Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Wichry Północy -Prolog
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Wichry Północy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Sro Sty 25, 2006 22:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zerkam jeszcze po wszystkich zebranych i po chwili dodaję wychodząc:
- Bywajcie więc, czas na nas, uważajcie na siebie thrallowie - zerkam ostatni raz na Aderusa - i niech los wam sprzyja.

Wychodze z pomieszczenia i udaję się do głównego kompleksu budynków, gdzie mieszczą się nasze kwatery. Idąc szybkim krokiem ciągle mamroczę coś pod nosem do siebie:
- To może być to... niezwykła szansa... polityczny mezalians... po kolei Otto, po kolei... najpierw musimy wykupić... niezwykła szansa...
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 00:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<słysząc mamrotanie Otta, mówię cicho do niego>
-Ciekawa sytuacja. Aderus Kowal, Thrall Młodego Jarla jest człowiekiem z przepowiedni. Otto, sytuacja będzie ciężka! Wiesz, że jeśli Aderus się w JAKIKOLWIEK sposób ujawni osobom które znają przepowiednię, to w Norsce wybuchnie wojna domowa! Nie żebym się specjalnie rzucał w bitwę, swoje umiem, ale naszym zadaniem jest chyba wybadać jarlów... Ale, jak w takich zadaniach bywa, jest pewien kruczek...

<zatrzymuję Otta i patrzę mu w oczy przeszywającym wzrokiem kapłana>
-Otto, nie mam tu kontaktów. Ojciec Donhard ma swoje własne cele z którymi się nie dzieli. Twój szef też szczery nie jest. Nie ma kto się za mną wstawić. Jestem rozdarty, tutaj dzieje się coś więcej niż widać. Do miasta przybyły dwie grupy podróżników. Z pierwszą rozmawiał najwidoczniej ten mag, twój szef. Ci z drugiej grupy próbowali wycisnąć informacje ze mnie i z Donharda. Wyglądali na skurwieli od jakiejś Gildii... Biorąc pod uwagę, że Aderus może mieć jakieś zatargi z "Gildią Kislevską" i te poszukiwania tego "pieśniarza", może to zwiastować problem. Dlatego, Otto <chwytam go trochę mocno za ramię, obserwuję jego ruchy i ręce, oraz staram się wyczuć kłamstwo> lepiej powiedz mi wszystko co wiesz, a na pewno coś wiesz! Mogę pomóc sprawie, jestem tutaj z powodu służby dla IMPERIUM. Powiedz mi to teraz, lepiej żebym nie dokonał wyboru w KRYTYCZNEJ SYTUACJI.

