Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 59, 60, 61  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przeznaczenie czy Przypadek ??
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 657

PostWysłany: Sro Paź 10, 2012 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdziwiłam się widząc za drzwiami bosmana i wcale nie ucieszyłam na zaproszenie ale postanowiłam je przyjąć.

-Dobrze. Dziękuję za zaproszenie. Przyjdę o zachodzie słońca, proszę przekazać kapitanowi.- uśmiechnęłam się do niego.

[Warto tam pójść, być może dowiem się nieco o nim. Jeśli jest taki jakim go opisują ludzie żyjący wokół niego muszę być ostrożna...]

Zamknęłam za sobą drzwi, wyciągnęłam z torby księgę i kontynuowałam naukę języka czekając na kolację.
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"


Ostatnio zmieniony przez Arya dnia Czw Paź 11, 2012 14:14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DevilWeb
Odźwierny
Odźwierny


Dołączył: 29 Wrz 2012
Posty: 94

PostWysłany: Sro Paź 10, 2012 23:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[WUJEK KLAUS!!!???]
Wchodze do srodka apteki nie zatrzaskujac drzwi zostawiam je uchylone .
- Wujek Klaus o co tu chodzi??? Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Czw Paź 11, 2012 15:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Erin<<<

Do zachodu słońca zostały jeszcze jakieś dwie klepsydry, więc zaczęłaś się uczyć. Podczas nauki czas szybko ci uciekł więc nawet nie zauważyłaś kiedy słońce prawie całkowicie zaszło za horyzont. Szybko się więc się zebrałaś i ruszyłaś w kierunku kajuty kapitana. Jakieś pięć minut później pukałaś już w drzwi, które otworzył ci młody przystojny mężczyzna. Ciemne oczy i opalona karnacja pozwoliły ci stwierdzić, iż człowiek ten pochodzi z południowych krajów.

- Ach witamy panią. Czekaliśmy. Proszę zając swoje miejsce.

Weszłaś do środka i zobaczyłaś, że przy stole siedzi więcej osób niż się spodziewała. Naprzeciw wejścia, na końcu stołu siedzi kapitan. Po jego lewej niebieskooka blondynka, zaś po prawej stronie jest puste miejsce, lecz najprawdopodobniej zajmowane przez człowieka który otworzył ci drzwi. Naprzeciw kapitana, a tyłem do wejścia siedział jakiś człowiek. Pierwszy raz widzisz tego człowieka, lecz jego ubiór jest łudząco podobny do tego samego ubioru człowieka, któremu bosman coś szeptał do ucha. Po prawicy nieznajomego siedzi bosman, zaś po jego lewej stronie znajduje się kolejne wolne miejsce. Kapitan wstał i przemówił.

- Witamy serdecznie panią. Proszę niech pani siada.

Wskazał ci miejsce koło nieznajomego.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 657

PostWysłany: Czw Paź 11, 2012 17:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wchodząc do pokoju przyglądałam się innym gościom.

[Liczyłam raczej na skromna kolację w towarzystwie co najwyżej trzech osób, a tu niespodzianka. Ciekawa jestem kim są Ci ludzie i co to za okazja...]

Podeszłam do wolnego miejsca i stanęłam na chwilę zerkając na twarze gości.

- Witam wszystkich- uśmiechnęłam się delikatnie, w szczególności do kapitana- Przepraszam, że musieliście na mnie czekać.- usiadłam przy stoliku i zwróciłam się do kapitana- Cóż to za okazja sprawiła że zaszczycił mnie pan zaproszeniem na kolację w pańskim i państwa towarzystwie?- spojrzałam po pozostałych gościach a mój wzrok zatrzymał się na kobiecie.


Moja osoba jest spokojna i sprawia wrażenie beztroskiej, jednak moja natura i charakter nie pozwalają zapomnieć o trosce o bezpieczeństwo. Przy pierwszym kontakcie z jakimkolwiek posiłkiem lub trunkiem sprawdzam, czy oby czegoś "dodatkowego" do niego nie dodano.
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 664

PostWysłany: Czw Paź 11, 2012 23:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dziś i tak nie dojedziemy. Damy wytchnąć koniu. Zanocujemy tu. Schowamy wóz i konia. Będziemy spać z nim w stajni by w razie czego móc go uspokoić gdyby zaczęło robić się nieciekawie a mieli byśmy przeczekać jakichś nocnych gości lub żeby uciekać.

