Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Akt I
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27, 28  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Sylvania - Ziemia Przeklętych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3942
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2012 10:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Kiedy już zjadłem wszystko beknąłem sobie głośno. Zacząłem się zastanawiać czy to co widze , słyszę i czuję jest prawdą. Może zachlałem się w karczmie albo ta pokojówka wyruchała mnie do nieprzytomności i teraz mam jakiś popieprzony koszmar. Co jest prawdą??>

-Gerhard może pomyślisz ,że zwariowałem ale te dwie pierwsze części tej przepowiedni aą... to przeszłość , teraz już bez znaczenia chyba. Dwie wiedźmy już napewno nie żyją...widziałem je...martwe na wozie w mieście...chyba je widziałem, nie jestem pewen czy to były one...ale chyba tak.
<Wzdrygnąłem się na wspomnienie.>

-Kiedy wracaliście bezpiecznie do miasta pogoniłem za naszym zwierzoludem. Goniłęm go tak długo jak się dało potem szedłem po jego śladach. Miedzy miastem a cmentarzem jest jaskinia. Bestia w ten sposób skraca sobie drogę. Ta jaskinia...to jedna wielka trupiarnia..ludzie, orki,gobliny ,zwierzoludy, zwierzęta...jednego korytarza nie zbadałem bo chciałem dogonić tego Wilkołaka. Wybiegł pod miastem a tak czekał na niego ktoś z koniami. Pomógł mu a ślady urwały się pod miastem... To miasto to bagno, spadajmy stąd. Zabijmy tego wariata na cmentarzu ,którego nazywacie wąpierzem i wypieprzajmy z tej sylvani...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2012 19:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słuchałem i jadłem, jadłem i słuchem aż w końcu rzuciłem sztućce w niedojedzone jedzenie bo od słuchania odechciało mi się jeść.

- Ja proponowałbym nawet wypierzać stąd przed zmrokiem aby uniknąć pewnej śmierci.

Machnąłem ręką sięgając ponownie po kielich z winem. Piję powoli małymi łykami, nie zamierzam się upić, jedynie przyjaźnie rozweselić zmysły.

- Dobra panowie żartowałem, skoro zabraliśmy się za ta przegraną sprawę doprowadźmy ją do końca poprzez śmierć naszą albo naszych jaśnie popierdolonych potworów.

Odstawiłem kielich opierając ręce na stole.

- Przybyłem to niedawno i za mało wiem o całej sprawie, jedynie to co widziałem w nocy i plotki kupione od karczmarza, który pewnie wszystkim wciska ten sam chłam liżąc buty i dupsko aż pierwsze się świeci jak psu jajca, a żal to drugie ściska. Jesteśmy udupieni za przeproszeniem i musimy wyjść z tej dupy jeśli chcemy żyć.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1238

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2012 14:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Patrzę gdzieś w przestrzeń zagubiony w potokach swoich myśli. Wilkołak, wampir... a ja się uganiam za nekromantą. Ta kraina to wrzód na ciele świata.

Wsunąłem dłoń pod kaptur i rozmasowałem czoło. Tak. Wrzód na ciele świata. Tyle plugastwa i nie da się go wyplenić.

- Z czymkolwiek mamy do czynienia, nie możemy tak po prostu użyć na tych plugawcach zwykłego oręża. Potrzebny nam plan... pułapka. Bestia jest potężna i ma sprzymierzeńców. Jeżeli zdołamy ich wytropić, zaprowadzą nas do bestii... co więcej... do bestii jak będzie ona miała ludzką postać.

- Co do przepowiedni. Myślę, że póki co nic dla nas z niej nie wynika, więc nie ma co sobie głowy na niej rozbijać.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2012 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lafel co jakiś czas brał kawałek jedzonej właśnie kiełbasy i rzucał ją Mrukowi do jedzenia. W końcu pies też istota żywa i musi się czymś żywić. Co prawda, miał nadzieję, że nie jest to słynna "kamieniarka", którą jakże często zajadano się na północno-wschodnich krańcach Imperium.

