Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Rozdział Trzeci: Polowanie
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 20:09    Temat postu: Rozdział Trzeci: Polowanie Odpowiedz z cytatem

<Alex, Astian, Skalf>
<Od czasu kiedy zgodziliście sie wykonać zadanie dla Hrabiego minęły dwa dni. Zostaliście umieszczeni w jednej komnacie z trzema łózkami żeby było was lepiej kontrolować. Pokój niczego sobie, obszerny elegancki z parawanem i wanną a nawet własnym wychodkiem. Posiłki trzy razy dziennie . Mogliście spokojnie poświęcić te dwa dni na odpoczynek, regeneracje sił , ułożenie jakiegoś planu ,ewentualne bliższe zapoznanie się. Jesteście w świetnej kondycji, wszystkie rany zagoiły się. Alex dostałeś mocne wygodne ubranie podróżnika, żebyś nie musiał chodzić już nago. Skalf dostał kolczuge i te specjalne bełty o które zawracał głowe. Nadszedł dzień w którym powinniście wyruszyć a właściwie noc, gdyż Hrabia stwierdził , że tak będzie lepiej. Usłyszeliście pukanie do drzwi po czym wszedł lokaj, ten sam który was pierwszy raz prowadził do Hrabiego.>

-Dobry wieczór panom. Hrabia prosił aby przekazać że to już czas ruszać. Kazał mi także dać wam te dwie butelki. <Lokaj pokazał dwa oplecione w wikline spore antałki> - Ten czerwony płyn to to o co pan Alex prosił a ten drugi ..hmm sam nie wiem w każdym razie Hrabia radził abyście sie nim wysmarowali przed samym wejsciem do lasu. To wszystko. Mam panów odprowadzić poza bramy miasta.

<Lokaj wręczył butelki Alexowi>


<Mufłaje>
<Ocknąłeś się. Sam nie wiesz jak długo Cristabellianea bawiłą sie z tobą. Masz wrażenie że minęło kilka dni. Twoje narzędzia wojenne niedokończone leżą tam gdzie je zostawiłeś. Twoja wybranka trzyma twoją głowę i karmi cię. Jesteś zmęczony ale tak jakoś badzo ci przyjemnie. Spostrzegasz na jej piersiach nosidełko i..to niemożliwe.... Cztery dzieciątka. Wasze dzieciątka. Maleńkie słodkie chociaż o wiele bardziej podobne do mamy niż do taty. Przepychają siedo jej sutków aby jak najwięcej zjeść. Na zewnątrz jest cicho, zapadła noc.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 20:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Dni odpoczynku napełniły mnie energią i odnowiły chęć do działania. Kiedy wchodzi lokaj zbieram swoje rzeczy, jakoś nie chciało mi się wcześniej spakować. Wszystkie mniej potrzebne rzeczy lądują w torbie. Ubieram zbroję, a kołczan, uzupełniony o nowe bełty, przewieszam przez plecy, natomiast topór i sztylet umieszczam za pasem. Kuszę, z zabezpieczonym spustem opieram o ramię. >

- Ja jestem gotowy. <mówię.> Czas na pracę. < czekam na resztę po czym wychodzę za lokajem. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 20:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Biorę obie buteleczki i chowam do torby owijając je jakimiś szmatami, żeby się nie stłukły po drodze.

- Zaraz... już się szykuję...

Ubieram się, wkładam buty na nogi. Wkładam pistolet za pas, sprawdzam zapas prochu i kul. Magiczne składniki rozdzielam po sakiewkach zwieszonych u pasa. Przez moment patrzę na swoją strzelbę opartą o ścianę.

