Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 21:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Gatz
Wchodzisz na piętro gospody zabierając ze sobą wszelkie pakunki i wierzchnie odzienie. Schody idące wzdłuż ściany gospody kończy krótka weranda skąd nadal jeszcze możesz obserwować biesiadników w dole, po czym twoja droga zakręca w korytarz wiodący do pokoi gościnnych. Jest ich tu około kilkunastu. Korytarz prowadzący do pokoi jeszcze raz zakręca i na jego końcu zauważasz otwarte okno przez które niemiłosiernie wciska się mróz i narastająca zamieć. Na korytarz nawiało już nieco śniegu - ale na tyle mało - że zdajesz sobie sprawę że okiennica ta została otwarta dosłownie przed chwilą. Na prawie wszystkich drzwiach idealnie na środku przybite gwoździem wiszą tasiemki łudząco podobne do tej którą masz doczepioną do klucza. Czerwona tasiemka przyczepiona jest do przedostatnich drzwi korytarza.
----------------------------------------

----------------------------------------
Brokk, Ragnar
Otto z niechęcią patrzy na antałek i na wasze niewyraźne już twarze. Sekundę zastanawia się jakby rozważając czy aby na pewno dobrze postępuję i być może już obróciłby się na pięcie, gdyby nie silny uścisk dłoni Duraka który wstał przywitać kupca i wręcz siła usadowił go przy stole.
- Gospodarzu! Jakieś przednie wino dla pana Dwie Korony - Durak kwasi się, gryząc w język - przepraszam najmocniej - poprawia się po chwili - mości panie Otto...
- Nic nie szkodzi - odpowiada z przekąsem wasz gość - przyzwyczaiłem się już do tego miana - dodał wyciągając ręce na powitanie z Brokkiem i Ragnarem.
- Ale do rzeczy - sapnął Otto dziękując jednocześnie karczmarzowi za przyniesiony kielich. Gdy wyciągał rękę na powitanie i teraz po kielich - zauważacie na jego prawej dłoni 3 ogromne sygnety, z czego jeden posiada charakterystyczny, wygrawerowany, symbol koguta.
- Rzecz jest niezwykle delikatnej wagi - wycedził powoli Otto obserwując wasze twarze jakby upewniając się czy aby na pewno rozumiecie co do was mówi. - mamy problem z transportami na zachód stąd. Od 3 tygodni znikają nam wozy na wysokości rzeczki Shlagsriven - pół dnia drogi stąd. Jest takie przewężenie - kupiec rozrysowuje jakieś linie na mokrym od piwa stole - droga skręca na północ, a potem przez wzgórze na przełaj. Rozpadlina taka. - Rozumiecie w czym rzecz? - Znów patrzy wam na twarze. - Erozja wyżłobiła wzgórze czyniąc wąwóz, co też wykorzystano przy wytyczaniu szlaku, trakt miast okołem wzgórza leci środkiem w rozpadlinie. Miejscowi zwą to Wiszącym Wąwozem z tytułu dyndających skał i korzeni nad traktem. Przesmyk jest naprawdę wąski, a skały dość wysokie. - Kupiec pociągnął solidny łyk wina.
- Rzecz w tym że od 3 tygodni w wąwozie dzieje się coś niedobrego. Co drugi transport nam znika. Kampania puściła wici co by zbrojnych ochroniarzy zawezwać - ale w ten śnieg, z Bogenhaffen... eh - kupiec machnął ręką i wymamrotał jakieś przekleństwo pod nosem. - Tak więc improwizowaliśmy i kilka dni temu zebraliśmy w Pokrzyczy 4 ochotników przyjezdnych co by sprawdzili wąwóz, poszwendali się i wykurzyli rabusiów. Do dziś nikt ich jednak z powrotem nie widział... Albo spieprzyli z zaliczką na zachód, albo...
- W każdym bądź rzesz razie - 2 dni temu transport z futrami co jechał z Bretonii znów znikł jak kamfora, a z nim 4 ludzi w tym 2 zbrojnych. Musimy podjąć jakieś kroki i znów wysłać ludzi co by trakt oczyścili z bandziorstwa. - Otto odwraca się do Duraka i kontynuuje - dam ci 2 razy więcej złota niż najpierwej żeśmy rozmawiali - jeno zbierz jak największą kupę ludzi. Zależy nam na jak najszybszym rozwiązaniu problemu. Dostaniesz sto dwadzieścia koron do podziału między swoich ludzi wedle uznania - ale dopiero po tym jak wąwóz będzie przejezdny - Kampania nie ma zamiaru znowu ryzykować utraty zaliczki. Tu masz glejt na wypłatę złota w biurze magazynu przeładunkowego - jak już wrócicie po wykonaniu zadania. No - dopija wino przechylając mocno kielich - jakbyście mieli jakie pytania to pytajcie tera - a jak się wam co jutro spomni to znajdziecie mnie w domu sołtysa, tam chwilowo goszczę.

