Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Wichry Północy -Prolog
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Wichry Północy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Nie Paź 02, 2005 23:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Hej poczekaj na mnie.
<Biegne za Aderusem i nie spuszczam z niego wzroku, aby go nie zgubić w tym zamieszaniu. W miare możliwości unikam walki, jeśli trafie na jakiegoś przeciwnika próbuje go wyminąć lub zrobić unki przed potencjalnymi atakami, jeśli jednak nie uda mi sie unkinąc walki to walcze>
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 00:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zamyślony patrzę jeszcze chwilę w horyzont i zbliżający się ląd. W pewnej chwili zamykam książkę, poprawiam płaszcz otulając się nim szczelniej i udaję się powoli w kierunku zejścia podpokładowego.
Muszę spakować jeszcze kilka rzeczy oraz uzupełnić dziennik. Zamyślony przemierzam pokład z myślą o czekających mnie jeszcze dziś rozmowach, spotkanich i konfrontacjach z ludźmi północy. W myślach powtarzam sobie wszystkie poszczególne elementy misji oraz możliwości jej przebiegu... Niepokój zastępuje coraz częściej ciekawość... Strach - słodycz tajemnicy...
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<wychodzę na pokład statku... rozglądam się chwilę i podchodzę do burty by się na niej oprzeć... patrzę na bezkresne morze, poprawiając szatę i płaszcz>

-Ciekawe ile jeszcze czasu zostało do końca rejsu. Hmm... gdzie się podziewa mój przełożony? Pewnie siedzi gdzieś z tym magiem...
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 19:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aderus, Kurt

Skręciliście w boczną uliczkę. Omijając główny plac biegniecie w kierunku bramy. Mijacie kolejne domy i w końcu waszym oczom ukazuje się brama. Jednakże wybiegając znów na główną ulicę wpadacie na trzech barbarzyńców. W swoich futrach wydają się nienaturalnie potężni, a ich gęste rudawe brody sprawiają że w waszych oczach wydają się jeszcze bardziej dzicy. Rzucili na was pełne nienawiści spojrzenia i z krzykiem rzucili się na was. Dwóch z nich jest uzbrojonych w miecze i tarcze. Trzeci trzyma oburącz długi, wąski topór.

Aderus: Uniknąłeś ciosu mieczem i chciałeś wyprowadzić swój atak, ale dostałeś tarczą w głowę i straciłeś przytomność...

Kurt: Odbiłeś cios miecza i uniknąłeś zamach długiego topora. Wyprowadziłeś celne cięcie w brzuch jednego z napastników i zamierzałeś już biec dalej, gdy kątem oka zobaczyłeś upadającego kowala. Sekunda wątpliwości i poczułeś na karku tępe uderzenie. Świat zawirował...

-------------------------------------------------------
Asten

Wyszedłeś z karczmy i starając się zachować spokój przyglądasz się zamieszaniu. Skrzywiłeś się na widok wyciąganej za włosy kobiety, ale nie miałeś czasu żeby jej pomóc. Dopadło ciebie dwóch najeźdźców. Uniknąłeś pierwszego ciosu, przepuszczając go za sobą i uderzyłeś drugiego w ramię. Twój miecz nie zdołał się jednak wbić zbyt głęboko. Próbowałeś poprawić cięcie, ale tym razem nie trafiłeś. Trafiła natomiast pięść przeciwnika, ogłuszając cię na moment. Próbowałeś jeszcze uderzyć na oślep, ale poczułeś jak coś zbija cię z nóg i upadłeś w piach, tracąc przytomność...

-----------------------------------------------------------------------------------
Statek płynie wzdłuż wysokiego klifu. Po prawej stronie rozciąga się naturalna przystań - miejsce gdzie okrutne morze wbiło się w ląd. Kupiecki frachtowiec bierze kurs na port. Klif ustępuje, a waszym oczom ukazuje się zbiorowisko chat. Kilkadziesiąt kominów skupionych przy pustym obecnie porcie. Widzicie kilkadziesiąt sylwetek biegających po deskach mola, szykujących się do przyjęcia statku.
Pogoda jeszcze wam sprzyja, ale już za kilka dni spadnie pierwszy śnieg...

-------------------------------------------------------
Marynarz

Mężczyzna którego obserwujesz, a który był przedmiotem twojej rozmowy z Hansem, oddala w stronę zejścia pod pokład. W tle słyszysz rozkazy bosmana i okrzyki marynarzy szykujących kotwicę. Wiesz, że statek długo tu nie zabawi, ze względu na zbliżające się opady śniegu.

