Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Rozdział szósty: Walka o życie i duszę.
Idź do strony 1, 2, 3 ... 50, 51, 52  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 02:47    Temat postu: Rozdział szósty: Walka o życie i duszę. Odpowiedz z cytatem

<Leon>

-Poczynię przygotowania Leonie... Wszyscy którzy wiedzieli o bramie powinni nieżyć...

<Rzucił Opoka na pożegnanie>
<Odesłałeś Litmanna wraz z resztką twoich ludzi. A sam zostałeś przy bramie by COŚ przyzwać. Jesteś pewien ,że Litmann będzie na Ciebie czekał a zwierzoludzie będą go słuchać. Trochę się wahałeś ale w końcu zabrałeś się za malowanie symbolu boga krwii i otwieranie portalu. >
<Przez dłuższy czas nic się nie działo ale kiedy już chciałeś odejść brama rozświetliła się i z wnętrza wyszło czternaście stworzeń. Cztery większe nawet od Ciebie, choć nieznacznie, reszta trochę mniejsza niż ty. To mutanty. Wyrośnięte ,napuchnięte nabite do granic wytrzymałości cielska z wrośniętymi kawałkami pancerzy. Ramiona podwójne, pojedyncze lub grube macki. Strasznie zniekształcone twarze, zwierzęce zęby, dodatkowe oczy w miejscach o których nawet byś nie pomyślał. Śmierdzą otchłanią. Są jeszcze na granicy życia i demoniczności ale niewiele im brakuje. W pierwszej chwili nie zapanowałeś nad nimi. Otoczyli Cię i chcieli zaszlachtować ale twój wewnętrzny głos przemówił im do zniekształconych czerepów. Trudno będzie nad nimi panować ale widzisz,że mają duży potencjał. >

<Nie czekałeś więcej. Ruszyłeś ze swoją nową świtą nie zostawiając nikogo przy bramie. Są dużo wolniejsi od Ciebie ale niezmordowani. Po półtorej klepsydry dotarliście do strażnicy. Litmann i zwierzoludzie czekali.>

-Zaskakujesz mnie za każdym razem Leonie. Trzymaj swoich nowych podopiecznych krótko bo będziemy mieć kłopoty. Jak obiecałem poczyniłem przygotowania. Znalazłem w strażnicy kilka przydatnych drobiazgów. Jestem gotów poprowadzić naszych ludzi. Lepiej abyś trzymał mutantów z dala bo dojdzie do mordów...


<Alex, Skalf ,Wilhelm>

<Wszyscy trzej znaleźliście się w otchłani lustra. Po długim pościgu Wilhelm dognał was dwóch i odpędził dziwną istotę magią cienia. Jednak znaleźliście się w samym sercu labiryntu cieni. Niestety Skalf stracił po drodze kontrakty. Gdzie one teraz mogą być ? Gdzie wy jesteście?? Wydaje wam się,że tutaj wszystko żyje. Każdy kamień, ściana , wyłom zdają się poruszać. Wasze zmysły szaleją , czujecie się obserwowani, dotykani a nawet gryzieni. Tylko Wilhelm zachowuje spokój, niezdrowy spokój. Gdzie jest wyjście i jak się z tąd wydostać?? Może ścieżką w prawo, albo w lewo?? Może trzeba zawrócić??>


<Ingwar, Rhunar>

<Ubraliście się i wyszliście z czołgu. Od razu powitały was bełty kuszników. Zbroja Rhunara obudziła się i okryła krasnoluda szczelnie, a moze cały czas tam była tylko niezauważona?? Pociski odbiły się od pancerza kowala run i od obroży jego strażnika. >

-Śmierć zdrajcom!! Chaos na pal... Gińcie skurwiesyny!!!

<To krasnoludzkie głosy. Ale dlaczego strażnicy kopalni was atakują?? Orin wychylił się i zaklął.>

-Na sraczkę wielkiego zielonego buca... Co za gnoje zapaskudziły mój czołg!! Nie strzelać!! Jesteśmy z Faktorii....

<Wtedy dopiero dostrzegliście ,że na czołgu wymalowano niezdarnie plugawe znaki boga krwii. Dori pomachał białą szmatą aby obrońcy przestali strzelać.>

-Zawołajcie Jordiego. On nas rozpozna...

