Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Rozdział Trzeci: Polowanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Pon Lut 16, 2009 17:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-To jak zaczynamy?
Zdejmuję plecak kładę obok drzew i podchodzę po topór do Skalfa.

-A więc ja zacznę biorę topór i idę ścinać pobliskie drzewka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pon Lut 16, 2009 21:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Jasne, jasne, tylko uważaj jak tniesz co by cie nie przywaliło a jakbyś potrzebował osełki to poszukaj w torbach, powinna tam być...

< sam wygrzebuję z torby wcześniej zebrane liny zaczynam splatać mocny sznur nie spieszę się chcę to zrobić porządnie, poza tym nie mam nic ciekawszego do roboty... a praca pewnie mnie uspokoi, w sumie to szkoda, że to nie kuźnia bo dźwięk młota uspokaja... >
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Lut 16, 2009 22:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje ogr zarechotał złowieszczo i nacisną lekko na klatke tak , że aż zatrzeszczała. Ludzie sie nie śmieją. >
-Zejdz mi z oczu szczochu z lasu, łajno masz nie moc. Jesteś jakimś przybłędą do tego wąskodupcem. Pomijając to wszystko rozkaz Shatahaja Miedzianej Pięści jest jasny. Przyprowadzić dzieci albo zabić wszystkich.
<wszyscy trzej weszli na łódź. Halabardnik trzyma wszystkich na dystans. Wygląda , że miecznik będzie wiosłował. Musi być piekielnie silny jeśli sam ruszy tą łódź... Ogr siedzi trzymając klatke i obserwując wszystkich na plaży. Za nim tuż przy burcie spostrzegłeś stalowe, krótkie, szerokie ostrze, oraz pełne pustki oczy tajemniczego bretończyka i jego twarz ściągniętą , bez emocji. Masz wrażenia jakby czekał na wasz ruch.>

<Alex, Astian, Skalf>

<Zabraliście sie za budowe schronienia a dokładnie za przygotowania do budowy. Astian pożyczonym od Skalfa toporem zaczął tłuc po niewyrośniętych drzewach w okolicy. Skalf i Alex pozbierali troche lian. Ze ściętych drzewek i lian zrobiliście drabine. Niestety ściete drzewka są za małe i za słabe żeby zbudować z nich platforme. Ściemnia sie a przecież to jeszcze dzień. Na platforme musicie ściąć jakieś większe drzewo, co więcej musicie je wtachać na górę. Kiedy Astian nie ścina drzew jest tak strasznie cicho. Zupełnie jak na cmentarzu.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lut 17, 2009 09:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Zatem doczekaliście się gniewu mego.
- Nie pozwólcie żeby mnie zdekoncentrowali<Mówię to głośno do swoich tak żeby ogr, halabardnik i miecznik słyszeli>
- Jak ruszą na mnie wtedy ratujcie dzieci<Dodaje bardzo cicho pierwszemu koło mnie><Zaczynam inkantować w Elfickim i machać rękami jak to robili magowie w Lorien. Ranaldzie rzuć wreszcie kośćmi dobrze dla nas błagam! Nie pozwól aby te potwory porwały dzieci!>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lut 17, 2009 17:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje>
<Miecznik skinął na halabardnika głową a tamten jak błyskawica ruszył do ciebie i pchnął mocno szpikulcem. Poczułeś silne uderzenie w okolicach skronii. Ostrze podbiło się o kant twojego czaszkowego hełmu i wybiło w nim dziure sięgając twojej głowy. Siła uderzenia powaliła cie. Dałeś się zaskoczyć. Nie sądziłeś że sięgnie cię z tak daleka. Na szczęscie nie trafił w oko. Upadając zauważyłeś jak szeroki, krótki miecz "bretończyka" wżarł sie w kark ogra paraliżując go. Halabardnik chciał cie natychmiast dobić ale przyjaciele z lasu rzucili sie na rycerzy. Małpolud , który uratował ci życie otrzymał silne uderzenie z boku głowy i upadł zakrwawiony na miękki wilgotny piasek. Zaraz za nim z dziurą w brzuchu ziemie przywitał koziołkowaty. Dopiere atak czterech przeciwników naraz przytłoczył halabardnika, obalili go i zaczęli okładać próbując jednocześnie zerwać mu pancerz. Miecznik wziął na siebie sześciu jednocześnie. Zatrzymał ich na stalowej tarczy i nie dając sie otoczyć zaczął eliminować wrogów jednego po drugim. Walczy dość finezyjnie a całą siłę wkłada w utrzymanie równowagi. Każdy jego cios jest śmiertelny. Bretończyk dosiadł ogra i zadaje mu coraz to nowe rany w szyje rozchlapując ciemną krew na wszystkie strony a mimo to stwór nadal żyje i próbuje sie bronić ,chociaż jest zdezorientowany. Leżysz z potwornym bólem głowy. Ciepła plama która sie rozlewa po twojej głowie świadczy o tym że krwawisz.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Wto Lut 17, 2009 20:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Staram się podnieść najszybciej jak potrafię. Muszę to zrobić. MUSZĘ! Jak tylko mogę rzucam się na halabardnika aby zabrać mu broń. Szarpie ile mogę i jak nie chce puścić atakuje sztyletem w przeguby. Muszę mieć tą halabardę! MUSZĘ! Dzieci dzieci ratować dzieci RATOWAĆ>
- Ignis makabri natelina obenatelio! - <Krzyczę głośno raniąc Halabardnika>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Wto Lut 17, 2009 21:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Nie podoba mi się to ale na prawdę musimy wejść głębiej aby znaleźć odpowiednie drzewa... Alex zwiń tą drabinkę potem zwijamy się bo lepiej żebyśmy skończyli za nim nas mrok ogarnie... < rozglądam się nerwowo i nasłuchuję przez chwilę. > to miejsca na prawdę mnie dobija...
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lut 17, 2009 23:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje wstałeś niepewnie i rzuciłeś sie na leżącego , mocującego się z twoimi przyjaciółmi halabardnika, do tego czasu miecznik uporał się już ze swoimi przeciwnikami i przyszedł mu z pomocą , ścinając głowe jednego z mieszkańców lasu. Zapewne wybił by reszte od ręki ale bretończyk wykończył ogra zostawiając jego pozbawione głowy zakrwawione ciało na łodzi i zakrzyknął:
-Kaleth!! Quo merces es??
<Na te słowa miecznik sztywnym wolnym krokiem ruszył ku bretończykowi uzbrojonemu tylko w nóż i krótki miecz. Halabardnik dźgnął mizerykordią innego z twoich przymierzeńców i wyswobodził sie. Wyrwałeś mu halabarde szapiąc mocno dwoma rękoma, choć bardziej wyglądało na to że pozwolił ci ją wziąśc. Broń zaciążyła ci natychmiast a ramiona mało nie wyciagnęły ci się do ziemi. Broń jest bardzo ciężka i wydaje ci się nieporęczna. Halabardnik kopnał kolejnego przeciwnika odtrącając go , a ostatniego przy sobie pozbawił życia skręcając mu kark. Podnosi się. Ma powgniatany hełm i napierśnik, zerwany naramiennik i jest ranny ale to mu raczej nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie pobudza go. Miecznik z bretończykiem starli się . Zostało trzech na dwóch. Pomocy jak narazie nie widać. Dzieci zamknięte w klatce znajdują się na łodzi>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 11:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kończę ścinać, podchodzę do drzewa pod którym położyłem plecak i biorę go