Do wieczora wyszukujemy odpowiedniej stodoły oraz zbieramy wszystko co mogło by posłużyć za oręż i pakujemy na wóz. W nocy śpimy na zmianę. Obejmuje drugą wartę. Jeżeli noc mija spokojnie z rana bez żadnych opóźnień ruszamy do Rosche.
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3889
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Paź 12, 2012 11:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zapamiętałem sobie uciekających oprychów. Śliski jakiś był ,że mi uciekła ale to nic co się odwlecze to sie później potnie. Wchodze za krasnoludem do apteki. >

-Tutaj nie znajdziesz doktora Klausa panie... Ja wiem gdzie on jest i czeka na ciebie... Pójdzmy...Pokaże gdzie jest Herr doktor...Prosze za mną...jeno tylko jeszcze jedna rzecz...

<Za nim jednak wyjde z apteki podchodze do siostry Shalyi udając ból w plecach.>

-O miłosierna ,białogłowo świętego przybytku zdrowia, prosze dajcie mi coś na kości, bo strasznie mnie łamie w plecach...

<Teatralnie powłóczyłem nogami jakbym miał dostać niedowładu.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
DevilWeb
Odźwierny
Odźwierny


Dołączył: 29 Wrz 2012
Posty: 94

PostWysłany: Pią Paź 12, 2012 20:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kiwanalem glowa na znak ze zrozumialem.
[dziwny typek z niego, chyba klaus sie mnie spodziewa chyba ze klaus to nie ten klaus?]
czekam az wskaze mi droge i ruszam za nim .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pią Paź 12, 2012 22:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Klaus|Felix<<<

Jesteście w aptece. Nieznajomy żebrak podszedł do siostry Shallyi prosząc ją o medykamenty na ból pleców. Siostra udała się na zaplecze po czym wróciła z małym zawiniątkiem.

- Proszę. To maść na bazie tłuszczu. Proszę smarować bolące miejsce zawsze rano. Jeśli ból nie ustąpi proszę przyjść po silniejszy środek.

Podała żebrakowi pakunek, lecz gdy on go chwyciłeś aby go odebrać ona mocniej zacisnęła uchwyt, oraz spojrzała jemu głęboko w oczy i odezwała się.

- My się chyba znamy. Wręcz jestem pewna, że tak.

Uśmiechnęła się do niego po czym oddała zawiniątko. Następnie spojrzała na krasnoluda.

- W czym mogę pomóc zacny krasnoludzie? Zgubiłeś się? Niebezpiecznie poruszać się samemu po tej dzielnicy.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Rudi<<<

Wydałeś rozkaż Johanesowi, który tylko skinął głową. Znaleźliście odpowiednie miejsce na odpoczynek i przyszykowałeś się do snu. Johanes zaczął pierwszą warte, natomiast ty zasnąłeś aby zregenerować siły. Wydawało ci się, że dopiero zasnąłeś, a Johanes już cię budzi.

- Panie. Połowa nocy minęła.

Wstałeś i przemyłeś twarz aby zmyć sen z twarzy. Twoje warta również minęła spokojnie. Przez całą noc nic się nie wydarzyło. Po spokojnej nocy zaczęliście się pakować i szykować do drogi, gdy nagle usłyszeliście zbliżający się tętent koni.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Erin<<<

Usiadłaś i zaczęłaś rozmowę z ludźmi przy stole. Na twoje pytanie o okazję zaproszenia cię na kolację kapitan się zabrał głos.

- Ach jak to dlaczego? Po prostu chcieliśmy się raczyć towarzystwem piękniej kobiety, a u nas tego brak. Ale zanim zaczniemy rozmawiać zjedźmy, bo jestem głodny jak wilk!

Kapitan się uśmiechną i odsłonił swój półmisek. Za nim w ślady poszli inni goście i okazało się, że każdy mają to samo danie. Potrawka z suszonego mięsa i dwie kromki chleba, a do picia jest rum, wino lub woda. Przyjrzałaś się uważnie potrawce i ją powąchałaś. Wygląda normalnie i również też tak pachnie. Wszyscy zaczęliście jeść, aż byliście syci. Po posiłku każdy do pucharu nalał sobie co chciał, po czym kapitan zwrócił się do ciebie.