<mocno akcentuję ostatnie słowa i jestem przygotowany na atak i ewentualne dziabnięcie Otta moim ukrytym nożem>
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 00:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wyrwany z moich myśli i zatrzymany przez kapłana chwilę przypatruję mu się mrużac oczy. Słucham wypowiadanych słów zaciskając usta z każdym kolejnym jego słowem. W końcu przerywam mu zbliżając gwałtownie twarz blisko jego twarzy:
- To ty posłuchaj! - Odpowiadam szybko i półgłosem, wyraźnie rozemocjonowany - Nie mam zamiaru spowiadać się ani dywagować z człowiekiem twojego pokroju - w grę wchodzi sprawa wagi państwowej - a ty śmiesz pouczać mnie co mam robić! Przed godziną zerwałeś śluby i przysięgi kapłańskie - publicznie wyrzekając się sacrum, a kapłaństwo diabłom odsyłając! Teraz zaś przed warunkami mnie jakoby stawiasz i morały prawisz - wiedz, że zrobię to co za słuszne uznam a i popleczników tez wedle własnej woli dobierał będę.
Chwilkę patrzę jeszcze w twarz kapłana - jakby upewniając sę czy moja informacja dotarła do niego, po czym zerkam na Nurgotha i kontynuuje podróż do Długiego Domu.
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 00:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<wyraźnie rozbawiony słowami Otta zaczynam się śmiać>
-Słuchaj, ja mam w zwyczaju najpierw mówić, potem myśleć. Kapłanem jestem i czy chcę, czy nie chcę, w zakonie zostanę. Zostanę, jeśli Ojciec Donhard nie narobi mi świństw, a tego staram się uniknąć. No, a teraz, drogi Otto, powiedz mi: co ma kurwa wspólnego kapłaństwo i służba Imperium? Wychowałem się w w kraju Imperatora i jestem mu wierny, gdyż to jego ludzie mnie wychowali i uratowali przed śmiercią z rąk Norsmenów! Nie mów mi NIC o lojalności, chyba że sam przeszłeś przez piekło! Nie jestem wrogiem NICZYIM. NIE WIEM czemu tu jestem i po kiego chuja jestem wam potrzebny. Robię za mięso armatnie i sztuczny tłum, co mi się BARDZO nie podoba. Niedługo wyruszam z Jarlem Grunem, będę miał bardzo ryzykowny kawałek roboty! Jeśli mamy przysłużyć się Imperium i własnym celom, jeśli takie posiadasz, to powiedz mi Otto... Czy kiedykolwiek coś wygrano czy zdobyto w pojedynkę? Nic! Chcesz czy nie, siedzimy RAZEM w tej sprawie. Lepiej podzielić się wiadomościami PRZED naszym wyjazdem, niż na polu bitwy, wbijając sobie ostrza w serca, bo jestem PEWIEN że dojdzie do wojny. Mam nadzieję że stać po innych stronach barykady nie będziemy!
<wyciągam ku niemu rękę i rozluźniam się... nie zwracam uwagi na przydupasa, Nurgotha>
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 01:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Pytasz co ma kapłaństwo do służby Imperium? - Zatrzymuję się po dwu krokach i odwracam do kapłana - a to ma, że skoro tak łatwo rzucić ci drogę służby Morrowi - co zresztą bawi cię jak widze do łez - to równie dobrze przypuszczać możnaby, że z podobną łatwością przyjdzie ci porzucić sprawę lojalności wobec ojczyzny. Ot co myślę. Czcze słowa i puste, niczym mój brzuch teraz, sentencyje i deklamacyje dają do myślenia, nawet tak postronnym słuchaczom jak ja... Nie wspomnę o fakcie, iż zachowanie twoje drogi "kapłanie - raz to nie kapłanie", w chacie thralli mogło potencjalnym wrogom Sprawy także dać wiele do myślenia... Nie wiem jaką metodą dobierasz sobie przyjaciół - moim jednak zdaniem pasję masz przekupki co z życia się zwierza całego każdemu przechodniowi co kartofle u niej kupi...

Zauważam, że kapłan wyciągnął do mnie rękę. Podaję w odpowiedzi swoją i ściskam serdecznie, z wymuszonym uśmiechem na twarzy przytrzymuję uścisk i wyszeptuję rozmówcy na odchodne:
- Życzę szczęśliwej podróży z Jarlem Grunem, szczęście przyda ci sie bowiem z pewnością...
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 01:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<odwzajemniam uścisk>
-Za błogosławieństwo dziękuję. A kapłaństwo rzucam bo to nie dla mnie. Nie jestem stworzony by latać za ideałami zakonów i bogów. Moje marzenie to własny dom i rodzina, którą na moich oczach wyrżnięto. I jak widzę, wszyscy uważają moje czyny za wielki grzech.
<oczy na chwilę mi się zeszkliły łzami>
-Jestem głupcem, zawsze tak się zachowywałem. Swoje jednak umiem i lepiej mieć kogoś takiego jak ja po swojej stronie. Chcesz zająć się swoją misją, zajmij się. Ja tylko chcę się stąd wyrwać i przeżyć to cholerne życie w spokoju. A nie wyrwę się, jak nie ukończę zadania.
<przyspieszam kroku i zaczynam biec do mojego pokoju w Długim Domu>
-Będę w swojej kwaterze, jakby co!
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Sty 26, 2006 02:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Co oni u diabla wyrabiaja. Przysluchujac sie dyskusji udaje lekko znudzonego. Nie interesuja mnie te sprawy co oni tu zalatwiaja ani watpliwa lojalnosc kaplana ale lepiej miec ich na oku OBU!!!>
-No to jak skonczyliscie panienki to pora cos zerzrec
<Uśmiecham sie wesolo i ide z Ottem>
<Do Otta>
- Otto mam prozbe na drugi raz jak bedziemy tyle siedziec w tak nerwowej atmosferze to mnie uprzedz.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3914
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Sty 27, 2006 00:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Tak się zastanawiam czego ci trzej tu chcieli, bo przecież nie przyszli od tak sobie. Zdawało się ,że przyszli do mnie i tylko do mnie. Coś knują tylko co...
Ech, gdybym miał swój młot i, narzędzia i jakieś kowadło. Żeby hełm był bardziej funkcjonalny potrzebne jest... Można to osiągnąć dzięki użyciu... Dzięki temu przy uderzeniu impet ciosu zostaje... To może zwiększyć jego masę ale niekoniecznie , jeśli tylko będzie... Ech nie mogę spać , coś wisi w powietrzu... Ciekaw jestem gdzie teraz jesteś i co robisz Kerilu. Czy wpadniemy na siebie czy też nie. Miło było by spojrzeć na twą gembe. JA cie nie zapomniałem a ty mnie??. Zaczynam sobie cicho nucić jedną ze starych piosnek:>
-Viozę sakvy do domu
nie vadze nikomu
nie chce się narażać
w mieścinie zaraza

