Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Rozdział Trzeci: Polowanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Mar 02, 2009 00:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dziękujemy za wskazówki.

Milczę przez chwilę.

- Mówisz, że wydarzenia opisane w piosence mają się dopiero wydarzyć. A ja usłyszałem zapowiedź wojny. Chcecie walczyć z hrabią? Tylko się wykrwawicie.

Przerywam wyraźnie zasępiony.

- Mógłbyś mi powiedzieć jak spotkać te dwie osoby władające mocą? Chciałbym wam pomóc, ale potrzebuję wiedzy.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Pon Mar 02, 2009 12:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Staram się wyślizgnąć z objęć Cristi po czym wychodzę przed schronienie odetchnąć świeżym powietrzem. Co za dzień co za noc.... Kim był ten halabardnik? Zabiłem go a nawet nie znam jego imienia ani historii. Wtedy jakoś o tym nie myślałem a teraz źle się z tym czuje... To był jakiś mutant. On był zły. Nic złego nie zrobiłem. Staram sobie to wytłumaczyć na wszelkie możliwe sposoby. Jak trochę odetchnę wracam do środka przytulam Cristi i staram się zasnąć. Nic złego nie zrobiłem...>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Mar 02, 2009 22:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Mufłaje położyłeś sie i usnąłeś. Dalsza czesć nocy mineła spokojnie nic ci sie już nie śniło. Obudził cie ciepły wilgotny dotyk. Otworzyłeś oczy i ujrzałeś nad sobą Cristii. Bawiąc się językiem miziała cie po twarzy. >
-Jak się czujesz ukochany?? Lepiej ci?? Powróciły ci siły??

<Dzieci?? spoglądają na ciebie z zainteresowaniem . Każdego dnia zastanawiasz sie czy to jeszcze dzieci, ich ciała rozwijają sie tak szybko, wydaje ci sie że są bardziej młodociani niż dziećmi. W takim tempie za dwa trzy dni będą tak duże jak ty.>


<Alex, Skalf , Astian>

-Nie , mylisz się. Zjednoczona rodzina jest niepokonana nawet przez całą armie. Niestety trzeba rodzine zjednoczyć bo w przeciwnym razie dopadnie nas wszystkich albo czerwona śmierć która już tutaj pełznie , albo Hrabia i jego tajemniczy plan. Czuje że to już niebawem...
Jedną z osób , których szukasz Alexie jest Ksieżniczka Acidis. Jeśli chcesz ją spotkać zapytaj swojego przyjaciela Mufłaje albo Tego Który Nie Żyje. Druga istota to Czupacabra. W tym przypadku to on cię znajdzie jeśli będzie chciał...

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pon Mar 02, 2009 22:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Właściwie to nie jestem rzemieślnikiem... żyję z walki ale w domu nauczyli więc korzystam z danej mi wiedzy... < sam nie wiem dlaczego to mówię...> rozszerzając słowa Alexa powiem, że hrabia na pewno coś ukrywa i z pewnością nie jest do końca tym za kogo się podaje...
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Sro Mar 04, 2009 20:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Lepiej o niebo lepiej. <Wstaje i delikatnie wyciągam Cristi na zewnątrz leża>
- Jak tam las? Co o bitwie mówią? I kto to był i czego chcieli od dzieci. Och Cristi jak tam się tłukłem miałem cały czas obraz naszych nieboraków w klatce... Straszne uczucie. Nie powinny się takie rzeczy dziać. I jeszcze tyle naszych padło... Krasnolud myślę że pomoże przekuć oręż i w nauce naszych na żołnierzy. Trzeba coś z tym zrobić to się nie może powtórzyć... Już nigdy... To wszystko było jak krwawy sen który nie chciał się skończyć... Trwał i trwał w nieskończoność. Miałem wrażenie że nie damy rady że porwą te dzieci. Potwory, straszne potwory. To wszystko mnie przytłacza. To były wojska hrabiego? To by było straszne. Okazało by się że współpracuje z mrocznymi siłami. To wszystko jest ... takie ciężkie... Bez stali się nie obronimy. Musimy wystawić regularną armię uzbrojoną w stal. Bez tego nie mamy szans. Najmniejszych szans... Chyba powinienem porozmawiać z synem ojca. Myślisz że to możliwe ?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Mar 04, 2009 22:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<mufłaje>

