Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Akt II Cz2 Wróg tańczy taniec śmierci.
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 14:00    Temat postu: Akt II Cz2 Wróg tańczy taniec śmierci. Odpowiedz z cytatem

<Tellan>


<Kiedy kończyłaś z Iruyhem trening blokowania ciosów sługa zapukał do drzwi i uzyskawszy pozwolenie wszedł do komnaty. Oboje zgrzani odłożyliście oręże i wysłuchaliście służącego.>

-Panie, Pani, JaśnieWilmożna Hrabina wzywa do sali tronowej i oczekuje. To wszystko co miałem przekazać...

<Sługa pokłonił się nisko i wyszedł>


<Pascal>

<Wino które wczoraj piłeś z Laial musiało cię bardzo zmorzyć ponieważ kiedy się obudziłeś czułeś ,że jest już koło południa. Obudziło cię pukanie do drzwi. Okazało się ,że to sługa ,który ma dla Ciebie wiadomość.>

-Sir Pascal, JaśnieWielmożna Pani Hrabina oczekuje was w sali tronewej. Czy pomóc wam się oprządzić czy też wolicie sami...??


<Ingwar, Rhunar, Kurt>

<Siedzieliście w celi kilka dobrych klepsydr załamując ręce kiedy usłyszeliście kroki nadchodzących żołnierzy. Piwrwsza myśl była taka ,że to czas wymierzenia kary. Ingwar nawet widział już siebie dyndającego na sznurze. Potem stwierdziliście ,że najlepsza pora na egzekucję już minęła bo najlepiej karać rano. Drzwi do celi otworzyły się i stanął w nich dowódca straży spod bramy. Ten sam który was aresztował. >

-No ptaszki, macie cholernie dużo szczęścia albo wysoko postawionych przyjaciół. <żołnierz uśmiechnął się i powiedział bardzo oficjalnym tonem>
-Wojowniku Kurt. Jeśli przeprosisz swojego przełożonego twoje winy zostaną ci wybaczone.
-Krasnoludzie Rhunar. Jeśli przeprosisz Urzędnika miejskiego sir Iruyha czeka cię kara tylko 10 batów.
-Krasnoludzie Ingwar. Jeśli przeprosisz Najjaśniejszą Panią Hrabinę von Spee i ci wybaczy wyrok śmierci zostanie odwołany. Jeśli przeprosisz Urzędnika miejskiego sir Iruyha twoja kara zostanie zmniejszona do 50 batów bez oczu gapiów i zostanie wykonana dopiero kiedy wyzdrowiejesz.

<Żołnierz stojąc prosto mierzy was spojrzeniem.>

-Jaka jest wasza decyzja? Jeśli odmawiacie, uprzednie kary zostaną wykonane jeszcze dziś...


<Klaus>

<Spało ci się naprawdę dobrze i obudziłeś się wypoczety i rześki. Nowy dzień, nowe możliwości. Możesz teraz na spokojnie dokończyć rozmowę z elfami albo udać się do krasnoludów do szpitala. Przydało by się zjeść śniadanie bo czujesz jak twój brzuch się tego domaga. Może dzisija udało by ci się porozmawiać z Iruyhem o tym cudownym lekarzu?? Jak dobrze było by mieć znowu obie ręce sprawne i wypuszczaćstrzały z łuku tak jak kiedyś...>


<Elbereth>

<Obudziłaś się po nocnych igraszkach z Beltherionem i stwierdziłaś ,że nie ma go ani w łóźku ani w pokoju. Nie zaniepokoiło cię to zbytnio bo przecież czesto tak robi. Wychodzi bez słowa, wraca po jakimś czasie. O niektórych rzeczach wogóle nie wspomina. Przeciągnęłaś się na łóżku i stwierdziłaś ,że jesteś wypoczeta ,zrelaksowana i masz ochotę coś zjeść. Dobrze było by się pouczyć znanej ci sztuki oraz dalej przetrząsać bibliotekę. Do czego służą owe przedmioty na twoich rękach i jak się ich używa?? Zastanowienie powróciło...>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 683

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 14:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Wysłuchałam służącego, a kiedy opuścił komnatę spojrzałam na Iruyha marszcząc delikatnie czoło>

- Ciekawa jestem o co może chodzić???Może o to całe zejścia na ulicy...

<Ruszyłam w stronę komnaty gdzie stało wiadro z woda. Nie mając za wiele czasu na przygotowania namoczyłam kawałek płótna, przetarłam nim szyję po czym obmyłam twarz i dekolt w zimnej wodzie. Ułożyłam włosy aby nie wyglądały na potargane, poprawiła ubranie i zwróciłam się do Iruyha>

- Nie mamy chyba za wiele czasu na przygotowania... Czy na wizytę u Wielmożnej Pani Hrabiny musisz założyć coś specjalnego???- zapytałam będąc nie pewną obyczajów panujących w tym pałacu.

