Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Pałac Elektorski
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Witamy na dworze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Wrz 03, 2008 14:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< pstrykam palcami aby jakiś sługa podszedł do mnie i podał Grahamowi kolejny kielich, sam upijam łyk i mówię.>

- Czyżby któryś z dworzan wykręcił Nuln aż taki numer, że musiał pan pofatygować się do nas osobiście? Chociaż... może nie powinien pytać bo to zapewne sprawa służbowa... <upijam jeszcze łyk.> Nie nalegam na żadne odpowiedzi, nie chciałbym bym także przeszkadzać w pracy... ale jeśli pan już wspomniał o pięknej i bogatej krainie jaką jest Nippon to mógłbym uchylić rąbka tajemnic i opisać go pokrótce. Oczywiście jeśli nie naruszy to wykonania pańskich jakże istotnych obowiązków.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gariel
Mistrz Rycerski
Mistrz Rycerski


Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 409
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 06, 2008 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


ADAM DERRITZ

Leżeliście obok siebie po tym przez następne godziny, całując się i przytulając, czas się nie liczył.

Joanna w końcu zasnęła z wyczerpania i nadmiaru emocji. Pozostałeś ze swoimi myślami sam na sam wpatrując się w śpiącą obok Ciebie piękność.

CHRISTIANA VALOIS

Służka najwidoczniej nie zamierzała nocować dziś u siebie, bo nie pojawiała się w ogóle

Twoje przemyślanie zmieniły się w natłok myśli, który nie dawał Ci zasnąć. Po dwóch godzinach męczarni samej w łóżku w końcu zasnęłaś ze zmęczenia.

YU TOHEI

- Ależ nie, Panie Ambasadorze, jednakże pora jest już niedogodna. Mam jutro masę obowiązków a i z tego co wiem wasza mość też ma co robić... muszę się teraz pożegnać... - mówiąc to uśmiechnął się lekko po czym oddalił w sobie tylko znanym kierunku, w Pałacu na pewno nie mieszka.

Zauważyłeś, że zostałeś prawie sam na sali.Nawet elektor śpi już od dłuższego czasu, ponieważ nie miałeś nic do roboty i Ty udałeś się do swojej pustej komnaty.

DZIEŃ 3

CHRISTIANA VALOIS / YU TOHEI / ADAM DERRITZ / NIHMEDU

Kolejny poranek nie był tak piękny jak poprzedni. Pogoda widocznie się popsuła, jest chłodno i wilgotno, gdyż w nocy padał deszcz. Nad powierzchnią ziemi unosi się mgła a chłód dostał się nawet do najcieplejszych komnat pałacu.

Zbudziło was sygnalizowanie śniadania. Delikatny dzwonek którego ton nie był wam okrutny nad ranem, a potrafił obudzić skutecznie nawet niedźwiedzia.

NIHMEDU

Do Pałacu dostałeś się nocą, więc od razu skierowano Cię do Twojej komnaty. Nadal masz ze sobą dokumenty. Uświadamiasz sobie, że nie zabiłeś tych strażników, co może drogo Cię kosztować, jeżeli oni poskarżą się swoim przełożonym lub spotkają na drodze.

YU TOHEI

Poza dzwonkiem obudziło Cię pukanie do drzwi. Z prawdziwym zaskoczeniem stwierdziłeś, że to Katsuke w przebraniu służącego, dał radę dostać się do pałacu.

- Mistrzu. Mamy problem, przeciek i zdradę. Hirokazu okazał się służyć wrogiej nam organizacji, szukaliśmy go ale bezskutecznie, co robić?

_________________
The Emperor is weak, Undead shall rise...

#Sesja Sylvania - Otto Welmann, akolita
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1619

