Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
#SESJA - Przekleństwo Wzgórz Hager - TOM 2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 10:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



----------------------------------------
Gottri Gortengrot
Przez tą cholerną zamieć straciłeś kolejny dzień na trakcie, na bezczynne przeczekiwanie w szałasie i na bezsilne przyglądanie się pęknięciu inskrypcji runy krzywd na twym "Towarzyszu bólu". Rozpalone ognisko - oprócz zachowania jako takiej temperatury nocą - pozwoliło na rozpisanie notatek i procesu rekonstrukcji runy. Zważyłeś też na podręcznej wadze złoty łańcuszek, który nosisz ze sobą - po kilku kolejnych obliczeniach uznajesz że wystarczy... Szalejąca w nocy zamieć praktycznie zasypała twoje leśne lokum. Wczesnym świtem wykopałeś się ze śniegu, pozbierałeś ekwipunek i ruszyłeś dalej w kierunku Helmgardu.
Już po godzinie siarczyście splunąłeś i zakląłeś szpetnie, praktycznie wchodząc w centrum jakiejś wsi. Przez tą cholerną zamieć musiałeś nocować w lesie - a wystarczyła jeszcze odrobina wysiłku i spędziłbyś ją w gospodzie.
Nie jest jednak aż tak źle - rozglądając się po zabudowaniach widzisz w oddali kuźnię. A więc mają tu kowala! Spoglądasz na swój uszkodzony młot - wystarczy tylko roztopić złoto i przeprowadzić inkantację rekonstruującą - powinno pójść gładko - jeśli tylko kowal pozwoli ci skorzystać ze swego pieca. Spoglądasz na kuźnię i niepokoi cię tylko jeden fakt - z komina budynku nie wylatuje dym.
----------------------------------------

W gospodzie, z minuty na minutę wzmaga się ruch. Goście przychodzą śniadać. Olaf dwoi się i troi starając sprostać oczekiwaniom gości, kiwa tylko do czasu do czasu głową delikatnie informując że "zielsko to będzie na wiosnę dopiero", "kury nie srają jajami" i ma ich tylko na dwie skromne jajecznice, ostatecznie większość gości dostaje kaszę ze skwarkami. Gospodarzowi pomagają z rana jego dwie, nieco pulchne córki - Brygida i Jagoda - pakują też skrzętnie wszystkim zainteresowanym prowiant na podróż.
Duraka jak nie było tak nie ma.

_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 12:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobieta, słysząc propozycję o zbrojnych, pokręciła tylko nosem. Co prawda- nie lubiła przebywać w skrajnie męskim towarzystwie, którzy tylko prezentują w sobie duże pokłady siły i mężności, to z drugiej strony wiedziała, że spora część z nich nie wie, co może ich spotkać na trakcie. Poza tym- tego typu misja może zmienić się w ciekawą przygodę, która przyspieszy jej awans. Dlatego przyjęła propozycje. Następnie udała się do pokoju, by się wyspać. Wcześniej jednak studiowała swoją księgę. Następnego poranka, poprawiwszy włosy i "kobiece samopoczucie", zeszła na dół.

- Hm...- pomyślała, spoglądając na osoby w karczmie- większość z nich zamawia jakieś ciężkie jadło. To może źle wpłynąć na podróż.

Po chwili podeszła do karczmarza i z uśmiechem rzekła:

- Witaj, szanowny oberżysto. Prosiłabym o jakieś warzywa, chleb i wodę.

Następnie udała się do jakiegoś stołu, ale nie tam, gdzie przebywali jej wczorajsi "towarzysze" lecz też nie do takich, co w głowie było tylko jedno. A jeśli jest- zadowoli się pustym stołem.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 12:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Czekając na jedzenie spostrzegłem Ostena. Odwróciłem się ku niemu i powiedziałem na tyle głośno aby mnie usłyszał:>

-Osten! Na którą wyprawę ruszasz? Na tę wątpliwą za kilka srebrników, czy na tę krasnoludzką za "ciężkie złoto" ??

<Wygląda na to , że większość gości rusza za krasnalami bo rzadko kiedy tyle luda szykuje się do drogi o jednym czasie...a może zdaje mi się. Kiedy doniosą jedzenia zabieram się za śniadanie...>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 16:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- O tak, jestem gotów... Wszystko co potrzebne to mam - powiedziałem. - Przejść się mogę, a jakże, z tymże wojownik ze mnie żaden, ale obronić się potrafię tylko kiedy trzeba... Bo wiesz, brzydzę się agresją ponad miarę.

Kiedy usłyszałem Gatza, zbrojnego którego poznałem wczoraj, wzdrygnąłem. Pamięta mnie! Oż to pierun! Być i może ta chędożona zima nie jest zła... Wszak wiele osobistości zleciało się tu niczym muchy do łajna.

- Dobry, dobry! Z krasnoludem się wybieram no bo cóż... Nie oszukujmy się, wynagrodzenie które proponuje, a proponuje zaiste w złocie, satysf... Zadowala mnie! Rozumiesz, że idziesz również, hm?
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3926
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 16:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<odpowiadam bez wahania>
-Nie. Ja nie idę z krasnoludem...
<pewnie się zdziwi na to co powiem >

-Pamiętasz, wziąłem wczoraj te pieniądze. A to znaczy , że podjąłem się tamtego zadania i mam zamiar je wypełnić. Wyruszam jak tylko uzupełnie prowiant.

<Kasza ze skwarkami. Przysmak. Bywa , że i tego braknie na szlaku.
Mimo iż ludzie wyglądają na spokojnych zachowuje czujność.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 20:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdziwiłem się. Dobrze wiedzieć, że są ludziska, którzy znają zasady honoru i nie wyginają go do zaistniałych sytuacji. Gatz chyba należy do tych ludzi.