Z pewnością Sylvania nie należy do najlepszych miejsc do polowań, lecz ciężką ją nazwać nieciekawą- zwłaszcza dla wszelkiej maści łowców czarownic i innych fanatyków religijnych, do których Lafel na pewno nie należał. Ale cóż... kości zostały rzucone... kto to powiedział?

- Pomysł zostania w tej krainie i mi nie przypada do gustu. Jest raczej miejscem dla wyżywania się fanatycznych łowców czarownic, pogromców zła i innych rycerzy na białych koniach. Poza tym, za mało malownicza.


Wziął głęboki oddech i wstał z miejsca:

- Ktoś mnie kiedyś nauczył, że nic się nie dzieje przez przypadek. Spójrzmy na ten problem jeszcze raz. Ty...


Wskazał na mężczyznę, który przyszedł najpóźniej:

- ... powiedziałeś, że ujrzałeś ślady czekania na kogoś z koniem. Współpracownik? Możliwe... pytanie jednak, kto? Koń zwierzę drogie i raczej istota, która może wyzionąć ducha po galopie. Czyli należy posiadać dużo koni. Czyli może to być ktoś z bogatych. Szlachcic jakiś? Gdyby ktoś je nawet ukradł, w mieście od razu byłby by wrzaski o koniokradach. Jakiś trop jest. Spójrzmy dalej, na tę całą wróżbę. Co sądzicie o tym, że wilkołak to tylko przynęta? By odsunąć wzrok od ważniejszych dla was spraw? Wy zajmijcie się polowaniem na wilkołaka, a w tym czasie ktoś inny dokona tego waszego mrocznego rytuału. Jak to się zwało... dywersja, o! I od razu odrzucę waszą teorię o wąpierzu. Może i takie cudo istnieje, nie wiem, ale skoro się żywi krwią, to winno raczej trzymać ludzi żywymi, nie? A nie zabijać. Mroczne gusła czy insze rytuały to ludzie robią, a nie jakieś dziwaczne... wąpierze.

Usiadłem na miejsce:

- Wy tu dłużej ode mnie jesteście, więc zadam wam znów pytanie, na które nie dostałem żadnej odpowiedzi wcześniej. Kto z was orientuje się w tej całej polityce miasta, zwłaszcza wzajemnych animozji. Kto z kim i dlaczego? Po co zabił i tak dalej. W tym może leżeć całe sedno sprawy...
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Martin von Carstein
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 376

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2012 20:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Ki czart!?
Uczyniłem znak Papy-niedźwiedzia, aby odstraszyć złe moce. Rozejrzałem się najpierw w jedną, potem w drugą stronę. Szukam wzrokiem tej kobiety. Pewnie to jakieś delirium od nadmiaru wódki było. Trzeba jednak powziąć jakieś kroki.

- Karczmarzu!? Karczmarzu!?
Staram się mówić cicho, muszę się wzmocnić.
- Karczmarzu, nalej mi jednego kielicha i daj ze dwie flaszki na zaś. Dla kurażu oczywiście! Mam do ciebie pytanie, sprawa arcyważna. Otóż... widzisz zacny gospodarzu. Ja podróżnik, często w drodze z jednego miejsca na drugie... człowiek okrutnie marznie na tych traktach, a najlepiej byłoby się czymś wzmocnić. Wszakże ducha trzeba jakoś żywić, a jako iż w klasycznym Spirytus to duch tedy sam rozumiesz - wody nie można, to nie ten żywioł. Trzeba Spirytus spirytusem...
Drapię się po brodzie.
- Nie jest łatwo sporządzić trunek.... bez odpowiednich narzędzi. Może mógłbyś mi wskazać... powiedzieć gdzie tutaj... taką małą, przenośną aparaturkę do produkcyji można dostać? My w Kislevie bawimy się tylko we fermentację, tak powstaje Kvass... a z destylacją u nas krucho...

