Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Rozdział Trzeci: Polowanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 19:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Jestem w szoku. Jestem szczęśliwy. Ja żyje dzieci żyją bretończyk żyje. Ale reszta nie żyje... Ale batalia wgrana. Uśmiecham się i cieszę ze wszystkimi. Zanim wyruszę do Nory chcę uzupełnić sprzęt. Kościane elementy wymienić na stalowe. wybieram najlepsze okazy. I oczywiście moją halabardę!>
- Zbierzcie całą stal w jedno miejsce! To bardzo ważne... Przyda się na pewno...
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Lut 20, 2009 22:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ano... - zwijam drabinkę - Jeśli chodzi o umieszczenie belek na górze to mam pomysł...

Wyjaśniam towarzyszom plan:

Wdrapię się na drzewo i przerzucę tam linę. Wypadałoby ją czymś naoliwić. Jeden koniec przywiążemy do belki, a drugi będziecie ciągnąć. W ten sposób belka powinna się znaleźć na górze, a ja ją przytrzymam do czasu gdy ktoś nie wejdzie po drabince... wcześniej zawieszonej przeze mnie, i mi nie pomoże utwierdzić belki na stałe. Tak zrobimy z każdą kolejną belką.

- Tylko teraz trzeba znaleźć odpowiednie drzewo... - kończę potok myśli wsłuchując się w brzmienie własnego głosu w tej ciszy.

Ruszamy na poszukiwanie drzew nadających się na elementy platformy. Nie komentuję tej dziwnej ciszy. W tym lesie takie komentarze są zbędne. Wolę nie nazywać swoich obaw... nie chcę ich poznać.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 02:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex, Astian , Skalf >
<Ruszyliście jeszcze głębiej w las. To chyba przedsionek serca tej puszczy. Największe drzewa mogły by swobodnie współzawodniczyć z barbakanem lub głównymi wieżami zamku. Są tak ogromne i rozłożyste , że szczelnie zasłaniają niebo. Gęste zarośla i pomniejsze drzewa zabierające całą przestrzeń pomiędzy tymi naturalnymi kolosami sprawiają że poruszanie się dalej to prawdziwa męczarnia. Jest tu kilka może kilkanaście drzew , które mogły by się nadawać na rusztowanie waszego "domu". Jednak rozglądając się w prawie całkowitym mroku z bliska widać ,że nikt tu w żaden sposób nie ingerował od dziesiątek a może i setek lat. Pośród gęstych,prawie nieprzystępnych zarośli nieopodal ,majaczy blade ,białe światło. Poszycie lasu to chyba gruby mech, nie słyszycie nawet swoich kroków. Kiedy tak stoicie zaciekawieni wahając się co zrobić dalej do waszych uszu dobiega śpiew. Męski tajemniczy głos niesie się lekko w okolicy:

-Szalona istoto...
jak zebrać plon z martwego płaskowyżu
toczonego zarazą, przeznaczonego
na śmietnik, złego , złośliwego
szalona istoto...
ja zawsze chwytam swoją ofiare
dwa wrzeszczące koła na moim przeznaczeniu
szalona istoto...
nie ma większego wyboru
ogień śmierci płonie w moim sercu dla ciebie
szalona istoto...
zawsze gdziekolwiek jestem z tobą
dzielimy razem rzeczy które możemy urzeczywistnić
Nie chce wiedzieć co znaczy zemsta
Nie chce ochłonąć aby pobłażać
Nie chce stać się niewolnikiem smutku
Ty wiesz że śnie właśnie o tym:
Nie przestawaj kochać, nie przestawaj.
Powiedz mi czego pragniesz
powiedz mi jak sie czujesz
Zimne, zagniewane dziecko
rozkapryszone i dzikie....

