Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Sesja
Idź do strony 1, 2, 3 ... 59, 60, 61  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przeznaczenie czy Przypadek ??
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2012 20:00    Temat postu: Sesja Odpowiedz z cytatem

>>>Klaus<<<

Otworzyłeś oczy. obudził cię wstrząs spowodowany przejazdem wozu po nierówności na drodze. Rozejrzałeś się dookoła. Nic się nie zmieniło od wczorajszego dnia, nic prócz pogody. Słyszysz uderzające krople mocno padającego deszczu. Czyżby o jesień zapukała w drzwi Imperium? Całe szczęście, że kupiec któremu uratowałeś syna z wdzięczności dołączył do karawany tylko dla ciebie całkowicie zabudowany wóz. Słyszałeś, że takimi wozami podróżują cyrkowcy z Księstw Granicznych i musisz przyznać, że jest to mały domek na kółkach. Podniosłeś się z pryczy i ruszyłeś do jedynego okienka w twoim tymczasowym mieszkaniu. Okienko znajduje się tuż za plecami, wynajętego tymczasowo na twe usługi, woźnicy.. Podróżujesz już prawie miesiąc z członkami tej karawany, lecz prócz dowódcy, który rozszyfrował dla ciebie wiadomość od Brunhildy nie poznałeś nikogo. Zdajesz sobie sprawę, że wszyscy w karawanie uważają cię za odludka, lecz wiesz, że to nie tak. Przez cały ten czas byłeś zajęty składnikami i tworzeniem eksperymentalnej bomby. Nim wyjrzałeś prze okienko spojrzałeś na 3 gliniane pojemniki. Uśmiechnąłeś się sam do siebie bo wiedziałeś że twoja praca jest skończona. Oto na podłodze w drewnianym pudełku wyścielonym słomą spoczywają trzy małe gliniane „bombki”. Choć oprócz pracy kosztowało cię to majątek bo 70 zk, to jesteś z siebie zadowolony i masz nadzieje, że osiągniesz za ich pomocą swój cel. Pomyślałeś sobie- Gdyby Erin mogła to zobaczyć, pewnie byłaby zachwycona twoją pomysłowością. W końcu otworzyłeś okienko i ujrzałeś ledwo widoczne z powodu padającego deszczu miasto- cel twojej podróży- Middenheim. Nie było cię tam raptem kilka miesięcy i znowu jesteś zmuszony tu wrócić. Masz nadzieje, że wszystko wróciło do względnego porządku.

-Dzień dobry panu. Mam nadzieje, że dobrze się panu spało?- zwrócił się do ciebie woźnica

_____________________________________________________________

>>>Rudi<<<

Nastał kolejny poranek. Ty i twoi ludzie spędziliście kolejną noc dla pewności na terenie Mirror Moors. Niestety, a może stety nic się nie wydarzyło. Twoi podwładni zaczęli pakować swoje rzeczy i przygotowywać się do drogi. Ty również idąc w ich ślady zacząłeś się pakować. W między czasie rozmyślałeś co może być przyczyną, iż jedno z jezior nadal jest zamarznięte i wygląda jak lustro. Jesteś pewny, że zabiliście to co kazano ci się pozbyć. Walka była ciężka a jedyną ofiarą po waszej stronie jest jeden koń. Z rozmyślań wyrwał cię głos jednego z twoich

- Dokąd teraz panie?

No właśnie dokąd teraz? Czy po Różę do Carroburga, czy zająć się drugą sprawą i dowiedzieć się dlaczego znikają ludzie z wiosek Isenbuttel i Rosche.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 660

PostWysłany: Sro Wrz 19, 2012 20:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[To było dziwne… Ile jeszcze trafi się nam takich niespodzianek. Na przyszłość muszę być ostrożniejszy zwłaszcza teraz jak mam pod sobą ludzi. Potwory ubite sprawa załatwiona… Ale na tą tafle to chyba tsza by jakiegoś maga.]

Próbuję odłamać kawałek tej dziwnej skorupy i wsadzić we flakonik przy okazji dam jakiemuś magowi do zbadania.

