Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Sesja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47, 48  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Miasto
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 13:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dante uklęknął i wykonał znak młota. Milczał, bowiem to co zobaczył .... przeraziło go. Zaczął się sam zastanawiać co tu się właściwie stało.

- Co za rzeź.. - wydukał

Nie chciał oskarżać o nic Rycerza bo sam widział co się stało. Wstał i podszedł do dziewczyny. Musiał być ślad. Musiała gdzieś być.. bransoletka. Jeśli ją znajdzie to... będzie jasne co trzeba zrobić.

- Mam!!! - krzyknął tryumfalnie i spojrzał na Wolfa pokazując mu bransoletkę

Spojrzał gniewnie na kobietę i rzekł:

- To co widzicie, to co trzymam to narzędzie Chaosu. To zmieniło ją, tą kobietę w demona. W istotę której serce jest ciemne i mroczne. Serce, nie czułe pragnące jedynie śmierci i bólu. Tak mówię wam, co wiem. A Ci których skaza chaosu dotknęła na zawsze podatni będą na jej podszepty. Wiem co mówię.. wiem - zniżył głos - dlatego zabierzmy ją i niech przeor osądzi swą mądrością
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Pią Kwi 29, 2011 18:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sam również padłem na kolana ze zmęczenia, gdyż powoli adrenalina opadała, a przez to ból stawał się coraz bardziej widoczny. Czerwień w prawym oku... jedyny kolor jaki tam widzę. Opieram się cały czas o miecz, ręką sprawdzając, czy moja głowa jest cała, w co średnio wątpię. Nie interesuje mnie to, co oni myślą. Dla mnie liczy się to, co ja wiem oraz to, że dziewczyna w pewnym sensie zasłużyła sobie na swój los.

Dopiero, gdy Dante podniósł bransoletę, odezwałem się dość zmęczonym- nic dziwnego po walce z taką bestią- głosem:

- Ta... bransoleta wyzwoliła demona. To nie dziewczyna... ona... ona...- zacząłem kaszleć i pluć krwią- ona musiała być źródłem i drewnem dla demona. Trzeba... to... zniszczyć...

Po tych słowach, nieprzytomny padłem na ziemię, a przy tym zsunął mi się kaptur kolczy, ukazujący całe przedstawienie ran.

Sen...

Widzę zielone wzgórze, oblewane złotymi promieniami słonecznymi, zmierzające ku zachodowi. Niedługo będzie zmierzchać, nie mniej ja nie mam zamiaru się nigdzie wybierać. Stojąc na zielonej trawie w codziennym ubraniu i z mieczem przy pasie przyglądam się... samemu sobie, oblanego we krwi, z dziwnym ostrzem i ironicznym uśmiechem. W swoim umyśle zacząłem prowadzić rozmowę.

"Zszedłeś ze ścieżki rycerskości, zbijając niewinną kobietę, Robercie. Cnoty, na które ślubowałeś stały się jednocześnie nie ważne, tak też zrzeknij się ich na rzecz innych darów- może podobnych do siły i szybkości bestii z którą walczyłeś"

"Niby dlaczego jeden uczynek miałby mnie tworzyć istotę podobną do tych, z którą walczę? Nie widzę żadnego podobieństwa do zbrodni, którą ów bestia dokonała na niewinnych"

"Lecz sam zabiłeś jedną z nich"

"Nie uratuję wszystkich. Jeśli nie będę w stanie poświęcić jednej osoby- nie uratuję nikogo"

_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Maj 11, 2011 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darrow

Lokaj odebrał list i wręczył ci srebrną monetę. Nie odezwał się więcej słowem i zamknął drzwi. Ty zaś udałeś się z powrotem do Petera. Chwilę trwało zanim się przedarliście przez dzielnicę kupiecką, a potem Przymurze. Nikt was jednak nie zaczepiał, gdy z powrotem trafiliście w znajome miejsce. Karczma, w której urzęduje Skorpion nie zmieniła się. Szef szajki stoi za ladą i kiwnął wam głową na powitanie. W sali jest jeszcze kilku jego ludzi.

----------------

Dante, Robert

Nowicjusz ujął znalezioną bransoletę wykrzykując triumfalne "Mam!" i nagle świat wydał mu się strasznie niesprawiedliwym miejscem. Tak niesprawiedliwym, że w zasadzie jedynym sprawiedliwym w tym momencie czynem byłoby zabranie tej błyskotki dla siebie. Przecież po takich przejściach, człowiek na coś zasłużył...