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Pią Gru 23, 2011 00:46, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 13:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Macham pięścią w geście wkurwienia...zasłaniam kowala run całym ciałem i wycofuje się...z mojej twarzy odpłynęła krew całkowicie, a oczy zaszły czerwienia...włosy na brodzie się zjeżyły od nadmiaru agresjii.

- TY KURWISYNU ŚLEPY JESTEŚ???!!!????!?? - krzyczę

- JAK PRZYJDZIE JORDI...TO CI TAK PRZYPIERDOLĘ ŻE ZOBACZYSZ SALE PRZODKÓW KOZOJEBCO!!!! OBY WSZYSTKIE TWOJE DZIECI URODZIŁY SIĘ GOBLINAMI !!!! PRAWIE ZABIŁEŚ KOWALA RUN OGOLISZ ŁEB ALBO ZROBIĘ TO ZA CIEBIE ŚMIECIU NASTĘPNIE SPALE CI BRODĘ !! - puszczam kolejne ciepłe wiązanki w stronę strażnicy

Moje nozdrza pracują szybko sapię ciężko od przypływu adrenaliny...
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1237

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Jedno trzeba przyznać chaośnikom - rzekłem rozcierając lekko miejsce w którym odbił się bełt - Są mistrzami w skurwystyństwie.

Nie powiem, że jestem dosyć zaskoczony sytuacją. Sam bym ostrzelał coś co ma wymalowany chaośnicki symbol na burcie, ale gdybyśmy byli chaostytami, raczej zamiast wyłazić z czołgu zaczęlibyśmy do wszystkich strzelać.
Chwyciłem Ingwara za ramię i potrząsnąłem nim lekko.

- Dobra wystarczy - powiedziałem cicho.

- Słyszeliście mojego pożal się boże ochroniarza?! - zawołałem donośnie - Jestem Rhunar Ragnison, obecny Kowal Run w Faktorii! Niech tutaj przyjdzie Jordi, to nas rozpozna! Nie mam do was żalu za gwałtowną reakcję, ale omal, żeście mnie nie zabili, do kurwiej nędzy!
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 13:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Pożal się boże ochroniarza?Gdyby nie ten ochroniarz to byłbyś już trupem albo kukiełka w hrabiowskim lochu... - spoglądam piorunującym wzrokiem na Rhunara

Odwracam się do niego plecami obrażony

- Jeżeli uważasz że moja ochorna jest gówno warta...to chroń się sam... - czuję się dotknięty do głebi tą uwagą
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1237

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 14:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Zanim będziesz dalej rzucał jakieś deklaracje zapamiętaj delikatny chłopcze, że znacznie gorszymi wyzwiskami, nadinterpretacjami i zarzutami obraziłeś już wielu swoich przyjaciół. - rzuciłem od niechcenia kiedy odwrócił się do mnie plecami - Okaż chociaż trochę konsekwencji i pokaż, że naprawdę masz gdzieś wszystko poza ochranianiem mnie.

No nareszcie! Już zaczynałem wątpić czy kiedykolwiek zdołam złamać tego gbura! A tu proszę... ciężkie klątwy ma w dupie, a byle słówko trafia do niego jak do małego dziecka.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 14:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- A ty zapamiętaj jedną sprawę i w ryj sobie w to w czaszkę, jeszcze raz obrazisz mnie publicznie a nasze drogi się rozejdą definitywnie i nie odwracaj kota ogonem patrz się na siebie a nie na mnie. Cokolwiek to dla mnie by nie znaczyło w przyszłości...Ja cię nigdy publicznie nie obraziłem.... - stoje dalej odwrócony plecami do Rhunara

Nie mówię nic już do Rhunara i przestaję go słuchać całkowicie...nie interesuje mnie co ma do powiedzenia.
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1237

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 17:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Własny topór boli najmocniej, co? - dodałem z drwiną w głosie.

Przechodzi mnie dreszcz adrenaliny, jakbym zaraz miał walczyć. Nie lubię tego uczucia... i nie cierpię ciągle go pouczać, ale trzeba to robić.