Staram się w natłoku kacowych myśli zapamiętać, aby zbadać te senne urojenia. Kręgi, piątki, krwawe księżyce. Co bym zrobił, gdybym był u siebie? Uśmiechnąłem się.

- Rzekłbyś może gdzie tutaj wróżbitki i mądre kobiety można znaleźć? Starowinki co we fusach i wnętrznościach zwierząt potrafią odgadnąć przyszłość. Takie babiny z wiedzą o legendach i mitach okolicznych... i tych... dziwnych istotach.
_________________
http://vaevictis15mm.blogspot.com
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3942
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2012 13:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Kiedy zjadłem i popiłem zrobiłęm się jeszcze bardziej senny. >

-Róbcie co uważacie za stosowne...Aby dojść do jaskini trzeba...<Tutaj robie dokłądny opis drogi jaką trzeba pokonać by znaleźć wejście do jaskiń wilkołaka. Kiedy skończe opisywać wstaje, żegnam się i idę do pokoju się przespać. Rzucam jeszcze na odchodne:>

-Zostawcie mi wiadomość gdzie was szukać jak się obudzę. <I odchodzę spać.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1238

PostWysłany: Pon Kwi 16, 2012 22:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomasowałem skronie i pogładziłem rudą brodę z białymi pasmami. W końcu odetchnąłem głęboko.

- Posłuchajcie teraz... może będzie w tym co mówię coś przydatnego... mam zamiar opowiedzieć o wszystkich rzeczach jakie jak na razie mnie spotkały od kiedy tutaj przybyłem.

- Od dłuższego czasu na cmentarzu rozkopywane są groby. Dewastowana jest też kaplica, pomimo prób nadzoru. Groby często są rozkopywane i opustoszałe. Kiedy byłem tam pierwszy raz zwłoki były porozrzucane po cmentarzu jakby je ktoś rozszarpywał albo jakby się rozpadały nagle po wyjściu z grobu.

- W karczmie straszy. Duch żartowniś robi wieczorami psikusy. W nocy jednak kiedy nikogo nie ma we wspólnej izbie odtwarza się scena śmierci. Człowiek poszatkowany, z ranami jak od wilkołaka wbiega do karczmy i pada. Umiera. Karczmarz patrzy ze stoickim spokojem. Ktoś dla kogo zamordowany jest ważny płacze nad nim. Pojawia się zakonnik i zabiera ciało. Klienci kłócą się o coś. A potem wszystko się rozwiewa. Widmowy obraz... retrospekcja.

- Parę miesięcy temu zmarła w połogu Katerina von Ellmau, żona Hrabiego Cedrika von Ellmau. Morr przywołał do siebie jednak nie tylko żonę Hrabiego, ale również ich dziecko. Grabarz mówił o Hrabim same dobrze rzeczy. Powiedział że jego małżonka była wielce urodziwa. Von Ellmau to człowiek koło trzydziestki. Dostawał donosy o porwaniach dzieci i ich pożarciu, jednak dopiero kiedy zginęło jedyne dziecko drwala Hermana Haute szlachta uwierzyła w tą tragedię. Dziecko zostało rozszarpane, zapewne przez wilkołaka. Po tym jak dzieci zaczęły ginąć ich duchy zaczęły pojawiać się na cmentarzu. Wołają i śpiewają z żalem że spotkał je taki los i wołają o pomstę do bogów. Ponoć te porwania miały miejsce najpierw na wsi, teraz jednak również w mieście. Co któryś wieczór zdarza się kolejne porwanie.