- No to teraz do Isenbutel. Zobaczymy co się tam dzieje.

[Najchętniej zabrał bym wazę z Carroburga zaoszczędziło by to czasu ale po przygodzie z tymi lustrzakami to wolę nie ryzykować.]

Wyruszamy w kierunku wsi początkowo wolniej by dać do zaleczenia się odniesionych ran. Potem przyśpieszamy nieco tępo marszu. Przed każdym noclegiem mamy przynajmniej pół klepsydry treningu a rano tyle samo czasu poświęcam na poszukiwanie ziół.
Jeżeli w jakiejś wsi nadarzy się okazja zakupić jakiś mały wóz czy kolaskę zatrzymuje się na małe zakupy.
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Czw Wrz 20, 2012 14:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Rudi<<<

Choć próbowałeś z całych swoich sił ukruszyć choć kawałek lodu z zamarzniętego jeziora nie zdołałeś tego uczynić, ba nawet nie zarysowałeś powierzchni. To upewniło cię w przekonaniu, że za tym musi stać jakaś moc. Być może warto tu wrócić i zbadać to miejsce lecz tylko z osobą znającą się na magii lub innych mocach. Nic innego nie pozostało jak ruszyć w drogę i tak się też stało. Przy każdym zachodzie słońca wszyscy razem ćwiczycie wedle twojego rozkazu. Zauważasz również, iż dni robią się coraz krótsze i zimniejsze, w dodatku jesteście na północy gdzie zimy są bardzo ostre. Jak do tej pory nie udało ci się zakupić tego co potrzebujesz, choć mijaliście dwie wioski. Podróżujecie tak już trzeci dzień gdy docieracie do rozwidlenia dróg. Na północ Middenheim. W tamtym kierunku również znajdują się te dwie wioski do których podążasz. Na drugim drogowskazie jest napis Carroburg.

- Za pozwoleniem panie. Czy nie lepiej aby choć jeden z nas wrócił do Carroburga i przywiózł podarunek dla księżniczki? Nie będziemy musieli się wracać, a spotkać się możemy na miejscu w Middenheim lub w jakiejś innej osadzie lub mieścinie.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3888
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Wrz 21, 2012 22:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Odpowiadam woźnicy zdawkowo>

- Tak ,tak może być chociaż bywało lepiej... Muszę zatrzymać się na noc w jakiejś średniej karczmie albo lepiej ...w domu kogoś zaprzyjaźnionego. Najlepiej im mniej osób wie ,że nazywam się Hans Bitte tym lepiej.

<Pogłaskałem "moje" blond włosy i przejrzałem się w lusterku jak wyglądam. Farbki i okłady powinny już całkowicie wygnać z mojej twarzy blizny z pamiętnego dnia kiedy spotkjałem kwiata zabójce. Rozglądam się po mieście na okoliczne mijane budynki szukając jakiś nowości czekając na odpowiedź woźnicy. Jednosześnie cały czas myśle co stało sięz Bru?? Czy trafiła tutaj czy do Kislevu, Trzeba popytać wielu osób.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Pią Wrz 21, 2012 22:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
harry
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 660

PostWysłany: Pią Wrz 21, 2012 22:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmm… Tam ponoć czekają nas zwierzoludzie więc każdy miecz się zda. Z drugiej strony zima nadchodzi dużymi krokami… No nic… Masz jednak racje Rupercie. Łatwiej znaleść chętne do walki ręce niż zgubiony czas. Zatem będziesz odpowiedzialny za ten ładunek. Zostaw łowczemu w Middenheim wiadomość gdzie się zatrzymałeś. Dostaniesz konia na drogę.