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 12:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Nie specjalnie wypoczęta wstaję z łoża, a ponieważ nie ma Marie sama zajmuję się swoją toaletą zastanawiając się gdzie też mogła podziać się ta dziewka. Z powodu dzisiejszego chłodu ubieram suknię z eleganckiego pluszu w kolorze granatowym z złotymi haftami na gosecie w róże. Rękawki na ramionach są ułożone w bufki,a sam rękaw sięga nadgarstka. Jako dodatek ubieram diamentowy naszyjnik i kolczyki. Włosy upinam w koka, który sprawia wrażenie odrobinę poluzowanego, z którego kosmyki włosów romantycznie spływają na szyję. Używam lekkich, kwiatowych prefum. Gotowa do śniadania wychodzę z komnat zamykając drzwi na klucz. Po drodze zapytuję paru służących czy nie widziały może mojej Marie. Udaję się następnie do sali jadalnej i zasiadam przy stole w wyznaczonym mi miejscu. Przedtem jednakże dokonuję wszelakich konwenansów witając się z gospodarzem i ważniejszymi osobistościami tego dworu. Rozglądam się po sali leniwym wzrokiem szukając znajomych twarzy.Rozpoczynam śniadanie dopiero wówczas, gdy rozpocznie je Elektor. Jem niemrawo i niewiele.>
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 12:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Dokumenty trzymam przy sobie - dokładnie ukryte, Wziąwszy kąpiel i założywszy nowe ubranie schodzę na śniadanie.
Witam się ze wszystkimi grzecznie kiwając głową, damy witam lekkim pocałunkiem w dłon, a następnie zasiadam do śniadania. Wczorajsza przygoda sprawiła iż zgłodnialem nie miłosiernie >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 14:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Właź <rzucam krótko kiedy zobaczę go w drzwiach. Rozmawiam z nim wyłącznie po Nippońsku > Mówiłem ci już abyś nie przynosił mi fatalnych informacji. <ziewam i przeciągam ręką po włosach. > Po kradzieży mojej kolekcji i zniknięciu tego skurwysyna podejrzewałem, że może mieć on jakieś powiązania z konkurencją i na nieszczęście miałem rację. Zauważyłeś tez pewnie, że straż też się zmobilizowała do szukania, musiałem wciągnąć ich w to aby zachować wiarygodność... pamiętaj aby nie wchodzić im w drogę. Moje rozkazy to po pierwsze przesłuchać naszych ludzi, może któryś coś słyszał lub widział, po drugie obserwować rynek zbytu egzotycznych przedmiotów, uwzględniając Hergig i okoliczne miasta, po trzecie zwerbować kogoś ze straży aby wiedzieć jak im idą poszukiwania. Musisz za wszelką cenę znaleźć Hirokazu przed królewskimi pachołkami i wykonać na nim wyrok, mają go znaleźć martwego... aha i przyślij mi kogoś jako służącego, chyba, że sam zamierzasz się w to bawić. W każdym razie za dwa dni chce mieć na biurku raport z postępów w sprawie. Jakieś pytania? Jak nie to znikaj i zabieraj się do pracy! <zaczynam się szykować do śniadania. Po wyjściu zamykam drzwi i kamienną twarzą idę do sali, wymieniam krótkie powitania, składam lekki ukłon w stronę Elektora i zajmuję swoje stałe miejsce. Jedząc obserwuję dyskretnie salę i wytężam słuch na plotki. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gariel
Mistrz Rycerski
Mistrz Rycerski


Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 409
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 09, 2008 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


CHRISTIANA / NIHMEDU

Wchodząc do sali jadalnej natychmiast się zauważyliście. Nagle śniadanie stało się męczące i dłużące się, jako iż siedzieliście oddaleni od siebie.
Chcieliście nawet do siebie podejść, porozmawiać, ale zamiary przerwało powstanie elektora.

- Szanowni goście. Zdarzenia wczorajszego dnia były niewątpliwie ogromną chlubą dla mojego domu jak i bohaterów tego "polowania". Dług wdzięczności mamy wszyscy wobec czcigodnego, elfiego maga, Lorda Nihmedu. Tak, powstań, nie bój się przyjacielu ! Oto drodzy państwo nasz wybawca przed barbarzyńskim, mutanckim pomiotem ! Drugi nasz bohater, oficer Ivan Ostapovicz niestety nie jest dziś z nami, na pewno właśnie dogląda wsi, jaką mu podarowałem, bez wątpienia wkrótce zaszczyci nas swoją obecnością. A teraz, proszę, jedzcie dowoli, pogoda nie zepsuje nam miłego wypoczynku. - mówiąc to, był jakby prorokiem, bo natychmiast zaczęło lać.

YU TOHEI

Katsuke zatrzymał Cię jeszcze na chwile.

- Sensei, to nie koniec. Uzbieraliśmy trochę informacji o drugiej organizacji. To jest jakaś sekta, nasz szpieg dostał się do ich komnat, są poświęcone jakiemuś mrocznemu Bogu. To sprawnie działająca ...sekta...., podobno bylo tam kilku wysokich urzędników.... Miej się na baczności...

Poszedłeś na śniadanie, gdzie usłyszałeś wystąpienie elektora nie niepokojony. Gdy w spokoju jadłeś swój posiłek podeszła do Ciebie kobieta... gejsza !