-Cieszę się ,że już ci lepiej. Jeszcze dziś Cię nagrodzę za twoje bohaterstwo mój szalony , nieodpowidzialny... najdzielniejszy, najukochańszy elfie na świecie.
<Cristi chwiciła cię za głowę i złożyła na twoich ustach gorący pocałunek.>
-Narażałeś się ale w sprawie najwyższej wagi. Tak się bałam , że Cie stracę.
Tak oni są okrutni. Tak samo okruni jak hrabia albo nawet bardziej. Jemu zależy na władzy i pieniądzach a tym mordercom aby zabić nas jak najwięcej. Nie , oni nie walczą dla Hrabiego. Oni walczą dla plugawego boga krwii. regularnie tu przypływają i przeszukują wyspe w poszukiwaniu nas i naszych dzieci. Dotychczas jakoś nam się udawało ukrywać i nigdy wcześniej nie odnaleźli naszych siedzib. To bardzo dziwne , że tym razem im się udało.
Najgorsze jest to że oni wrócą. Jak tylko okaże sie , ze statek nie wrócił, przypłyną tu następni...
<oblicze Cristii bardzo posmutniało.>
-Co masz zamiar zrobić z tym metalem leżącym na plaży?? I co ze statkiem. Cały czas tam stoi. Nie odpływa ale jesteśmy pewni , że ktoś tam jest....
<Cristabelianea westchnęła>
-Na domiar złego nasi zwiadowcy donieśli , że Hrabia skończył w swoim mieście budowe jakiegoś dziwnego magicznego urządzenia, które ma mu pomóc zdobyć całą wyspe...
Ale to wszystko nieważne. Jesteś razem ze mną, razem z nami. Niebiosa nam cię zesłały w tych cieżkich czasach. Wierze , że z tobą pokonamy wszystkie niebezpieczeństwa.
<Cristabelianea wtuliła się w ciebie a na jej jaszczurzoelfiej pięknej twarzy powrócił uśmiech.>
-Tak się cieszę , że jesteś... Oczywiście , że możesz porozmawiać z Synem Ojca. Nie wiem jak długo byśmy musieli czekaćjeśli go wezwiesz , ale zawsze możemy sie do niego wybrać, do jego wielkiego kamiennego domu. Zabierzemy dzieci i zrobimy sobie całodniową wyprawe , co Ty na to ukochany..??

<Alex, Skalf, Astian>
-Hrabia jest prawdziwym hrabią ale w tym miejscu sam nadał sobie taki tytuł. Jest przewrotnym magiem. Chce nas wszystkich zniszczyć i zawładnąć wyspą. Jedyne co może ukrywać to metody i plany za pomocą , których chce osiągnąć swoje cele. Niestety połowa rodziny jest po jego stronie....
<ranger zasępił się i zamilkł na chwilę>
-Na mnie już czas. Mam obowiązki. Żegnajcie. Może się kiedyś jeszcze zobaczymy...

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Mar 05, 2009 09:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Dobry pomysł. Odwiedźmy go. Mam bardzo złe przeczucia. Myślę że trzeba zbadać ten statek a żelazo przekuje Skalf. Będziemy mogli uzbroić rodzinę. Nie jestem fechmistrzem ale co nieco potrafię. Myślę że Skalf będzie dobrym nauczycielem. Pancerze i oręż są dla ochrony i bezpieczeństwa. Każdy ma prawo do życia i musi o nie walczyć wszelkimi środkami. Wolność, rodzina, klan to są wartości nadrzędne. Jeśli hrabia i Khorniści zaatakują będziemy gotowi. Nikt z plugawców więcej nie skrzywdzi rodziny. Nie będziemy bezbronni. Alex jest magiem zapewne naw wesprze potężnymi czarami. Może Cie zdziwi że ufam im ale... Oni są tacy jak ja. Wiem co czułem sam w lesie bez nikogo. Ty mnie uratowałaś a ja mam zamiar spłacić swój dług z nawiązką. Oni również staną z nami ramie w ramie do walki. Nie ugniemy się przed prześladowcami. Wypędzimy ich z tego miejsca aby żyć w spokoju. Podłości jakich się dopuszczają muszą być zakończone!
<Obejmuje Cristi i całuję ją czule>
- Pora na wycieczkę
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Mar 09, 2009 22:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Żegnaj zatem...

Przez moment chciałem użyć jego imienia, ale przecież nie powiedział jak się nazywa.

- ... strażniku.