- Teraz powinniśmy się bliżej poznać. Jam jest Eryk Velle. Ten młody człowiek to Pabllo Vasco- mój doradca. Pięknooka kobieta to moja luba- Katia. Bosmana Jurgena już pani zna. Natomiast nasz ostatni gość nazywa się Herman Schultz i jest moim ulubionym człowiekiem do robienia interesów. A teraz chciałbym… nie… chcielibyśmy coś usłyszeć o pani.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 657

PostWysłany: Sob Paź 13, 2012 20:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Za każdym razem kiedy kapitan przedstawiał mi swoich gości skiwałam delikatnie głową i obdarzałam ich uśmiechem. W zasadzie to niewiele powidział o nich kapitan ale skoro chcą dowiedzieć się co nieco o mnie to niech tak będzie.>


- Nazywam się Erin Wolfskin i pochodzę z niewielkiej mieściny o której istnieniu zapewne nie macie pojęcia- powiedziałam łagodnym i spokojnym tonem- Obecnie żyje to tu, to tam. Nie jestem przywiązana do żadnego konkretnego miejsca. Podróżuję wiele po świecie aby poszerzać swoje horyzonty i poznawać interesujące istoty. Obecnie, wracam do Imperium, na stare ziemie. Mam tam kilka spraw do dokończenia i liczę na to, że ułożą się po mojej myśli.- spojrzałam na kobietę siedzącą u boku kapitana- A Pani, panno Katjo? Jesli mogę zapytać, jakaż to siła przywiązała Panią do tego statku? Miłość??? Samotnej kobiecie wśród tak licznego męskiego grona zapewne nie łatwo jest poruszać, nieprawdaż? Ah...To musi być wielka miłość- powiedziałam z nuta ironii i przekomarzania jednocześnie rzucają poważne spojrzenie w kierunku kapitana.



<Delikatnie przeczesałam włosy palcami, a następnie podparłam brodę na wierzchniej stronie dłoni wyczekując opowiedzi>
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DevilWeb
Odźwierny
Odźwierny


Dołączył: 29 Wrz 2012
Posty: 94

PostWysłany: Nie Paź 14, 2012 13:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie, nie zgubilem sie szanowna kaplanko, w Midlleheim nie jestem pierwszy raz ,ale pierwszy raz w tej dzielnicy.szukam Klausa ponoc to jego apteka, ale widze ze byc moze trafilem na zly trop i pod zly adres.
mowie to nie dokonca przekonany, spogladajac na zebraka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 664

PostWysłany: Pon Paź 15, 2012 17:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

„Miałem nadzieję że noc coś wyjaśni może jacyś maruderzy albo patrol zwierzoludzi a tu nic.”

- Przydało by się pochować pozostawione ciała… Chociaż może okazać się ze przybędzie nam pare nowych.

Mówię do Jochanes gdy dobiega mnie tętent koni.

- Wyprowadź wóz i bądź w pogotowiu.

Mając łuk i broń ręczna przy sobie biorę łopatę i zaczynam kopać grób przy jednym ze zrujnowanych domów tak wystać między nadjeżdżającymi a Johannesem.
Kopię grób dla poległych przyglądając się nadjeżdżającym jeżeli na pierwszy rzut oka wyglądają na wrogów od razu wyciągam łuk i szyję do pierwszego a następnie strzelam do kolejnego który wydawać się będzie dowódcą.
Jeżeli okażą się obywatelami imperium.

- Powitać waszmości.

Prostuje się podpierając na ręce na łopacie.

- Pomóżcie człowiekowi oddać hołd zmarłym i pomóżcie ich pochować.
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3889
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Paź 15, 2012 23:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Spojrzałem na kobietę z uśmiechem.>

-No pewnie , w końcu przychodzę tu często, pewnie dlatego...droga siostro...

<Wziąłęm pakunek i wyszedłem z apteki.>

-Chodź pan jak chcesz spotkać doktora Klausa...

<Wiodę krasnoluda do dzielnicy świątynnej, przynajmniej tam powinien być spokój. Przez aferę z tym baranem mogą nas teraz obserwować więc wykorzystam ten spacer aby zgubić ewentualnych ciekawskich. Kiedy jestem pewien ,że nikt nas nie słyszy mówię do krasnoluda.>

-Witaj Felixie czego ode mnie chcesz?? Powiedź że przyszedłeś oddać mi te trzy tysiące koron które tobie pożyczyłem...Nie to napewno nie to ale może mnie zadziwisz... Jak zauważyłeś wyglądam teraz nieco inaczej. To dlatego,że wielu chce mnie znaleźć w negatywnych celach... Mów co się dzieje?? Potrzebujesz pomocy??
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Wto Paź 16, 2012 13:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Klaus|Felix<<<

Kapłanka uśmiechnęła się na słowa krasnoluda i odpowiedziała

- Dobrze pan trafił. To jest apteka pana Klausa ale nie mam pojęcia gdzie może być. Prawdę mówiąc jeszcze go nigdy nie widziałam. Za to ciebie zacny krasnoludzie widziałam w swoim śnie. Poczekaj tu na mnie chwileczkę, mam coś dla ciebie.