Kto nie patrzy na okoliczności dążąc do celu prędzej czy później wkroczy na ścieżkę Wyklętych, tych którzy odwrócili się od Bogów Przodków...

Spojrzałem na inżynierów.

- Wybaczcie... zwyczajna kłótnia między towarzyszami.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cranmer
Graf
Graf


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 1751
Skąd: z nienacka :D

PostWysłany: Czw Gru 22, 2011 19:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kontrakty ? Kto by się tym przejmował kiedy Coś nas obserwuje. Nie jesteśmy tutaj u siebie, jesteśmy intruzami... nie zostaliśmy uprowadzeni. Jesteśmy ofiarami... czy hrabia zna to miejsce ? czy to on nas tu sprowadził ?

Staram się wydobyć z siebie namiastkę pewnego głosu.

- Kiepsko to wygląda... gdzie my jesteśmy... do cholery - dodałem tak dla pewności siebie - czy to jakiś innym wymiar ?

Magia... staram się wybadać co tutaj dominuje w magii ale zapewne będą to te cieniste smugi...

- Przepraszam, że je zgubiłem... kontrakty... albo zostały mi odebrane... ja nie wiem...
_________________
#Wichry Północy, Kazdin
#Ciężkie jest życie na morzu, Miguel Rodriguez de Gillera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1618

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 00:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Na powrót chowam kamień do sakwy.Zadowolony z efektu użycia portalu zwracam się do mutantów.>

-Zabijajcie i przelewajcie krew! Mamy całą wyspę do wyrżnięcia! Ruszajmy!

<Po dotarciu do strażnicy odnajduję rycerza.>

-Litmannie, nie raz Cię jeszcze zaskoczę. Możesz być pewien!
<Rozglądam się.> Gryh!!! Pilnuj strażnicy do naszego powrotu!
Ruszamy na kopalnię!


<Nie zatrzymuję się nawet na moment. Czas nagli. Czy chciałbyś trochę bogactw z kopalni? Lubisz szmaragdy? Dziś i jutro przybędzie
trochę dusz do kolekcji oraz czaszek na stosu.
>
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 17:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Ingwar,Rhunar>

<Krasnoludy przestały strzelać. Chwilę trwało zanim wrota się otworzyły i wyszła do was grupa siedmiu krasnoludów. Jordiego rozpoznaliście od razu. Zresztą wyróżnia się w otoczeniu krasnoludzkich toporników.
Podeszli do was pewnie ale powoli, jakby rozważając,że machina może ruszyć na nich w każdej chwili. Na twarzy Jordiego widać oznaki kilku nieprzespanych nocy.>

-Tak , to Rhunar i Ingwar. Poznaje ich. Pozostali to Orin i Dori. <Jordi uśmiechnął się.>
-Co was opętało ,żeby jeździć z takimi znakami??

-Już mistrzu się za to zabieramy.
<Obaj inżynierowie chwycili za węgiel i zaczęli szorować plugawe znaki boga krwii.>

-Wejdzcie przyjaciele, przestańce się kłócić i mówcie co się dzieję?? Wysłałem kapłana aby pomógł ukończyć zwierciadło. Jak poszła praca??

<Topornicy uspokoili się ale i tak odgradzają was od Jordiego.>



<Alex, Skalf,Wilhelm>

<Stoicie zagubieni pośród mrocznych ścian dziwnego zmieniającego się ogrodu. Powietrze jest cieżkie jakby było cieczą. Czujecie jak ziemia? pod wami pulsuje. Możecie oddychać normalnie chociaż czujecie się jakby płyn wypełniał wasze płuca. W pewnej chwili ziemia zaczęłą rosnąć na kształt słupa ,z którego utworzyła się sylwetka. To postać która wciągnęła tutaj Alexa. Biała blada twarz jakby teatralna maska. Reszta ukryta w habicie ciemności.>

-Witajcie , drodzy goście. Dziękuję pięknie za podarunki ,które mi przynieśliście. Dlatego ,abyście nie musieli się więcej kłopotać, pozwolę wam wrócić do domu.