<Nagle śpiew urwał się. Słyszycie tylko swoje oddechy i uderzenia własnych serc>



<Mufłaje>
<Po tym jak oznajmiłeś swoją sugestie nie od razu cię posłuchano. Dopiero kiedy ktoś dał znak , zaczęto zbierać metal. Uprzątnięto plaże i wszystkie metalowe rzeczy zniesiono na jeden stos. Broń , tarcze, elementy zbroi. Poza dwoma prawie kompletnymi pancerzami rycerzy zebrano całą mase przeróżny pojedynczych elementów, różnej maści , typu i rozmiarów. Czepce , hełmy otwarte, obręcze, płytki żelazne, kawały kolczugi luzem lub zamocowane w poszarpane skórznie, łańcuchy,tarcze z okuciami lub żelazne. Wszystko to nosi bardziej lub mniej wyraźnie znaki plugawego boga krwii, Khorne'a>
-Mój luby, tak się cieszę że żyjesz. Bardzo Cię boli? Jak tylko wrócimy do domu zajme się tobą abyś wyzdrowiał jak najprędzej. A co zrobiłeś z naszymi maleństwami?? Zostawiłeś je same??
<Magiczne, krokodyle oczy Cristii wpatrują się w ciebie z miłością a jednocześni dostrzegasz w nich tajemniczość i jeszcze jakieś ukryte emocje>


_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 08:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Zabezpieczyłem wejście i zamknąłem je w środku. Są bezpieczne. Ale lepie chodźmy szybko sprawdzić aby się nie niepokoiły. Wybacz ale to wołanie było takie rozpaczliwe że musiałem na nie odpowiedzieć. Chodź. <Biorę halabardę i ustawiam ją przy kupie żelastwa. Biorę trzy sztylety i miecz. Sztylety przytraczam do ud i miedzy łopatkami. Miecz na plecach. Zaczynam zmierzać w kierunku leża. Wiem że to nie będzie zbyt szybki bieg ale jakoś dojdę>
- Cristi idź przodem dogonię Cie.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 11:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wsłuchuję się w pieśń, która odciąga moja uwagę od komentarzy na temat drzew. Gdy milknie stoję jeszcze chwilę zadziwiony, po czym ruszam powoli w tamtym kierunku. Rękę trzymam jednak na pistolecie.

Nic nie mówię. Odwracam się tylko na moment do towarzyszy by gestem ręki nakazać im milczenie.

Ciekawe... pieśń brzmiała niepokojąco... te słowa... może to ten Bretończyk?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 13:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje>
<Cristii ucałował cię i pognała jako pierwsza do domu. Wreszcie jesteś jakoś normalnie uzbrojony. Stal zawsze będzie lepsza niż kość, przynajmniej tak pokazuje historia świata. Zatrzymałeś się przy dużym omszałym pniaku i usiadłeś kiedy zakręciło ci się w głowie. Świat zawirował , wszystko wokół zrobiło sie purpurowe a tobie w głowie dźwięczy tylko jedno słowo: Krew, krew. Nie jesteś do końca pewnie czy poprostu zasłabłeś czy też potknąłeś się i upadłeś. Kiedy twój wzrok wrócił do normalności spostrzegłeś że leżysz na ściółce.>

<Alex, Astian, Skalf>
<Ruszyliście ostrzożnie naprzód. Przeciskając sie przez zarośla możliwie jak najciszej wydostaliście sie na maleńkie uroczysko. Na obalonym wiele lat temu potężnym pniu, porośniętym mchem i różnego rodzaju grzybami , których żaden z was nigdy w życiu do dzisiaj nie widział, siedzi człowiek?? Odziany w ubranie jakby z liści , pnączy i tkaniny przypominającej tkanke drzew ,ma pomalowane ręce i twarz mieniącą sie wszystkimi odcieniami zieleni, od soczyście trawiastego do zgniłego oliwkowego. Długie włosy na jego głowie są ubłocone i poprzetykane liśćmi. Gdyby nie iskrzący się nożyk dający białe blade światło , moglibyście nadepnąć na tego osobnika i byście go niezauważyli. Czarne jak smoła oczy wpatrują się w was. Postać jest raczej szczupła. Skalf to dziwne światło strasznie kłuje cię w oczy. Zupełnie jak wchód słońca kiedy wychodzisz z jaskini na powierzchnie. Alex czujesz się dziwnie przytłoczony w tym miejscu. Powietrze jest strasznie gęste i napiera na ciebie ze wszystkich stron. >

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Utrzymuję przez moment kontakt wzrokowy, ale zaraz opuszczam wzrok na ziemię. Nie drażnić nikogo w tym lesie. Nie drażnić...