Oddaję konia Rupertowi. Dalszą wędrówkę kontynuuję z Johanesem na piechotę. Dzięki temu że poruszamy się we dwójkę i pieszo więc możemy skorzystać z leśnych skrótów i przy okazji rozejrzeć się za jakimiś ciekawymi roślinami, ziołami. Jeżeli wędrówka okaże się zbyt wolna trenuję co wróci czy nawet trzeci wieczór.
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pon Wrz 24, 2012 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Klaus<<<

Spoglądając w lusterko uśmiechnąłeś się do siebie. Jesteś pewny, że będzie cię komukolwiek ciężko rozpoznać, a między innymi to zasługa również Brunhildy. Gdy tylko pomyślałeś o tym, że ja porwali momentalnie twój uśmiech zniknął. Gdybyś to ty poszedł od tyłu do tego budynku wszystko byłoby inaczej, a teraz nawet nie jesteś pewny czy jest w Middenheim. Wiesz tylko tyle, że kazano ci się zjawić w jakiejś nieprzyjemniej karczmie. Z zamyślenie wyrwał cię woźnica.

-Oczywiście! Od mnie nikt się nie dowie jak się pan nazywa! Słyszał pan, że coś złego się wydarzyło w mieście w ostatni dzień festynu miejskiego. Powiadają, że było jak na wojnie! Pościgi, wybuchy! Z resztą do dziś odbudowują jeden z wiaduktów o tam- wskazał ci ruchem głowy kierunek- Nie wiem ile z tego prawdy, ale każda historyja ponoć ma w sobie ziarno prawdy!

Rozglądasz się prze okienko w swoim wozie na budynki, uliczki, drzewa ogłoszeń. Wszystko wygląda najnormalniej w świecie, ale wiesz, że nie raz tak bywało przed jakąś „burzą”.

- To do jakiej karczmy lub dzielnicy mam pana odstawić? Ma pan jakąś ulubioną?

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Rudi<<<

Tak jak rozkazałeś tak też się stało. Rupert objuczył kona swoim ekwipunkiem i ruszył na południe do Carroburga. Ty zaś z Johanesem ruszyliście w kierunku północnym. Pod koniec drugiego dnia wędrówki dotarliście do większej wioski Kutenholz. Ucieszyłeś się na widok zabudowań. W końcu będziecie mogli zjeść i spokojnie się wyspać. Jeszcze przed nocą i przed znalezieniem pokoi zdołałeś znalazłeś chętnego który odsprzeda ci konia wraz z dwukołówką.

- Tak jak mówię panie! Koń pociągowy najlepszy w całym Middenlandzie! Jest wart swej ceny! Do tego dwukołówka z drzewa sosny ściętej w pierwszy dzień zimy co cechuje je niezwykła wytrzymałością gdyż sam Urlyk je pobłogosławił! Dlatego to wszystko warte jest tych 50 zk!

Musisz przyznać, że człowiek ma gadane. Co teraz?

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3888
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Wrz 30, 2012 11:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Tak słyszałem...straszna historia <odpowiedziałem krótko>

-Prosze mnie zawieźć do ...do apteki. Jest taka jedna ,którą muszę odwiedzić...

<Opisuję woźnicy gdzie ma mnie zawieźć. Kiedy jestem na miejscu dziękuje mu i daje srebrnika za fatyge.>

-Dziękuję...miłego dnia.

<Wchodzę do apteki i rozglądam się wewnątrz jak się rzeczy mają...>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pon Paź 01, 2012 18:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Klaus<<<

Woźnica wzdrygną się gdy powiedziałeś mu gdzie ma cię zawieź. Popatrzył przez okienko na ciebie i gdy zrozumiał, że nie żartujesz przytakną ci.

- Yyy. Jak sobie pan życzy.

Tak jak powiedział tak też zrobił. Koło południa stanąłeś moknąć na deszczu przed drzwiami apteki. Pożegnałeś się szybko z woźnicą i nie zwlekając dłużej wszedłeś do środka. Ogarnąłeś wzrokiem szybko wnętrze i stwierdziłeś, że jest tak jak było ostatnio. No może więcej klientów znajduje się w środku. Twoje oczy spotkały się z oczami siostry z zakonu Shallyi, która podała właśnie jakieś zawiniątko jakiemuś biedakowi. Ze zdziwionym wyrazem twarzy przeprosiła pozostałych w pomieszczeniu i podeszła do ciebie.

- Witam pana. Czy pan się zgubił?