<Poczułam zdenerwowanie które ogarniało mnie coraz bardziej. A jeśli to chodzi o wyroki, które zmienilismy...Może rozczarowała się...lub wpadła w złość...>
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ariena
Mod Bogów
Mod Bogów


Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 1618

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 14:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Przeciągnęłam się leniwie. Spędziłam jeszcze kilka chwil leżąc w łóżku, nie tyle ze zmęczenia co lenistwa. Przekręcłam się tak by leżeć na brzuchu i przyjrzałam się opancerzonej dłoni. Delikatnie dotknęłam rękawicy wodząc po niej drugą dłonią. Przyjrzałam się napisowi na niej, a następniemu temu, który jest na karwaszu.>

...Ciekawe...ciekawe...ile czasu mi zejdzie odnalezienie informacji o tych cudeńkach...hmm..nic dziwnego, że Beltherion gdzieś poszedł.. pewnie nie chce przesiadywać w bibliotece...może powinnam się skupić na legendach? Z drugiej strony... hmmm...zobaczymy co poszukiwania dadzą.. powinnam też skreślić kilka słów do mego nauczyciela.. i może do ojca... za kilka tygodni powinnam się pojawić w domu...a tego nie zrobię.. hmm... może...

<Pokręciłam głową i z westchnięciem wstałam z łóżka. Rozejrzałam się po pokoju za rzeczami Beltheriona oraz pieniędzmi. Odświeżyłam się i ubrałam, zabrałam swoja torbę i wyszłam z pokoju zamykając za sobą drzwi na klucz. Zeszłam na dół i podeszłam do szynkwasu. Uśmiechnęłam się do karczmarza.>

-Witam. Cóż polecasz gospodarzu na śniadanie w dniu dzisiejszym? Na pewno poproszę o wino czerwone. Czy widziałeś może zacny karczmarzu mego towarzysza dziś o poranku?

<Usiadłam przy szynkwasie, poczekałam na wino oraz zamówiłam co karczmarz polecił. Gdy już podał mi trunek rozejrzałam się po sali.>
_________________
Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Warmlotek
Mod Czarnej Biblioteki
Mod Czarnej Biblioteki


Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1443
Skąd: Puławy

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 14:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przechadzam się po celi nie spoglądając na strażnika rzekłem.

- Chce stanąć przed obliczem Hrabiny i przeprosić ją.Co do Sir Iryuha Hrabina zadecyduje co uczynię. - mówię krótko
_________________
#Sesja Przyjaciel czy Wróg? ==> Ingwar Ingersson, krasnolud
#Ciężkie jest życie na morzu==>Hektor Lombard, człowiek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaskoczony tak późną porą jaką się obudziłem wstałem, obmyłem twarz i zacząłem się zastanawiać co mogło spowodować to, że tak długo i dobrze spałem.

[To coś nowego. Ale dobrze się stało. Przynajmniej będę miał więcej siły na dzisiejszy trening. Muszę się przygotować przed kolejną walką z księciem.]

Wyrwany z rozmyśleń pukaniem drzwi, podszedłem do nich i otworzyłem. Po słowach sługi szybko odpowiedziałem.

- Rozumiem. Pomożesz założyć mi zbroję i będziesz mógł odejść.

Ubieram się szybko z pomocą służącego. Ubieram rzeczy pod zbroję i samą zbroję. Hełm zostawiam na swoi miejscu. Z prawej strony za pas wtykam mój topór, a z lewej strony zawieszam korbacz. Gdy jestem pewny, że jestem gotów wychodzę i ruszam do sali tronowej. Gdy już do niej wchodzę idę pod tron i kłaniając się hrabinie przemawiam.

- Wzywała mnie pani. Przepraszam, że musiała pani czekać.
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 18:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Pascal>

<Służący pomógł ci przywdziać zbroję dzięki czemu byłeś gotowy prędzej niż byś sam miał to robić. Zabrałeś ze sobą oręż i w pełnym rynsztunku ruszyłeś do sali tronowej na parterze. Hrabina jak zwykle olśniewająca i pociągająca ,dziś w pastelowo różowej sukni ze średnim dekoltem ukazującym wewnętrzy zarys jej piersi. Złota wisior z dużym rubinem zrobi jej delikatną szyję. Jej kruczoczarne włosy upięte są w kok. Suknia zdobiona jest złotymi koronkami i liliami wyszywanymi srebrem. Kiedy się zbliżyłeś i pokłoniłeś Hrabina skinęła ci głową i przemówiła przyjaźnie ale dostojnie.>