Durak odbiera glejt od kupca i ze skupieniem oraz pieczołowitością składa go na pół chowając za poły wewnątrz swojego kubraka. Tym samym zdajecie sobie sprawę, że to on został właśnie wyznaczony przez kupca na dowódcę zwiadu.
----------------------------------------

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 07:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Kiedy wszystko inne zawodzi, na przód wystawia się krasnoluda! Ot co!

< szkoda, że ten facet wątpi w nasze zrozumienie... ja tam zawsze byłem bystry a po kilku kuflach nawet bardziej... a i nawet strzelam lepiej... >

- Czy ktoś w ogóle cokolwiek widział, słyszał ? Może po targach ktoś chciał opchnąć towary ? Nie macie wy swoich ludzi wśród tych... < drapie się pogłowie > kurde tych... no paserów znaczy?
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 09:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uśmiechnąłem się szeroko, a kąciki ust ułożyły się ku dołowi twarzy. Przerzedziłem ręką włosy i znów skierowałem słowa do Ostena:

- No ładnie, ładnie.. i co dalej było ? - ciekawość wzięła górę - czuję że to będzie świetny materiał.. proszę mów

Słucham dalej Ostena, nie zwracając uwagi na "drobne" komentarze "nowego gościa". Od czasu do czasu rozglądam się coraz bardziej zniecierpliwiony w stronę barmana, licząc że w końcu dostanę strawę i napitek.. w brzuchu zaczyna mi burczeć coraz bardziej
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 10:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



----------------------------------------
Ragnar
Kupiec na chwilę zastanawia się jakby dobierając właściwe słowa. - No więc... w okolicy chłopstwo baja różne rzeczy, ale to mróz i nuda wyobraźnię większości pobudza. Bo widzicie, zeszłej zimy zlinczować chcieli syna kowala, co to niby - tu ścisza głos - czarostwem miał się parać. Ostatecznie wygnali go ze wsi. Kowal się załamał po stracie syna i do teraz pieca nie rozpalił... eh szkoda gadać wiecie, taka ludzka małomiasteczkowa zawiść. A konie cza tera podkuwać w Graden - dzień drogi stąd.
No i syna tego ponoć ktoś widział ostatnio po lesie chodzić, plotkarki zaś pododawały że widziano go jak go wilki niosły - tu Otto stuka się wymownie w czoło. - A że ostatnio źle się dzieję w wąwozie to i zara ludziska połączyły ze sobą fakty i gadają że to syn kowala właśnie z wilkami w kupie na ludzi napada i dziewoje po lesie gwałci - to ostatnie dodała zaś ostatnio córka sołtysa Isabella, która brzucha ostatnio dostała i nikt nie wie z kim.

- Prawda może i będzie gdzie pośrodku - odezwał się w końcu Durak, który ze skupieniem słuchał słów kupca - może i syn kowala zebrał innych rzezimieszków i w wąwozie się zaczaili - ale wierzcie mi - znam kowala i tego jego synalka - toć to on by nawet miecza nie dźwignął. Chuchro takie że jak w dupę kopnąć to wątroba nosem wyleci. Jeno w książkach siedział - bo kowal - dobry ojciec - majątek wydał co by go do szkoły posłać i pisma nauczyć.
----------------------------------------

Karczmarz pośpiesznie dostarczył jadło na drugi stolik przy którym zasiadła trójka ludzi.



_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 11:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Brzucha się dostaje od trzech rzeczy, jadła, piwa a u baby to jeszcze pieprzenia ot co! A z kim, zkim ? Z chłopem! Bo przeca nie z drugą babą!