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Erin<<<

Stoisz na pokładzie okrętu przy zachodzie słońca i spoglądasz na jeden z cudów świata. Na lśniącą wieże, wielką latarnie morską w której płonie ogień tysiąca lamp. Ta gigantyczna budowla stoi na straży szmaragdowych wrót, pierwszej morskiej bramy Lothern. Pamiętasz dzień kiedy pierwszy raz przypłynęłaś do tego „cudownego” miasta, pełnego „magicznych” miejsc i zjawisk. Z zamyślenia wyrwał cię przeszywający zimny wiatr. Drgnęłaś na myśl o zbliżającej się zimie i o tym, że już musisz wracać do imperium. Pokochałaś Ulthuan i zdajesz sobie sprawę, że zostawiłaś tam cząstkę siebie. Zacisnęłaś dłoń w pięść i uśmiechnęłaś się. Tak lepiej- powiedziałaś do siebie. Wokół ciebie dało się odczuć wzrost temperatury. Podniosłaś dłoń i przyglądałaś się jej przez chwile. Mistrz Sentis nauczył cię wiele ale co miał na myśli mówiąc o twoim przeznaczeniu?

- Ruszać się szczury lądowe! Bo inaczej rzucę was krakenowi na pożarcie!

Obróciłaś się i spojrzałaś na bosmana krzyczącego na załogę. Znowu jestem wśród swojej rasy- pomyślałaś.

- Niech panienka się nie boi- zwrócił się do ciebie bosman- Nie jestem taki straszny, a nawet czasem potrafię być milutki.- uśmiechną się do ciebie pokazując kilka brakujących zębów.

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 656

PostWysłany: Wto Paź 02, 2012 22:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Żal i smutek ogarnął mnie na myśl, że musiałam rozstać się z bliskimi mi osobami. Czas spędzony na Ulthuanie sprawił, że jeszcze bardziej doceniam życie. Świadomość, że gdy wrócę do Imperium znów będę musiała zmagać się z wszelkimi przeciwnościami losu sprawia iż jeszcze bardziej staram się zachować w mej pamięci szczęśliwe obrazy z życia jakie wiodłam w tamtej rzeczywistości. Mam wrażenie że to ciepło, ten płomień który przeszywa każdy zakamarek mego ciała szuka ujścia i że prędzej czy później znajdzie sposób aby się wydostać. Spojrzałam ostatni raz stronę niknącej , wspaniałej krainy. Słowa mistrza utkwiły w mej pamięci. Przeznaczenie.... Z zamyślań wyrwały mnie krzyki bosmana na pokładzie. Spojrzałam na niego z delikatnym uśmiechem>

- Proszę mi wierzyć, bosmanie, spośród osób które spotkałam na tym świecie z pewnością mogę zaliczyć pana do grona mile i szczerze pożądanych towarzyszy podróży. Może nie często pływam statkiem ale przyzwyczaiłam się do towarzystwa różnego rodzaju osób- spojrzałam na niego z delikatnym uśmiechem- Mam nadzieję, że moja osoba nie będzie dla was uciażliwa oraz że podróż minie szybko i bezpiecznie. Gdyby zaszła konieczność pomocy, proszę dać mi znać. Z chęcią zajmę się czymś pożytecznym.
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Sro Paź 03, 2012 12:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Erin<<<

Bosman spojrzał na ciebie szeroko otwartymi oczami. Widać, że powoli „trawi” słowa które wypowiedziałaś do niego.

-Yyy. Tak, tak. Jeśli chodzi o pracę to musi pogadać pani z kapitanem. Ale z tego co wiem to dość słono zapłaciła pani za tę podróż więc jak to się mówi- jest pani u nas gościem, a jak kapitan to ujął- bardzo ładnym i pożądanym gościem…

Bosman przerwał swoją wypowiedź gdy przez drzwi z kajuty kapitańskiej wypadła ładna drobna kobieta. Krótko ścięta blondynka o jasnoniebieskich oczach, około 20 wiosen. Ubrana jest w postrzępioną koszule i poszarpane spodnie. Przez te same drzwi wyszedł kapitan. Gruby niski człowiek z bujnym czarnym zarostem. Wziął łyka z kufla i rzucił drewnianą miską z jedzeniem w kobietę.