- Skalf... a może by tak przenieść tą dziwną lunetę z kuszy na moją strzelbę? Jest celniejsza i poręczniejsza.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Sob Gru 20, 2008 20:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zbieram wszystkie moje rzeczy,zakładam na siebie koszulę kolcz po czym nakładam na siebie płaszcz, a na koniec zakładam na plecy kołczan ze strzałami.Sprawdzam miecz przypinam go mocniej tą samą czynność wykonuje przy sprawdzaniu sztyletu (mam go za pasem) biorę łuk w rękę>

-Jestem gotów.I czekam aż inni wyjdą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Nie Gru 21, 2008 01:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Jasne... nie ma sprawy daj tą strzelbę... < odkładam swoje rzeczy, kładę kuszę na stole aby zdjąć lunetę, robię to ostrożnie, nie chcę uszkodzić żadnej z rzeczy. Biorę strzelbę od Alexa szukam jakiegoś miejsca gdzie można by ją zamontować. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 12:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex , Astian , Skalf>
<Skalf z łatwością przełożył lunete z kuszy na strzelbe. Przygotowaliście się, ubraliście i wyszliście za lokajem. Ulice były puste kiedy przemykaliście nimi do bramy. Cisza i spokój. Bez przeszkód dotarliście do bramy. Lokaj was wypuścił pożegnał i zamknął brame. Zostaliście tylko wy trzej. Do lasu kawał drogi. Spojrzeliście raz jeszcze na miasto. jest ciche i zaciemnione. Jednak gdzieś w oddali po prawej i po lewej widzicie jak rozbłyskają świtła w tych wysokich wieżach fortecach, Nigdy wcześniej tak nie świeciły. Macie kilka godzin zanim słońce wstanie na nieboskłon. Jest w miare ciepło jak na tę porę nocy. A może to tylko po tej stronie wyspy? >

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 16:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- To co teraz towarzysze niedoli? Nie sądzicie chyba, że znowu uda nam się przeżyć w tej dżungli? Astian... byłeś kiedykolwiek po tamtej stronie wyspy?

Analizuję opcje.
Jeśli wierzyć hrabiemu, na podróż łodzią rybacką do brzegu Starego Świata, nie ma co liczyć. Trzeba znaleźć lepszy transport.
Las zamieszkują dziwne istoty, przez hrabiego nazwane mutantami. Jestem skłonny przychylić się do tej teorii mając w pamięci monstrum, które nas zaatakowało na plaży.
Jednakże to świadczy jeszcze bardziej o potrzebie ucieczki...

A może...

Ile tu musi być wiedzy? Przecież na ziemiach hrabiego muszą być czarodzieje. Na galerze był jeden... elementalista zapewne. Ten sam, mógł nas uratować przed bramami miasta. Z pewnością wie co nieco o tej wyspie i jej tajemnicach. Właśnie. Istoty żyjące w lesie mogą być inteligentne. Może uda się z nimi porozumieć? Trzeba zbadać całą sytuację od podszewki. Hrabia przedstawił jedną wersję. Ale doświadczenia na tej wyspie nauczyły mnie jednego... nie wierzyć pozorom.

- Ruszajmy - mówię nagle zaprzeczając swoim poprzednim słowom - czeka nas długa droga.

Sprawdzam czy zostaliśmy wyposażeni w jakieś zapasy (jeszcze jest czas żeby zawrócić) i idę do przodu. Poruszam się spokojnym miarowym krokiem. Mam teraz przy sobie więcej rzeczy. W zasadzie mam jakiekolwiek rzeczy. Więc próbuję się nie forsować, jak to miało miejsce przy drodze do miasta.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 18:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Nie byłem na drugiej stronie wyspy tak mi się wydaje.
I ruszam równym krokiem za kompanem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 19:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Otwieram szeroko usta. Nie wierze! Przecież to nie jest możliwe! Staram się dojść do siebie i otrząsnąć się. Przyglądam się uważniej stworkom. Niesamowite. Ta wyspa to ... to.... sam nie wiem... Muszę odpocząć i przespać się z tym. Co za niesamowitaaaaaa... Jak mi dobrze...Zasypiam>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 21:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Damy rade Alex... teraz mamy jakiś składny ekwipunek i jeśli wtedy przeżyliśmy bez niego to tym razem nie umrzemy, przynajmniej nie z głodu lub zimna.