Gdy kapłanka tylko poszła na zaplecze do Felixsa podszedł tajemniczy żebrak. Człowiek wyrażał się krótko i jasno. Jeśli krasnoludzie chcę zobaczyć Klausa musisz podążać za żebrakiem. Gdy oboje już chcieli wychodzić, kapłanka wróciła i podała pakunek krasnoludowi.

- Proszę. To się panu przyda.

Następnie wróciła do swych obowiązków, a dziwnie wyglądająca para ruszyła na spacer. Gdy tylko wyszliście z apteki Klaus poczuł, iż jesteście obserwowani. Klaus podjął próbę zgubienia wścibskich oczu, lecz prędkość z jaką porusza się krasnolud jest porównywalna z prędkością ślimaka. Gdy zmieniliście dzielnicę poczuliście się bezpieczniej, tym bardziej stojąc w pobliżu świątyni Urlyka. Nie wiecie czy ktoś jeszcze was obserwuje, lecz jesteście pewni, że tu nikt was nie usłyszy. Możecie w spokoju porozmawiać.


<Za rysunek i opis postaci (dość kiepski) wstawionego przez Felixa należy się nagroda- pakunek od kapłanki- jedna porcja zioła Ranalda i jedna miksturka leczenia.>

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Radko<<<

Siedzisz w karczmie w samym środku Middenheim- W Wielkim Parku. Popijasz zjedzony właśnie posiłek pociągając łyk piwa z kufla. Wspominasz o swojej ostatniej zawodowej porażce, o tym jak nagle gdzieś w Reiklandzie zaginęły słuchy o bandzie zwanej „Czarnymi Strzałami”. Musiałeś się obejść marzeniami o 200 zk jakie Hrabina Drakenberg zaoferowała wszystkim łowcą nagród za głowę ich przywódczyni. Szybko odegnałeś te myśli i skupiłeś się na obecnej misji. Zacząłeś układasz sobie w głowie informacje jakie zdołałeś zebrać na temat pracy której się podjąłeś. Wiesz, że nie jesteś jedyny na tropie zaginionego alchemika za którego odnalezienie Alchemiczna Gildia wyznaczyła nagrodę w wysokości 100 zk. Nie przejmujesz się jednak konkurencją bo wiesz o czymś czego inni nie wiedzą. Otóż w noc zaginięcia alchemika miało miejsce jeszcze inne zdarzenie. Skradziono wóz z kampanii przewozowej „Biegnący Wilk”. Skradziony wóz jak mniemasz widziano pod domem alchemika w dzielnicy Freiburg. Dowiedziałeś się również od pewnego żebraka, motywując go złotem, iż widział pędzący wóz tejże kompani w dzielnicy Altmarkt – Altquartier, w dzielnicy w której łatwiej dostać sztyletem między żebra, niż znaleźć kurwę na rogu. Sprawę kradzionego wozu szybko zamknięto bo się odnalazł po drugiej stronie miasta w dzielnicy Merchant, natomiast alchemika do tej pory nie odnaleziono. Wiesz gdzie teraz musisz zacząć poszukiwania, lecz problemem jest rozległość tej dzielnicy oraz to, że węszących tam znajduję się martwych w rynsztokach.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Rudi<<<

Gdy tylko wydałeś rozkaz zaczęliście szybko działać. Niestety jeźdźcy byli szybsi. Tyle co zdążyliście wyjść ze stodoły na przeciw was stanął oddział strażników dróg w liczebności siedmiu, dwóch uzbrojonych w kuszę, czterech w włócznie i miecze jednoręczne. Ostatni siódmy był uzbrojony tylko w miecz jednoręczny, on też gdy tylko was zobaczył przemówił.

- W imieniu władz Middenlandu rozkazuje wam rzucić broń! Nie róbcie żadnych gwałtownych ruchów chyba, że chcecie oberwać bełtem w bebechy!

Dwóch strażników celuje w was jak do tarczy strzelniczej.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Erin<<<

Kapitan się uśmiechnął do ciebie gdy tylko na niego spojrzałaś, może wyczuł twój sarkazm, a może nie. Nie zdradziła go żadna reakcja, natomiast nim usłyszałaś odpowiedz, Katia spojrzała na każdego po kolei. Gdy jej spojrzenie w końcu spoczęło na kapitanie odpowiedziała krótko słowami bez jakichkolwiek emocji.

- Tak. To miłość.

