jakieś wątpliwości co do swoich słów. Cały czas się uśmiechała, niezależnie od sytuacji.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 3 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.