-Rada jestem rycerzu Pascal iż tak prędko przybyłeś na me wezwanie. Mam dla ciebie bardzo ważne zadanie. Wydajesz się być człowiekiem kompetentnym i doświadczonym. Poza tym jesteś w mieście dość nowy dlatego uważam ,że nadasz się najlepiej ze wszystkich. Drugi z moich kuzynów książe Tassenick potrzebuje mojej pomocy. Twierdza w której się skrył jest oblężona i jest tylko kwestią czasu kiedy zostanie zdobyta przez wojska księcia Lucasa. Dlatego musisz zebrać doborowy oddział wojowników i umożliwić księciu Tassenick bezpieczne dotarcie do Zweedorfu. Dostaniesz ode mnie list dzięki czemu książe Tassenick cię rozpozna i będzie wiedział iż przybyłeś z mego polecenia. Na zebranie kompanii masz nie wiecej niż trzy dni z dzisiejszym włącznie. Nie mogą to być ludzie ani z garnizonu pałacowego ani ze straży miejskiej. Najlepiej najemnicy i w liczbie nie większej niż dwudziestu aby zbytnio nie rzucać się w oczy.Zasady i cechy wyboru kompanii pozostawiam tobie rycerzy Pascal. Jeśli dostaniecie się do niewoli księcia Lucasa powiem ,że działaliście na zlecenie księcia Tassenick , dlatego ani ty ani ludzie których zbierzesz nie mogą nosić podczas tej wyprawy moich barw. Do pomocy przydzielam ci samodzielnego obserwatora,mojego zaufanego urzędnika miejskiego Iruyha wraz z jego giermkiem...Zdaje się ,że właśnie nadchodzą....

<Drzwi do sali tronowej otworzyły się i do środka wkroczyły dwie postacie. Pierwszy to mężczyzna, raczej wojownik niż urzędnik sądząc po posturze która jest podobna do twojej.Trudno określić jego wiek, wygląda na bardzo przystojnego poza tym ,że ma wydrapane lewe oko o czym świadczy ciągle zamknięta powieka i ślady przy łuku brwiowym. Dziwne i mylące są też siwe pasma włosów pośród zdrowych kruczoczarnych,krótkościętych. Prawe oko ma barwę ciemnego kasztanu. Mężczyzna jest odziany w czarną lakierowaną skórznię, spodnie i buty tej samej barwy. Nie ma przy sobie żadnej broni.
Druga postać to kobieta. W porównaniu do ciebie i tego drugiego mężczyzny to maleństwo. Jest o ponad głowę niższa od ciebie i ma raczej drobną ale wyćwiczoną sylwetkę. Jej skóra ma kolor słonecznego brązu. Pełne, malinowe usta i wielkie zielone oczy są najbardziej charakterystyczne w jej twarzy. Długie, falowane, kasztanowe włosy starannie rozczesane, spływają swobodnie na ramiona. Jest ubrana podobnie jak towarzyszący jej mężczyzna w czarną skórzaną lakierowaną zbroję,spodnie i buty tej samej barwy. Ona również nie ma przy sobie żadnej broni.>


<Tellan>

<Iruyh ruszył za Tobą do izby mieszkalnej, podszedł do szafy i wyciągnął dwie czarne skórznie. >

-Mamy jakieś pół klepsydry na przygotowanie.Hrabina zawsze wzywa mnie wcześniej niż sama jest gotowa. Założysz tę czarną zbroję skórzaną i buty. Podczas treningu służba przyniosła nowe ubrania dla Ciebie oraz ustawiła na stole księgi ze spisem praw. Ubrania będę pasować, pałacowy medyk obmierzył cię kiedy spałaś w lazarecie. Zapamiętaj, jeśli Hrabina wzywa zawsze ubierasz czarną,czarna jest w naszym wypadku urzędowa, jeśli to ty chcesz zobaczyć się z Hrabiną wtedy ubierasz czerwoną. Szara jest do treningu a brązowa na codzień lub na podróż. Zdążymy się obmyć, przyniosę wody. Koszule i pantalony też są w szafie...

<Iruyh pospiesznie przyniósł wody i pokoleji się obmyliście i przebraliście w czarne skórzane zbroje. Ułożyłaś włosy >

-Broń zostaw, nie będzie nam teraz potrzebna...Pamiętaj jesteś moim giermkiem Tellan. Musimy zachowywać się bardzo formalnie...