Solidny cios w twarz i wytrącenie bransolety ocuciło Dantego. Alex właśnie rozmasowywał knykcie po ciosie. Bransoleta znów trafiła na ziemię, a twarz nowicjusza ozdobiła struga krwi z rozciętej wargi. Nie musiał już wtedy tłumaczyć, że błyskotka jest narzędziem Chaosu...

Alex szybko zakrył bransoletę jakimś materiałem, szczelnie zawinął i wcisnął do juków przy siodle swojego wierzchowca. Rycerza docucono i napojono jakimś trunkiem. Alkohol przywrócił trzeźwość myśli. Niedługo wszyscy byliście w drodze do Talabheim...

---

Sakiewka brzęknęła skrytymi w niej monetami uderzając o stół. W karczmie jest stosunkowo pusto i to wasza kompania zajmuje większą część sali. Klientela albo nie żyje na wskutek zarazy, albo opłakuje bliskich w zaciszach swoich domów.

O chorobie dowiedzieliście się od strażnika przy bramie. Jego słowa potwierdziły nie dodające otuchy widoki samych ulic. Trupy zwożone taczkami. Krążący po okolicy kapłani i lekarze w charakterystycznych dziobatych maskach. Zarazę powstrzymano, ale jak zwykle trzeba było po niej posprzątać. Macie jedynie szczęście, że nie byliście w mieście gdy to wszystko się zaczęło.

- To wasza dola - powiedział Wolf - Miasto nie było zbyt hojne, ale taki los najmity. Znajdziecie w środku dwadzieścia koron. Po dziesięć na głowę. Jest jednak dobra nowina. Jest kilka zleceń, których się podejmiemy jeśli dalej chcecie mnie nazywać kapitanem. Jednym z nich zajmiecie się we dwójkę. Dante zna miasto, a tobie rycerzu nie brakuje krzepy. Muszę jednak wiedzieć czy się podejmiecie roboty już teraz.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pon Maj 16, 2011 09:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dante zamówił wino i podziękował Wolfowi za swoją działkę. Na wieść o tym że, Wolf daje okazję do zarobienia jeszcze kilku drobnych uśmiechnął się.

- Chętnie, jednakże pierw muszę udać się do Ojca przełożonego aby zameldować com widział i czegoś świadkiem byłem. Potem z chęcią pomogę..

- Zdaje się też że i Alex pójdzie ze mną.. trzeba oddać to Kapłanom.
Nie uśmiechało mu się, jednakże mus to mus... Czekał spokojnie aż Wolf wyłoży wszystkie karty na stół a także na odpowiedź Bretończyka. Nie lubił go za bardzo, jednakże trzeba było przyznać iż władać mieczem umiał. Tak, "ochroniarz" taki zawsze się przyda.

Dziesięć koron schował do sakiewki, którą umieścił pod ubraniem. Już nawet wiedział co zrobi z tą kasą.
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Pon Maj 16, 2011 14:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Więcej Brandy, gospodarzu! Nie żałować gościowi z zagranicy!

Krzyknąłem tylko, lecz po chwili złapałem się za głowę. Rany jeszcze mi się nie zagoiły od wali z tą całą bestią. Wciąż nie wiem, z czym miałem do czynienia, nie mniej to coś było szybsze i silniejsze ode mnie, mimo swojego wzrostu. Czyżby było to coś podobnego do istot, z którymi walczyłem przed konfrontacją z czarnym rycerzem. Czyżby to był ten cały Chaos, o którym słyszałem tyle po drodze, nim przybyłem do Talabheim?

Wysłuchałem słów Wolfganga. W zasadzie moje czyny już mówią o mnie dużo, nie mniej znów mi się przypomniały słowa mego wuja "Rycerz musi być człowiekiem honorowym i cnotliwym. Nie mniej nawet ten, co podąża ścieżką honoru musi mieć co do gardła włożyć". Tak też pieniądze mogą załatwić inne rzeczy, które nie można zdobyć odwagą:

- I ja chętnie stanę w szranki, aby zapewnić mojej kiesie dodatkowe monety. Chociaż zamiast nich wolał bym otrzymać lepszy pancerz, gdyż ten może długo nie wytrzymać. Zastanówcie się nad tym, panie Wolfgang. I poza tym- ja również mam coś do załatwienia w mieście. Między innymi naostrzyć miecz oraz zakupić miecz półtoraręczny. Co więcej- pragnął bym również wysłać posłańca do Bretoni. Tak też za waszym pozwoleniem- pragnął bym zająć się własnymi sprawami na ten czas.