-Ja jestem już gotowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 12:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Rzucam się z całych sił z halabardą pod nogi miecznika. Chcę go wywrócić, powalić. Wtedy bretończyk będzie miał możliwość zadźgania go.>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 17:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje rzuciłeś się z bronią od tyłu pod nogi miecznika. Halabardnik chciał od razu za tobą ruszyć , kiedy kotowaty wskoczył mu na plecy i wgryzł się w jego odsłonięte już ranne ramie. Niestety halabardnik chwycił za głowę swojego przeciwnika i mocnym ciosem opancerzonej pięści rozłupał mu czaszkę. Następnie sięgną po nóż i cisnął nim w ciebie. Upadłeś pod nogi miecznika przewracając go. Ten upadł na ciebie wgniatając cię w piach, waży chyba z sześć , siedem razy więcej niż ty. Po chwili ciężar się zwiększył. Dusisz się... Na moment jakbyś stracił orientacje. Nie wiesz ile czasu minęło ale wreszcie zeszli z ciebie. Uniosłeś głowę i ujrzałeś jak na piasku bretończyk siłuje się z rycerzem, obaj mają ostrza w piersi. Jeden ,nóż , który miał trafić ciebie, drugi, krótki szeroki miecz. Chciałeś wstać kiedy ktoś szarpnął cię za nogę mało jej nie wyrywając i po chwili byłeś już w łapach halabardnika. Chwycił cię za głowę i zmiażdżył twój kościany hełm. Poczułeś piekielnie silny ucisk na głowie a napór wewnątrz wzrósł jakby głowa miała ci eksplodować. Krew nabiegła ci do oczu i zaczęła pulsować w żyłach.>
-Zobaczmy twój magiczny mózg... szaman heh. .trup..

<Ucisk na głowę stał się nie do zniesienia świat zaczął rozmywać się i wirować aż...>

-Uch...