<Wyszliście z komnaty a Iruyh zamknął za wami drzwi na klucz. Udaliście się na parter do sali tronowej. Kiedy weszliście do środka dostrzegłaś dwie postacie. Hrabina rozmawia z jakimś rycerzem.>
< Hrabina jest olśniewającą i pociągającą kobietą. Odziana w pastelowo różową suknie ze średnim dekoltem ukazującym wewnętrzy zarys jej piersi. Złoty wisior z dużym rubinem zrobi jej delikatną szyję. Suknia zdobiona jest złotymi koronkami i liliami wyszywanymi srebrem. Długie kruczoczarne włosy upięte są w kok. Delikatna twarz, śnieżnobiała cera władczyni, krwistoczerwone, małe usta, drobny nosek i uszy oraz przepiękne duże zielone oczamy sprawiają ,że widok Hrabiny daje piorunujący efekt.>
<Rycerz stojący nieopodal Hrabiny wydaje się być wyższy nieznacznie od Iruyha i jest równie dużych rozmiarów mężem.
Jest człowiekiem, który ma około dwudziestu wiosen,nie więcej. Karnację skóry ma raczej jasną z lekką opalenizną któa zanika. Jego twarz naznaczona jest wieloma małymi bliznami co świadczy o tym, iż ów człowiek zajmuje się wojaczką. Jednak to co przykuwa w nim największą uwagę to jego duże niebieskie oczy niczym głębia oceanu i bardzo jasne krótko ścięte blond włosy.Rycerz ten jest w pełnym rynsztunku, ma na sobie pełną solidną zbroję płytową wyglądajacą na nową. Przy sobie ma broń w postaci topora z prawej i korbacza dwuręcznego z lewej strony za pasem.>


<Tellan, Pascal>

<Iruyh razem z Tellan stanęli na równi z rycerzem Pascalem i wtedy wszyscy przypomnieliście sobie iż spotkaliście się już w izbie szpitalnej i byliście dla siebie raczej chłodno nastawieni. Iruyh ukłonił się lekko a kobieta postąpiła tak samo kłaniając się jeszcze niżej. >

-Witaj Pani Hrabino posłałaś po nas takoż jesteśmy na twe wezwanie Pani.

<Iruyh skinął głową na powitanie Pascalowi>

-Tak posłałam. Pragnę abyś ty i twój giermek towarzyszyli sir Pascalowi w wyprawie mającej na celu sprowadzenie do nas całego i zdrowego księcia Tassenick. Wyprawą dowodził będzie sir Pascal a Ty waść będziesz jego niezależną pomocną dłonią. Zadbasz aby sir Pascal wrócił do mnie razem z księciem Tassenick żywy.
<Hrabina przyjrzała się dokładnie wyrazom waszych twarzy.>

-Rozumiem ,że będziecie współpracować bo tak naprawdę możecie liczyć tylko na siebie nawzajem. Oddział sir Pascala będzie złożony raczej z najemników. Nie będzie nikogo kto służy regularnie mnie i miastu Zweedorf. A teraz panowie. Czy macie jakieś pytania?



<Elbereth>

<Rozmyślałaś dłuższą chwilę o przedmiotach ,które posiadasz po czym umyłaś się i wyszykowałaś na śniadanie. Rzeczy Beltheriona nie znalazłaś a na stoliku leżało dziesięć sztuk złota ,które schowałaś po czym wyszłaś zamykając pokój. Karczmarz uśmiechnął się na twój widok.>

-Witam panią. Polecam bitki cielęce w sosie własnym bo już bardziej pora obiadu niż śniadania. Czerwone wino zawsze mamy..Już szykuję... Co do poani towarzysza ..Tak widziałem go wcześnie rano. Zjadł śniadanie i wyszedł, nie mówił dokąd ani nie zostawił żadnej wiadomości...

<Usiadłaś przy stole i szybko podano jedzenie i wino. Rozglądając się po sali zauważyłaś kilku najemników których spotkałaś wcześniej w forcie i podczas podróży. Zdają się rozmawiać beztrosko o jakichś potyczkach. Reszta gości to żołnierze, najemni wojacy i handlarze. Na sali nie ma Beltheriona.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 18:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wysłuchiwałem spokojnie słów hrabiny.

[A więc wyprawa. To i dobrze. Mam dość siedzenia na tyłku.]

W miarę kolejnych słów hrabiny nasuwały mi się kolejne pytania. Z rozmyśleń wyrwało mnie wejście dwójki z początku nieznajomych. Przyglądam się im uważnie, ale gdy spostrzegłem kim oni są zaskakuje mnie to. Mimo wszystko kiwnąłem głową na przywitanie dwójce przybyłym. Gdy tylko hrabina skończyła przemawiać odezwałem się.

- Rozumiem wszystko pani ale mam pewne pytania. Skoro nie chcesz pani oficjalnie stać za misją rozumiem, że zbroję jestem zmuszony zostawić w pałacu. Proszę mi powiedzieć o jaką twierdze chodzi? W której pani kuzyn jest oblężony? Co do najemników to jaką kwotą dysponuję, a będąc przy tym temacie mam pewną propozycję. Może posiadasz pani w celach jakiś wartościowych więźniów. To pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. W zamian za udział w misji daruje się im choć część kary. Proszę przemyśleć moją propozycje.