- Ty szmato pokładowa! To jest za gorące! Idź i przynieś mi to tak abym mógł zjeść od razu!

Kapitan spojrzał na ciebie, uśmiechnął się i ukłonił, a następnie wrócił do siebie zamykając za sobą drzwi. Kobieta podniosła się, zabrała miskę i ruszyła pod pokład. Nie uroniła ani kropli łzy, a na drzwi za którymi znajduje się kajuta kapitańska patrzyła wzrokiem nienawiści. Bosman wzruszył tylko ramionami i wrócił do swoich obowiązków. Natomiast ty zaczęłaś zastanawiać się nad tym co powiedział bosman i nad tym co przed chwilą się wydarzyło. Za rej do starego świata zapłaciłaś 35 zk, do tego zakupienie reszty składników i zapłata za wykonanie twojej szaty pochłonęła resztę twoich środków finansowych. Krótko mówiąc twój majątek na dzień dzisiejszy wynosi 15 zk. No cóż, kiedyś z matką nawet tyle nie mieliście. Co do niebieskookiej blondynki- kim ona jest i co ona tu robi? To nie miejsce dla samotnej i słabej kobiety!

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 660

PostWysłany: Sro Paź 03, 2012 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[„Holercia coś podejrzanie tanio…”]

Nachylam się do Johanesa.

- Wejdź do karczmy i zapytaj o tego kupca i wypytaj co to za jeden ino migiem. – Mówię do niego tak żeby kupiec mnie nie słyszał.

Zaczynam dokładnie oglądać wóz i konia zaglądam mu w zęby klepię po łopatce i zadzie sprawdzam rzemienie uprzęży. Próbuje Johannesowi kupić jak najwięcej czasu. Zresztą jest wieczór a my Tu przenocujemy więc nie muszę się spieszyć.

[„Dwukółka faktycznie by się przydała 50 koron niby nie dużo ale i tak poważnie odciąży mi sakiewkę ale i nawet za sto razy tyle nie uda mi się kupić czasu. Jeżeli nie będzie zastrzeżeń biorę ale… nie bez targów”]

Jeżeli kupiec nie ma opinii krętacza przystępuję do targów nie dam więcej jednak niż 45 koron.

- No koń może i dobry ale dwukółka…

_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 656

PostWysłany: Czw Paź 04, 2012 18:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Przyglądałam się całej tej sytuacji ze spokojem jednak w środku mnie wrzało. Kiedy kapitan zamknął za sobą drzwi a dziewczyna podniosła się i udała się pod pokład podeszłam do bosmana>

- Przepraszam, że przeszkadzam w obowiązkach ale kim była ta dziewczyna, która wyszła z kajuty kapitana?- spojrzałam na niego chłodnym wzrokiem- Kapitan chyba lubi się zabawić, nieprawda?
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3888
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Paź 04, 2012 19:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Uśmiecham się nieznacznie.>

-Nie nie, jestem w odpowiednim miejscu. To apteka prawda?? Poszukuje lekarstwa na ból głowy...podobno można tutaj zakupić...

<Rozglądam się dyskretnie po aptece szukając tego co się zmieniło od mojego ostatniego pobytu. Chwilę przechadzam się po izbie po czym obojętnie czy otrzymam to o co zapytałem czy też nie, kieruje się na zewnątrz i do tylnego wejścia. Używając klucza mam zamiar do stać się do pomieszczeń w piwnicy. Możliwe ,że Bru jest lub była tutaj i zostawiła jakąś wiadomość. Jestem nadzwyczaj ostrożny i staram się poruszać niezauważony.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Sob Paź 06, 2012 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>>>Rudi<<<

Tak jak postanowiłeś zrobiłeś. „Kupiłeś” czas dla Johanesa. Gdy ty toczyłeś targi ze sprzedawcą twój podwładny poszedł do karczmy. Nie było go parę minut. Gdy wrócił poprosił cię na chwilę na bok.

