Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Dwie bronie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Mechanika gry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Cze 24, 2010 20:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w zasadzie jedno i drugie to bronie ciężkie więc dużo zależy ( w sumie zawsze dużo zależy ) od pracy całego ciała a w szczególności od nadania pędu ( praca nóg, biodra itp. )

Co do sekwencji ciosów... młot moim zdaniem powinien być używany do ogłuszenia wytrącenia z równowagi a topór jako wykończenie.

Jak w każdym przypadku dwóch broni trzeba pilnować rytmu ciosów, jedna broń podąża za drugą, trzeba unikać zamaszystych cieć jeśli nie ma się pewnego miejsca na trafienie gdyż łatwo stracić równowagę.

Nigdy nie byłem dobry w opisach ale spróbuje coś sklecić na dniach.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzieki K R A N - ik Razz hrhrhr

Mam ciekawy plan na postac ale potrzebuje do tego opisów.
Ja sam stworzylbym cos nie cos,ale mam problem przy kombinacjach ciosów, i własnie to o czym piszesz Płynne rytmiczne przechodzenie z ciosów do ciosu.

...
Młot lewa reka,topor prawa (krasnolud)

Zwierzoczłek bierze zamach i znad prawego ramienia i wyprowadza mocny cios mieczem na twój lewy bark.Bierzesz zamach młotem Zbijajac cios i wyprowadzasz toporem ciecie na wysokosci lokcia w ramie zwierzoczłeka trzymajace bron.
Odcinasz ramie zwierzoczłeka ktore broczy krwia,slyszysz ryk wydobywajacy sie z gardła przeciwnika.
Zwierzoczłek w fali bólu i furii wyprowadza zamach lewa reka uzbrojona w ostre jak szable szpony na wysokosc twojej głowy.
Cios mija o centymetry twoja głowe unikasz go turlajac sie pod ramieniem przeciwnika;stajesz na nogi.
Wyprowadzasz szybki zamach toporem za ktorym poszedl impet skretu calej prawej czesci ciala(ramie,biodro,noga) nadajac morderczej sily temu ciosowi, ktore kieruje sie na zgiecie w kolanie przeciwnika.
Ciecie wbija sie głeboko w ciało przeciwnika przechodzi przez kosc odcinajac noge.
Wróg nie mogac utrzymac rownowagi zwala sie na ziemie konczysz ten pojedynek gruchoczac czaszke przeciwnika swoim mlotem bojowym.

Nie bylo czasu na chełpienie sie swoim zwyciestwem nadbiegali juz kolejni...
Pierwszy zwierzoczłek o kozlej glowie rzucil sie z piana na ustach zamachnal sie znad glowy tasakiem dzierzonym w jednej rece.
Wiedziales ze nie zdazysz uniknac tego ataku wysunałes skrzyzowane bronie nad glowe i przyjales impet uderzenia.
Zaiste bylo silne pod impetem zderzajacych sie broni przykleknales na jedno kolano.
Drugi przeciwnik o pysku wilka juz nacieral od boku z toporem w dłoniach.
Odskoczyles i uniknales przeciecia na pol.
Wiedziales ze dlugo bronic sie nie dasz rady trzeba bylo kontratakowac.
Kożla głowa głowa widzac przewage rzucil sie na ciebie wyprowadzajac serie ciosów, ktore jednak nie byly zbyt silne i spokojnie udalo ci sie je sparowac.
Ostatni cios z serii odbiles toporem w bok wykorzystujac sile zamachu udetrzyles mlotem celujac w głowe przeciwnika.
Trafiles w ramie miazdzac je.
Odretwiala konczyna nie pozwolila na wystarczajaco szybka reakcje i spokojnie skrociles meki zwierzoczleka wbijajac swoj topor w klatke piersiowa stwora.



Masz przyklad co wypocilem jednak jest to cholernie ciezko opisywac by to trzymalo sie kupy,ciezko mi to sobie wyobrazic by to mialo rece i nogi.
Moze dlatego ze ja nie potrafie tak skrzetnie wykorzystac lewej reki.
Uwazam ze dwoma mieczami jest o wiele latwiej to opisywac i skladac do kupy ciosy.

Jednak nie pasuja mi do koncepcji mojej postaci,moze lepiej dwa mloty jednoreczne albo dwa topory jednoreczne, ewentualnie pojedynczy mlot albo topor bez tarczy.

Bron dwureczna takze nie pasuje mi do koncepcji postaci.

Zdecydowanie Mlot sprawia mi wiekszy problem z powodu iz jego ciosy sa miazdzace jak maczuga a nie ciete.

Cholera jeszcze wyszedlem z wprawy bo dawno nie gralem w WH naprawde DAWNO.
Jestem ciekaw co ty napiszesz.


Ostatnio zmieniony przez Warmlotek dnia Sob Cze 26, 2010 17:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 15:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Opisy niezłe, w zasadzie trudno jest opisywać taką kombinacje broni ale próbujemy...

Już pierwszy cios przeciwnika zachwiał postawą Kazdina, czarny ork zbrojny w ogromy topór od początku macha bronią i wyje 'WAAAGH' jak szaleniec w amoku. Każdy blok powoduje drżenie rąk krasnoluda i cofnięcie się o kolejne kilka kroków. Młot i topór zaczynają my ciążyć, a to że jeszcze potrafi je utrzymać jest chyba tylko wynikiem uporu i nienawiści do przeciwnika. Topór orka świszczy niczym kosa żniwiarza i wkrótce zapewne zetnie głowę krasnoluda...

Topór po raz kolejny świsnął kilka cali od głowy Kazdina. Ty razem jednak zamiast zablokować lub po prostu uniknąć uderzenia krasnolud nurkuje pod cieciem, chwilę później wyprowadza kolejno poprzeczne uderzenia młotem i toporem... niestety oba chybione bo ork zdążył uskoczyć do tyłu i wznosi swój topór nad głową aby zdać druzgocą cięci... Kazdin nie wiele myśląc robi wymach prawą ręką, jednak nie aby ciąć tylko aby rzuć swoją broń. Broń nie wykonała nawet całego obrotu, ledwie pół gdyż zatrzymała się trzonkiem na twarzy orka. Ten wytrącony z równowagi rozluźnił chwyt i topór zamiast spaść na krasnoluda z impetem wyśliznął mu się z rąk i spadł za plecy. Kazdin bezbłędnie wykorzystał tę sytuację, szybkimi uderzeniami młota strzaskał kolana i golenie przeciwnika. Ork runął na ziemię i chwilę później młot strzaskał mu czaszkę.


ehh marne to to ale na nic lepszego nie mam teraz pomysłu, może potem coś wymyśle na katane - o tym przynajmniej coś więcej wiem.
ps. jak już to Cran Wink
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Mechanika gry Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.