Czekam na odpowiedź hrabiny, a ze względu, że nie mam więcej pytań wychodzę z sali tronowej uprzednio kłaniając się hrabinie. Jeśli wychodzi ze mną wojownik w czarnej skórzni i jego przyboczna zatrzymuje się i zwracam się do nich.

- Wybaczcie panie moje ostatnie zachowanie. Byłem zamroczony po ostatniej walce. Mam nadzieje, że wspólna misja poprawi nasze relację między nami. Teraz życzę miłego dnia. Gdy będę miał już kompanię zawiadomię pana kiedy wyruszamy. Żegnam.

Skinąłem głową na pożegnanie i ruszam do komnat Anastazji i Leili.
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink


Ostatnio zmieniony przez luko dnia Sro Lut 13, 2013 22:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 683

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 21:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Starannie przygotowana przekroczyłam próg sali tronowej idąc dumnie obok Iruyha. Im mniejszy dystans dzielił mnie od siedzącej na tronie kobiety, tym większy podziw wzbudzała we mnie jej uroda. Skłoniłam się z gracją, jak to uczono mnie w rodzinnym domu, i uśmiechnęłam delikatnie do kobiety. Przez moment wpatrywałam się w jej osobę pełna podziwu jej piękna i dostojeństwa. Dopiero po chwili spojrzałam na rycerza, któremu najwidoczniej przerwaliśmy rozmowę z hrabiną. W geście przywitania skinęłam do niego głową. Faktycznie, to mężczyzna, którego jakiś czas temu potraktowaliśmy chłodnym przyjęciem. W tej zbroi wydaje się być znacznie mocarniejszy aniżeli wtedy. Wysłuchałam z uwagą co miała do powiedzenia kobieta i poczułam ulgę kiedy okazało się, że sprawa nie dotyczy tej nieszczęsnej jatki. Prośba hrabiny, a raczej fakt przez nią stwierdzony, przyniósł ze sobą mieszane uczucia. Obawę i ekscytację jednocześnie. Stałam obok Iruyha słuchając pytań sir Pascala. Jego sugestia wydała się mi trafna, choć zapewne ryzykowna. Sama idea współpracy, a właściwie działania pod rozkazami tego mężczyzny dla mnie nie stanowiła żadnego problemu. Kiedy sir Pascal zwrócił się bezpośrednio do Iruyha, przepraszając go za wcześniejsze niesnaski ja uśmiechnęłam się tylko do niego, czekając na reakcję Iruyha>
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
harry
Chorąży
Chorąży


Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 711

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 22:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

„Ech może nie będzie tak źle. Przeproszę i tyle. Tsza będzie mi tylko jakąś ładną mowę ułożyć”

- Przeproszę sir Iruyha.

<Gdy wspomniał o złagodzeniu kary dla Igwara oczy zrobiły mi się okrągłe niczym dno kufla.>

„Cholernie dobry dzień musiała mieć ichnia hrabinia”

<Pokiwałem z niedowierzaniem głową i czekam co będzie dalej>
_________________
Przyjaciel czy wróg? --> Kurt, człowiek
Przeznaczenie czy Przypadek --> Rudolf "Rudi" von Karien
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 22:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Pascal, Tellan>

<Hrabina wysłuchała pytań sir Pascala po czym spokojnie odpowiedziała na wszystkie.>

-Zbroję weź ze sobą rycerzy Pascal ma na sobie tylko znaki płatnerza który ją wykonał. Zostaw tylko tabard i libierię z moimi znakami. Zbroja napewno ci się przyda na tej wyprawie. Udacie się do twierdzy w mieście Luftberg. Tam przebywa książe Tassenick. Fundusze w zależności od doświadczenia i posiadanych talentów. Interesują nas tylko wojacy z własnym wyposażeniem i potrafiący utrzymać się w siodle lub chociaż powozić. Możesz zaoferować dwadzieścia sztuk złota za dzień , dla naprawdę wielkich wojów może to być do pięćdziesięciu sztuk złota za dzień, płatne po powrocie z możliwością premii za jakieś szczególne osiągnięcia które sam ocenisz. Wieźniowie to dobry pomysł rycerzu Pascal. Każę dowódcy straży natychmiast sprawdzić kogo przetrzymujemy i czy są czegoś warci. Otrzymasz stosowny raport ilu więźniów będziesz mógł otrzymać.

<Bystre oczy Hrabiny zatrzymały się na drobnej postaci Tellan>

-A więc ty jesteś Tellan. Sama chętnie bym cię przygarnęła na dwór moja droga ale widze ,że mości Iruyh nie ma zamiaru cię mi oddawać. Macie nie więcej niż trzy dni na przygotowania z dzisiejszym dniem włącznie. Czy coś jeszcze??