<Ucisk zelżał, wzrok ci powrócił. Twój oprawca szybko i płytko oddycha, z jego prawego boku tuż pod piersią wystaje biały drzewiec strzały długiej na jakieś trzy łokcie. Pocisk przeszył pancerz a rana dymi wydzielając smród pieczonego mięsa. Halabardnik zwrócił głowę w stronę lasu aby zobaczyć kto to strzela lecz nawet ty nikogo nie widzisz. Ktoś strzelił z daleka , z pomiędzy drzew. Walka jeszcze się dla ciebie nie skończyła...>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 17:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Jak zabić to bydle no jak! WIEM. Podrywam się najszybciej jak mogę i wybijam uderzając o napierśnik potwora. Obiema rękami łapie za wystającą strzałę i zaczynam ją szarpać we wszystkich kierunkach na raz łącznie z przepychaniem dalej w bebechy. Wyje głośno to robiąc i pluje krwią>
- Mutant wrr trup! Zobaczymy zaraz Twoje zmutowane bebechy! - <Krzyczę>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 17:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje poszarpałeś strzałą tkwiącą w ciele w przeciwnika. Ten wpadł w szał, widocznie to co zrobiłeś musiało go mocno zaboleć. Trzasnął cie na ślepo w twarz tak że sie zawinąłeś i poturlałeś po piachu. Zalałeś się krwią. Cios jednak nie był już tak silny jak oczekiwałeś. Halabardnik zebrał jeszcze w sobie pozostałą moc i zaszarżował na ciebie po czym zatrzymał sie krok dalej. Kolejna , identyczna strzała ugodziła go tuż obok pierwszej tym razem zagłębiając sie na trzyczwarte długości. Jednak mimo swoich ran przeciwnik zaparł sie i ruszył na ciebie. Wolno ale nadal ma wystarczajaco sił żeby cię zabić a może nawet przeżyć to starcie.
Bretończyk też nie ma lekko. Jego walka zdaje sie wyrównana jeśli idzie o umiejętności i wytrzymałość tyle , że stawia on swoją zwinność i szybkośc przeci pancerzowi khornisty. Obaj są spowrotem na nogach. Obaj są ranni. Bez udziału kogoś trzeciego będą walczyć aż któryś z nich nie popełni poważnego błędu lub się nie zmęczy...
Ku twojej radości dostrzegłeś pięć postaci wybiegających z lasu i pędzących w waszym kierunku. Wygląda że to mieszkańcy lasu.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 18:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Podnoszę się i pluje krwią. Sięgam po halabardę z trudem ją podnoszę opuszczam ostrze i zaczynam biec na Halabardnika celując w jego korpus. Wykrzykuje tysiące przekleństw na niego w elfim. Gdy już ma dojść do zderzenia opuszczam stylisko halabardy na ziemię a sam rzucam się z przewrotem obok pancernika. Gdy będę za nim dobywam maczugi a w drugą dłoń nabieram piasku>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3941
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje , twój przeciwnik wpadł na halabarde , szpikulec przebił go na wylot w okolicach serca. Ty sam rzuciłeś sie w bok aby uniknąć ewentualnych ciosów. Potężne zakute w stal ciało opadło na piach z łoskotem. Dla niego to już koniec , halabardnik umiera. Słyszysz szybkie cieżkie oddechy , które stają się coraz wolniejsze i płytsze. śmierć to już kwestia czasu. Rusza sie jeszcze ale już nie wstanie. Plama krwii na piasku rozlewa sie coraz bardziej.
Trzecia biała strzała sięgnęła miecznika przebijając mu bark i wytrącając dużą stalową tarcze z ręki. Ten idealny moment wykorzystał bretończyk uderzając pchnięciem w złącza pancerza na biodrze i dobijając sie do ciała. Chwile potem z boku w nogi uderzył człowiek-wół obalając rycerza. W szóstke razem z bretończykiem mieszkańcy lasu dość szybko dobili rycerza zakłuwając go bronią.
Dzieci zostały uwolnione a w niedługim czasie na plaży pojawiło się więcej istot. Swoją drogą nie sądziłeś, że w lesie aż tyle ich mieszka. Tajemniczym łucznikiem okazała sie kobieta, elfka odziana bardzo skąpo w stanik ze skóry i skórzaną spódniczke. Jeśli jest z tąd to jej jedyną "zmianą" jest chyba tylko metaliczny szary kolor skóry. Gdzieś już taki widziałeś. Elfka kierowała się do bretończyka jednak wkrótce zasłonił ich oboje tłum postaci. Wiele nieznajomych do tąd twarzy uśmiecha sie do ciebie, gratulują ci, są pełni podziwu. Zabici są ściągani z plaży a dzieci zabierane do domu. Nawet nie wiesz skąd ani kiedy porwała cię w ramiona Cristabelianea i zaczęła obcałowywać.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.