- Witaj nieznajomy. Jestem Alex Zir. To są moi towarzysze Skalf i Astian. Wierzę, że nie zakłóciliśmy Ci odpoczynku. Zwabił nas twój śpiew... cóż to za słowa?

Zaczynam sobie zdawać sprawę z idiotyczności całej sytuacji. Zabłąkani? (Zapewne) w mrocznym lesie, szukający drewna na schronienie znajdują szaleńca. Jednak miałem w życiu styczność z magami innych dziedzin. Bursztyn i Jadeit pod otoczką dzikości zawsze krył mądrość...
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 13:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Oj nie dobrze... chyba bardziej oberwałem niż myślałem. Trudno jakoś doczołgam się do Cristi i do leża. Staram się przezwyciężyć ból i złe samopoczucie. Powoli i mozolnie idę w kierunku dzieci. Jak się zmęczę przystaje i odpoczywam. Oj dużo odpoczynku dużo potrzeba.>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex, Astian, Skalf>
-Witajcie -wyszeptał ledwo słyszalnym głosem mężczyzna , wycierając policzki o szczyty ramion. >
-Mój śpiew?? Ah śpiew..tak... śpiewałem -<kontynuował dalej szeptem> -Słowa...To ballada, jak każda inna. Spodobała się wam? Zabłądziliście prawda? A może przyszliście bo mnie szukaliście??
<Przez moment światełko lekko przygasło a w czarnych oczach rozmówcy ujrzeliście jakby błysk szaleństwa. Momentalnie dotarło do was, że jeśli zapadną ciemności będziecie kompletnie bezbronni. Mimo iż poza nożykiem postać nie wydaje sie być uzbrojona to musi być niebezpieczna. Jest was trzech nieznajomych, dobrze uzbrojonych a jednak nie boi sie was.>
-Jeśli zabłądziliście pokaże wam droge zpowrotem. Jeśli przyszliście posłuchać piosenki to usiądżcie. A jeśli przyszliście Do mnie...
<Zapadła cisza. Tak straszna, że nawet wasze serca zamarły w bezruchu.>
-A może przysyła was Księżniczka Acidis?? <Na twarzy nieznajomego zagościł grymas przypominający przewrotny uśmiech>

<Mufłaje>
<Potykając się i zatrzymując wiele razy po drodze w końcu dotarłeś pod drzewo , na którym znajduje się wasze schronienie. Oparłeś się cieżko o pień. Nie musiałeś długo czekać a Criatabelianea pochwyciła cię i zaniosła do domu. Twoje sprzęty i ubranie złożono obok a ty zostałęś ułożony nago wygodnie na posłaniu i przykryty ciepłą skórą. Dzieci otoczyły cię wpatrując się w ciebie zmartwione. >
-Twoje rany ukochany są poważniejsze niż sądziłeś. jedna jest zatruta. Pomoge Ci najlepiej jak umiem.
<Po tych słowach twoja luba przyłożyła usta do twych ran na głowie i zaczęła ssać. Poczułeś jak jej egzotyczny język głaszcze i penetruje rany wyciągając z nich krew i kawałki ciała. Ku twemu zdziwieniu to nie boli. Wręcz przeciwnie , jest tak delikatna , że sprawia ci to przyjemnośc.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 14:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdejmuję dłoń z zatkniętego za pas pistoletu.

- Szczerze powiedziawszy to nawet nie wiemy kim jesteś. Nie jesteśmy też na usługach żadnej księżniczki. Zostaliśmy zmuszeni do... do zamieszkania w tym lesie. Szukamy sposobu by przetrwać kolejne noce. Próbujemy zbudować schronienie...