Czekam na odpowiedź naszego kapitana. O ile była ona pozytywna, wstałem ze stołu, kierując się w to bardzo opustoszałe miasto. Widziałem osadę, która naszła zaraza oraz miasto, w którym szalała. Lecz nigdy nie widziałem, by były aż takie żniwa. Modląc się do Pani Jeziora, szedłem przez miasto, starając się unikać kontaktu z jakimiś dziwnymi ludźmi i pokutnikami. Ci są po prostu najgorsi.

Pierwszą osobą, jaką decyduję się odwiedzić jest kowal, by naostrzył mi Duncana. Po tej walce ze zwierzoczłekami i bestią mógł się stępić. Poza tym- przeglądając jego ekwipunek staram się odnaleźć pośród niego solidny bastard, a nie jakiś rupieć. Dokładnie przymierzam do ręki, a następnie daję zapłatę za usługę. Miecz wraz z pochwą zawieszam przez ramię.

Kolejna osobą mej wojaży turystycznej jest skryba. Niestety- nie zostałem obdarowany darem czytania i pisania, przez co muszę korzystać z tego typu usług. Proszę go o napisanie listu w Bretońskim, którego słowa mam mu zamiar podyktować:

"Najdroższy wuju Duncanie

Za twoją radą ruszyłem na ziemie Imperium, by zmierzyć się z tamtejszymi zagrożeniami. Sama ziemia jest taka jak mówiłeś- dzika i nieujarzmiona człowieka, mimo tego, że sami nazywają się cywilizacją. Wszędzie niemal lasy, w których chowają się istoty, których na próżno szukać u nas. Traktem z Altdorfu ruszyłem do Talabheim, by spotkać się tam z twoim danym przyjacielem- Wolfgangiem. W chwili, gdy zbliżyłem się do tego miasta- okazało się być celem jakieś zarazy przez co wiele osób pomarło od niej. Obecnie zdaje się sytuacja nieco uspokajać. Nie mniej coś się zaczęło dziać. Spotkałem bowiem grupę najemników pod komendą Wolfganga(nie twojego przyjaciela- ten niestety odszedł do swoich bogów), którzy poprosili mnie o pomoc w walce z istotami, którymi zwą tutaj zwierzoczłekami. Istoty były połączeniem zwierzęcia i człowieka- plugawa istota, nie mniej krwawiła jak każda żywa istota. Dowodził nimi Czarny Rycerz, z którym się zmierzyłem, a następnie pokonałem. Bitwa została wygrana. Widząc to, jak ludzie Wolfganga sobie nie radzą, zdecydowałem się do nich dołączyć, by im pomóc. Niedługo po walce z czarnym rycerzem miałem kolejną przygodę. Znaleźliśmy bowiem zniszczony obóz uczonych. Okazało się, że przez bestię. W chwili, gdy się pojawiła, osoba- akolita tutejszego jakiegoś Sigmara- uciekła, a ja znów stanąłem w szranki z bestią, której nie znałem. Ta okazała się być szybsza i silniejsza od zwykłego.. zwierzoczłeka. A przede wszystkim silniejsza i śmierdząca siarką. Tym razem skończyło się na dość moich poważnych ranach, nie mniej bestia w końcu znikła w chwili, gdy odciąłem rękę osoby, która ją prawdopodobnie wezwała przez bransoletę. W chwili, gdy piszę te słowa jestem już w mieście po zakupach i uznałem, że muszę do ciebie napisać ten list. Wciąż czekają na mnie nowe przygody, by móc się nazwać prawdziwym rycerzem królestwa. Pamiętam o naukach, które mi przekazałeś i o ideach rycerskości.

Oby Pani Jeziora cię błogosławiła

Twój siostrzeniec, Sir Rober Duxes

P.S. Lancelot jest w dobrej formie, tak samo jak twój miecz.


W chwili, gdy list został napisany, zapłaciłem i udałem się do służ kurierskich, którym nakazałem wysłać list do Bretoni. Podałem dokładne dane zamieszkania. Miała być to korespondencja pojedyncza, więc zapłaciłem jeszcze coś ekstra za to.