- Za wiele o nim panie się nie dowiedziałem. Wiem tylko że podróżuje z północy i sprzedał już prawie wszystko w tej osadzie co miał przy sobie. Jeden z gości karczmy powiada, że to uciekinier i sprzedaje to co ukradł. Natomiast inny mówił, że ten człowiek to kupiec który handluje środkami transportu. To wszystko czego się dowiedziałem.

Gdy Johanes skończył sprzedawca się odezwał

- Niech stracę. Niech będzie te 45 zk!

Wyciągnął w twoją stronę rękę aby przypieczętować waszą umowę. Widać bardzo mu się spieszy bo nie sprzeciwiał się gdy się z nim targowałeś.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Erin<<<

Gdy zwróciłaś się do bosmana zanim ci odpowiedział rozglądną się dookoła czy nikt na was nie patrzy. Gdy się upewnił zaczął mówić szeptem.

- To jest kobieta kapitana. To jego własność i owszem kapitan lubi się bawić z kobietami jak i młodymi chłopcami. Natomiast tym którzy o tym mówią ucina języki, więc wybaczy pani ale ja chcę swój język zachować.

Ukłonił się niezdarnie i odszedł wchodząc pod pokład.

__________________________________________________________________________________________________________________________

>>>Klaus<<<

Siostra spojrzała na ciebie jakby zbita z tropu

- Tak panie. To apteka pana Klausa Herzta, który to ze swej dobroci, współpracując z naszym zakonem postanowił nieść ulgę cierpiącym w tej zapomnianej dzielnicy. Otóż lekarstw tu się nie kupuję, tu się je dostaje. Lecz pomagamy tylko tym, którzy są w bardzo złej sytuacji materialnej i takowej pomocy od nas potrzebują. Jeśli chce pan kupić lekarstwo to musi się pan udać do innego przybytku i radziłabym w innej dzielnicy. A teraz pan wybaczy ale muszę wracać do swoich obowiązków.

Kobieta uśmiechnęła się nieznacznie do ciebie i wróciła do swoich pacjentów. Ty natomiast chwilę jeszcze lustrowałeś pomieszczenie apteki. Stwierdziłeś, że nic się tu nie zmieniło i postanowiłeś pójść do siebie. Wyszedłeś z budynku a następnie poszedłeś na jego tyły. Upewniłeś się, że nikt cię nie obserwuje i wszedłeś do środka swoich podziemi tajemnym wejściem. Znalazłeś tam rozczarowanie i bezpieczeństwo. Rozczarowanie ponieważ nie znalazłeś żadnych śladów świadczących o obecności Brunhildy. Bezpieczeństwo ponieważ o tym miejscu prawie nikt nie wiedział. Lecz co dalej? Wiesz gdzie cię oczekują, ale czy tam dowiesz się co stało się z Brunhildą? I jak to rozegrać aby nie chcieli cię zabić?

_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink


Ostatnio zmieniony przez luko dnia Nie Paź 07, 2012 14:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 656

PostWysłany: Sob Paź 06, 2012 19:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odpowiedź bosmana na temat stosunku kapitana do kobiet oraz jego zainteresowanie tą samą płcią zniesmaczyła mnie, jednocześnie wzbudzając żal wobec kobiety.

[Kapitan, nawet jeśli jest tym kim jest, za wiele sobie pozwala. Niech tylko wyciągnie swe łapy w moją stronę a rozgrzeje go do czerwoności<uśmiechnęłam się w duszy> Wątpię aby ta kobieta z własnej woli ulegała mu. Najlepiej będzie jak z nią porozmawiam. Wtedy będę wiedziała co zrobić...]

Ruszyłam pod pokład w poszukiwaniu kobiety. Z tego co powiedział do niej kapitan wnioskuję, że udała się do kuchni po nowy posiłek dlatego też zmierzam w tamtym kierunku. Idą zamyśliłam się na chwilę.

[Jednocześnie cieszę się że wracam i smutno mi też z tego powodu....Ale muszę w końcu odnaleźć mego mistrza. Nie wiem na ile moja matka dotrzymała swojej obietnicy ale zamierzam doprowadzić tą sprawę do końca.]
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przeznaczenie czy Przypadek ?? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 59, 60, 61  Następny
Strona 1 z 61

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.