< śmieje się chwilę jak dobrego żartu >

- Bajki, bajki, bajki syna kowala to pewnie wilki zeżarły, a karawany łupią zwykli bandyci jakich dostatek było zawsze i wszędzie niczym wszów w karczemnych siennikach.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3929
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Podchodzę do drzwi i kładę toboły na podłodze. Ostrożnie podchodzę do okna i patrze co widać na zewnątrz. Nie kłade głowy w okno, z pewnej odległości patrze i nasłuchuje. Zastanawiam się chwilę czy w okno zmieścił by się człowiek po czym zamykam okno i blokuje je ryglem czy inną zasówką. Może to tylko wiatr... Rozglądam się po korytarzu i jeśli wszystko jest w porządku sprawdzam czy klucz pasuje do drzwi z czerwoną tasiemką i wchodzę do środka zabierając toboły z podłogi. >
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 12:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Gatz
Zerkając przez okno nie widzisz żywego ducha, a szalejąca zamieć skutecznie utrudnia zobaczenie czegokolwiek, gdy jednak patrzysz w dół i przyglądasz się daszkowi stajni dwa metry pod oknem widzisz na nim świeże ślady, sugerujące że ktoś wyskoczył z okna na daszek, a potem z daszku na ziemię, ślady jednak nikną szybko gdzieś ciemności i ryczącej zamieci.
Wchodzisz do swojego pokoju, który okazuje się prostą izdebką z łóżkiem, małą komodą i miską wypełnioną wodą na krześle. Pod okiennicą leży kaganek i zapas oliwy, pod łóżkiem zaś nocnik i jakaś szmata mająca z pewnością spełniać rolę ręcznika. Gdy tylko odpalasz kaganek od lampy wiszącej w korytarzu - przestraszone karaluchy uciekają przed tobą przez szpary w podłodze. Twój pokój posiada też małą okiennicę, przez którą widzisz tylko zamazane wiry śniegu szalejącej zamieci i swoje własne odbicie trzęsące się w blasku chybotliwego płomyka kaganka.
----------------------------------------



_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 12:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta kobieta zapewne posiada niebezpieczną wiedzę i lepiej ją zignorować. Pewno przez to pecha przynosi... A mnie już bogowie za bardzo dziś doświadczyli.

- Tak... Tak. Mniejsza o tą przygodę - swą uwagę zwracam na tłumacza. - Zawędrował tu pan w poszukiwaniu weny?
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 12:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Tak.. ale niech Pan nie przerywa to naprawdę fascynujące co Pan mówi i te chędożenie, gdzie to było bom zapomniał ? - odpowiadam krótko

Gdy podano mi michę zajad "wściekle". Prawie umarłem z głodu i cokolwiek by mi nie dano to zjem.. Głód to straszna rzecz... Popijam trunkiem jadło i spoglądam na Osten zachęcająco do kontynuowania opowiadania
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 12:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- W lasach Talabeklandu. Byłem na polowaniu przypominam... Podszedłem i podsłuchiwałem. Recytowali coś, śpiewali w nieznanym mi języku, ale nie chędożyli się.

Na mej twarzy zagościło zmieszanie.

- Postanowiłem oddalić się od tego miejsca. Źle się tam czułem. Te ich śpiewy sprawiały, że poczułem dziwną bojaźń i chłód. Spać potem nie mogłem... I koniec.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 12:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Opuściłem głowę zawiedziony troszkę. Osten zaczął wydawać mi się dość ciekawą osobą:

- No Panie Osten to widzę że Pan troszkę podróżował. Ja muszę przyznać się że tyle to nie podróżowałem. Raz mi pewien szlachcic opowiadał że kiedyś udali się wraz ze swoimi przyjaciółmi, też szlachcicami, na polowanie. Przez cały dzień próbowali dopaść wilka, który to zabijał jelenie i gdy już zrezygnowani mieli wracać do pałacu to usłyszeli dziwne szmery i odgłosy nieopodal. No więc, zaczęli się skradać i gdy już tak otoczyli to miejsce, z którego te głosy dochodziły to zobaczyli kobietę i mężczyznę którzy spółkowali ze sobą. I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że cali byli umazani krwią wilka, którego wnętrzności były wyżarte... Całe ich ciała lepkie od krwi, przylegające do siebie poruszające się w jednolitym tempie. Szlachcic ów rzekł że nigdy nie widział takiej perwersji i chorych zapędów. Co też pojmali tą dwójkę i oddali pod straż.. Co dalej nie wiem.. Hmm ludzie to dziwne zjawisko.. Nie sposób czasem przewidzieć w którym kierunku potoczą się nasze losy.. A Pan jak sądzi, bo ten Pana znajomy - chwila przerwy nastąpiła bowiem musiałem zajrzeć do swojej pamięci - z Tallebheim to aż na takie ekscesy się nie porywa co?