Podchodzę bliżej

- Mieszkasz w tym lesie... znasz kogoś kto włada tu mocą?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 14:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Odpływam. Wreszcie odpoczynek. Zamykam oczy. Staram się wyłączyć. Poddaje się całkowicie Cristi. Zapominam o boju. Rozluźniam się. I dobrze. Uratowaliśmy dzieci. To najważniejsze. Będzie trochę żelaza na uzbrojenie dla naszych ludzi. Ludzi... ciekawo to brzmi... Czy to są ludzie lub elfy... Zastanowić się nad tym nie miałem nawet czasu. Ale to jutro jak wrócę z krainy snów... Tak mi się spać chcę...>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Wto Lut 24, 2009 21:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< staram się nie patrzeć na obcego - stal nie świeci sama z siebie, to jest jakieś magiczne cacko albo on sam co gorsza jest magiem... ten las jest dziwny, mieszkające tu istoty to odmieńcy... po jaką cholerę opuszczałem rodzinne jaskinie i łańcuchy górskie?

siadam na ziemi - jeśli to możliwe - i przysłuchuję się rozmowie Alexa z nieznajomym. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 25, 2009 01:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex, Skalf, Astian>
<Tajemniczy nieznajomy uśmiechnął się>

-wielka szkoda , że nie przysyła was księżniczka Acidis. Dawno jej nie widziałem ,jest nieskora do odwiedzin i taka uparta. A więc zabłądziliście poszukując budulca na schronienie. Moge wskazać wam kilka odpowiednich drzew czy krzewów.
<Nieznajomy obrócił ostrze w palcach aż błysnęło niczym płomień>

-Widze krasnoludzie , że zainteresował cię mój nóż. Jeśli chcesz mogę ci go pokazać. Usiadłeś znaczy , że chcesz posłuchać piosenki...Zatem zaśpiewam dla ciebie a potem odpowiem na pytania twojego przyjaciela , Alexa. A ten twój drugi kompan , to on zwie się Astian tak? Jest jakiś taki nietowarzyski.
On też niech posłucha piosenki.

<Postać poprawiła sie wygodnie na pniu , przyłożyła do ust nożyk i dmuchnęła, po czym zaczęła śpiewać.>

-Szalona istoto...
jak zebrać plon z martwego płaskowyżu
toczonego zarazą, przeznaczonego
na śmietnik, złego , złośliwego
szalona istoto...
ja zawsze chwytam swoją ofiare
dwa wrzeszczące koła na moim przeznaczeniu
szalona istoto...
nie ma większego wyboru
ogień śmierci płonie w moim sercu dla ciebie
szalona istoto...
zawsze gdziekolwiek jestem z tobą
dzielimy razem rzeczy które możemy urzeczywistnić
Nie chce wiedzieć co znaczy zemsta
Nie chce ochłonąć aby pobłażać
Nie chce stać się niewolnikiem smutku
Ty wiesz że śnie właśnie o tym:
Nie przestawaj kochać, nie przestawaj.
Powiedz mi czego pragniesz
powiedz mi jak sie czujesz
Zimne, zagniewane dziecko
rozkapryszone i dzikie
chciwe krwi przeciwnika
Ty kiedy przybywasz jesteś
wewnątrz pełen gniewu
wyzywasz na pojedynek śmierć
aby tętnić życiem
Oczy zwrócone na ostrze
chciwie spoglądają zaklinając stal
aby zwycieżyła w przyszłości
Serce zatrzymuje się ze strachu
już nic nie jest pewne
za każdym razem gdy się przemieniam
Powiedz mi czego pragniesz
powiedz mi jak się czujesz.
Ona...oh ..oh
Szalona istoto...
Co przyniesie jutro
nie można być pewnym niczego
szalona istoto...
dajesz mi to czego potrzebuje
przyjaźń, towarzystwo
kogoś z kim pragnę być
Wszystko było tak realne
a teraz topnieje
nie tłumacz sie bo to głupie
Nigdy nie żyłem czysto
ani też nie miałem nadzei
na przeżycie
Dwoje z moich przyjaciół których miałem
czują się tak źle, tak bardzo źle
Powiedz mi czym jesteś
powiedz mi czego potrzebujesz
Czas nie jest przyjacielem
przyniesie nam zagłade
Czy jesteśmy w stanie
obronić swoją wolność?
Ranni będą krzyczeć z bólu
marzenia zostaną roztrzaskane
przez szaleństwo które nami pokieruje
Dzikie łzy wściekłości otworzą mi oczy i
oczyszczą niebo z ułudy
Każda kropla którą uronie
zburzy ściane za którą
mieszka kobieta w sztucznym świecie
Powiedz mi czego chcesz
powiedz mi jak się czujesz
Szalono istoto...oh oh
szalona istoto...