-Ja nie mam żadnych pytań Pani Hrabino...

<Iruyh ukłonił się i wyszedł razem z Tellan i rycerzem Pascalem.>

-Wybaczam i ja także cię przepraszam sir Pascal. Śpieszyłem się i moje maniery również pozostawiały wiele do życzenia...Ja tobie również życzę miłego dnia rycerzu i powodzenia w zbieraniu kompanii.

<Pascal>

<Pożegnałeś sir Iruyha i jego giermka po czym od razu udałeś się do komnat dziewcząt , które mieszczą się na drugim piętrze. Kiedy zapukałeś do drzwi otworzyła jedna ze służek w zielonym uniformie z białym fartuszkiem i czepkiem na głowie.>

-Panie, panny biorą teraz kąpiel po ćwiczeniach gimnastyki. Musicie zaczekać...

<Z wnętrza pokoju odezwałsieznajomy głos Anastazji>

-Ależ Grace wpuść sir Pascala, przecież i tak zasłania nas parawan...

-No dobrze ,niech pan wejdzie tylko bez podglądania...

<Służka wpuściła cię do eleganckiej obszernej komnaty z wielkim łóżkiem i wszystkimi meblami jakie mogą przydać się tylko kobiecie włączając w to duże zwierciadło. Śmiechy obu dziewcząt słyszane zza kolorowego parawanu i plusk wody upewnił cię ,że obie są w komnacie i naprawdę biorą kąpiel.>


<Tellan>

<Zostałaś sama z Iruyhem w holu kiedy sir Pascal się oddalił. Iruyh spojrzał na ciebie poważnie. >

-Musimy odłożyć naukę praw miejskich aż do powrotu z wyprawy. Chcę abyś każdą wolną chwilę poświęciła na trening. To nie będzie zabawa.

<Ruszyliście spowrotem do waszej komnaty.>

-Czy dobrze się czujesz w mieczu czy wolałabyś spróbować z inną bronią?? Jakiej zbroji chciałabyś używać? Wolisz skórznię i większą swobodę ruchów czy ciężką płytę lub łuskę?? Dodatkowo czy chcesz używać tarczy?? Tutaj mamy znacznie większy wybór niż w forcie. Jeśli sir Pascal się postara może zebrać potrzebnych ludzi jeszcze dziś a to znaczy ,że mamy czas do jutra na wyszykowanie cie. Musimy się także udać do uzdrowiciela. Twoja ręka zapewne wyzdrowieje ale chce mieć pewność ,że będziesz w pełni sił. Poza tym potrzebujemy leków na powrót. Bez walki się nie obejdzie a ty i ja będziemy mieli najwięcej na głowie...

<Weszliście do komnaty a Iruyh położył przed tobą na stole pióro, inkaust i pergamin.>

-Zrób spis czego potrzebujesz na wyprawę...

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stalowy
Namiestnik
Namiestnik


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 1237

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 23:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Siedziałem chwilę. Patrzę na pozostałych potem z powrotem na dowódcę warty.

- Aha. - skinąłem głową - Przeproszę...

Wstaję i otrzepuję swoje odzienie.
_________________
Przyjaciel czy wróg? - Rhunar Ragnison, Magnus Regenbogen
Lily et Pique - Gundrik Grundisonn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 683

PostWysłany: Sro Lut 13, 2013 23:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Uśmiechnęłam się tylko delikatnie na uwagę hrabiny co do przygarnięcie mnie na dwór. Być może w innych okolicznościach ucieszyłaby mnie jej propozycja jednak od pewnego czasu czuje, że moje miejsce jest gdzieś indziej. Pożegnałam się z sir Pascalem i ruszyłam za Iruyhem. Nasze plany uległy zmianie. Przez drogę do komnaty słuchałam Iruyha. Wiedziałam, że bardzo poważnie podchodzi do kwestii mego uzbrojenia i bezpieczeństwa. W końcu nie jednokrotnie zaznaczał, że los jego podwładnych nie jest mu obojętny. Zrozumiałam wtedy, że misja na którą się szykujemy jest bardziej niebezpieczna niż ta, którą cudem przeżyłam. Zawalona pytaniami zastanawiałam się jakie rozwiązania będą dla mnie najwłaściwsze.>

