Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Ciężkie jest życie na morzu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Ciężkie jest życie na morzu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1238

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 08:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hah... zaskoczenie. Statek Widmo? A może piraci z pomocą jakiegoś czarnoksiężnika?

- Ruchy! Do dział! Ładować! - wydarłem się na ludzi.

Wydaję z siebie groźne pomruki, powarkiwania i przekleństwa popędzając ludzi do pracy. Patrzę na cel odmierzając odległość i rozkazuję działonowym nasypać odpowiednią ilość prochu, jak i ustawić działa pod odpowiednim kątem. Staję przy jednym z dział i sam je obsługuję z pomocą ludzi.

Kiedy będą gotowi daję rozkaz do odpalenia serii.

Potem chwytam jeden z muszkietów, dalej popędzając ludzi ładuję go i pilnuję, aby proch nie zamókł. Kiedy będzie gotów namierzam kapitana wrogiego okrętu i posyłam w niego kulkę, biorąc poprawkę na wiatr i inne warunki atmosferyczne oraz bujanie.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 12:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po serii wystrzałów prostuje się przed sterem i spoglądam na okręt przeciwnika oceniając możliwą ilość dział i załogi.

"Wiedziałem, że to nie koniec. Sprytna zasadzka. Muszą mieć kogoś kto posługuje się magią skoro mogli tak niepostrzeżenie do nas podpłynąć. Trzeba go szybko ukatrupić."

Z zamyślenia wyrwał mnie rozkaz pierwszego oficera.

- Tak Jest!

Wykrzykuje i wykonuje rozkaz.
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 10:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Co do stu zgniłych rozgwiazd!!

<Zostawiam ładunek w kajuci i szybko wybiegam na pokład oceniając szkody , sytuację i położenie statków względem siebie. Staram się zidentyfikować statek ,który nas atakuje. Do kogo należy i jakiej jest klasy? Czy należy do jakiejś gildii kupieckiej, rodziny szlacheckiej,sekty religijenej a może to poprostu piraci...Mam bardzo dobry wzrok i szeroką wiedzę. Wydaje się być szybki, jest większy więc może i wolniejszy.>

-Kapitan na pokładzie!! Działonowi!! Panie Dumtech!! Zdmuchnijcie maszty temu szkaradztwu!!!

<Dobywam rapiera i macham nim dyrygując załogą. Widząc ,że pierwszy zlecił zwrot na sterburtę rozwijam ten manewr.>

-Pełen zwrot przez sterburtę!!

<Czekam na odpowiedni moment i daje rozkaz do strzału.>

-Ognia!! Pourywać im te patyki wystające nad wodę!!

<Po salwie wydaje rozkazy aby zrobić "odejście" od wroga i mieć możliwość ponownego ataku.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 11:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszyscy

Huknęło, dmuchnęło i działa wystrzeliły. Dym uniósł się w powietrzu a statek wroga jak płynął tak płynął. Dobyto lunet by przyjrzeć się jakie szkody poczyniliście wrogowi. Zdawało się by że statek nie doznał większego uszczerbku na swoim zdrowiu. Marynarze spoglądają na kapitana jakby oczekiwali czegoś "na dno" , "dobijmy psubraci" a tymczasem wróg zaczął manewr. Statek zaczął ustawiać się dziobem do was.
Kapitan wrogiego statku nadal stał na dziobie szczerząc się złowrogo a z pod dziobu wysunęły się trzy lufy armatnie, które złowrogo zamigotały.

Wzrok patrzących przez lunety również spoczął na pokładzie wrogiego statku bowiem.skoro jest kapitan to musi być i załoga, lecz jej nie można było nigdzie dostrzec. Ani na pokładzie ani na masztach, tylko ten jeden cholerny kapitan.

Potrójne działo ryknęło i kule uderzyły o waszą burtę. Poczuliście kolejne uderzenie, które wami zatrzęsło. Kule spustoszyły znaczną część dolnego pokładu zabijając kilku marynarzy.

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 11:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po wystrzałach krzyczę do kapitana

- Na bogów! Kapitanie! Jak to cholerstwo jest dobrze uzbrojone. Chyba nie damy rady uciec. Ich okręt jest za szybki. Siła ognia, też jest po ich stronie. Może powinniśmy przystąpić do abordażu?!

Próbuje wyprowadzić okręt poza pole rażenia dział
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lokim
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 707
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lip 10, 2012 21:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Cóż to za dziwny statek? Bez załogi tylko z kapitanem, a manewruje? Czy to nie jakieś cholerne czary, albo inszy chaos próbuje nam się dobrać do dupy?"