Po czym wzięła kielich i upiła łyk wina. Wtedy kapitan zaczął ciągnąć rozmowę dalej.

- A więc wraca pani do domu. Jeśli można? Co panią zmusiło aby wybyć z domu tak daleko i żyć wśród elfów? Nie jestem przeciw żadnej rasie lecz, że tak powiel elfy za wysoko noszą swą głowę. Natomiast co do elfek… cóż… są pięknymi kobietami, tak jak Katia wśród rasy ludzi. Po za tym ma w sobie dzikość północy, której brakuje wielu kobietom.

Uśmiechnął się do niebieskookiej blondynki.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Slepy
Odźwierny
Odźwierny


Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 94

PostWysłany: Wto Paź 16, 2012 18:18    Temat postu: ciąg dalszy Odpowiedz z cytatem

Ahh tak wkońcu ciepły i mięsny. Szybko przyżądziłem zająca i ogrzałem się przy ognisku. Czas dokończyć drugą pakę. O świcie ruszyłem ostrożnie śladami wilków. Z nadzieją w sercu że mój pan i jego brat mi sprzyjają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
DevilWeb
Odźwierny
Odźwierny


Dołączył: 29 Wrz 2012
Posty: 94

PostWysłany: Sro Paź 17, 2012 00:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z zaciekawieniem krasnoluda przyjmuje paczke.
Dziekuje kaplanko,niech ci bogowie sprzyjaja?

patrze na zebraka ze zdziwieniem po slowach ktore mi powiedzial. i wychodze za nim, czujnie sie rozgladajac.

Cytat:
"-Witaj Felixie czego ode mnie chcesz?? Powiedź że przyszedłeś oddać mi te trzy tysiące koron które tobie pożyczyłem...Nie to napewno nie to ale może mnie zadziwisz... Jak zauważyłeś wyglądam teraz nieco inaczej. To dlatego,że wielu chce mnie znaleźć w negatywnych celach... Mów co się dzieje?? Potrzebujesz pomocy??"


Nie pierdziel ze to ty ?!!!no ku..a ladnie!!! widze ze nie proznujesz.Czy odrazu musze czegos chciec odwiedzajac cie po pol roku???
usmiecham sie szcerze
sluchaj to nie miejsce aby gadac o sytuacji , problemie i ciekawostce z jaka do ciebie przychodze i ofercie przyokazji... a co do pieniedzy to uhmm uhmm.
kaszlac
mosisz jeszcze poczekac, niedawna wyprawa mnie troche kosztowala. udajmy sie do jakies cywilizowanej karczmy, przede wszystkim normalni , mam kilka tematow do omowienia z toba ... a po drugie zachwycam sie twoim nowym wygladem.... do twarzy ci w tych szmatach.
usmiecham sie szczerze i smieje glosniej klepiac go po ramieniu.
Czas uczcic te spotkanie moj towazyszu przygody,chodz za mna czas rozwiazac moze kilka problemow moich i twoich oczywiscie...

idac rozgladam sie uwaznie przed, jak i za siebie prowadze go do karczmy klasy sredniej, gdzie w cywilizowany sposob mozna by pogadac, zjesc cos i byc moze przenocowac w spokoju...
otoz jak ci moowilem, wrocilem na szczescie
mowie to po nabraniiu glebszego wdechu
z wyprawy, a dokladniej
patrzac na niego przeszywajacym spojrzeniem
wiesz czy nie, mam na mysli Arabie.Dowiedzialem sie tam kilku rzeczy!
akcentuje dosc ciekawie ostatnie slowo
niezbyt przyjemnych, ale takze mam dobre wiesci, wydaje mi sie ze mosimy sie spotakc wszyscy niebawem, poki jeszcze jestem w formie i wstanie cokolwiek robic
Jesli sie nic nie dzieje po drodze dziwnego prowadze i wprowadzam go do karczmy .
siadaj przyjacielu
wskazuje mu miejsce przy stoliku.Zwraca sie do karczmarza o 2 porcje gularzu i napitek alkoholowy, moze byc piwo.Rzucam dwie srebrne monety Ministrelowi jeżeli owy jest aby zrobil troche hałasu.
jemy jesli jedzenie zostalo podane, a moj kompan ma ochote .

moze najpierw ty, co u ciebie , co slychac, jak twoja rodzina, o ile pamietam wyruszyles ich szukac? ciekaw zem jest tego....
popijam gleboko kes jedzenia, po czym patrze mu gleboko w oczy z zaciekawieniem co powie....??? Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przeznaczenie czy Przypadek ?? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 59, 60, 61  Następny
Strona 3 z 61

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.