<Przestrzeń za wami zaczęła się rozjaśniać, powietrze wirować aż w końcu zobaczyliście wyjście do gabinetu Hrabiego.>

-Proszę, jesteście wolni...

<Postać wskazała na wyjście>



<Leon>

<Wymieniłeś zmęczonych żołnierzy na świeżych. Zostawiłeś Gryha z kilkunastoma zwierzoludźmi a sam zabrałeś resztę i ruszyliście w kierunku kopalni. Przez cały czas pilnowałeś mutantów , które tylko czekały aby rozszarpać zwierzoludzi. Szybko natknęliście się na ślady machiny krasnoludzkiej. Są głębokie i dość szerokie. Idąc po śladach dotarliście do pierwszego drewnianego mostu nad przepaścią. Jest solidny i widać ,że machina po nim przejechała. Przemaszerowaliście na drugą stronę bez problemu. Idąc dalej po ćwierć klepsydry dotarliście do kolejnego drewnianego ,solidnego mostu nad przepaścią. Widać już wejście do kopalni. Jest strzeżone przez strażnicę z bramą i wieżami strzelniczymi w skale. >

-Masz jakiś plan wodzu?? Ten most wygląda na jedyną drogę ucieczki z kopalni. Jeśli nie ma ukrytego tunelu to nigdzie nie uciekną.

<Leon czujesz jakieś dziwne wibracje w ciele. Mutanty i zwierzoludzie zrobili się niespokojni, podnieceni wręcz. Coś podpowiada Ci ,że tam, wewnątrz kopalni jest prawdziwy skarb. Coś bardzo, bardzo miłego.>


<Graurabe>

<Płynąc według wskazówek w twojej wizji dotarłeś statkiem na odległą wyspę zwaną przez miejscowych i żeglarzy Wyspą Wichru i Mroku. Wizja pokazała setki istot zamordowanych i poświęconych mrocznym bóstwom. Setki zabłąkanych dusz pożartych przez demony.
Kiedy statek przybił w porcie do brzegu zszedłeś z pokładu pełen napięcia i strachu o to jak wygląda ta wyspa. Jednak w porcie wszystko wydawało się normalne. Wszystko poza szczelną kontrolą odpływających statków. Wygląda na to że władze mają zamiar zamknąć port. Zbliża się zejście ksieżyców , wtedy demony i złe istoty są najsilniejsze. Podejrzewasz, że wtedy to się stanie. Wielka masakra... Port jak wiele innych portów w miastach Starego świata pełen jest statków i magazynów z towarami. Uderza Cię jednak to ,że miasto wydaje się dość czyste. Z tego co wiesz to nie ma tu żadnej większej świątyni. Są za to kapliczki Dobrych Bóstw. Nie masz tu żadnych przyjaciół ale napewno są tutaj jacyś dobrzy ludzie. Kiedy wsiadałeś w Marienburgu na pokład statku,wszyscy byli zdziwieni dlaczego chcesz tutaj płynąć nie posiadając niczego na handel. Podobno na zapasach z Imperium i reszty Starego Lądu można tu nieźle zarobić. Pomału zapada zmrok. Widzisz na niebie, że ksieżyce są bardzo blisko. To może zdarzyć się już jutro. Jakiś człowiek koło trzydziestki podszedł do Ciebie. Ubrany w mieszczańskie czyste ubranie z ozdobnymi haftkami.>

-Pan tu nowy prawda? Potrzebuje pan przewodnika po mieście? Chętnie pomogę, za drobną opłatą oczywiście..

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 18:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oglądam się za siebie.

Wyjście... opuścić to przeklęte miejsce gdzie wszystko się zmienia w ciągu chwil... Nie. Wyjdziemy bez kontraktów, a to oznacza brak wsparcia ze strony magów. Upadek wyspy. Rzeź i pożoga jaka będzie udziałem sił chaosu. Nie. Cel jest określony. Nie ma półśrodków. Nawet jeśli walczymy tu o swoje życia, są niczym proch na wietrze jeśli nie uda nam się uciec z wyspy. A statki kontroluje hrabia. Uciec do lasu? Oczywiście, plugawe siły i tam zajrzą. Pod każdy korzeń, każdy kamień.