W tej chwili wróciłem do karczmy, oczekując na to, co powie Wolfgang.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Maj 31, 2011 20:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dante

Z karczmy udałeś się wraz z Alexem do świątyni. Bez trudu znalazłeś przeora, który akurat ucinał sobie drzemkę w ogrodzie. Resztki snu uciekły z niego gdy opowiadałeś mu o ostatnich wydarzeniach, których byłeś świadkiem oraz uczestnikiem. Nie pogratulował zwycięstw, nie pochwalił. Nic nie wyjaśnił. Jedyne słowa jakie padły z jego ust traktowały o niebezpieczeństwach na drodze i były jednocześnie prośbą byś strzegł swej duszy, gdyż jak widać mroczne potęgi zaczęły po nią sięgać. Potem was pobłogosławił i zabrał owiniętą w szmaty bransoletę. Jego ostatnim zaleceniem była współpraca z "tym całym Wolfem".

Po długiej wędrówce po mieście, w końcu trafiłeś z powrotem do karczmy. Wolf i Robert już tam czekali.

----------

Robert

Załatwiłeś swoje sprawunki na mieście. Rzeczywiście widok miasta po zarazie jest dobijający, ale przynajmniej dzięki temu kupiłeś miecz trochę taniej. Nie wiesz do końca, czy to prawda, bo polegasz na słowie płatnerza, ale gorąco zarzekał się i przysięgał na swoich bogów. Gdy wspomniał o tym, że zaraza odebrała mu dwie córki, zrezygnowałeś z jakichkolwiek targów i dociekania prawdy.

Skrybę nie było łatwo znaleźć, ale w końcu jeden ze świątynnych kapłanów zgodził się za drobną opłatą sporządzić pismo. Nadałeś je konnym posłańcem i ruszyłeś z powrotem do karczmy. W wejściu spotkałeś Dantego. Wolf już na was czekał...

-------------

Dante, Robert

Wolf wychylił do końca swój kufel i odsunął pusty antałek na brzeg stołu.

- Musicie znaleźć jedną osobę. Niejaki Fargo, rzeźnik z Żelaznej wyznaczył wysoką nagrodę, za cytuję: Złoczyńcę, hultaja i skurwysyna jakim jest Jurgen z Holzt. Mnie zaś interesuje coś innego. Przycisnąłem Fargo i wypytałem o co ten cały interes. Wychodzi na to, że Jurgen skradł rzeźnikowi pewien wisior. Z opisu jest to koło poznaczone rozchodzącymi się promieniście szprychami zakończonymi strzałkami. Sami sobie dopowiedzcie resztę. Muszę wiedzieć czy ten wisior to rzeczywiście symbol Chaosu, jeśli tak potrzebuję jakiegoś dowodu na samego Fargo. Wtedy zawiśnie. Póki co siedzi w celi, ale bez większych podstaw wyjdzie za trzy dni. Tyle też czasu macie.

Wstał od stołu i nałożył kolcze rękawice.

- Ja zabieram oddział za Talabheim. Podobno grasuje tu po okolicy jeszcze jedna banda zwierzoczłeków. Bywajcie. Za trzy dni o świtaniu tu będę.

Nie czekając na pytania wyszedł z karczmy.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Cze 01, 2011 11:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wszedłem raźno witając się ze wszystkimi. Skierowałem od razu moje kroki ku panu Theodorowi.>

-Witajcie gospodarzu. Możemy swobodnie rozmawiać??

<Jeśli tak kontynuję. Jęśli nie to czekam aż warunki zmienią się na bardziej odpowiednie.>

-Mam do was prośbę i interes. Potrzebuję ludzi do pewnej roboty. Czerwonej roboty. Conajmniej czterech. I wozu a może nawet dwóch wozów. W zależności od łupów takie będą zyski, Trzymacie moje 120 sztuk złota więc 100 sztuk złota macie zagwarantowane nawet gdyby łupy były niewielkie. Magazyny portowe pana K.

<Daje mu chwilę do namysłu. >

-Co pan na to??
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Wto Cze 07, 2011 09:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dante słuchał uważnie. Bardzo uważnie każdego słowa Wolfa. Gdy ten skończył mówić, nie odzywał się. Wypił po prostu wino do końca. Podał potem dłoń odchodzącemu Wolfowi i rzekł:

- Tak, za trzy dni. Czasu nie dużo ale zobaczymy co da się zrobić.