-------------------------------------------------------
Otto

Kierujesz się pod pokład. Po drodze mijasz wysokiego mężczyznę z amuletem Morra, którego znasz jedynie z widzenia i dosyć dziwnego człowieka, który wpatruje się w ciebie. Zapewne marynarz sądząc po ubiorze. Chyba coś od ciebie chce.

-------------------------------------------------------
Holst

Wychodząc na pokład spotykasz swojego przełożonego. Zaczepia cię. Widzisz że wyrażnie mu się śpieszy.
- Holst zgłoś się do mnie jak opuścimy statek, muszę z tobą porozmawiać

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 20:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-Oczywiście... <szeptem do siebie> Moze nareszcie powie mi o co tutaj do cholery chodzi? Zwykła misja kupiecka wymaga kapłanów Morra? Coś mi tu śmierdzi... <dokańczam trochę głośniej, gotując ekwipunek i siebie do zejścia na ląd> Czas pokaże...
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 20:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Zastanawiam się co będzie dalej, czy się jeszcze obudzę, a jak tak to gdzie. Co ja sobie wyobrażałem pędząc na brame? Że nikt jej nie będzie pilnował, że nie postawią swoich najlepszych wojów przy bramie aby mieli baczenie na cały rozbój. Ale cóż innego było robić? Tyle razy powtarzałem wójtowi żeby wybudować drugie wyjście, którym można by było w razie kłopotów oddalić się w las. A teraz już za późno. Ale co to? Kogo widzą moje przymglone ciemnością oczy? Czyż to nie jest Rosanna? Słodka Rosanna, najpiękniejsza tancerka w Kislevie. Witaj słodziutka, napijesz się wina. Siadaj prosze jak ci się powodzi? Mówisz , że nie najlepiej, to tak jak mnie teraz...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 21:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<wokoło tylko ciemność, a w ciemności rozwarzania co teraz ze mną będzie, co ci barbrzyńcy ze mną zrobią, czy zabiją, czy też może zabiorą ze sobą, a może jeszcze coś innego. Ciągle tylko pytania lecz żadnych odpowiedzi, tylko pytania>
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Pon Paź 03, 2005 21:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Padam na ziemię. Ogarnia mnie ciemność...

Nagle budzę się w karczmie, chuczna zabawa otacza mnie, już po chwili zostałem wciągnięty w wir tańcza. Gra muzyka, panny wręcz uganiają się za mną... Cóż za raj... Nagle wszystko znika! Stoję w jakiś krzakach, ubrany jak szlachic, naprawdę bardzo ładnie. Jest piękna noc, to chyba ogród... Zaraz! Przecież to ogród moich rodziców! A co to? Ktoś ucieka przez okno! Przecież... Przecież to ja!

Następna scena widzę jak moi rodzice wysyłają po mnie jeźdzców na koniach... Ci jednak wogole nie przejęli się ich zadaniem i podąrzyli zupełnie inną ścieżką...
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 11:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aderus, Asten, Kurt

Budzicie się. Powoli wraca ostrość widzenia, a z nią świadomość tego że jesteście związani na pokładzie jakiejś łodzi. Rozpoznajecie wokół siebie kilka twarzy - mieszkańców "waszej" wioski. Przywitali was ponurym, pozbawionym nadziei spojrzeniem. Niebo jest jasne a słońce nie zdążyło się jeszcze podnieść ponad horyzont, ale chyba byliście nieprzytomni dłużej niż kilka godzin. Świadczy o tym brak waszej wyspy na horyzoncie. Za to na północno wschodniej części widnokręgu majaczą się wysokie klify obcego lądu.
Po pokładzie przechadza się strażnik. Po obu stronach łodzi siedzą wojownicy i rytmicznie ruszają ciężkimi wiosłami napędzając łódź.
Pierwszym waszym odruchem było sprawdzenie więzów, ale potem zorientowaliście się, że nie ma co liczyć na ucieczkę na morzu. A jeśli wierzyć słowom starszego, który siedzi obok was, ląd osiągniecie za niecałą godzinę... Starszy mówi także, że byliście nieprzytomni dwa dni i cudem wyratowali was od wyrzucenia za burtę...

--------------------------------------------------------
Statek wpłynął do portu, szorując burtą o deski mola. W ruch poszły liny, a marynarze przywiązali statek do pali, wystających z wody. Ponad wszystko wybił się dźwięk łańcucha szorującego o deski pokładu i głuchy odgłos uderzającej o dno kotwicy. Pasażerowie schodzą po pomoście na stały ląd. Powietrze wypełniają nowe zapachy, których brakowało w trzydniowej wyprawie

--------------------------------------------------------
Holst

Zszedłeś po pomoście. Niedaleko widzisz swojego przełożonego rozmawiającego z owym czarodziejem... Podchodząc słyszysz kawałek rozmowy:
<czarodziej>
- Nie... trzeba wymyślić coś innego. Jak będziemy kontynuować to plan się nie uda, a Elektor będzie niezadowolony.
<kapłan>
- Mnie to nie obchodzi, dostałem wyraźne polecenia. Chociaż... ale trudno je będzie obejść. Trzeba to zrobić wiarygodnie...
Na twój widok zmieniają temat...
- Tak pogoda nam tym razem dopisała... nie sądzisz Holst?