- Sensei. Jestem podarunkiem od Katsuke. Do usług. - pokłoniła się. Piękna, bogato i doskonale ubrana, kobieta-cud... nieosiągalna dla mężczyzny.

_________________
The Emperor is weak, Undead shall rise...

#Sesja Sylvania - Otto Welmann, akolita
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1619

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 09:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Ożywiam się na widok elfa. Staram się od czasu do czasu pochwycić jego wzrok i wyczekuję z niecierpliwością zakończenia śniadania bądź rozluźnienia atmosfery by móc podejść do mego przyjaciela. Gdy tylko taka chwila nastąpi podchodzę do elfa i skłaniając mu sie lekko na powitanie spoglądam z radością w oczach.>

-Bonjour Lordzie Nihmedu. Tak się lękałam o Twą osobę...powiadomiłam Twych braci i Elektora, gdy tylko nie zauważyłam Cię Panie w pałacu. Kamień z serca mi spadł, gdym tylko Cię ujrzała, a nerwy trapiące mnie nieustannie umknęły niczym noc przed dniem. Wielce mnie raduje Twój powrót w bezpieczne mury pałacu naszego Miłościwego gospodarza.

<Zasiadam obok Lorda Nihmedu jeśli mam taką możliwość i ciagnę dalej.>

-Wczorajszy dzień był dla mnie pełen strachu i niepewności...wybacz mi,iż opuściłam Twego brata, który mnie strzegł...lecz sądziłam ,iż pewna Markiza zaginęła i ruszyłam nie wiedzieć czemu by ją odnaleźć...Ach!<Wzdycham.>Napawa mnie to grozą...odnalzałam ją płaczącą przy drzewie i proponwałam pomoc, lecz ta okazała się podstępną la viper oddaną w posługę złemu Panu Przyjemności...uprowadziła mnie wraz ze swymi.Ocknęłam się w lochu przykuta do ściany...<Zadrżałam lekko na same wspomnienie.> Już miała zacząć mnie torturować, bowiem nie dałam się przeciągnąć na jej stronę i groziłam,iż pożałyje ona swego zepsucia, gdy pojawił się mój wybawiciel...Lord Wallenstein wraz ze swym oddziałem...Złapał i wyrżnął niegodziwców gdy Ci próbowali mnie uprowadzić w jakieś inne miejsce.Jakież to było straszne przezycie..myślałam,że już po mnie...a później...gdy już wróciłam na dwór odkryłam,że i Ty Panie nie powróciłeś i nikt nie wie gdzie jesteś...zmartwiona od razu przekazałam służce by powiadomiła opowiedznie osoby..lecz powiedz Lordzie Nihmedu...Cóż się z Tobą działo?
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Jem spokojnie i popijam winem. Czuję się głodny choć na szczęście czysty. Gdy podchodzi do mnie Marizka wstaję i delikatnie całuję ją w dłoń. Jej słowa choć lekko mnie zaskoczyły to jednak nie daję tego po sobie poznać. Mówię do niej spokojnie swoim delikatnym głosem >


- Ach rad jestem Markizo że widzę Cię całą i zdrową.

< Gdy przeprasza że się oddaliła przerywam jej i mówię >

- Najważniejsze że jesteś cała i zdrowa.

< Gdy skończy zastanawiam się nad jej słowami ... lecz szybko powracam do rozmowy >

- Ja szukałem "prowodyra" całego tego zajścia lecz niestety nie udało mi się go odnaleźć. Zbiegł i zatarł dokładnie wszystki ślady. Trochę zgubiłem drogę

< Zgubiłem drogę ha dobre sobie, ciekawe czy uwierzy mi w to delikatne kłamstwo. Elf który zgubił się w lesie to dopiero żart roku - myślę sobie w przelocie i prawie zacząłem śmiać się z siebie co nie zdarza się nader często u nas elfów >

- Dopiero nad rankiem dotarłem do swojej komnaty i musiałem porządnie się odświeżyć Pani. Wiesz tarzenie się w brudzie i błocie raczej nie należą do ulubionej rozrywki elfów. A powiedz mi Pani jakież to masz na dziś plany ? Czy juz jakiś przystojny młodzian zajął twój czas ? - pytam się
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1619