Spojrzał na Roberta i rzekł:

- Dobrze. Rozumiem że zamierzasz pomóc mi szlachetny Robercie ? - zapytał z powagą

Jeśli odpowiedź była twierdząca rzekł:

- Jeśli nie masz nic do załatwienia przedtem to może powinniśmy działać. Ciekawe czy dadzą nam przeszukać mieszkanie Fargo, a i nie zawadzi zasięgnąć języka u miejscowych ... Tak, pójdziemy się napić do pewnej speluny.. - uśmiechnąłem się
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Pią Cze 10, 2011 20:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Swój nowy nabytek przerzuciłem przez ramię, a następnie dłonią oparłem się o rękojeść Duncana. Wysłuchałem dokładnie słów Wolfganga, mając wrażenie, że robi- a przynajmniej ze mnie- z nas chłopów na posyłki. Niech się on raduje, że nie mieszka w Bretoni... oj by go bolało to jak odnosi się do członka rodu rycerskiego. Ale... zgodziłem się przyjąć te warunki. Z kilku względów.

Ale tylko jeden wyjawiłem poprzez usta, w chwili, gdy odezwał się do mnie akolita:

- Jak to mawiał mój wuj- samą rycerską chwałą brzucha nie nakarmisz. Stąd zgodziłem się mu pomóc.

Potem posłuchałem następnych słów. Speluna... to chyba coś w rodzaju jakiejś karczmy dla biednych. Hm...

- O ile nie boicie się, że was choroba złapie w slumsach- można iść. Nie mniej zaznaczam, że jeśli ktokolwiek mnie tam tknie- oko za oko. I nie będę się przejmował waszą jurysdykcją oraz zadaniem.

Aczkolwiek- mam wrażenie, że to nam w niczym nie pomoże... ale skoro akolita tak się wychyla do rozmów...
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Cze 10, 2011 21:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darrow

Skorpion wysłuchaj twojej propozycji. Milcząc odwrócił się by nalać do dwóch kufli piwa z beczki. Postawił jeden przed tobą, w drugim umoczył usta. Mlasnął kilkukrotnie zanim się odezwał.

- Pan K. jest pewnie niski, krępy i ma brodę? Płacił coby właśnie przymurne towarzystwo zostawiło go w spokoju... i nie tylko, bo załatwiał ponoć jakieś interesy z nowymi w tej branży. Znaczy że robi na lewo, albo kopie pod kimś dołki.

Przyjrzał się uważnie swojemu kuflowi. Zamieszał w powietrzu, wychylił resztę.

- Dobra - powiedział odstawiając naczynie na stół - dwa wozy, ośmiu ludzi. Będziesz musiał tylko zmagazynować gdzieś towar, bo coś czuję, że za te korony, które ostatnio dostałem od kurdupla będzie mi chciał zrobić rewizję ze zbrojnymi. Znajdę ci pasera i dzielimy zyski pół na pół.

------------

Dante, Robert

Wolfgang uścisnął dłoń nowicjuszowi i wyszedł. Wy zaś zostaliście sami przy stole.

Dante: Przyjrzałeś się krytycznie rycerzowi. Jego postawa i wygląd mogą przynieść całą gamę problemów w niższych sferach. Począwszy od prób kradzieży, przez "hej laleczko, ładnie dziś wyglądasz", aż po zwykłe przyciąganie niepożądanego spojrzenia i chorego zainteresowania.

Robert: Nie do końca ci się podoba myśl o lataniu na posyłki. Ale słyszałeś słowa oskarżenia rzucane przez kapitana najemników. Jeśli sprawa ma jakiś związek z Chaosem, może i znajdzie się sposobność zdobycie chwały? Wszak ostatni twój przeciwnik, poległ od bełtu z kuszy, nie z twego ramienia. Wypadałoby wyrównać rachunki z mrocznymi siłami.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Cze 11, 2011 00:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wystawiam dłoń do przybicia. >

-Oczywiście ,że pół na pół. Przechowam łup. Nie zostawiamy żadnych świadków. Wszyscy ochroniarze magazynów którzy wejdą nam w drogę muszą zginąć. Postaram się ,żeby to wyglądało na robotę kogoś innego. Kiedy możecie być gotowi? Dziś wieczór czy dopiero jutro? Im wcześniej tym lepiej.
Nie uważasz, wspólniku, że wpływy Skorpiona za bardzo osłabły i trzeba je umocnić. Ja nie wyobrażałem sobie ,żeby kiedykolwiek ktoś mógł Ciebie Teodorze nachodzić. A teraz sam mówisz że ten brodacz może mieć czelność to zrobić...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Cze 11, 2011 00:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darrow

Machnął dłonią w powietrzu.