Medyki się zebrali
Kapłany poodpuszczali
namaluj im obraza
w mieścinie zaraza...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Nie Lut 19, 2006 14:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Czw Lut 02, 2006 00:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy widzę Kobiete spoglądam na nią podchodzę dotykam jej delikatnie i zdejmuje z niej szaty powoli cały czas staram się być delikatny następnie sam się rozbieram zaczynam ją całować po szyji i potem powoli posuwam się coraz dalej spędzam miło cała noc z kobietą aż w końcu zasypiamy budząc się następnego ranka wychodzę z pokoju i schodzę do sali głównej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Mar 01, 2006 21:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Minęła noc. Zima nasila się. Siedzieliście długo przy paleniskach, słuchając jak wiatr miota okiennicami, próbując się wedrzeć do środka. Każdy w swoim pokoju, dzieląc go z towarzyszami, zastanawialiście się przebiegu narady. Macie dosyć dziwne przeczucie o nadchodzących dniach…

-----------------------------------
Meliash

Pierwszą część nocy spędziłeś niezwykle przyjemnie. Jednak potem nie mogłeś zasnąć. Męczył cię koszmar. Widziałeś w nim siebie, stojącego przed dwoma łóżkami ustawionymi obok siebie. Jedno było czyste. Drugie było zachlapane krwią… plamy układały się w dziwny symbol… Widziałeś już ten symbol na ramieniu Hektora.

Budzisz się zlany potem… uspokajasz oddech. Chcesz już się położyć, gdy słyszysz walenie do twoich drzwi…

------------------------------------
Aderus

Nucisz pieśń i zasypiasz powoli. Widzisz obrazy sprzed lat… które nagle ci umykają. Jesteś w jakimś korytarzu obraz przesuwa się szybko do przodu mijasz kolejne odrzwia musisz być w jakimś zamku za oknem widzisz jedynie ciemność twoją drogę rozświetlają pochodnie docierasz do pustej sali w której stoi tron na którym siedzi półnagi mężczyzna głowę zwiesza w jego oczach widać smutek dopiero teraz zauważasz że ma na ciele jakieś znamię nie potrafisz go jednak rozpoznać mężczyzna wydaje się obcy przed nim leży przewrócony kielich i wylane wino w kałuży trunku widnieje napis „ZDRADA”

Budzisz się… dziwnie się czujesz, szumi ci w głowie. Obok siebie widzisz swój młot. Ktoś go musiał przynieść… Drzwi do chaty się uchylają.