--------------------------------------------------------
Otto

Spakowałeś się i schodzisz teraz po pomoście. Widzisz swojego wykładowcę, Hansa, rozmawiającego z kapłanami Morra. Widzisz jak macha do ciebie zapraszająco.

--------------------------------------------------------
Marynarz

Nie miałeś na razie okazji, aby porozmawiać z nieznajomym. Minął cię i skierował się do swojej kajuty. Teraz jak statek przybił do brzegu opuszcza pokład. To ostatnia szansa, aby podjąć decyzję, bo kapitan nie będzie czekał długo z podniesieniem kotwicy...

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
orth
Admin Zamku
Admin Zamku


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1193
Skąd: Altdorf

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 13:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podchodzę do Hansa i kapłanów. Przedstawiam się kapłanom, lekko skinając głową.
- Otto Kessinger, adept akademii stołecznej. - Poczym odwracam się do wykładowcy:
- Tak proszę pana? Czy jestem teraz potrzebny?
_________________
Pozdrawiam i życzę wielu udanych sesji

www.drachenfels.pl :: www.40k.pl :: www.fabularny.net :: www.nudny.net :: www.samotnywilk.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ethereal
Landgraf
Landgraf


Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 2989
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<patrząc podejrzliwie na maga i przełożonego kapłana>
-Tak... biorąc pod uwagę że powinny już być zimowe mrozy, to pogoda jest znakomita na żeglowanie. W końcu Norska to mroźna kraina... <dokańczam cicho do siebie> lubię północne krainy.

<po słowach Otta, odpowiadam>
-Holst Volgen, kapłan Morra. <wystawiam rękę>
_________________
Ulfir Egillsson, Norsmen - Wichry Północy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3939
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 14:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<Myśle sobie: Dwa dni? Przecież dosatałem tarczą i to przez hełm jeszcze, a nie młotem bojowy. Ten wojownik się chyba z gigantem na łapy mocował.> <Ale sen miałem miły, chociaż tyle. Za godzinę brzeg, ciekawe co potem , pewnie roboty przymusowe albo niewolnictwo. >
<Powoli staram sie uwolnić z więzów, nie spieszy mi sie mam przecież godzinę. Rozglądam sie po całej łódce ,a potem mówie głośno:>
-Od dwóch dni nic nie jadłem, ale mnie ściska z głodu!!
<Po czym manifestuje to głośnym burczeniem w moim brzuchu. Zaczynam sobie śpiewać jak to kiedyś wraz z mym rodzicem czyniłem:>
- Oto nadjeżdża rycerz w srebro odziany... za nim powiewa sztandar w czarnego smoka zdobiony... Ratuje on niewiasty z kłopotów... by pomóc tobie zawsze jest gotów... Chłopom przegania z pól orki ... a kupcom ratuje cenne ich wisiorki...
_________________
Jestem mieczem i zbroją. Moja droga tam gdzie krew.

MG tu i tam ^^
#Sesja Przekleństwo Wzgórz Hager Gatz
#Sesja Miasto Darrow
#Sesja Wichry Aderus
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xsary
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 2039
Skąd: Nowa Sól

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 16:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy się budzę pierwsze co wydaję z siebie jęk bólu. 'Eee to i tak nie ma sensu, po co się uwalniać kiedy mogę uniknąć kłopotów na lądzie?' Więc nic nie robię ale gdy słyszę słowa o jedzeniu z kulturą mówię.

- Proszę nie wspominać teraz o żadnym kurwa jego mać posiłku bo mnie tu panowie szlak trafi... I tak wogole co ja tu robie?!
_________________
#Sesja Przyjaciel czy wróg? - Frank albo Fred


Ostatnio zmieniony przez Xsary dnia Wto Paź 04, 2005 22:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Nagash
Mod Cechu
Mod Cechu


Dołączył: 11 Lut 2005
Posty: 279
Skąd: Raszyn

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 21:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

<gdy wreszcie wstaje czuje pulsujący ból głowy, przymykam oczy i pytam>
-Czy ktoś mógłby mi łaskawie powiedzieć co sie tu dzieje? Cholera moja głowa!!!
_________________
#SESJA Wzgórza: Gottri Gortengrot ( Grot )
#SESJA Altdorf: Urgrim Drukenheim - gladiator
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jaracz
Markgraf
Markgraf