Stoję zdezorientowany na pokładzie w pełnym rynsztunku. Gotowy do walki - do obrony oficerów bądź natarcia na przeciwnika. Gotowy na wszystko, tylko nie na oczekiwanie na chybotliwym pokładzie na zagubioną, armatnią kulę, które zechce łaskawie urwać mi nogę tuż nad kolanem.

- Na pohybel skurwysynowi! Choć no tu do mnie, to pogadam z tobą moją gwiazdeczką. No chodź cwaniaku.
_________________
Przyjaciel czy wróg?- Klaus Jurgiel

Telegram: @LokimR
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lip 13, 2012 16:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Statek którego nie imają się kule? Co za bzdura. To musi być jakieś zbiorowe przywidzenie. Przemywam oczy i raz jeszcze skupiam się na statku. To jakaś iluzja, staram sięwięc dostrzec pradziwy wygląd tego czegoś. Uszczypnąłem się aby się obudzić. Na wszelki wypadek kazałem zmienić kurs na prawie kolizyjny ze statkiem wroga.>

-Ruszać się rybie zgredy!! Załatwimy tę marę czymkolwiek jest. Przeładować działa i być gotowym do strzału.

-Panie Dumtech kiedy się z nim zrównamy walić w maszty i kadłub poniżej lini wody...Skoro nie możemy go zgubić będziemy walczyć do końca ...ich oczywiście...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kain
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 20 Lut 2005
Posty: 2262

PostWysłany: Pon Lip 16, 2012 10:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszyscy

Zrobiliście manewr kolejny tak samo jak "statek widmo". A o czy to możecie sobie przecierać do woli, nawet solą posypać ale co widzieliście to widzicie dalej. Statek ani nie uszkodzony od waszych salw ani zadraśnięty. Ludzie na statku zaczęli się ruszać jak w ukropie, rozkazy jedne i drugie a marynarze wylewali z siebie siódme poty. Zrównaliście się z nim i jednocześnie obie strony wystrzeliły salwy. Ryk dział uniósł się echem na morzu, dym otoczył jeden i drugi statek. Wasz fokmaszt złamał się na pół, kilku marynarzy zginęło od latających kul a żagle są w opłakanym stanie. Podziurawione przez kartacze na pewno będą wymagać naprawy. Ale skoro wy takie odnieśliście "rany" to na pewno tamten jeszcze mocniej dostał
Patrzycie, pewni zwycięstwa, na statek wroga a ten koło was przepływa jak gdyby nigdy nic. Zero. Pieprzone zero. Nic mu się nie stało. Marynarze mają pełne gacie i zwieracze powoli zaczynają im puszczać. Przepłynęliście tak blisko siebie że mogliście odczytać napis na jego burcie "Zemsta Królowej". Nastała cisza, którą przerwał cichy szept:

- Niech Mannan ma nas w opiece.

A potem doszedł was dziki, wręcz nieziemski śmiech mrożący krew w żyłach, który przebił się przez świszczący wicher i fale uderzające wściekle w burty statek.

_________________
#sesja Miasto: Dante Cavenaghi
#sesja Wichry Północy: Kain

Kobiet potrafiących służyć za materac jest wiele na tym naszym nie najweselszym ze światów. Ale znalezienie dowcipnie czy roztropnie gadającego materaca nie jest już takie proste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1238

PostWysłany: Pon Lip 16, 2012 14:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- No dobra kurwa... mam tego dosyć! - warknąłem straszliwie.

Chrząkając, warcząc i prychając poprawiłem swój pas z pistoletami, szablą i toporem. Spojrzałem z pogardą na statek widmo.

- Siedem dekad pływam po morzach i nie będzie mi podskakiwać jakieś nadnaturalne gówno!

Chwyciłem jedną z lin abordażowych pewnym chwytem jednej ręki. W drugiej błysnął mój straszliwy rodowy topór. Odbiłem się i pomknąłem na przeklętą widmową łajbę.

Nie jestem jednak głupcem. Lądując trzymam nadal linę, na wypadek, gdyby okręcik chciał sobie od tak zniknąć.

- Wyłaź eteryczny skurwysynu! Wsadzę ci topór w twoje demoniczne dupsko! - wydarłem się.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn


Ostatnio zmieniony przez Stalowy dnia Pon Lip 16, 2012 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pon Lip 16, 2012 14:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"No w końcu. Jeden posłuchał i przystąpił do ataku. Oby lądując krasnolud znalazł pokład pod nogami."

Steruje tak okrętem aby być gotowym do abordażu. Gdy krasnolud stanie na pokładzie okrętu przeciwnika może udowodnić, iż to jedyna droga do zwycięstwa.

- Strach nie jest po naszej stronie. Walczcie! Bo uciec nie ma dokąd!

Śmieje się głośno szydząc z przeciwnika.