- Jednak nie tak piękna jak Panna Rebeca, żona Hrabiego Karla Thomasa Kapfenberga. Piękna dama i w dodatku bardzo miła. Jej mąż mieszka tutaj od bardzo dawna i był kiedyś członkiem Zakonu Oczyszczającego Płomienia. Znaczy był Łowcą Czarownic i za swoje zasługi dostał tytuł hrabiego. Jest już stary i ciężko schorowany, ale ponoć nadal czasem ze swoją młodą żonką harce uprawia, a i z grabarzem w dobrej komitywie jest.

- Ponoć może w to być jeszcze zamieszany ród Schauer. Cedrik Von Schauer... aby więcej się o nim dowiedzieć należy pójść do Leichberg do szynkarza Matheusa, znajdującego się w „Białej Damie”. Powiedzcie że chcecie zasięgnąć języka o Cedriku. Można go skłonić do gadania mówiąc że jest się od Baroneta. Von Schauer miał córkę, która w niewyjaśnionych okolicznościach zmarła w wieku około siedmiu lat. Jej matka przychodzi co miesiąc zapalić świeczkę na grobie. Duch małej prowadził jednego z moich znajomych po cmentarzu... dokądś.. nie wiem dokąd i za czym.

- Rebbeca Kapfenberg powiedziała również z żalem w głosie że zaginął pierworodny syn Barona Thomas Callau i jego żony Weroniki, dlatego właśnie Baron jest tak cholernie cięty na tą bestię.

- Pozwolę sobie teraz przytoczyć dokładne słowa sierżanta który opisał mi sytuację z jaką się zetknęliśmy:

"- Pierwsze ataki miały miejsce głównie w Hoetmar, małej mieścinie godzinę drogi stąd. Potem w samym Leichberg miały miejsce, jednakże.. nie ma świadków … żywych. Poza jedną osobą… stara Marta Huddsheim, ale ona totalnie oszalała. Z dochodzenia, którego przeprowadziliśmy wiemy iż coś wpadało, dosłownie wpadało, do domów niszcząc wszystko, drzwi, okna, framugi i porywało dziecko. Przy tym nie oszczędzało, zapewne broniących dziecka rodziców. W Hoetmar to samo. "

- Potem Baron dopowiedział takie oto słowa:

"- Kilku wieśniaków opisywało tą istotę jako wielką, całą czarną jak noc a z pleców wyrastały kolce. Bestia, bo inaczej tego stwora nazwać inaczej nie idzie, miała ręce do kostek zakończona ostrymi szponami. Bestia zdawała się lewitować nad ziemią, a niektórzy twierdzą iż widzieli jak bestię otacza mgła która poruszała się wraz z nią."

- To wszystko co jestem wam w stanie przekazać, a w czym brałem udział bez was. W sumie...

Zastanowiłem się. Zastrzygłem wąsami i pogładziłem brodę.

- Policzcie ilość szlachetnych nazwisk, panowie...
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Wto Kwi 17, 2012 19:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Duch...

Powiedział jakby do siebie, szybko wstając z miejsca, zdając sobie z czegoś sprawę. Dobrze, że mu o tym opowiedział, pomyślał Lafel, zdając sobie natychmiast z czegoś sprawę:

- Duch jest naszym tropem w tej sprawie i jednocześnie naszym pomocnikiem. Być może nie może odejść, bo coś go może trzymać na tym świecie. Chyba. Nie znam się na duchach, ale baby ze wsi potrafią wiele rzeczy mówić. Z resztą nie ważne. Ktoś pochyla się nad ciałem. Naszym duchem musi być nie kto inny, jak zmarły syn barona, Thomas Callau. Skoro mówicie, że baron jest cięty na wilkołaka, to zapewne dlatego, że zabił jego syna.