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 2221
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Paź 04, 2005 23:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aderus, Asten, Kurt

Krzyk przyciągnął uwagę przechadzającego się po pokładzie strażnika. Podszedł do was i uderzył Kurta wierzchem dłoni w twarz. Po chwili jednak wyciągnął z przewieszonej torby trzy zawiniątka i rzucił je wam na kolana. Ręce macie związane z przodu, więc możecie bez problemu po nie sięgacie. Materiał okazuje się być fragmentem ubrania, a zawartość suszonym mięsem.
- Masz Thrallu. Byleś się nie udławił...
Po raz pierwszy słyszycie z ust barbarzyńców reikspiel. Jednak głód przezycięża zdziwienie i zaczynacie pochłaniać "posiłek".
...
Łodzie zbliżają się do portu. Widzicie krzątających się na brzegu ludzi. Z kilkunastu kominów unosi się dym. Już tutaj czujecie zapach wędzonego mięsa. Widzicie także przycumowany do brzegu frachtowiec. Asten poznajesz barwy Marienburga na wywieszonej fladze. Niedaleko od portu widać sylwetki jeszcze dwóch okrętów stojących na kotwicy. Łodzie omijają deski mola i wpływają bezpośrednio na wąską plażę. Wojownicy wyskakują i prowadzą więżniów w stronę wioski.

--------------------------------------------------------
Otto, Holst, Marynarz

Widzicie jak długie łodzie dobijają po drugiej stronie portu do brzegu. Wojownicy, prowadząc związanych ludzi kierują się w stronę wsi.

--------------------------------------------------------
Otto, Holst

<Kapłan>
- Barabrzyństwo. Przecież oni...
<Czarodziej>
- Raczej tania siła robocza mój drogi przyjacielu. Pamiętaj, że dzisiaj przeżywa tylko najsilniejszy. Oczywiście nasze "cywilizowane" Imperium jest według ciebie pozbawione takich widoków...
<Kapłan>
- Myślę, że możemy to przedyskutować później Hans. Nasi uczniowie się niecierpliwią.
<Czarodziej>
- Racja. Przepraszam was najmocniej. A więc niezywkle się pewnie dziwujecie, pocóż przyjechaliśmy na te mroźne ostępy świata. <uśmiecha się> Otóż sprawa jest nadzwyczaj prosta. Moją misją jest wynegocjowanie, jak najlepszych warunków handlowych z Imperium. Oczywiście dwór ceszarza jest wypełniony po brzegi ludźmi wyszkolonymi do tego rodzaju zadań i powstaje pytanie... dlaczego mag? Otóż oprócz dopatrzenia umowy handlowej, musimy także wybadać nastroje tutaj panujące...
<Kapłan>
- Powiem krócej Hans, bo ty jak zwykle nudzisz. Misja handlowa to jedno, ale musimy wiedzieć z kim uzgadniać warunki. Doniesiono nam bowiem, że szykuje się bunt Jarlów, przeciwko królowi. Chcemy dowiedzieć się zatem jakie warunki zaproponuje nam król Ragnar i ewentualnie pokazać reszcie Norski imperialne poparcie dla jego osoby. Nasze funkcje są zatem bardzo symboliczne - Magia i Śmierć. Dwie potęgi rządzące tym światem. Zostaliśmy zatem wybrani.
<Czarodziej>
- Otto, twoim zadaniem będzie, po pierwsze - nie prowokować tutejszych ludzi. Po drugie wybadanie którzy z Jarlów są w stronnictwie prokrólewskim. Jest to dosyć delikatna misja, bo nikt nie chce pokazać reszcie świata słabości wywołanej zbliżającą się wojną domową. Znasz podstawy tutejszego języka, więc powinienneś sobie poradzić.
<Kapłan>
- W tym fjordzie odbędzie się spotkanie głównych wodzów Norski. To będzie doskonały moment na wykonanie waszej misji. My zajmiemy się rozmową z królem. Pytania?

_________________
#Przyjaciel czy Wróg => Alex Zir, człowiek, magister alchemik.
#Przekleństwo Wzgórz Hager => Brokk Imrakson, krasnolud
#Sylvania - Ziemia Przeklętych => Gerhard, człowiek
#Lily et Pique - Blaise Cillianmour, szlachcic
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum drachenfels.nazwa.pl/drachenfels/forum/ Strona Główna -> Wichry Północy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 15, 16, 17  Następny
Strona 2 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Wchodzę tam! - Mapy taktyczne do gier fabularnych.