Wziąłem trunek i walnąłem solidnego łyka. Zaschło w gardle..
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobieta wciąż słuchała, lecz już nic się nie odzywała. Gdy zostało podanej jadło do stołu, zaczęła spokojnie jeść swoją dziczyznę i popijając miodem. Woli nie angażować się w rozmowy, bo może za dużo wyjść, a jak na razie zbiera informacje. Potem z pewnością się jej przydadzą- czy to tu, czy to tam. Kobieta spojrzała na tłumacza, kiwając tylko głową, podśmiechując się pod nosem. W ogóle- miło sobie posłuchać jak dwóch laików rozmawia o tych sprawach. Oj bogowie, jakież to dziwne przypadki się jej zdarzają. Słuchała dalszej rozmowy owych dżentelmenów.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3929
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 18:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Rozładam mój ekwipunek i czyszcze metalowe rzeczy. Starym kawałkiem tłuszczu smaruje lekko miecz, żeby go zepsucie nie brało. Dobywam miecza i walcze chwilę z eterycznym przeciwnikiem, nastepnie chwila treningu z moją drugą bronią jeśli są ku temu warunki. >
<Śnieżyca...zupełnie jak wtedy... ale obóz był na powietrzu..kanion...Przez chwilę zdawało mi się, że słyszę śmiechy i żarty grupy zmarznietych wojaków a potem ziemia zaczęła delikatnie drżeć... Ocknąłem się i zdałem sobie sprawę, że to było dawno temu...>
< Zdjąłem ubranie i obmyłem się w misce wody. Do głowy zapukała mi pewna myśl.. Napowrót się odziałem, zabrałem ze sobą miecz, narzuciłem na siebie płaszcz. Spojrzałem jeszcze raz na pokój upewniajac się gdzie co zostawiam. Wychodząc przekluczyłem drzwi i udałem się na werande przy schodach. Przechodząc przez korytarz upewniłem się, że okno jest zamknięte. Na werandzie zatrzymałem się zaledwie chwile aby zobaczyć jak wygląda sytuacja na sali, po czym zszedłem po schodach i udałem się do stajni..>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 20:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba polubię tego Edrilla. Ma racje - ludzie to dziwne zjawisko. Krwiożercze, agresywne, impulsywne i chciwe. Czasami mi wstyd, że ja jestem człowiekiem...

- Ten mój znajomek mówił, że lubi czasami.... użył takiego słowa... chwila... NIEKONWENCJONALNIE! - Krzyknąłem zadowolony. - Tak. Mówił, że lubi niekonwencjonalnie pochędożyć co by życie więcej smaku miało.

Przypominając sobie rozmowy z uczonymi lub oczytanymi ludźmi dochodzę do wniosku, że posłyszałem od nich wiele interesujących słów, których - rzecz jasna - w lesie bym nie poznał.
Efektem tej myśli był uśmiech na mych ustach.

- A skoro mowa o zwirzynie, Edrillu. Ten mój znajomek miał kiedyś farmę z owcami, ale zbankrutował. Ginęły mu nagminnie.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 21:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamyśliłem się i na początku roześmiałem się. Nim cokolwiek Esten zdążył powiedzieć:

- Wybacz że tak zareagowałem ale przypomniała mi się pewna historia - wziąłem potężny łyk trunku - to było jakieś kilka lat temu. Podróżowałem wtedy z Ojcem Drugich Święceń Hieronimem Gaetz'em. Dotarliśmy do małej osady, wsi rzekłbym gdzieś kilka dni drogi od Munhausen. Otóż tam ludzie twierdzili że ich owce, całe bydło w nocy jest pożerane przez krwiożercze stwory. Mówili o smokach, monstrualnych wilkach zionących kwasem.. Ojciec Hieronim zajął się tą sprawą. Jak się okazało sąsiednia wioska, której nie poszczęściło się w plonach a ich zwierzęta poumierały na różne choróbska podkradali im, zabijając góra dwie sztuki lecz robili to dość... - zawiesiłem się szukając słowa - brutalnie i widowiskowo. Wójtowi wioski, gdy dowiedział się prawdy, ale przyznam się szczerze mina jego była bezcenna. Chodził wściekły przez tydzień, że dał się tak nabrać.. jak załatwili sprawę z tamtymi to nie wiem bo o świtaniu ruszyłem w drogę - wziąłem kolejny łyk

Gestem dłoni, wewnętrzną częścią skierowaną ku blatowi rzekłem:

- A twoja powieść...?
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 4 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.