Podrapał się po nieogolonej twarzy, starając się znów złapać jakiś trop:

- To będzie nieco naciągane, ale uznajmy, że jedna z osób jest dość silnym czarownikiem. Wróć... w zasadzie może wiedźmą. Policzmy ilość kobiet. Rebecka Kapfenberg, Katerina von Ellmau, żona von Schauera, Weronika Callau.. i córka von Schauera. Daje nam to ilość pięć. Spójrzmy teraz na pierwszą zagadkę. Odwołuje się ona moim zdaniem do córki von Schauera. Łowcą... łowcą mógł być Thomas Callau, chociaż to naciągane. Zagadka numer dwa... jeden sprzedał dwóm swoją duszę... co myślicie o tym, że być może dziecko, które zmarło w chwili narodzin Kateriny von Ellmau mogło być dziewczynką? Kolejnego w końcu też skuszę... śmierć Thomasa. Weronika w rozpaczy... I w reszcie ostatnia wróżba. Wyjawiająca może wszystko. Po jej dłoniach wszystko spłynie. Czyżby winną tego wszystkiego miała być...

Zawahał się, starając się przemyśleć to wszystko:

- Rebbecka Kapfenberg? Nie szukaj więcej w mroku cienia. Jakby nie patrzeć, to jej mąż jest przecież ex inkwizytorem. A kto wie, czy nie jednocześnie jej współpracownikiem, czyli naszym wilkołakiem. Zwłaszcza to ostatnie jest... interesujące. Problem polega na czym innym. Znaleźć dowód na to, że baron i ex inkwizytor jest rzeczywiście winny. Przecież nie pójdziemy do jego domu i nie wskażemy, mówiąc, że to ty! Trzeba nam solidnego dowodu... dowodu... hm...

Znów się zamyślił, biorąc łyka wywaru z ziół:

- Rozdzielimy się na trzy grupy. Jedna, mam na myśli tego tam u góry i krasnolud z nim pójdzie do jaskini wilkołaka. Umiesz się dobrze bić, więc we dwóch będziecie stanowili dobrą drużynę. Wie gdzie to jest i niech skończy sprawę, skoro wie to najlepiej. Ja pójdę na cmentarz. Znam się na śladach i przeszukiwaniach okolic. Może znajdę coś, czego nie widziałem w czasie walki. Wy dwaj... powęszycie trochę. Poszukajcie czegoś związanego z wróżbą. Cztery i powstanie piąta. Może to do czegoś mieć zależność. Zaraz... agresor wspomniał coś o dwóch martwych wiedźmach. Dodać tamte dwie, daje nam to cztery. Kolejny trop. Jesteście tu najdłużej. Może wiecie coś jeszcze. To jest mój plan. I chyba na razie nie mamy lepszego. Obiekcje?
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3942
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Kwi 19, 2012 13:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wyspany niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdźki wróćiłem do sali biesiadnej gdzie nadal toczyła się rozmowa.>

-Krasnolud ma tyle wiadomości ,że sam mógłby rozwiązać tą sprawę... Więc mamy pięć rodów które mogą być zamieszane w to ci się dzieje. Trzeba sprawdzić tego szynkarza , no i oczywiście wrócić na cmentarz. To tam giną dzieci, tam łażą truposze, tam pobiegł wilkołak i tam był szaleniec pijący krew. Która z tych rodzin mieszka bezpośrednio w mieście albo jego pobliżu?? Dlaczego nikt nie zbadał tej historii z trupem w karczmie?? Który to klecha zabrał ciało? Czy ktoś wypytał karczmarza o to zdarzenie?? Co pokazał duch dziewczynki na cmentarzu??

<Pokazuje wyraźnie na krasnoluda>

-Ty powinieneś już dawno rozwiązać tę zagadkę...dlaczego tak długo trzymałeś to wszystko dla siebie?? Cmentarz wydaje się najważniejszy i jaskinia wilkołaka. Tak ja uważam. Gerhard zaplanuj coś a ja idę poszukać trupów w mieście...