Ponownie spoglądam na sylwetkę przed nami. Uświadomiłem sobie, że ciężko będzie walczyć z widmami i iluzjami, których z pewnością niemało na tej półpłaszczyźnie.

- Ciężko nazwać podarunkiem siłą i podstępem odebrane mienie. Jak ciebie zwą istoto i czemu odebrałeś nam zwoje?
_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1237

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 18:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spojrzałem kątem oka na Ingwara po czym skinąłem na przywitanie Jordiemu.

- Obawiam się że możemy nie mieć na to wszystko czasu - wskazałem pobazgraną burtę - Po drodze zwierzoludzie zastawili jakaś gównianą pułapkę, ale jakoś ten symbol zdołali umieścić... możemy być śledzeni.

- Przywozimy niezbyt dobre wieści, ale o tym jeszcze się rozmówimy. Co do zwierciadła... udało nam się odzyskać list i Karguna. Za przyzwoleniem Raziego otworzyliśmy list i przeczytaliśmy wiadomość od Króla. Pozwól, że zacytuję ci go z pamięci...

"2504 Jahrdrung 14 Koningstag

Do Jordiego Strzelimłota Mistrza Cechu na Wyspie Wichru i Mroku, Mistrza Gildii na placówkach poza Kharakami.

Witaj przyjacielu. Jeśli czytasz te słowa znaczy,że posłaniec dobrze się sprawił i dostarczył do Ciebie list. Mam nadzieję,że na czas. Nasi mędrcy razem z wyrocznią przewidzieli atak chaosu na wyspę, na której jesteś. Zwierciadło które przyjdzie wam wykonać odegra wielką rolę w upadku wyspy. Jak dokładnie tego nie wiem. Zaklinam Cię ,jeśli go nie wykonałeś zaprzestań prac, a jeśli już je ukończyłeś i oddałeś zniszcz je przy najbliższej okazji lub wywieź i uchodź razem ze wszystkimi współbraćmi. Wracajcie do domu. Najwyższy kapłan oznajmił mi iż jest szansa na obronę faktorii ale cena będzie wysoka. Nie mogę wysłać zbrojnych aby was wspomóc ponieważ zło tylko na to czeka. Wysyłam Ci więc jednego z najbardziej zaufanych posłańców i liczę ,że dostarczy list na czas. Gdyby okazało się ,że list dotarł do Ciebie zbyt późno kieruj się tym co jest dla Ciebie najważniejsze. Nie poświęcaj jednak życia dla minerałów. Znajdziemy inne źródło mithriulu i gromrilu.

Twój przyjaciel
Król Kazar a Kharak "

- Jest jeszcze wiele rzeczy o których musimy ci powiedzieć, a najważniejszą jest ta, że musisz natychmiast wracać do Faktorii. Tylko ty znasz wszystkie jej walory obronne i umiesz je wykorzystać..
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 21:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wyjmuję list i podaje go Jordiemu...

- Witaj, w faktorii wynikło niezłe zamieszanie...gdyż agent chaosu podszył się pod twoją osobę...ale udało się go zlikwidować dzięki kapłanowi.
Karguna wyciągnęliśmy wspólnymi siłami z zamku, przebywa teraz w faktorii ciężko ranny. Uratował mnie i Rhunara przed pułapką która zakończyła by nasze żywota w faktorii.
Musisz jak najszybciej Jordi dotrzeć do faktorii wraz z Rhunarem i przygotować ją do obrony lub ewakuacji.
Z każdą upływającą chwilą armia chaosu zbliża się do tej wyspy a jeżeli to (wskazuję na czołg) znalazł się na naszym pojeździe możemy śmiało stwierdzić iż cześć armii jest już na wyspie.
Nie możemy tracić czasu ty i Rhunar musicie znaleźć się jak najszybciej w faktorii zanim Chaos oblęży miasto.
Chciałbym byście podróżowali razem w czołgu i jak najszybciej to możliwe wyruszyli w stronę miasta.
Czołg to najbezpieczniejsze miejsce obecnie i najszybszy transport.
A wy dwaj jesteście najważniejsi jeżeli krasnoludy z tej wyspy mają ujść z życiem.
Ja wraz z twoimi topornikami przypilnowałbym by reszta naszych rodaków bezpiecznie wróciła do faktorii i byśmy ich ochraniali w drodze powrotnej.
Nie możemy pozwolić sobie na zwłokę a czołg może poruszać się o wiele razy szybciej...
Przygotujemy ewakuacje i ochronimy rodaków w drodze powrotnej, a wy powinniście ruszać...Nie mamy ani chwili do stracenia...Jeżeli cokolwiek nas oblegnie w kopalni wiem iż jest tylne wyjście z niego...my damy radę ujść tamtędy czołg raczej się nie zmieści...
- mówię pewnie