< staram się na uśmiech, jednak faktycznie nie jest mi do śmiechu - tak na prawdę to mam głębokie wątpliwość czy dożyjemy końca dnia następnego nie mówiąc nawet o tygodniu... - zamykam pochód. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex, Astain , Skalf>
<Ruszyliście drogą spowrotem w strone lasu zostawiając miasto coraz dalej i dalej za wami. Hrabia dobrze was zaopatrzył w prowiant i wode. Z głodu napewno nie umrzecie, przynajmniej nie przez tydzień... Skalf miałeś jakieś złe przeczucie. Zdawało ci się że ktoś was śledzi, odwróciłeś sie kilka razy po drodze ale nikogo nie zauważyłeś. Kiedy minęło kilka dobrych godzin marszu a niebo zaczęło szarzeć, miasto zostało daleko za wami, minęliście nawet jakiś czas temu ten nieszczęśny most nad strumieniem... wydarzyło się coś...coś niesamowitego. Nagle ziemia wokół was wypiętrzyła się i zwarła tworząc kolumne a potem ramie i dłoń która bez problemu pochwyciła was wszystkich. Na ziemi wymajaczyła niewyrażna kanciata twarz ulepiona ze skamieniałego piachu. Do waszych uszu doszedł głęboki , niski ,tubalny głos:>

-Naprawde macie zamiar zabić Chubacabra! Jeśli tak to jesteście bardziej głupi niż wyglądacie... Chupacabra to połowa tej wyspy! . Hahahahaha...hahahahaha....

<Nagle wszystko zapadło się w ziemię a wy stanęliście tak jak chwilę przed tem na drodze. Nic się nie zmieniło, zupełnie jakby nic się nie wydarzyło. Może to sen na jawie?? Niedługo wschód słońca... nieba zaczęło robić sie białożółte na widnokręgu.>

<Mufłaje, ocknąłeś się kiedy wstawał dzień a słońce słabo i leniwe zaczęło sie wynurzać " spod ziemi". Do twoich narzędzi wojennych ktoś dołożył żemienie , dratwe i kamienną szpice z otworem na grubszym końcu... Twoja partnerka stoi w wejściu do kryjówki , jednak masz wrażenie że jest tam ktoś jeszcze....>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Wto Gru 23, 2008 00:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<(Myślę) Może to wszystko jakaś ściema , może hrabia chce zawładnąć wyspą....przerywam myśli>

I Spoglądam na kompanów

- A więc co robimy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Gru 23, 2008 09:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Nie daje po sobie poznać że się obudziłem. Leżę i nasłuchuję odgłosów z zewnątrz. Któż to tu przyniósł! Czyżbym miał jakiegoś konkurenta? Nie to bez sensu... Raczej tajnego sojusznika. Posłuchajmy to się dowiemy. Jeśli przybysz będzie się oddalał wychodzę za nim aby się mu przyjrzeć lub go nawet zatrzymać jeśli wzbudzi moje zaufanie>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Wto Gru 23, 2008 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< "Co raz mniej mi się podoba ta okolica" - nerwowo rozglądam się na boki - " jawa toczy sen... musimy zrobić co na kazali i spieprzać z lasu, miasta, ba nawet wyspy...".

Słowa Astiana wybiły mnie z zamyślenia przy okazji niezmiernie irytując. <

- Idziemy dalej bystrzaku. A może zachciało ci się wracać co? Alex kurwa mać, magii trochę chyba znasz, co nie? Patrz co się koło nas kręci takiego no...<drapię się w brodę> no takiego nie normalnego i nie rzeczywistego ja zajmę się racjonalnym otoczeniem...

< postępuję na przód co kilka kroków rozglądam się na boki i za siebie. >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Gru 24, 2008 01:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozglądam się lekko zdezorientowany, ale widząc, ze towarzysze doświadczyli tego samego popadam w zastanowienie.

Rozglądam się wokół wytężając magiczny zmysł. Jeśli to był czar, staram się wyczuć powiązanie zaklęcia z czarodziejem. Chociaż kierunek.

- Teraz cicho...

<`Iluzja? Kolejny elementalista? Albo magia szamańska. Samouki zwykle wymyślają takie dziwne formuły... ale na efekt rytuału to nie wyglądało. Zapewne znowu ta sama aura co wtedy na plaży. Tylko co z tego? Żadna księga, którą przeczytałem nie traktowała o tego typu aurze. Muszę spróbować w jakiś sposób ją zrozumieć. Na chaos to nie wygląda... więc może doprowadzić do konfrontacji? Oj Alex Alex... za kogo Ty się uważasz?`>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 1 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.