"Co to za okręt? Nie przypominam sobie abym słyszał o Zemście Królowej. A jak nie słyszałem to znaczy, że nie warto sobie nią głowy zawracać."

- Kapitanie!?

Spoglądam na kapitana czekając na rozkazy.
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 713

PostWysłany: Pon Lip 16, 2012 20:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Co za narwaniec… Szkoda dobrej cięciwy… ale jak przestanie padać to się ja odpowiednio wysuszy.


Mamroczę i wzdycham ciężko odżałowując pracę potrzebna do regeneracji wilgotnej cięciwy. Zakładam ją na łuk. Staję w pozycji strzeleckiej i posyłam pierwszą strzałę w kierunku koła sterowego mierząc tak by je zaklinowała. Nakładam drugą i spoglądam w kierunku krasnoluda by w go osłonić gdyby jakiś przeciwnik zbliżył się do niego.
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lokim
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 707
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lip 16, 2012 23:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Co za czort? Jakiego trzeba miec pecha by przy pierwszej wyprawie trafić na jakiś przeklęty statek. Zaczynam się bać. Wole walczyć, niż stać i czekać aż usieknie mnie jakiś kartacz."

Nie mam zamiaru rzucać się na wrogi statek, w moim rynsztunku prędzej bym się utopił. Poza tym nie mam doświadczenia w takiej walce. Z drugiej strony stanie i czekanie też nie jest mi w smak. Nie mam też czym zaatakować na odległość. Więc pozostaję na stanowisku, tuż przy kapitanie, czujny i uważny, na tyle na ile mogę na statku w trakcie burzy.

Nie krzyczę, nie komentuję, nie odzywam się. Nie wiem nawet co miałbym mówić. Czekam na wydarzenia, czyli robię to, czego nienawidzę robić, a co czasem robić trzeba.
_________________
Przyjaciel czy wróg?- Klaus Jurgiel

Telegram: @LokimR
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3940
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pią Lip 20, 2012 10:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zastanowiłem się przez chwilę. Wygląda na to ,że nie ma innego wyboru. Oczy zawodzą, choć razem z Dumtechem powinniśmy wypatrzyć i rozpoznać statek z bardzo daleka a nie porafimy zrobić tego z bliska. Kule armatnie nie imają się tego czegoś...To jakiś sen... W takim razie możemy zrobić cośszalonego, coś czego normalnie w takiej sytuacji bym nie zrobił. Ale to i tak tylko sen. Nie ma na świecie niezniszczalnych statków... Krzyczę głośno i daje znaki.>

-Haki na burte!! Do abordażu!! Każdy kto żyw!! Atakować!!!

<Sam łapie jakąś liną za pomocą któej przedostaje się na wrogi pokład. Jakakolwiek magia nas atakuje pokonamy ją albo jeszcze dziś będziemy ucztować ze stworzeniami królestwa Mannana...Uśmiecham się na tę myśl.>
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Pią Lip 20, 2012 11:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"No w końcu przechodzimy do ataku! Najlepszą obroną jest atak! Czy ktoś już tego kiedyś nie mówił? Nie ważne."

Zbliżam okręt do okrętu przeciwnika aby umożliwić abordaż.

- Do ataku!
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Pią Lip 20, 2012 14:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sen....

"Unosząc się na falach... a po bokach dwie syreny pieściły mnie i śpiewały do ucha i poiły rumem...nagle jakiś huk spłoszył je i odpłynęły, rozejrzałem sie niezadowolony i nagle opadłem w głębiny fal....budząc się"

Zbudził mnie huk armat i wstrząs otworzyłem oko patrząc na butelkę rumu i opuszczone moje spodnie, naciągam je szybkim ruchem...Wychodzę spod pokładu... lekko zataczając się...mrucząc coś niezrozumiale... chyba kolejny raz przysnąłem w trakcie załatwiania potrzeb natury...

- CO Tu do kurwy się dzieje ? Już wysrać się nie można żeby... - spoglądam na statek sterczący na przeciw nas z lufami wycelowanymi w nas i zamarłem w ciszy...

Widząc ludzi abordażujących, otrząsnąłem się w jednej chwili...widząc kapitana rzucajacego rozkazy do ataku
Wyciągnąłem moj miecz i widząc Kosmatego abordażującego wrogi pokład zjerzyłem się...

"Kurdupel przede mną?! Po moim trupie! "

Wyrwał się z mojego gardła okrzyk bojowy i lapiąc pierwszą lepsza line jaka znalazłem przeskakuje na wrogi pokład rozglądając sie śmiercionośnie szukajac wzrokiem przeciwnika...
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Ciężkie jest życie na morzu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
Strona 15 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.