- Hm... w skórzni czuję się dobrze. Co prawda nie jest to najlepsza ochrona ale jest lekka, nie krepuje ruchów i nie robi hałasu. Tarcza...hm...nie chciałabym być niezręczna a dodatkowa ochrona na pewno będzie przydatna...Wydaje mi się, że puklerz będzie odpowiedni, póki co. Co do broni, moje ruchy nie są jeszcze precyzyjne i nie opanowałam jeszcze wielu rzeczy... może flamberg był by dla mnie trafniejszym orężem...- myślałam głośno idąc obok Iruyha- Tak, chciałabym spróbować czegoś mniejszego. Może opanowanie go pójdzie mi znacznie sprawniej... Chciałabym też sztylet i mały nóż

Kiedy weszliśmy do komnaty i Iruyh podłożył mi pod nos papirus i przybory, usiadłam na krześle i zabrałam się do spisywania niezbędnych nam rzeczy. Lista przedstawia się następująco:

- od medyka: nici, płótno, maść na złagodzenie bólu, zioła przyspieszające gojenie ran , maść na oczyszczenie ran

- koce, porcje żywności, bukłaki , żywność dla zwierząt


<Notując czytałam głośno listę aby Iruyh wiedział dokładnie co zapisuję i jeśli zapomniałam o czymś istotnym dodał to do sprawunków. Kiedy skończyłam zwróciłam się do niego.>

- To ja zajmę się zdobyciem tych wszystkich rzeczy. Czy masz może jakieś inne polecenia?
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
luko
Ochmistrz
Ochmistrz


Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 574

PostWysłany: Czw Lut 14, 2013 10:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Troszkę zakłopotany postanowiłem wejść do komnaty dziewczyn. Gdy tylko znalazłem się w środku odwróciłem się plecami do parawanu i patrząc w ścianę zacząłem przemawiać.

- Dzień dobry moje drogie. Chciałem zobaczyć jak się macie. Powiedzcie mi jak minął wam wczorajsze popołudnie i dzisiejszy poranek.

Wysłuchuje słów dziewczyn, a jak opowiadają coś zabawnego śmieje się na głos. Po ich opowieści, poważnieje i zabieram głos ponownie.

- Drogie moje pamiętam, że na dziś obiecałem wam spacer po mieście, ale wynikło coś nieoczekiwanego. Hrabina wysyła mnie z misją i muszę się do niej przygotować. Proszę wybaczcie mi to, że nie będę mógł dotrzymać słowa, ale myślę, że dziś możemy zjeść razem kolację. Oczywiście jeśli panie chcą.

Czekam na odpowiedź. Nie zależnie jaką otrzymałem, żegnam się z dziewczynami i wychodzę z komnaty.

[Skoro jestem jeszcze na tym piętrze, to przywitam się Lailą.]

Idę pod drzwi komnaty służki i pukam delikatnie, ale tak aby było to słyszalne.
_________________
"Przyjaciel czy Wróg?" ==> Pascal Wittenberg, człowiek
"Przeznaczenie czy Przypadek?" ==> MG (Mały Głód) Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Czw Lut 14, 2013 21:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Ingwar, Rhunar, Kurt>

<Dowódca straży skinął głową w zrozumieniu.>

-Dobrze panowie, wychodzimy spokojnie i bez awantur. Zaprowadzę was teraz przed obliczę Jaśnie Pani Hrabiny. Jęśli wykonacie jakiś gwałtowny czy dziwny ruch, jeśli znieważycie Hrabinę gestem lub słowem...<W tym momencie człowiek spojrzał znacząco na Ingwara>...lub jeśli uchybicie godności Hrabiny zostaniecie natychmiast straceni. Więc jeśli przyjdzie wam do głowy coś głupiego lub dziwnego lepiej nic nie mówcie i się nie ruszajcie jedynie odpowiadajcie na pytania.

<Wyszliście z celi i pod eskortą ośmiu strażników z kapitanem straży włącznie zostaliscie odeskortowani do pałacu gdzie zatrzymaliście się dopiero przed drzwiami do sali tronowej.>

-Zapamiętajcie moje słowa. Jeden fałszywy ruch i polecą wasze głowy...

<Drzwi do sali tronowej otwarto i wprowadzono was do środka. Obszerna i elegancka sala mało was interesowała kiedy zobaczyliście Jej Wilemożność. Hrabina jest olśniewającą i pociągającą kobietą. Odziana w pastelowo różową suknie ze średnim dekoltem ukazującym wewnętrzy zarys jej piersi. Złoty wisior z dużym rubinem zrobi jej delikatną szyję. Suknia zdobiona jest złotymi koronkami i liliami wyszywanymi srebrem. Długie kruczoczarne włosy upięte są w kok. Delikatna twarz, śnieżnobiała cera władczyni, krwistoczerwone, małe usta, drobny nosek i uszy oraz przepiękne duże zielone oczamy sprawiają ,że widok Hrabiny daje piorunujący efekt. Na Rhunarze który widział już Hrabinę wcześniej nadal wywiera takie samo ogromne wrażenie. Podprowadzono was na piętnaście kroków od władczyni. Kobieta najpierw obserwowała was i wasze zachowanie po czym przemówiła.>

-Poinformowano mnie iż jesteście więźniami za napad na urzędnika i jeszcze kilka innych zarzutów. <Zielony oczy prześwidrowały Ingwara na wylot a ten poczuł się jak dziecko które matka przyłapała na podkradaniu oszczędności.> Macie mi chyba coś do powiedzenia więźniowie??...