- Takie jest moje zdanie...w tej materii... - ucinam
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 21:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Ingwar, Rhunar>

<Jordi skinął głową w zrozumieniu. Zastanowił się chwilę i rzekł.>

-Mamy czas na rozmowe. Jeśli coś pominiemy lub zrobimy źle będzie koniec.
<Jordi machnął na toporników. >

-Już dobrze. To przyjaciele, nie musicie być tacy nerwowi... Niech inżynierowie przygotują czołg parowy do powrotu jak najprędzej...Znaki zetrzecie w wolnej chwili.

<Weszliście wszyscy do strażnicy, do pomieczenia baraków. Strażnicy odeszli na bok.>

-Mówcie, co jeszcze? Rozumiem w takim razie,że nie ukończyliście zwierciadła. Tak musimy razem wrócić do faktorii. I przygotować się. Więc resztę rodaków trzeba wycofać. Mówcie co jeszcze?? Chaos uderzy jutro?? Są zapewne w pobliżu. Powiedzcie to co jest najważniejsze. Mamy conajmniej klepsydre zanim czołg będzie gotowy. Tylne wyjście...było ale musieliśmy je zapieczętować. Korytarz został zawalony i zalany. Została wąska boczna ścieżka ,którą można uciekać do lasu.

-Wydaję rozkaz opuszczenia kopalni. Każdy niech zabierze tylko broń i prowiant.

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rademenes
Basztowy
Basztowy


Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 122
Skąd: Puławy

PostWysłany: Nie Gru 25, 2011 22:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Dziękuję - uśmiecham się do człowieka podającego się za przewodnika - jestem Gerhard zwany Łowczym, poszukuję pracy. W Marienburgu mówiono mi, że to dobre miejsce dla myśliwych i przepatrywaczy. Wasze miasto jest czyste, więc pewnie nie potrzebujecie szczurołapów, gdyż i taką pracę kiedyś wykonywałem.
Pokaż mi, gdzie mogę zapytać o pracę, a potem, gdzie tu można przenocować i się zabawić.
Potrzebuję towarzystwa innego niż marynarze i trunku innego niż grog. Dziś już pewnie nie zdążymy, ale chciałbym podziękować Taalowi za to, że znów mogę chodzić po stałym lądzie.
Po drodze dobrze byłoby poznać lokalne prawa i obyczaje.
Jak ci idzie praca jako przewodnik? Zawsze nim byłeś?

Podczas marszu staram się dyskretnie zwrócić uwagę na dłonie, buty i twarz przewodnika, a także na szczegóły stroju, które mogą coś ukrywać - czy są jakieś elementy nie pasujące do tego, co mi mówi i jak wygląda.

Staram się zapamiętać wysokie i charakterystyczne cechy miejskiego krajobrazu - wieże, wysokie domy, budynki na wzniesieniach, być może jakieś charakterystyczne miejsca poza murami, jeżeli je widać.

Wypatruję kramu, gdzie mogę kupić pochodnię.

Być może jakiś handlarz sprzedaje coś świeżego albo ciepłego na przekąskę? Mam dość sucharów i solonego mięsa. Jeżeli jest coś do jedzenia, wezmę także dla mojego przewodnika.

Pytam się również przewodnika o miejsce, gdzie mogę nabyć trochę miodu albo kościany grot, by złożyć je jako ofiarę dla Taala.


Ostatnio zmieniony przez Rademenes dnia Pon Gru 26, 2011 02:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 50, 51, 52  Następny
Strona 1 z 52

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.