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<"Zgubił się w lesie...elf...w lesie..to ciekawa sprawa" z niedowierzeniem myślę, lecz nie daję tego po sobie poznać słuchając dalej towarzysza rozmowy.Lekko zarumnieniona jego zapytaniem o rozplanowany czas na dzień odpowiadam żywiej niż zwykle i trochę zbyt pośpiesznie .>

-Nie!..<Opamiętawszy się w porę dodaję spokojnie.>Panu Wallensteinowi obiecałam spacer, lecz pogoda nie jest przychylna przechadzkom. Jednakże mam również wiele wolnego czasu, który z największą przyjemnością sporzytkuję w Pana towarzystwie, jeśli Pan się oczywiście zgodzi.<Zamyślam się na chwilę i spuszczam wzrok.> Chyba, że poczyniłeś Lordzie Nihmedu jakieś plany...nie chcę Cię odciągać od jakże ważnych spraw, w których tu przybyłeś zapewne. Przyznam jednakże, iż miłe by mi było Twe towarzystwo dzisiaj...

<Z lekką nieśmialością i uśmiechem spoglądam na elfa wyczekując jego odpowiedzi z pewnym napięciem.Wstrzymuję na chwilę oddech.>
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 11:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< przyglądam się uważniej nowej służącej... 'Ciekawe gdzie Katsuke znalazł takie cudo, ciekawe czy jest tak dobrze wyszkolona jak wygląda...' >

- Dobrze, poczekaj tu chwilę niech skończę posiłek, w drodze do moich komnat omówimy twój zakres obowiązków i przywilejów.

< zjadam jeszcze kilka kęsów i upijam łyk wina i po czym wstaję z miejsca. Składam ukłon w stronę elektora i innych dostojników po czym wychodzę z sali w drodze mówię. >

- Mniema, że zostałaś odpowiednio wyszkolona, jakie masz doświadczenie w pracy i czy otrzymałaś informacje o tym czego wymagam od swoich służących?
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 12:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Lady jeśli Elektor nie obarczy mnie żadnymi obowiązkami to z największą przyjemnością spędzę czas w twoim uroczym towarzystwie. Fakt pogoda robi się nie przyjemna, więc spacer po ogrodzie odpada lecz na pewno nie będziemy się nudzić - mówię to lekko się usmiechając

< Spogladam w jej oczy i uśmiecham się tylko. Ponownie wracam do spożywania śniadania - jem kulturalnie choć za dwóch. Nawet elfy bywają głodne. Gdy skończę wracam do konwersacji >

- A może Markiza ma jakieś życzenia, coś co chciała by zrobić ? - pytam się
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1619

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 12:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Spoglądam bacznie na elfa.>

-Cóż...przechadzka oraz przejażdżka zdecydowanie odpadają.Być może Elektor ma w swym posiadaniu oranżerię...toć to cudowne miejsce na taką pogodę i w dodatku wypełnione mnóstwem roślin.Można by poszukać takowego miejsca...Zapytam jednakże na co Pan ma ochotę Lordzie Nihmedu. Dzień jest długi i możnemy wzajemnie spełniać swe zachcianki.

<Uśmiecham się wesoło do towarzysza.>

-Nikt nie powinien nam w tym przeszkodzić skoro oboje nie mamy obowiązków do spełnienia.
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 12:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Markizo...wiesz mi wystarczy tylko twoje towarzystwo... Myślę że napewno oboje będziemy zadowoleni ze swojego towarzystwa - mówię to

< Dziwne myśli mi nachodzą w głowie na siebie.. lecz szybko je odganiam od siebie....
Czekam na aż poranny posiłek zakończy się, po czym wstaję i pomagam wstać Markizie po czym mówię >

- Christiano to o której mam po Ciebie przyjść - pytam się
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1619

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Po zakończonym posiłku wstaję od stołu przy pomocy elfa.>

-Odświeżę tylko toaletę i będę gotowa...nie zajmie mi to nazbyt wiele czasu.<Uśmiecham się zalotnie.> Czy byłbyś łaskaw Lordzie Nihmedu odporowadzić mnie do mych komnat?
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Sro Wrz 10, 2008 13:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Oczywiście Christiano - mówię uprzejmię i podaję jej "ręke"

< Jeżeli Elektor nic nie chcę, skiwam mu lekko głową i odprowadzam Christianę.

Jeżeli Markiza pozwoli udaję się do swojej komanty w celu szybkiego odświeżenia się. Jeżeli są bracia chciałbym z nimi chwilę porozmawiać a następnie udaję się po Markizę >
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Witamy na dworze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Następny
Strona 12 z 13

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.