<Na chwile zapadła cisza. Zdaje sie ,że to koniec piosenki.>

-Skończyłem... A teraz wracając do pytań Alexa.
-Alexie chyba nie ma tu osoby, istoty, której bym nie znał. Każdy ma w sobie jakąś moc i włada nią mniej lub bardziej świadomie. Powinieneś bardziej dokładnie precyzować pytania. Spróbuję jednak zgadnąć , że chodzi ci o moc zewnętrzną płynącą z Oka Terroru. Tak to sie chyba kiedyś nazywało w jakimś rękopisie. Zgadując dalej sądze że szukasz tylko tych osób , które czynnie wykorzystują moc a nie tylko absorbują ją na potrzeby przeżycia. Jeśli dobrze zgadłem to w lesie mieszkają tylko dwie takie osoby , a na całej wyspie jest ich szóstka, nie licząc ciebie oczywiście. A kim ja jestem?? Jednym ze strażników tego lasu. Skromnym sługą Wielkiego drzewa. Moje imię nie ma znaczenia gdyż każdy nazywa mnie inaczej... Zapowiada się na deszcz...


<Mufłaje przyśnił ci się halabardnik i cała scena na plaży. Każdy moment, ziarnko po ziarnku. Z tą różnicą ,że to ty zginąłeś a on przeżył. W momencie kiedy chciałeś nadziać go na halabarde on chwycił ostzr , wyszarpną ci ją i uderzył od góry z całą siłą rozchlastując twoje ciało na dwoje. Obudziełeś się spocony. Uspokoiłeś się kiedy w mroku ujrzałeś i poczułeś jak ciepłe ciało Cristii przylega do twojego. Obejmuje cię ramieniem jakby chciała mieć pewność , że nikt cię nie porwie kiedy ona śpi. Jest ciemno , to chyba środek nocy.>


_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Czw Sie 26, 2010 20:47, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Lut 27, 2009 23:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- To brzmi bardziej jak przepowiednia... a jeśli chodzi o nóż to cóż... dobrej stali się w tym lesie nie spodziewałem... już pierwsze spojrzenie wystarczy aby zrozumieć, że ostrze jest w jakiś sposób zaklęte. < 'Bo żaden normalny znany mi metal mnie nie błyszczy w taki sposób...' dopowiadam w myślach. >

- Zajmiemy się czymś pożytecznym? <zmieniam temat.> Skoro ma padać lepiej mieć coś nad głową, co nie?
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lut 27, 2009 23:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-W tej okolicy rzadko która kropla upada na ziemię. Nawet przy największych ulewach. Przepowiadnia powiadasz? Traktujcie to jak chcecie. Niemniej przyznam ci racje Skalfie. Zdarzenia ,które są tematem mej piosenki nie całkiem sie jeszcze dokonały. Cieszę się , że potrafisz docenić prace cechmistrza, zapewna sam jesteś dobrym rzemieślnikiem. Tak , masz racje, nóż jest zaklęty. To pamiątka rodzinna , dostałem ją od mojego ojca a on od swojego i tak dalej.
<Wziął oddech i zamilkł na moment.>
-Jeśli potrzebujecie budulca na schronienie to zawróćcie i przy rozłożystym krzaku o pomarańczowych jagodach skręćcie w lewo. Tam na pewno znajdziecie coś dla siebie...

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 10 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.