-------------------------------------
Vein

Położyłeś się spać. Ogrzany ciepłym trunkiem i warstwami skór. Zasypiasz…

Widzisz siebie na polu bitwy. Idziesz ledwo trzymając się na nogach. Wokół ciebie trupy. Nie wiesz w imię czego walczyłeś, ale skądś wiesz, że to była bezmyślna bitwa. Widzisz swoje ostrze spływające krwią… Krew twoich przeciwników, z którymi jeszcze niedawno piłeś miód…

Budzisz się… Słyszysz walenie do twoich drzwi…

-------------------------------------
Asten

Zapadasz w sen…

Coś cię uderzyło… podnosisz się z ziemi i odbijasz w prawo. Między drzewa… żeby dostać się tylko między drzewa. Wiadomość musi zostać dostarczona. Nie możesz zawieść… między drzewa i będzie po wszystkim… Na Sigmara! Gdzie ten przeklęty kapłan z odsieczą. Miał już być dwa dni drogi stąd… dwa cholerne dni temu miał cię spotkać… a teraz ci ludzie… skąd oni się wzieli. Biegniesz przed siebie, czujesz ból pod łopatką. Wiesz, że stercząca stamtąd strzała jest zatruta… oni takich używają. Między drzewa i będziesz bezpieczny, tam cię nie siegną… Już widzisz Holsta…

Budzisz się… widzisz, że Aderus również wstał. Ktoś wchodzi do chaty…

--------------------------------------
Holst

Położyłeś się spać. Sporo emocji było. Musisz odpocząć… zasypiasz…

Dwa dni… spóźniłeś się dwa dni. Nie możesz obwiniać siebie, ale jakoś dziwnie się czujesz widząc przed sobą ciało Astena. Mogłeś obrać inną drogę. Zdać się na Norsmenów… oni mogli znać skrót. Mogłeś zostawić część oddziału związanego walką z siłami przeciwnika... mogłeś jechać dalej… nie masz pewności czy by wygrali… ale mogłeś spróbować… Nie możesz się obwiniać, ale jest ci głupio. Wiadomość nie dotarła. Oczami wyobraźni widzisz jak przeciwnik zajmuje niczego nie spodziewający się zamek… Widzisz, jak Aderus siedzi u siebie, a wokół niego zbierają się cienie… przez głupie dwa dni…

Budzisz się zlany potem. Twojego przełożonego nie ma w pokoju. Ktoś dobija się do drzwi.

--------------------------------------
Otto

Położyłeś się spać. Twój były wykładowca poszedł na naradę. Zasypiasz zastanawiając się nad córką Jarla…

Ostry ból w głowie rzuca cię na kolana. Po chwili mija, lecz brama nie stoi otworem. Kończą ci się pomysły. Widzisz splątane srebrne nici wzoru zamknięcia nałożonego na drzwi, ale nie potrafisz tego rozplątać. Musisz się dostać do tego pomieszczenia. Artefakt zapewni zwycięstwo w tej bratobójczej walce… Słyszysz już echo bębnów za sobą… Vein pewnie utrzymuje jeszcze przejście… Ciekawe jak długo… Wzór… A może z tej strony...

Budzisz się zlany potem. Boli cię głowa. Wyczuwasz magię. Wiedziony instynktem wstajesz i podchodzisz do okna. Otwierasz okiennice. Wichura uderza w ciebie, ale nie to cię rzuca na kolana. Na niebie widzisz niesamowicie duże skupisko wstęg magii. Różnokolorowe plamy i linie pływają nad osadą. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałeś. Nie sądzisz żebyś mógł opanować choćby namiastkę tej mocy… Dopiero szturchnięcie marynarza przywraca cię do świata rzeczywistego… wstęgi dalej się unoszą w powietrzu… ale powoli słabną. Słyszysz walenie do drzwi.

-----------------------------------------
Nurgoth

Zasypiasz…

Pierwszy cios posyła Norsmena na ścianę. Drugi cios otwiera jego gardło. Krzyczysz coś do stojącego za tobą Otta i zastanawiasz się czy te korony od maga są warte takiego niebezpieczeństwa. Unik.. i jeszcze jeden. Dwa ciosy i posyłasz kolejnego Norsmena na ziemię. Korytarz jest wąski, za wąski dla ciebie… to nie statek… tam byś pokazał im… cios cios cios, praujesz cios, unik, czujesz ostry ból w przedramieniu. Upuszczasz szablę. Tniesz na odlew nożem. Widzisz jak twoja ręka zwisa na strzępach mięśni… krzyczysz w tył do Otta, żeby się pośpieszył. Podnosisz i chwytasz szablę w drugą rękę. Widzisz żę Vein daje sobie radę. Wyuczone ruchy… może jednak ten szczur lądowy potrafi walczyć… może się utrzymacie… Otto na Mannana!