<Hrabina zrobiła przerwę wyraźnie dając wam krótką chwilę na wypowiedzenie kilku słów.>

-Mogę znieść całkowicie wasze kary i wyroki a nawet was wynagrodzić jeśli ... ruszycie na wyprawę pod komendą sir Pascala i pomożecie mu wypełnić pewne zadanie... Wyprawa jednak niesie ze sobą niebezpieczeństa i możecie nie wrócić z niej żywi.



<Tellan>

<Iruyh wysłuchał cię i spojrzał na zapisany pergamin. Zmarszczył brwi i powiedział>

-Flamberg? To lekka broń dwuręczna i wcale nie jest mały. To taka większa odmiana rapiera i walczy się nią trudniej niż półtorakiem który teraz masz. Gdzie usłyszałaś o tej broni?? Mizerykordie i nóż dostaniesz. Skoro chcesz tylko skórznie i puklerz dobrze ale w tłumie pancerz się bardzo liczy jeśli nie jesteś mistrzem oręża. Dostaniesz koszulkę kolczą bez rękawów i kirys to minimum pancerza które od ciebie wymagam...Co do rzeczy które wypisałaś są w porządku. Wyruszam teraz , wyjeżdżam z miasta i wróce pewnie w środku nocy. Możesz mi towarzyszyć jeśli uważasz ,że dotrzymasz mi kroku na koniu... Jeśli nie zostań, odpoczywaj i szykuj sprawunki...


<Pascal>


<Dziewczęta pluskając się i śmiejąc odpowiedziały.>

-Zaczej kilka chwil a będziemy mogły z tobą porozmawiać. Dzień minął na naukach czytania ,języka klasycznego ,bretońskiego, ćwiczenie etykiety, tańca i haftowanie...Nic tak porywającego jak przygody u twego boku kochany Pascalu
-Panienko do rycerza należy mówić sir, inaczej może poczuć się urażony...<Wtrąciła służka>

<Kiedy oznajmiłeś ,że ze spaceru nici obie dziewczyny zaczęły protestować. Anastazja nawet wybiegła nago ,żeby pokazać ci swoją złość na szczęście służki szybko okryły ją prześcieradłęm i zaprowadziły za parawan.>

-Uch! Cóż to za ważna sprawa!!? Mieliśmy spędzić razem popołudnie a ty się wymigujesz <Wykrzyczała Anastazja>
-Uspokój się siostro. Pascal jest rycerzem i ma obowiązki. My musimy się uczyć a on wykonywać rozkazy...<Powiedziała łagodzącym tonem Leilia>- Z chęcią zjemy z tobą kolację sir Pascal..
-No nie wiem ,ja jakoś nie mam ochoty go oglądać...

<Wyszedłeś z komnaty i postanowiłeś odwiedzić Laial. Zapukałeś ale nikt nie odpowiedział, nacisnąłeś klamkę i okazało się zamknięte. Zdałeś sobie sprawę,że Laial pracuje w pałacu i to raczej normalne ,że nie przesiaduje w swojej komnacie.>

_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Arya
Klucznik
Klucznik


Dołączył: 12 Lip 2012
Posty: 683

PostWysłany: Czw Lut 14, 2013 22:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

< Stojąc tam i słuchając jego propozycji zastanawiałam się o jakie rzeczy może mu chodzić. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tego typu pojęciami, a on mówi do mnie jak bym miała to wszystko w małym palcu... Poczułam lekką irytację i zmarszczyłam czoło. >

- Musze jeszcze dużo czasu spędzić na naukach teoretycznych- odezwałam się spokojnie- Założę na siebie co uważasz za słuszne, jeśli tylko pozwoli mi to ochronić się. I póki co zostanę przy tym mieczu, którym obecnie trenuję. Skoro zamierzasz wyjechać ja ten czas poświęcę na trening i zdobędę wszystko czego potrzebujemy, jeśli jestem zbędna.

<Podeszłam do szafy i zaczęłam zdejmować skórznie i przebierać się w normalny strój>

- Uważaj na siebie...- dodałam z troską
_________________
Przyjaciel czy Wróg : Tellan
Przeznaczenie czy przypadek?: Erin
.........................................................................
"One must feel chaos within, to gi­ve bir­th to a burning star"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Przyjaciel czy Wróg? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 1 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.