Niezależnie od tego czy odejdzie, opuszczam polankę, licząc na to, że towarzysze udadzą się ze mną. Cofam się w kierunku, z którego przyszliśmy szukając krzewu o pomarańczowych jagodach. Zatrzymuję się na chwilę przy nim oglądając owoce. Notuję sobie w pamięci, by sprawdzić czy są jadalne i ruszam w lewo.
Szukam drzew, które nadadzą się na budulec platformy. Idę w milczeniu analizując słowa strażnika lasu. Staram sobie przyswajać nowe wiadomości.
Księżniczka Acidis... Mufłaje. Może to ta, która wtedy z nim była? Ta, która chciała mnie rozszarpać?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Peres
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 49
Skąd: Dalekie okolice Olsztyna

PostWysłany: Wto Mar 10, 2009 16:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podążam za kompanem myśląc o nowych przygodach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Wto Mar 10, 2009 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Bywaj.

< powoli ruszam za Alexem. >

- Słuchaj Alex... wiesz albo chociaż domyślasz się co się tutaj wyrabia? Taki konflikt natura-cywilizacja to chyba problem na minione stulecia a nie teraźniejszość, co nie?
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Mar 10, 2009 19:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Tak... na pierwszy rzut oka tak wygląda. Ale jak dłużej nad tym pomyśleć, to nie wydaje mi się to takie oczywiste. To co nazywasz naturą, czyli ten las, tego strażnika... to wszystko emanuje magią. Z drugiej strony cywilizacja, ale jeśli wierzyć słowom strażnika, hrabia również włada magią. Do tego mowa o jakiejś rodzinie. To jest zagmatwane.

Zatrzymuję się na moment

- Opcji jest bez liku. Pewien jestem natomiast, że ktoś, kto dłużej obcuje z mocą kryjącą się w tym miejscu, może ulec przemianie. Niestety niekontrolowana magia wypacza. Strażnik powiedział, że tylko dwie osoby poza nim, znają się na Eterze... wybacz... na czarach. Co jednak z resztą mieszkańców?

Kontynuuję marsz przez las

- Wiesz jak powstali zwierzoludzie Skalf? Te potwory, które nękają Stary Świat były kiedyś ludźmi lub zwykłymi zwierzętami. To ogromny wybuch mocy na północy... o ile wierzyć księgom... sprawił, że zwykli ludzie zaczęli się zmieniać. Nastąpiły potworne mutacje... zlepianie ciał ludzi i zwierząt. Magia która teraz nas otacza w tym miejscu też musiała mieć swoje źródło. Obawiam się, że ten las i jego mieszkańcy mogą być tworem takiego niekontrolowanego wybuchu. Widziałeś ciało strażnika? To jednak tylko przypuszczenia.

- Hrabia natomiast, jeśli jest magiem, może chcieć zawładnąć mocą kryjącą się w lesie. Nie dziwię się mu. Taka potęga to ogromna pokusa. Nie znam go, więc nie wiem do czego byłby zdolny mając w kontroli takie źródło. Człowiek jest jednak istotą słabą. Siebie nie byłbym pewien, a co dopiero obcego. Chciałbym poznać prawdę. Całą tą historię. Sporo może nam powiedzie Mufłaje... ten elf, który nas uratował. To jednak nas jedynie przybliży do prawdy. Trzeba będzie pozbierać wszystko w jedną całość. Póki co gdybamy i poruszamy się we mgle.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Mar 10, 2009 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Alex, Astain , Skalf>

<Opuściliście uroczysko i udając sie za wskazówkami rangera cofnęliście aż do krzewu o pomarańczowych owocach. Czy są jadalne tego nie jesteś pewien. Kolorem i kształtem przypominają owoce jarzębiny , powinny być jadalne dla zwierząt ale czy dla ludzi?? Gdzieś wysoko nad wami zaczęło głośno szumieć a krople deszczu poczęły rozbijać się i bębnić o korony i wierzchołki drzew. Ruszyliście dalej skręcając tak jak polecił strażnik. Niebawem dotraliście do miejsca w którym ktoś złożył jakiś czas temu kilkanaście małych , jak na te okolice pni. Jednak dla was będą one idealne na budowe schronienia. Są na tyle grube że utrzymają rusztowanie i na tyle małe , że możecie je bez większych trudów przenieść tam gdzie chcecie.
Niespodziewanie usłyszyliście szept. Bardzo odległy a jednocześnie jakby w waszych głowach.>

- Gdzie jesteście? Szukam was i szukam... Odpowiedźcie a wam pomogę rozbitkowie...