<Wychodzę popytać o czarny wóz wiozący ciała dwóch kobiet...Czuje że to ważne...>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pią Kwi 20, 2012 09:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Axel

Wyszedłeś poszukać trupów w mieście. Znalazłeś je lecz o dziwo nie rozjaśniło Ci to niczego. Trup jak trup, no może troszkę młody trup ale trup. Nikt nic o nich nie wiedział, nikt ich nie znał. Po prostu znalezione zostały na polanie za miastem. Wyglądały jak umarły w śnie, jakby po prostu od tak odeszły mimo młodego wieku i , o czym sam miałeś okazję się przekonać, wyjątkowych zdolnościach łóżkowych.

Wróciłeś więc do karczmy zobaczyć co towarzysze twoi zdecydowali.



Wszyscy

Rozprawiacie i rozprawiacie tak sobie a tu się okazało, że zegar tyka nie ubłaganie. Za kilka godzin słońce pójdzie spać a przyjdzie pora na księżyc. Może warto by coś postanowić konkretnie? Podjąć działania a nie tylko siedzenie i rozprawianie o... właściwie o czym ?

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3942
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Kwi 20, 2012 11:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Spojrzałem po kamratach debatujących przy stole. >

-Przepowiednia to tylko ostrzeżenie starych bab. Podkreśla tylko ,że to my jesteśmy w ten burdel zamieszani. Łowca już dawno nie żyje. Sam go zabiłem. I to ja oddałem dusze dwóm. Wyrżnąłem dwie młode dziewczyny w lesie, ale wygląda ,że były nawiedzone przez jakieś siły. Teraz te biedactwa leżą martwe jakby życie z nich uleciało uszami. Przestroga dla was. Nie można nikogo ruchać do zakończenia sprawy...

<Nie przypuszczałem ,że kiedykolwiek w życiu powiem komuś że pieprzenie jest złe.>

-Ty Łowczy. Nie rządzisz tu ani nie kierujesz tą ekspedycją ale powiedziałeś wreszcie kilka sensownych rzeczy. Dobrze jest się rozdzielić i coś zrobić.

-Wracam do tej jaskini wilkołaka a potem idę na cmentarz. Idzie ktoś ze mną?? Dumni?? Jak się boicie to rozumiem. Ja nie mam zamiaru umierać w mieście. Wogóle nie mam zamiaru zdychać. Dumni chodź , we dwóch damy rade... <Musimy, nie ma innego wyjścia.>

<Zbieram wszystkie moje graty i ruszam. Nie czekam już na nikogo. Zawsze byłem dobry w znikaniu.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Kwi 20, 2012 11:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wysłuchałem wszystkiego z uwagą i długo myślałem nad podjęciem jakichkolwiek działań. Długo, bo i ciężko się rzuca oskarżenia na inkwizytora, nawet jeśli już zrezygnował ze swojego fachu. Ktoś o odpowiedniej pozycji mógłby to zrobić. Ja sobie pomacham co najwyżej symbolem Morra. Może odniosłoby to pożądany efekt, a może nie? Nie warto ryzykować. Jak umrzeć, to na pewno nie pod nożem oprawcy.

- Pięć wiedźm panowie. Hans ma rację. Trochę z tych przepowiedni dotyczy nas samych. Skoro dwie już nie żyją... mamy odpowiedź. Idę się spotkać z trzecią wiedźmą. Kto chce iść ze mną zapraszam. W przeciwnym wypadku, miejsce spotkania wyznaczę tutaj. Jak ktoś w tym czasie spierdoli z Sylvanii, nie będę go winił. Bywajcie.

Wstaję energicznie od stołu i ruszam w stronę wyjścia. Nowa rola mocno odbija swoje piętno na psychice. Zebrałem cały swój ekwipunek, a symbol bóstwa snów schowałem pod tuniką. Nie jedzie się do wiedźmy z obietnicą stosu. Nawet jeśli dziewczyna już mnie zna. Biorę konia. Będzie szybciej.
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pawelczas
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 326
Skąd: się wziął Alice Cooper?