Budzisz się i odruchowo sprawdzasz rękę… cała. Rozglądasz się i widzisz Otta klęczącego przy otwartych okiennicach. Zimno które wdarło się do pomieszczenia musiało cię obudzić Klnąc w myślach podchodzisz do niego i wyglądasz. Patrzy na niebo… zwyczajne niebo, zachmurzone… Odwracasz się i patrzysz w jego oczy… wydaje się nieobecny. Zamykasz okiennice. Cieplej. Dopiero szturchnięcie przywraca Otta do świadomości. Słyszysz walenie do drzwi.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3914
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Mar 01, 2006 23:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wstaje szybko i narzucam na siebie skóry. Ujmuję mocno młot nadal nie do końca wierząc , że go odzyskałem. Rozradowany myśle sobie co teraz zrobie jak tylko dostanę sie do kowadła i pieca. Zabawne, nigdy wcześniej tak za nim nie tęskniłem. Spoglądam na mój żelazny pierścień wspominając przez ułamek sekundy okoliczności w których go dostałem. To były czasy. Zauważam, że Asten wstał. Uśmiechnąłem sie do niego. Robię zamach w powietrzu i oczekuję tego kto zaraz wejdzie przez drzwi.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Mar 02, 2006 11:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<No on chyba kpi ze mnie. Ja chodze za nim w te i wewte a on mi przez okno chce skakac ? OŻ ja mu ........... Na sto tysiecy zebow krakena.>
- Otto ocknij sie - pomagam mu usiasc na posłaniu
<gdy słysze pukanie do drzwi zakładam pas z szablami!. I staje na przeciwko wejscia w gotowości. Dalej jestem napiety po koszmarze.
- Tak?? - mowie głośno do pukającego.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Czw Mar 02, 2006 13:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Dziwny sen. Ja dowódcą? Trup tamtego Thralla, przeze mnie, ale nie przeze mnie? Pogmatwane."

<budzę się i szybko się ubieram, otwierając rygiel>

-Wlazł.
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Mar 03, 2006 19:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Diehl

Zasypiasz...

Poruszasz się bezszelestnie po kamiennej posadzce. Sil jest już pewnie u celu. Will zaraz odwróci uwage strażników. Drzwi które otworzyłeś skrzypnęły cicho. Przeczekałeś kilka uderzeń serca nasłuchując czy nikt się nie obudził. Podchodzisz do łoża... to takie proste... Zastanwiasz się, po co wysyłać zastępy dumnych wojowników, skoro wystarczy jedna noc, na rozstrzygnięcie konfliktu... nie tobie jednak to oceniać... nie dziś.

Ktoś ciebie budzi...

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Penthea
Starszy Szabrownik
Starszy Szabrownik


Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 33
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 12:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po przebudzeniu siadam na okiennym parapecie, czesząc się, doprowadzając do porządku, po czym starannie naciągając rękawiczki na dłonie. Przez długą chwilę obserwuję to, co znajduje się na zewnątrz, sięgam po sztylet i poleruję jego i tak już błyszczące ostrze... A potem orientuję się, co robię, uśmiecham pod nosem, chowam broń. Opieram się wygodnie i nasłuchuję - może usłyszę coś ciekawego, zwracającego uwagę. A może dostrzegę coś za oknem. Czekam. Czekam na coś, co zainteresuje mnie na tyle, żeby wyciągnąć mnie stąd i skłoni do działania. Chociaż... czemu ja po prostu nie chcę prowadzić zwykłego życia, jak tysiące innych ludzi....?
Może dlatego, że nie do niego jestem przyzwyczajona. I że w pewnym momencie straciłam szansę na takie życie. Zerkam przelotnie na osłonięte dłonie, i znów przenoszę wzrok za okno, i wytężam słuch.
_________________
Sesja "Wichry Północy" - Silva Galtero (Sil)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Wichry Północy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
Strona 15 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.