<Mufłaje>
<Cristabelianea spakowała troche prowiantu na skórzanej troby , którą zarzuciłą ci na ramię. >
-Jesteśmy gotowi, możemy ruszać. Dzieci trzymajcie się blisko nas. Jeśli się oddalicie poczujecie moje zęby na waszym ciele i poznacie gniew swego taty.
<Udaliście się w głąb lasu. Zaczął padać deszcz. Dzieci są podekscytowane nowym otoczeniem. Drzewa , zarośla, krzewy, przedzieranie się przez dzikie ostępy, deszcz. Mimo iż drzewa rosną gęsto od czasu do czasu jakaś większa kropla skapnie wam na głowy. Czas jakby stanął w miejscu . Tylko wy i las. Drzewa i roślinność stawały się coraz gęstrze i gęstrze , aż z trudem mogliście się między nimi przeciskać. Zupełnie jakby drzewa chciały was dotknąć, poczuć waszą obecność. Wydawało ci się że to trwa bez końca , kiedy momentalnie ściana lasu skończyła się i wyszliście w jakiejść kotlince. Tylko dzięki swoim wrodzonym zdolnością jesteś w stanie cokolwiek tutaj widzieć. Powietrze jest gęste jak syrop owocowy, tak samo też słodkie , wręcz mdłe. Przed wami rozpościera się kotlina nie porośnięta żadną roślinnością. Prawie cały jej obszar zajmuje wysoka strzelista twierdza z obsydianu. Wygląda bardzo ponuro a smolista barwa murów i wież sprawia wrażenie jakby patrzyło sie na ufortyfikowany grobowiec. >

-Jesteśmy na miejscu, to Dom Syna Ojca. Zapamiętajcie dzieci i ty Mufłaje. To miejsce jest niedostępne dla nikogo. Wejście do środka oznacza śmierć...

<Nie wiedzieć z kąd ani kiedy przed wami pojawiło się olbrzymie zwierzę, o płonącej sierści podobne do lwa, przerywając mowe Cristii. Stwór jest naprawde potężny. Tak wielki jak potwór , którego przegoniliście z lasu. Dzieci zamarły w przestrachu chowając się za wami. Ty sam poczułeś jak nogi uginają ci się mimo woli. >

-Witaj. Jam jest Vesper druga córka lasu i siostra Czupacabry a to moja rodzina, dzieci i ojciec moich dzieci. Przybywamy aby zobaczyć się z Synem Ojca -<Cristi wyrecytowała jakby ćwiczyła tą kwestie od urodzenia.>
<bestia przemówiła głosem donośnym i niskim. Jakby sto głosów krzyczało ze studni.>
-Wrrrr hhhhhhhhhrrrr wrrrr...Pan przybędzie niebawem ,zaczekajcie....

<Po tych słowach stworzenie rozpłynęło sie w powietrzu zostawiając was samych>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Pią Mar 13, 2009 02:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fratus
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 12 Wrz 2005
Posty: 567
Skąd: Z Wezendorfu

PostWysłany: Czw Mar 12, 2009 21:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Przez chwilę stoję oniemiały>
- Nie wiem czy chce wiedzieć... Moja droga nie mówiłaś że masz siostrę. Jak mamy chwilę to chętnie posłucham. I co to znaczy druga córka lasu ? To brzmiało jak jakiś tytuł. Mam rację? <Rozsiadam się wygodnie na jakimś kamieniu i spoglądam na wieżę>
_________________
#Przyjaciel czy Wróg? => Ludiver, człek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Mar 13, 2009 15:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzdrygam się.

- Słyszeliście to? - i jak przytakną - Nie odpowiadajcie. Nie podoba mi się to. Kto chciałby nas szukać?

Staram się wyczuć chociaż kierunek, z którego ten niewątpliwie magiczny przekaz nadchodzi.

- Bierzmy drewno i chodźmy z powrotem... swoją drogą ciekawe kto ściął te pnie?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Pią Mar 13, 2009 16:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Co to jest do cholery... zbieramy drewno... ale ono wygląda tak jakby na nas czekało... ten las jest dziwaczny
<z każdym dniem coraz gorszy... ignoruję głosy staram się myśleć o czymś innym, chociażby sposobie przeniesienia drewna i ustawienia rusztowania.>
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.