PostWysłany: Pią Kwi 20, 2012 13:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Mam na imię Lafel

Powiedział mężczyzna, również wstając z miejsca, spoglądając po pozostałych towarzyszach. Nikt nie potrafi się tu z sobą dogadać, pomyślał wzdychając lekko. Ale cóż... takie są uroki współpracy. Raz się trafi drużyna, która doskonale się ze sobą dogada, innym razem może i istnieje współpraca, ale poza wykonaniem zadania, raczej rzadko się do siebie odzywają. Dlatego właśnie Lafel nie lubił raczej tłoków.

- Jak mówiłem, ja idę na cmentarz. Wydaje mi się, że tam może być jeszcze jakiś ślad. Kto chce, może iść ze mną i z Mrukiem. Do zobaczenia, mam nadzieję.

Lafel zaczął się przebierać w swoje bardziej robocze ubrania. Założył skórznię, wziął pokrowiec z łukiem oraz kołczan ze strzałami. W but włożył sztylet, zaś przy pasie pochwę z mieczem. Zdecydował się nie brać konia, gdyż podróż by zajęła mu tylko dodatkowe problemy. Tak przygotowany, ruszył w stronę cmentarza.
_________________
Manfred, Rycerz Płonącego Słońca- Wichry Północy
Robert, Błędny Rycerz z Bretoni- Miasto
Lafel, Łowca-Zwiadowca- Sylvania
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Martin von Carstein
Rycerz Zamku
Rycerz Zamku


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 376

PostWysłany: Sob Kwi 21, 2012 11:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ocknąłem się z apatii i zniechęcenia po tym jakże ryjącym łeb śnie.
Nie zwracałem uwagi na słowa Imperialnych, nie miałem humoru słuchać o tych wiedźmach i przepowiedniach. Dość się nasłuchałem o takich rzeczach w mych stronach, dość potworności wywracających wnętrzności na drugą stronę widziałem. Każdy kto mieszka na stepach słyszał o Babie Jadze. Mam ważniejsze cele niż uganianie się za takimi okropnościami.
Ten coś kłapał o jaskini wilczyska. Wilczysko, tak. To ten skurwysyn, który jest mi winien jedno oko i jednego kutasa. Nie zwracam uwagi na resztę, na jakieś spiski, na ploty o czarach. Liczy się bowiem teraz tylko zemsta i zmycie zniewagi czyjąś krwią.

Dopiłem pośpiesznie swój trunek i wydarłem się na cały głos:

- Karczmarzu! Dajże mi tutaj dwie flaszki czegoś mocniejszego na wynos, jeno chyżo!

Gdy tylko dostałem co chciałem od gospodarza i uiściłem zapłatę ruszyłem za tym Imperialistą, co nagabywał krasnoluda do wyjścia. Nie będę zważał na ich odmowę, ubicie kreatury jest dla mnie zbyt ważne, aby jakieś ale miało mi w tym przeszkodzić. Ta zniewaga krwi wymaga, już ja się o to postaram.
_________________
http://vaevictis15mm.blogspot.com
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Sob Kwi 21, 2012 19:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wysłuchałem uważnie wszystkich którzy mówili kiwając głową.

- Dobrze, idźcie zatem swoimi drogami - powiedziałem wstając od stołu razem z resztą - udam się do lokalnego kościoła Morra aby powiadomić kapłanów o całym zajściu ze szczegółami, bo albo mi umknęło albo nikt o tym nie pomyślał a ich również to dotyczy. Ktoś idzie ze mną ?

Nie czekając zbyt długo na odpowiedzi innych ruszyłem tam gdzie powiedziałem. Czas iść wykonać swoją pracę, swoją prawdziwą pracę w tym przeklętym miejscu.

Dobrze poukładałem sobie w głowie wszystkie informacje i to jest coś z czym mogę iść dalej.
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Sylvania - Ziemia Przeklętych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27, 28  Następny
Strona 26 z 28

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.