- Każdy kto może sobie pozwolić na najęcie kilku dziesiątek zbrojnych może mnie nachodzić. Oczywiście gdybym musiał bronić swoich interesów, nie wahałbym się przelać trochę juchy. Po co jednak wykrwawiać swoich chłopców, kiedy z kupcem można po prostu pogaworzyć? Masz jednak rację. Chyba nadszedł czas, aby Przymurze z powrotem klęknęło przed obliczem Skorpiona. Kelgrima natomiast, jak będzie chciał się ze mną stukać kuksańcami, zawieszę na haku. Ludzie będą gotowi na dziś wieczór. Ten tutaj - wskazał na jednego z obecnych na sali wykidajłów - Albert zbierze ich i spotka się z tobą w umówionym miejscu.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Cze 11, 2011 01:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Więc umawiamy się na dwie klepsydry po północy przy wejściu do portu. Niedaleko magazynów. Ode mnie będę tylko ja i obecny tutaj mój przyjaciel Peter. Strażników będzie conajmniej czterech ale pozbędziemy się ich każdego z osobna albo wszystkich jednocześnie. Zobaczymy na miejscu. Miło się robi z pane interesy panie Teodorze. Życzę wszystkim miłej nocy i pewnej ręki. Do zobaczenia wkrótce.

<Wychodzimy i uważając na ogon wracamy z Peterem do domu. Kiedy jesteśmy na miejscu ostrzegam wszystkich o dzisiejszej akcji. Czynimy tyle przygotowań ile zdołamy. Jeszcze nie wiem co napewno zdobędziemy ale tunel pewnie będzie trzeba wypełnić łupem. >
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Wto Cze 14, 2011 11:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dante spojrzał na rycerza i wzruszył ramionami tylko kwitując:

- Wasz mości, to Twoja sprawa jak będziesz postępował. Mam nadzieję tylko że zdajesz sobie sprawę, że w tych miejscach Twoje pochodzenie i status gówno znaczą i możesz spodziewać się noża w bebechy czy też w inne miejsce mogące zrobić Ci dość sporą krzywdę. Ja mogę obiecać że póki dam radę będę starał się Ci pomóc, jednakże nawet cierpliwość Sigmara miała swoje granice.. - uśmiechnął się nieznacznie

Po tych słowach Dante wstał i zaczął zbierać się do karczmy. Tam gdzie przebywali złodzieje, bandyci i inni tego typu opryszki. Czuł że szata, z symbolami Sigmara nie na wiele się zda, jednakże liczył po cichu że sam symbol i urząd który prezentował jakoś mu pomoże.
_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Cze 23, 2011 16:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darrow

Dopilnowałeś wszystkich przygotowań* i krótko po północy zawitałeś wraz z Peterem przy wejściu do portu. Wychodząc zza winkla zauważyłeś, że tam gdzie kończą się kamienice, a zaczynają drewniane chaty i magazyny stoi grupka dwunastu mężczyzn przy dwóch wozach, w które zaprzęgnięto konie. Ośmiu z nieznajomych to chyba ludzie Skorpiona. W jednym z nich rozpoznajesz Alberta. Czterech następnych to strażnicy miejscy. Dwóch trzyma rozpalone latarnie, które oświetlają okolicę. Widzisz jak Albert daje jednemu z nich sakiewkę uśmiechając się i szepcząc cicho kilka słów. Strażnik kiwnął głową, również się uśmiechnął i odszedł wraz z oddziałem wgłąb miasta, w stronę przeciwną niż port.

* Opisz w poście szczegóły

--------------------------

Dante, Robert

Nowicjusz wyszedł z karczmy, by skierować się do sobie znanej speluny. Za każdym razem ulice wyglądają równie niezachęcająco. Zastanawiający jest fakt, jak bardzo trzeba walczyć z odbudową miasta po czymś tak niematerialnym jak zaraza. Jednak do widoku wyludnionych placów, wozów pełnych ciał i płonących stosów, a przede wszystkim do smrodu palonego ciała nie da rady się przyzwyczaić. Zagłębiają się w trochę biedniejsze, ale wciąż wyższe statusem od Przymurza uliczki, zauważyliście, że jest gorzej. Stosów jest coraz więcej, a dym z nich zasnuł już niebo nad miastem oraz utopił tą część miasta w gęstym smogu. Widać raptem na kilkadziesiąt metrów do przodu.

Dwa razy zabłądziliście, ale udało się dojść do przybytku znanego Dantemu jako "Ślepy Los". Nazwę musiał nadać poprzedni właściciel, bowiem obecny jest zbyt głupi by powiesić taki wieloznaczny szyld.

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Miasto Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47, 48  Następny
Strona 46 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.