- Ach, powodzenia zatem. Myślę, że się przyda.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 23:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krasnolud zbudził się już małą klepsydrę temu. Przez ten czas zbierał się do zejścia na dół. Wszak należało się posilić, zasięgnąć języka i może dołączyć do tej grupy co zbierał jego pobratymca.

Wkrótce, był w pełni przyodziany w podróżne łachy, z przytroczonym do pasa sztyletem i toporem. Zostawił resztę rzeczy na łóżku, spakowaną i ułożoną na rychłą wyprawę.

Zszedł na dół i zbliżył się do szynkwasu.

- Jakieś jadło. Byle syte i tłuste, na tą piździawę za oknem. I kufel piwa na rozgrzanie. - burknął do oberżysty. Uiścił opłatę zawczasu i rozejrzał się po sali.

Podszedł do stołu zajętego przez innych krasnoludów.

- <Pozdrowienia, brodacze.> - rzekł w Khazalidzie - <Przysiąść mogę?>

Zasiadł na wolnym siedzisku i podjął dalej:

- <Ruszacie na wyprawę z tym, co wczoraj agitował?> - mówiąc to, wyjął swoją drewnianą fajkę z gruszy i począł czyścić cybuch skrobakiem.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 23:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nawet zielska nie ususzyli. Jak oni tu żyją... Witaj - kiwam głową do krasnoluda - Ano idziemy. Mniemam, że Ty też. Brokk jestem. To mój druh Ragnar, a ten, o którym wspomniałeś to Durak. Skąd jesteś?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 00:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< kiwam głową na powitanie >

- Dobrze, dobrze... wiecej jeden pewny członek wyprawy. Wśród swoich można wojować.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 08:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy tylko otrzymałem swój posiłek zasiadam do niego i w milczeniu go zjadam. Obserwując sobie te ciekawe zbiorowisko, można było zauważyć jak kąciki moich ust delikatnie się uśmiechają. Wiem że czasu nie wiele pozostało a jeszcze wyprawa do kowala mnie czeka. Gdy tylko zjadłem zagaduję do Ostena:

- Waszmości gotów na krótki spacerek ? - czekam na odpowiedź tylko, bo liczę że Osten będzie wiedział o co mi chodzi. Na inteligentnego człeka wygląda

Gdyby jeszcze jadł spokojnie czekam aż zje i dopiero wtedy proponuję byśmy udali się w stronę kowala. Czuję w kościach że rozmowa może być interesująca.
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 09:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


----------------------------------------
Albrecht Pył Grunewald
Karczmarz, zamiera na moment wycierając szklanicę i mruży oczy przyglądając się twojej chuście na twarzy jak i starając się zrozumieć co właśnie do niego powiedziałeś.
- Yyyy... czarnoksiężnik? - po czym dodał już ciszej, jakby obawiając się że ktoś usłyszy - Nic nie wiem o żadnym czarno... księżniku.
----------------------------------------

Córki Olafa obsługują wszystkich gości i starają się każdorazowo realizować ich kulinarne zlecenia.


_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 10:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Karczarzu ! Gdzie znajdę tego czarnoksiężnika - Krzyczę do niego wyraźnie!

- Gdzie się chowa rzed karą Sigaara! - Ponownie głośno i najwyraźniej jak potrafię.

Wszyscy w wiosce zawsze wiedzą gdzie czai się odstępca! Zawsze!
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 11:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Już miał zamiar odpowiedzieć, gdy jakiś szalony człek w chuście rozwrzeszczał się na karczmarza. Westchnął ciężko i pokręcił głową, nie komentując całej sytuacji.

Wyjął garść nieco już przysuchego tytoniu z kapciucha i powoli nabijał fajkę, zbierając dokładnie każdy wystający fragment naboju. Poprawiał skrobakiem i sprawdzał palcem.

- <Barak Varr, brodacze. Zdarzyło mi się oglądać skażone orczymi szczynami wody Czarnej Zatoki.>

Splunął na wspomnienie o zielonoskórych i pogroził pięścią ścianie naprzeciw, mamrocząc najgorsze krasnoludzkie obelgi pod nosem.

- <Jestem Orzad, syn Korgana Złotnika. Woj podziemny i gladiator.>

Orzad przyjrzał się swoim nowym towarzyszom. Szczególnie interesował go wiek Brokka i Ragnara, co było najłatwiej u obeznanych w temacie poznać po brodzie.

Towarzysze mogli zobaczyć, że Orzad jest młodzikiem. Dość krótka, zapleciona w warkocze broda i twarz pozbawiona tak wielu charakterystycznych zmarszczek dawała mu nie więcej jak czterdzieści czy pięćdziesiąt lat. Przekładając na ludzkie wartości, ledwo skończyłby drugą dekadę życia...
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 13:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Broda Brokka jest jest również krótka, ale rozpuszczona. Wygląda na jeszcze mniej lat niż Orzad.

- Orzad... - uśmiecham się - takie imię nosi mój brat z Karaz-a-Karak. Czemuś opuścił góry?

Wychylam kolejny łyk z kufla. Przydałoby się coś mocniejszego na drogę. W taki mróz nosy gotowe nam odpaść.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Lip 01, 2010 14:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Broda Ragnara jest chyba najdłuższa w rzeczonym towarzystwie, chociaż także niezbyt imponująca, ściągniętą w połowie długości stalową klamrą. Twarz jest poznaczona raczej bliznami niż zmarszczkami ale trudno rozpoznać... bo w sumie wzrok koncentruje się paskudnej bliźnie biegnącej przez środek twarzy kilka milimetrów od każdego z oczu.

- Orkowie tfu psia ich mać... za dużo się tego mnoży ostatnio.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przekleństwo Wzgórz Hager Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 7 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.